niebieskakraina.laa.pl
Jun.pl - darmowe fora

Humor - HÓMOR :F

zielek - 2008-11-05, 14:54
Temat postu: HÓMOR :F
Pewne małżeństwo miało dwójkę dzieci: pesymistę i optymistę. Optymista cieszył się ze wszystkiego, a pesymista nie. Gdy nadeszły święta małżeństwo zaczęło zastanawiać się co im kupić pod choinkę. Zdecydowali, że pesymista dostanie kolejkę, a optymista końską kupe... . Gdy nadszedł ranek małżeństwo poszło sprawdzić czy podobały się prezenty.
- Co dostałeś?
- Jakąś tam głupią kolejkę - odpowiada pesymista.
- A Ty - rodzice pytają optymisty.
- Ja konika, ale mi uciekł.

Kierowca tira, jadący z prękością 200 km/h zobaczył przed sobą małego
wróbelka na wysokości twarzy. Jak mógł starał się go ominąć, ale przy tej
prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na
asfalt. Kierowca, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka.
Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z asfaltu. W domu
umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i wodę w miseczce.
Rano wróbelek ocknął się, popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie,popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
O kur..! Zabiłem go!

Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą!
Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoja przeszłościa, jesteś jedyna którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!

Emi - 2008-11-05, 19:16

Z wróbelkiem dobre :D

_______________________


Mówi wnuk do dziadka:
-Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, czatu ani gadu-gadu. Jak Ty w
ogóle babcie poznałeś?
-No jak nie było? Wszystko było - odpowiada dziadek
-Ale jak to?
-No przecież babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to
stałem na czatach, wychodziłem i z babcia gadu-gadu, a jakby nie komórka
to i Ciebie i Twojego ojca by nie było.

Boguś - 2008-11-06, 10:45

Coś na czasie moze najpierw :D :

Ile jąder ma nowy prezydent USA? Obama..

****

W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik.
Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę, albo koguta - zależy na co mial chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i zapytał:
-Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
Na co sprytny lisek odpowiedział:
-Nie!
A tak naprawdę, to był on.


*****

Przychodzi do mamy zaplakane dziecko i mowi:
-Emnmny-mny-mnę.
-A skad ja ci :) w lecie sanki wytrzasne!?

*****

Czterej faceci: slepy, gluchy, bez nog i garbaty wybrali sie do lasu. Nagle slepy mowi:
-Cos widze!
Gluchy:
-Cos slysze!
Bez nog:
-No to w nogi!
Garbaty:
-Juz sie spakowalem!

*****

Siedza dwie lodzie podwodne na drzewie i szydelkuja. Nagle jedna mowi:
-Patrz kon leci?! Ooo, a tam leci cale stado koni!
-Pewnie gdzies tu niedaleko maja gniazdo..

*****

Poszedl zajaczek po rozum do glowy. Idzie, idzie nagle patrzy: skrzypce! Podchodzi blizej, schyla sie, podnosi fortepian i mowi:
-Ale trąba jak organki!
Moral: nie noś prądu w wiaderku.
Moral z moralu: kto nosi prad w wiaderku, moze utopic sie w scyzoryku..

*****

Zajączek z jeżykiem spotkali się w lesie.
- Witaj zajączku.
- Witaj jeżyku.
I tak od słowa do słowa, jeżyk wyłapał w ryja..

*****

W samolocie lecą dwaj geje. Nagle jednemu z nich zachciało się teges...
- No dawaj Wacek nikt nie zauważy..
- Ale no co ty.. Tu jest pełno ludzi!!
- Nikt nie zauważy, zobaczysz.. Udowodnie Ci..
Wstał i głośno zapytał: - Przepraszam, czy ma ktoś długopis? Nikt nawet nie drgnął. Totalna olewa. Tym przekonał partnera i dawaj! Jazda na całego. Samolot wylądował. Wychodzą geje i reszta pasażerów. Na końcu powoli wysuwa się starszy, obrzygany facet. Pochodzi do niego stewardessa:
- Co się panu stało? Zrobiło się panu niedobrze?
- Tak - przytaknął słabym głosikiem.
- Nie mógł pan pójść do toalety?
- Zaajęta była...
- A nie mógł pan poprosić o torbę..?
- Taa. Jeden poprosił o długopis to go w dupe wyruchali..

*****

Przychodzi dziewczyna do spowiedzi.
- Grzeszę co noc - mówi do księdza.
- Ale jak? - pyta spowiednik.
- No.. rozbieram się... leżę naga... i tak wodzę paluszkiem...
- I co?! - pyta ksiądz.
- Najpierw piersi..., później schodzę niżej... niżej... niżej...najniżej...
- I co...?! I co dalej...?!
- I wydłubuję brud spomiędzy palców i wącham.

*****

Dwa misie budzą się ze snu. Jeden mówi do drugiego:
- chodź się pobzykamy
- zwariowałeś? jeszcze zajączek zobaczy i rozpowie wszystkim zwierzętom w lesie
- nie co Ty,nic nie będzie widział,no chodź
- dobra
Misie baraszukją. Nagle huk za oknem. Zając podglądał i spadł z pudełka.
- Ja pierdole,szybko! Łap zająca bo wszytkim rozpowie !
Zając spierdala najszybciej jak może, miś biegnie za nim. Zając daje susa w krzaki, misiu szybko łapie futrzaka,wyciąga z krzaków borsuka:
- Ty,:),borsuk,gadaj gdzie jest zając albo Ci morde sklepie!!!!
- nie wiem ! ale puść mnie :) Ty pedale jeden !

*****

Wypadek samochodowy.
Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a
policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
- No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobita nie
zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach..

******

- Jak gej symuluje orgazm?
- Wylewa jogurt na plecy.

*****

Pięciu pedałów siedzi w jacuzzi. Nagle na powierzchni pojawia się prezerwatywa. Na to odzywa się jeden z nich:
- Przyznać się, który pierdnął?!

*****

Co to jest PISIOR ? ???
PISIOR - to Prawo i Sprawiedliwość i Ojciec Rydzyk...

*****

>> Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci z zespołem downa, wchodzi
>> do
>> klasy, a pani pyta się dzieci:
>> - no kochani, kto to jest?
>> - ? ?????
>> - no przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
>>
>> - NOWY ! !!!

Żurek - 2008-11-06, 11:38

Proszę,ruski pływak
http://pl.youtube.com/watch?v=-R6BaDOtPfI
i ruscy bramkarze z klubu
http://pl.youtube.com/watch?v=tORC-HxwWmY

David - 2008-11-06, 11:57

Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana. Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
-Nie! Wiozłem :) most i mi się paliwo skończyło.

lucas99 - 2008-11-06, 18:09

Daj ten o jeżach.
David - 2008-11-07, 07:18

Piękny lipcowy dzień. Las, w lesie cisza. Słychać ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiegnie zajączek, sarenka, w tle słychać leniwe stukanie dzięcioła.
Po prostu sielanka, idylla.
Wtem z głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu. Widać, że jakiś tabun przebiega rozpędzony przez las. Zające uciekają do swych nor. Zwierzęta w popłochu uciekają. Tabun biegnie z wielką prędkością przetaczając się przez las, nic nie widać, pył i kurz wszystko zasłania.
Aż wreszcie tabun dobiega do leśnej polanki. Zatrzymuje się tam. Kurz powoli opada. I nagle okazuje się, że cała polanka jest wysłana...... jeżami. Cała polanka grafitowa. Wszystkie sapią i ciężko oddychają, są zmęczone. Tylko jeden jeż, który prowadził cały tabun lekko się uśmiecha ale cały czas próbuje złapać oddech. Oddycha, oddycha, myśli, i wreszcie w zachwycie:
- No :) - JAK KONIE................... lol
lol lol

lucas99 - 2008-11-07, 10:52

Piękny lol

Dzięki.

Weasel - 2008-11-07, 11:00

Bogusia kawały mnie roz*eb*ły :rotfl: Myszcz :D :rotfl:
Nocny68.5 - 2008-11-07, 11:09

Autostopowiczka łapie stopa.
Kierowca:
- Czy pani nie boi się tak podróżować, gwałcą, itd.?
- Eee, lepiej mieć 15 centymetrów w du*ie, niż 30 kilometrów w nogach.


Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
- Może pójdziemy do łóżka?
- Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
- Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
- Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
- Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,
procesja pogrzebowa idzie...


Rozmowa dwóch kumpli:
- Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
- Nie, a dlaczego?
- Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
- A drugi raz?
- To był Sagem.


Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża.
- Ech... przybyło mi zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś nijakie... Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, coś miłego!
- Wzrok masz dalej dobry!

Boguś - 2008-11-09, 15:24

Ciekawa obserwacja na łowickim niebie dziś kilka minut temu :D


Seba - 2008-11-13, 21:56

Kubuś Puchatek - PDG
http://www.youtube.com/watch?v=gxa4t39gTLM

David - 2008-11-14, 09:06

Ojciec postanowił że jego syn który wchodził już w dorosły wiek musi poczuć co to jest uprawiać seks z kobietą. Więc postanowił wysłać go do burdelu. Ojciec w domu tłumaczy synowi... Słuchaj, pieprz każdą którą dostaniesz, tylko za nic w świecie nie pieprz rudej. Na końcu ojciec drze się na całe mieszkanie: Matka! Dawaj pięćdziesiąt! Syn idzie się uczyć! Syn posłuchał rad ojca i poszedł. Gdy zaszedł otworzyła mu burdelmama i dała mu rudą. Nic na to syn nie powiedział i "wziął" rudą. Wraca do domu, ojciec patrzy na niego przeszywającym wzrokiem i mówi: Gacie w dół, ch.uj na stół. Syn wykonuje posłusznie polecenie ojca, a ojciec nachyla się i wącha jego faje. Podnosi głowę i mówi: Ruchałeś rudą! Później tłumaczy synkowi na nowo: Słuchaj, masz jeszcze jedną szansę, jak znowu pukniesz rudą nie jesteś moim synem. Możesz się nie pokazywać w domu. A następnie krzyknął: Matka! Dawaj sto! Syn idzie poprawiać! Więc poszedł do burdelu i jak to bywa... dostał rudą. Po numerku wraca upłakany do domu, i rozmyśla jakie to kary da mu ojciec. Lecz dostrzegł na polu pasącą się kozę i bez chwili namysłu postanowił na niej odreagować swój stres i ją "zaliczył". Mimo to wraca do domu smutny, a ojciec od progu krzyczy: Gacie w dół! Ch.uj na stół! Syn posłusznie wykonał polecenie ojca. Ojciec wącha... Po pewnym czasie szybko odrywa głowę od fajki syna i drze się na cały dom: Matka! Dawaj dwieście! Nowe ku.rwy w mieście!


Weasel - 2008-11-14, 09:08

:rotfl: :rotfl: :rotfl: ahahahhahahhaahaaaaa o kuzwa :evil:
Boguś - 2008-11-14, 09:24

Hahahaha dobre :D
Dylan - 2008-11-14, 10:35

Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
- Kto wczoraj pił?! - pyta.
Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi:
- Ja piłem.
- To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!



Czterech żołnierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, żeby
pójść do dowódcy i poprosić o przepustkę. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgodę na przepustkę. Dowódca mówi:
- Jeśli podsuniesz mi jakiś pomysł racjonalizatorski, to dostaniesz przepustkę.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi trawę. Macha kosą w dwie strony, ale kosi tylko w jedą. A jakby mu drugą kosę w drugą stronę przyczepić, to od razu by w dwie strony kosił!
Dostał przepustkę. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustkę i też słyszy warunek - podać pomysł racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski trawę kosi. Macha kosą tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze widły doczepić, to mógłby od razu to siano w kopki składać!
Ten również przepustkę dostał. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowiedź.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi trawę i składa siano w kopki. A jakby mu tak taczkę doczepić jeszcze, to i by zbierał od razu!
I ten dostał przepustkę. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego idź, pomyśl, a jak coś ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychodź.
Wyszedł wojak, stanął koło drzewa i drapie się w głowę... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z całym dziwacznym ustrojstwem - dwiema połączonymi kosami i doczepionymi widłami oraz z dowiązaną taczką - i uśmiechając się ironicznie mówi:
- Co, na przepustkę chce się iść?
- Taa...
- K*wa i trzeba pomysł racjonalizatorski wymyślić?
- Taa...
- Tak!? K*wa, latarkę mi do łba przymocuj! LATARKĘ!! To i, k*wa, w nocy będę mógł kosić!!



Bardzo pobożny człowiek co niedziele chodząc do kościoła rzucał 10zł żebrakowi.
Pewnego razu rzuca tylko 5zł. Żebrak na to:
- Co się stało? Dlaczego tylko piątka? Stracił pan pracę?
- Nie, wysłałem syna na studia.
- No, wszystko fanie, ale dlaczego moim kosztem?



Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja.
- Ale nikogo w domu nie ma!
- A kto odpowiada?
- Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
- A światło dlaczego się pali?
- No dobra, już gaszę.



UWAGA! Męski humor :]

Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do
Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
- Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem,
żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w
zimę na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę...
Po tygodniu przychodzi odpowiedź:
- Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera dupy...



Wędrujący turysta spotyka chłopa:
- Hej! Daleko do wsi? - woła do spotkanego.
- O, nie. Trzeba iść ścieżką prosto, potem skręcić w lewo, przejść przez pole konopi. Dalej będzie mówiąca rzeka...



Babice, nieopodal Lublina. Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę. Po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś ch*j ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ch*j, to znaczy konus jakiś...
Średni syn:
- Jak konus, to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa, to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu, pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch*j. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch*j, to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus, to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa, to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi, co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe, to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba będzie jednak oddać...

.:kołczu:. - 2008-11-14, 11:39

http://www.youtube.com/watch?v=tZ19IJk2mmI

Ta reklama jest niemozliwa :D :D hi hi hi

damian - 2008-11-14, 15:56

o żołnierzach kozak :evil:
David - 2008-11-15, 12:26

Czemu mężczyźni nie mają cellulitu?





















bo jest brzydki lol

Weasel - 2008-11-15, 12:30

Jak nie mają, jak mają :]
MEEF - 2008-11-15, 19:24













lol

Nocny68.5 - 2008-11-16, 13:18

Rozmawiają dwie znajome dziewczyny lubujące się w zaliczaniu nowych chłopaków.
- Ty Jola ale numer! Wczoraj byłam z tym Patrykiem... No wiesz ten wysoki!
- I co?
- Ty wiesz jakie on ma długie jaja!
- No! Już mi się obiły o uszy!


Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...


Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!

David - 2008-11-18, 13:06

narzekalnia .pl

Kolejka w kebabie. Kiedy kur.wa nie pójdę na kebab to jest tam od ch.uja ludzi. Jak przechodzę po prostu obok- pusto. Ale gdy się już wybiorę, zawsze kolejka aż na zewnątrz. Kur.wa. Dzisiaj myślę sobie. Zrobię ich w chu.ja, pójdę o 13.00. Ludzie są w pracy, dzieci w szkołach menele jeszcze śpią... Idę a tam już daleka widzę 15 metrową kolejkę... Kurw.a akurat maturzyści byli po egzaminie...

Radek. - 2008-11-18, 21:13








któż to taki, bliźniaki ?

David - 2008-11-18, 22:06

Wojtas i Czopka :]
Nocny68.5 - 2008-11-18, 22:58

Jest zamek, w zamku są 3 wampiry
kazdy z nich bardzo głodny, no a wiec pierwszy wampir schodzi po schodach i wylatuje z zamku , wraca po 40 min z zakrwawioną mordą.
człowiek sie go pyta: no pewnie najadłes sie co ?
on odpowiada: tak i to bardzo
no to 2 wampir robi to samo wraca za 20 min z zakrwawioną mordą
człowiek pyta: no pewnie najadles sie co ?
on odpowiada: tak i to bardzo
a wiec wylatuje 3 wampir i wraca po 10 sekundach z zakrwawioną mordą
czlowiek sie go pyta: uuu, tak szybko sie najadłes??
on odpowiada: Nie, ze schodow spadłem


Na lekcje przyszedł pan dyrektor aby zobaczyc jak sie sprawuje klasa usiadł w ostatniej lawce z Jasiem...
pani nauczycielka pisze zdanie na tablicy: Ala ma kota.
pan dyrektor przygląda sie nauczycielce, spodobała mu sie i mowi pod nosem podniecony: Ale ma dupe
pani mowi: jasiu przeczytaj zdanie
Jasio odpowiada: Ala ma dupe.
pani : Jasiu JEDYNKA ! !!
Jasio zły mowi do dyrektora: co glupcze podpowiadasz jak sam nie umiesz


W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada
młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona.
- Pomoże?
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.

zielek - 2008-11-18, 23:25


Nocny68.5 - 2008-11-19, 00:31

http://www.joemonster.org...iwego_mezczyzny
piotrek_m - 2008-11-19, 09:37

zielek68.5 napisał/a:
Obrazek


to powinno byc w sporty ekstremalne lol

Radek. - 2008-11-19, 23:31

Kod:
zalyszane z opowiadan:
do Deckarda, podczas grania live - laptop - podbil ktos w trakcie i spytal, czy moze sprawdzic w necie o ktorej ma pierwsze autobusy do domu;>

zielek - 2008-11-19, 23:45

O :) ! ahahahahahah
Radek. - 2008-11-20, 00:08

Kod:
warszawa ..
miejsce: [pomine nazwe bo wiem ze wlasciciel gdzies sie tu czai:D]

ktos mnie namowil na zagranie tam, lokal generalnie reklamowal sie jako "dobre miejsce dla wszystkich zmeczonych typowym warszawskim clubbingiem" ...

mial z gory powiedziane, ze mamy caly lineup .. ktory jest ulozony wedle gatunkow muzycznych ... tak wiec, zaczynalo sie od ambient/dubtechno, pozniej mialbyc minimal/tech-house a mialo sie skonczyc na ebm/elektro/elektroclash ... - czyli generalnie wszystko mialo isc w gore/ dynmiacznie i stylistycznie ..
oczywiscie pan to zaakceptowal dodajac iz swietny pomysl jest to ..
ok! ..
impreza sie zaczela ...
to co pamietam, to troche osob na sali, niektorzy sie bawili, niektorzy nie .. niewazne .. ale , co chwile latal dookola czlowiek .. generalnie niewiele do rasowego "pacha" mu brakowalo .. z pytaniem czy caly czas takie "Transy" beda lecialy ..

co stalo sie dalej ..

gdy gral moj kumpel, przylecial wlasciciel .. zamknal sie w miejscu gdzie stal glowny mixer, odlaczyl wszystko, odpalil swojego peceta i puscil w trakcie live'actu Michaela Jacksona ..

.. moze ktos z was mi to wytlumaczy ? :D .. co tam sie stalo ? .. bo ja do dzisiaj tego nie rozumiem ..

David - 2008-11-20, 13:50

Hitler do Żydów:
- Dzisiaj organizujemy wyścig. Ten, który dobiegnie pierwszy i ten, który dobiegnie ostatni zostanie zabity.
Żydzi radocha.
Hitler:
- Pierwsza dwójka na start.

MEEF - 2008-11-20, 13:51

Jasiu mówi do mamy:
- Mamo myślę, że wujek jest pedałem.
- Dlaczego tak sadzisz?
- Bo jak mu wczoraj loda robiłem, to miał kawałek gówna pod napletem

Przyjeżdża św. Mikołaj do Sudanu, patrzy na dzieci i pyta się:
- Co to dzieci takie chude?
- Bo nie jedzą - odpowiada ktoś.
- To nie będzie prezentów!

Szczyt chamstwa:
Zagłosować na pis i wyjechać z kraju

Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i
mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!

Nocny68.5 - 2008-11-20, 13:58

Jadą 2 blondynki rowerem. Nagle jedna zsiada i spuszcza powietrze z tylnego koła.
- Co ty robisz? - pyta ta druga
- No wiesz ja musze mieć troche niżej siodełko...
Więc ta 2 też zsiada, odkręca siodełko oraz kierownice i zamienia je miejscami.
- A ty co robisz?
- Zawracam, z taką Idiotką nie jade!

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać

Marlon - 2008-11-20, 14:00

Roi_Etik napisał/a:
Kod:

impreza sie zaczela ...
to co pamietam, to troche osob na sali, niektorzy sie bawili, niektorzy nie .. niewazne .. ale , co chwile latal dookola czlowiek .. generalnie niewiele do rasowego "pacha" mu brakowalo .. z pytaniem czy caly czas takie "Transy" beda lecialy ..

co stalo sie dalej ..

gdy gral moj kumpel, przylecial wlasciciel .. zamknal sie w miejscu gdzie stal glowny mixer, odlaczyl wszystko, odpalil swojego peceta i puscil w trakcie live'actu Michaela Jacksona .. ..


niechce mi sie juz tego szukac...ale apropo tego tematu na gronie to ktos napisal ze jak gral liva to po secie ktos do niego podszedl i zapytal czy on na gadu siedzial w tym czasie hi hi hi

Radek. - 2008-11-23, 20:44

http://hahau.pl/film-3225...dca-swiata.html

http://hahau.pl/film-338-...-akademiku.html


http://pl.youtube.com/watch?v=d5Zqm2fwHJg

Weasel - 2008-11-26, 09:32

Kolega dzwoni do kolegi:

- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!

- Ładne???

- Wypijemy, będzie ok...



Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych

psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają

wieczory w knajpie:

1) Nie mają kobiety

2) Mają kobietę



Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?

To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty

na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i

który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:

- Ty jesteś następna, grubasku...





Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są

świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwiemęża:

- Twoja rodzina?

- Tak, teściowie!





Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:

- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam

wspaniale.

- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.

- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty

zgadniesz, która jest moją wybranką.

- Niech i tak będzie.

Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie,

naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę

- To ta ruda pośrodku.

- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?

- Bo juz mnie wkurwia!



Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na

krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie -

koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.

Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów.Postanowili nic mu

nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o10 kg.

- Co jest, czemu nie chudniesz?

- Jakoś :) nie mam motywacji...







- Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.

- I co?

- Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.







Spotyka się dwóch mężów:

- Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?

- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...







Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się oknem

na czwartym piętrze:

- Urodziło się?

- Urodziło.

- A co: chłopiec czy dziewczynka?

- Chłopiec.

- A do kogo podobny?

Żona macha ręką:

- Nie znasz...



- jaka jest w Polsce kara za pedofilię?

- Przeniesienie do innej parafii!





Blondynka do swojego chłopaka:

- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?

- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała

David - 2008-11-26, 09:39

Znana dyskoteka w W-wawie.
Barman dał ogłoszenie, że szuka selekcjonera.
Dwa dni później do dyskoteki wchodzi Krzysiek - 1.60 w kapeluszu i straszne chuchro.
Podchodzi do bramana i mówi:
- Ja w sprawie tego ogłoszenia. Chcę zostać selekcjonerem.
Barman nie przestając wycierać szklanki rzucił na niego okiem i powiedział:
- Wypier***aj.
Krzysiek nie namyślając się długo rozejrzał się, podwinął rękawy i zaczął od tych przy drzwiach

Marlon - 2008-11-26, 09:51

chyba znam tego krzyska hahah ;)
zielek - 2008-11-26, 14:48

http://kabarety.tworzymyh...kmp_w_aucie.php lol
Nocny68.5 - 2008-11-26, 15:32

Był sobie facet, co miał córkę i bardzo ją chciał wydać za mąż. Aż w końcu napatoczył się taki jeden delikwent i ów ojciec powiada:
- Ożeń się z moją córką! To dobra dziewczyna, miła, szczera, dowcipna, wyrozumiała... I jaka piękna! A szparkę to ma jak 50 groszy... W zamian kupię ci wille i najnowszej klasy mercedesa...
Facet zachęcony i urzeczony jej atutami poprosił o rękę ową kobietę, ojciec kupił mu wille i mercedesa i wkrótce odbył się wystawny ślub. Po nocy poślubnej przybiega zięć do teścia i mówi:
- Tato! Mówiłeś, ze twoja córka ma pochwę jak 50 groszy! A ona ma dziurę jak 5 złotych!
- Synu! Kupiłem Ci wille?
- Kupiłeś tato....
- A kupiłem Ci mercedesa?
- Kupiłeś tato...
- No to co ty? Teraz się ze mną o 4.50 zł będziesz kłócił?

Na spacerniaku rozmawia dwóch osadzonych:
- Stefan, ależ u was w pawilonie wczoraj wrzaski były. Kto się tak darł?
- A zrobili my wczoraj taki skecz. Wzięli my jednego nowego, zdjęli my mu majtasy. Potem nagięli my gostka i przystawili jego pupę do celi pedałów -gwałcicieli. Drzwi leciutko uchylone...
- I co, młody się tak darł?
- Nie... Istotą skeczu jest szybkie zamknięcie drzwi w odpowiednim momencie.

Przychodzi adwokat do skazańca i mówi:
- Mam dwie wiadomości: dobrą i złą - którą pierwszą?
Więzień na to:
- Złą.
- Jutro będzie Pan stracony na krześle elektrycznym.
- A ta dobra wiadomość?
- Wynegocjowałem mniejsze napięcie.

dirty_milk - 2008-11-26, 15:41

http://img241.imageshack....45/10643vz1.jpg


hehehehe xD nie jedzcie :D

Nocny68.5 - 2008-11-26, 15:47

o kierwaa lol troche ochydne no ale lol
zielek - 2008-11-27, 13:58

Przychodzi facet do studia tatuażu:
- Chciałbym wytatuować sobie Ferrari na penisie.
Tatuażysta uśmiecha się pod nosem:
- Dla dziewczyny?
- Nie, dla chłopaka - odpowiada klient.
- Hmm... to w takim wypadku dorzucę panu gratis dwa traktory na
jądrach...
- A po cholerę mi tatuaż z traktorami na jajach? - pyta zdziwiony
klient.
- Na wypadek gdyby Ferrari utknęło w błocie..

David - 2008-11-27, 14:34

Gosć chciał rozweselić żonę przeżywajaca własnie TE DNI, zadając jej
pytanie:
- "Ile kobiet, ze stresem przedmiesiaczkowym, jest potrzebnych by
wymienić przepaloną żarówkę?"

Odpowiedz żony brzmiała:
- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w
tym domu, kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę!
Wy, mężczyzni byście się nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA!
Siedzielibyscie w ciemnosciach TRZY DNI, zanim byście zrozumieli co
K...A
jest nie tak! A jesli to już zrozumiecie, to nie jesteście w stanie
znaleźć w domu zapasowej żarówki, pomimo tego, że od 17 lat są ZAWSZE w tej samej szafce! A jeżeli już stałby się CUD i w jakis niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te
pierdolone żarówki, to przez dwa jebane dni problemem nie do pokonania
będzie POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i WYMIENIENIE tej PIERDOLONEJ ŻARÓWKI.
Kolejne DWA kurewskie dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego jebanego KRZESŁA
z powrotem na miejsce!
A w miejscu gdzie stało, i tak na podłodze zostanie pierdolony, PUSTY,
ZGNIECIONY KARTONIK po wkręconej, nowej żarówce, bo wy nigdy :) NIE POTRAFICIE po sobie posprzatać!
Gdyby nie my, to byscie do usranej smierci brnęli po pachy w smieciach,
i dopiero gdyby zginał wam PIERDOLONY PILOT OD TELEWIZORA,
zatrudnilibyscie pod hasłem: "AKCJA RATUNKOWA" cała pierdoloną armię do tego jebanego sprzatania! I TAK :) AŻ DO ZAJEBANIA!
CAŁE ŻYCIE Z KRETYNAMI lol lol

zielek - 2008-11-27, 16:44

Gość spóźnił się do kina. Seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie
widać. Podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta:
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 15 - pada krótka odpowiedź.
Idzie dalej.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 14.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 13.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 12.
I tak dalej, aż wreszcie...
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Tak, to pierwszy rząd! - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony.
- Bomba! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Nie, 15.
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Nie, 14.
- Przepraszam...
I tak dalej, aż...
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Tak, to pierwsze miejsce! - warczy zapytany.
Gość siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść gdy...
- Chce pan spróbować? - zwraca się grzecznie do sąsiada.
- Nie.
- A pan?
- Nie.
- A pana żona?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam. A pani chce?
- Nie!
- A może pan łysy chce spróbować?
- Nie!!!
Gość wciął chipsy i wyciąga colę. Niestety, na butelce jest kapsel...
- Ma pan otwieracz?
- Nie.
- A pan?
- Nie.
- A pana żona?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam. A pani ma?
- Nie!
- A może pan łysy ma otwieracz?
- Nie!!!
Jakoś jednak się uporał z kapslem, podnosi butelkę do ust, ale...
- Chce się Pan napić?
- Nie.
- A pan?
- Nie.
- A pana żona?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam. A pani chce?
- Nie!
- A może pan łysy chce się napić?
I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask:
- Łysy! :) ! PIJ!

Jezus wraz z Mojżeszem grają w golfa. Pierwsz uderza Jezus. Trafia w
piłeczkę, ale piłeczka ląduje na tafli jeziora pułapki. Jezus zdjął więc
buty wszedł na taflę i uderzył piłeczkę, która wpada prosto do dołka. Zjawia
się wówczas pewien staruszek i pyta się:
- Przepraszam bardzo panowie czy mógłbym zagrać z wami?
- Ależ oczywiście - odpowiada Jezus - będziesz, zaraz po Mojższeszu.
- Dziękuje - odpowiada staruszek i spokojnie czeka na swoją kolej.
No to teraz kolej na Mojżesza. Mojżesz przymierza i uderza. Trawia w
piłeczkę, ale ta ląduje na dnie jeziora pułapki. Mojżesz podchodzi więc do
jeziora, unosi ramiona do góry i wody rozstępują się. Mojżesz spokojnie
podchodzi do piłeczki uderza i trafia nią prosto do dołka.
- No teraz twoja kolej staruszku - mówi Mojżesz.
Staruszek przymierza i uderza. Trafia w piłeczkę jednak ta leci prosto do
jeziora, kiedy wyskakuje z niego ryba i połyka piłeczkę, w tym samym
momencie przelatywał akurat jakiś ptak i porwał rybę połykając ją. Nieopodal
jacyś kolesie wybrali się na polowanie i strzelali do kaczek jeden z nich
nie trafi w kaczkę ale w ów ptaka, który spadł na dół, a z brzucha wyleciała
mu piłeczka, która wpadła prosto do dołka. Mojżesz potrząsnął wówczas głową
i uderzył lekko Jezusa łokciem mówiąc mu na ucho:
- Ej, no, z twoim starym to taka gra

Siedzi dwóch żuli na ławeczce w parku, siedzą tak popijając coś tam z
gwinta.
W pewnym momencie jeden do drugiego:
- Co robisz w długi weekend? lol

Facet idze do wioski, ale sie zgubił. W pewnym momencie zauważa starszego
człowieka.
- Przepraszam, jak dojść do wioski?
- Idź prosto tą drogą. Gdy po prawej zauważysz pole konopi, przejdź przez
nie. Dalej będzie mówiąca rzeka...

Nocny68.5 - 2008-11-27, 18:25

<Kazim> Pamiętasz Prof. K....a od logiki?
<Bulio> a bo co?
<Kazim> kiedyś był równocześnie dziekanem i prorektorem, jako dziekan napisał podanie do prorektora(do siebie) o nowy sprzęt, jako prorektor dal odpowiedź - odmowną!
<Bulio> Pojechany typ, ale i tak jest spoko.

Weasel - 2008-12-02, 14:18

Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelką. Podniosła,
otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta: - Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek: - Nie, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający tylko
jedno życzenie.
Panienka bez wahania: - To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie.
Widzisz tą mapę? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą
walczyć, żeby Żydzi i Arabowie pokochali się między sobą i żeby
kochali Amerykanów i odwrotnie, i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i
harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi: - Kobieto bądź rozsądna, te kraje
się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja od 1000 lat siedzenia w
butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż
tak dobry.
Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne
życzenie..
Panienka pomyślała przez chwilę mówi: - No dobrze, przez całe życie
chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż.
Wiesz, takiego który będzie mnie kochał, szanował, bronił, dobrze
zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy
dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, był świetny w łóżku, wierny i
nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam
życzenie!
Duszek westchnął głęboko i powiedział: - Pokaż mi jeszcze raz tę
jeb*ną mapę...

:rotfl:

David - 2008-12-02, 14:28

Trzech facetów cale życie zbierało na wyjazd do Kenii, ale zbierali aż tak, że jedli suchy chleb popijając woda. No i w końcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mówi:


- Ej chłopaki, może napijemy się wódki drugi mówi:

- Ok, super!

A trzeci:

- Ku* wa ja całe życie prawie nic nie jem, nie pije po to, żebyśmy wyjechali! Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki!!! A wy wydajecie na wódkę? Ja się na to nie piszę! I obrażony poszedł spać. No, więc tych dwóch poszło, kupiło 2 flaszki, nachlali sie i wrócili do domu.

Rano wstają, patrzą- nie ma trzeciego! Wychodzą przed kwaterkę... Patrzą... A tam leży krokodyl - gruby, ogromny, piękny krokodyl z otwarta paszcza! Patrzą - a z tej paszczy wystaje głowa tego
trzeciego. Stoją tacy na***ani, jeden mówi:

- O staaaaaaarrrryyyyyy, na wóóóóóóódkę sęęępiłłłłłł, a kur.wa śpiwooorek toooo Lacosty lol lol lol

Nocny68.5 - 2008-12-02, 14:29

Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.
- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!


Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam...
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Ono do tej pory działa.

Radek. - 2008-12-07, 18:41

http://www.zedge.net/vide...f-viagra-video/
David - 2008-12-08, 23:26


szponek - 2008-12-09, 21:26

http://pl.youtube.com/wat...feature=related



:D

Dylan - 2008-12-10, 11:16

Do taksówki wsiada mocno podpity facet i mówi:
- Na dwooorzec główny, ale szyyybkoo!
- Ale my właśnie jesteśmy na dworcu! - protestujetaksówkarz.
- Maaasz tu 50 zł, a na drugi raz tak szybko nie jeździj!

Nocny68.5 - 2008-12-10, 14:35

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham

W zakonie siostra przełożona zwołuje zebranie i mówi:
- W zakonie był mężczyzna...
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi!
- Znaleziono prezerwatywę...
Wszystkie siostry:
- Oooh!
Jedna:
- Hihi !
- Była pęknięta...
Wszystkie siostry:
- Hihi !
Jedna:
- Oooh ! !!

David - 2008-12-12, 10:36

Co zrobiłby Martin Luther King gdyby był biały?


















Żył by


Marlon - 2008-12-12, 10:44

to śmieszne ma być ? ? ... :/
David - 2008-12-12, 10:45

jest cos takiego jak czarny humor :) ktory mnie smieszy i pewnie pare innych osob tez, a osobiscie nie mam nic do czarnych.
Seba - 2008-12-12, 10:49

to samo co kolega powyzej
Nocny68.5 - 2008-12-12, 12:16

Deszcz meteorytów. Obserwują zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła...

Facet dostał na urodziny papugę. Samotny. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, z resztą prezent... Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała: "Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga: "Czy mogę zapytać, co zrobił kurczak?"

David - 2008-12-14, 19:21

Siedzi 2 zydów w barze, a jeden kręci palcem w popielniczce, a ten drugi pyta;
- A co ty robisz??
- No... serfuje po naszej klasie! lol

lucas99 - 2008-12-14, 23:56

David napisał/a:
Ignoruj

David - 2008-12-14, 23:57

lol tak Lukaszu lol
lucas99 - 2008-12-15, 00:10

Tera ide spać ale do rana... popraw się lol :glaszcze: lol
David - 2008-12-15, 00:16

zagadeczka na dobranoc :D

Ginekolog grzebie w zupie,a powinien ?




Kucharz lol



spij dobrze Łukaszu lol

lucas99 - 2008-12-15, 00:20

spoko >>> to do tego 2go bo zagadka z dupy lol
lucas99 - 2008-12-15, 00:21

A no i wzajemnie :)
David - 2008-12-16, 10:33

Istnieją 4 stany pozycji materialnej mężczyzny:

1. Nie mam pracy, mam kobietę - najgorszy z możliwych, nie ma siana, a tu jeszcze trzeba wydawać na kobietę - jest to stan przejściowy, trwa krótko gdyż kobieta po pewnym czasie zrywa z osobnikiem bez pieniędzy.
2. Nie mam pracy, nie mam kobiety - stan średni, nie mamy za co żyć, obijamy się z kąta w kąt i tracimy życie, ale za to nikt nam nad głową nie pierdoli że tak jest źle.
3. Mam pracę, mam kobietę - ani dobrze, ani źle - niby zarabiamy, ale i tak wszystko wydajemy na kobietę - stan nazywany potocznie robieniem samego siebie w chuja.
4. Mam pracę, nie mam kobiety - stan idealny - pieniądze mamy dla siebie - a te suki mogą się tylko oblizać!


lol lol lol

$zpul@ - 2008-12-16, 15:31

Teraz bedzie dobre :D Autor pewnie wszystkim znany :D

REGULAMIN FORUM

1. Chcesz zmienić Nick? Napisz do Admina wiadomość z dokładnym loginem starego konta oraz z nazwą nowego. Jeżeli nie możesz zalogować się na stary nick: oznacza to, że zmiany już zostały dokonane (i należy się logować na nową nazwę).
2. Pamiętaj, że temat, który napisałeś, być może już istnieje na forum. Jeżeli powtórzysz jakiś temat: dostaniesz ostrzeżenie, a Twój post zostanie usunięty
3. Jeżeli napisałeś coś nieprawidłowo w poście lub, gdy chcesz dodać do niego nową myśl: użyj opcji `edytuj post`. Jeżeli zdarzy Ci się napisać post pod postem: zostanie on usunięty.
4. Nie kłócimy się, nikogo nie obrażamy, nie bluźnimy, (jeżeli już tak bardzo musimy - gwiazdkujemy słowa). Za złamanie przepisu otrzymasz ostrzeżenie.
5. Nie używamy CAPS LOCKA !
6. Nie piszemy krótkich, nic niewnoszących postów do tematu. Posty takie będą konsekwentnie usuwane i karane ostrzeżeniem
7. Za częste pisanie postów nie na temat i traktowanie niektórych tematów na forum jako "chat" dostaniesz ostrzeżenie (do tego typu rozmów służy shoutbox)
8. Jest to Forum klubowiczy, jeżeli się za takiego nie uważasz, jeżeli zamierzasz obrażać klub lub nie masz zamiaru przestrzegać reguł - nie zapisuj się i nie pisz. Oszczędź sobie wstydu i nie zachowuj się jak dziecko.
9. Dla testów: można reklamować inne imprezy. (ale Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania bez powiadomienia)
10. Piszemy tematy w stosownych działach. Tematy napisane w nieodpowiednim miejscu będą przenoszone lub usuwane, zależnie od jego wartości merytorycznej.
11. Czerwony kolor zarezerwowany dla adminów/moderatorów.
12. Posty, które zawierają w sobie same emotki będą nagradzane ostrzeżeniami
13. Nie cytujemy postów bezpośrednio poprzedzających naszą wypowiedź.
14. Za częste łamanie regulaminu i widocznym brakiem poprawy otrzymasz bana na 60 dni. To na pewno sporo czasu aby zapoznać się z regulaminem.
15. Zakaz zakładania i używania 2 kont.
16. Administrator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu oraz nadania nowych uprawnień użytkownikom jeśli będzie taka potrzeba.

REGULAMIN DZIAŁU NEWS I KLUBOWE IMPREZY

1. W dziale NEWS tematy będą tylko i wyłącznie w celach informacyjnych do czasu imprezy.
2. Tematy w dziale NEWS zostaną otwarte dopiero po imprezie i tam będzie można wpisywać oceny imprezy, wspomnienia, odczucia po imprezie itp.
3. Żadnych krótkich niewnoszących nic do tematu postów.
4. W celu potwierdzenia swojej obecności lub nieobecności na danej imprezie powstał nowy dział LISTA OBECNOŚCI, w którym tematy są identyczne jak w dziale News.
5. Wszelkie inne rzeczy związane z imprezą przed jej odbyciem się wpisujemy właśnie tam.
6. Jeżeli natomiast macie jakieś ciekawe informacje związane jest z daną imprezą lub dj-ami w line-upie prosimy o wpisanie ich w dziale LISTA OBECNOŚCI a z pewnością taki post zostanie przeniesiony do działu NEWS.
7. Po imprezie lista obecności trafia do śmietnika..

REGULAMIN GRUPY VIP

1. Minimum 1000 sensownych postów czyli 20 poziom HP
2. Umieszczać sensowne wypowiedzi wnoszące coś do danych tematów
3. Być znanym osobiście przez innych użytkowników forum m.in. należących do grupy VIP
4. W miarę możliwości często uczestniczyć w życiu forum i klubu
5. Wszelkie próby skłócenia forumowiczów lub robienia bałaganu wykluczają daną osobę na 3 miesiące z grupy VIP.
6. Brak ostrzeżeń za łamanie zasad na forum.
7. Brak podważania decyzji osób nadających status Vip'a
8. Dopuszcza się decyzję Administratora, którą to nada on status Vipa osobie niespełniającej powyższych warunków (wyjątkowe sytuacje)

REGULAMIN GRUPY RESPECT

1. Jest to grupa zamknięta do której należą osoby które zapisały się w szczególny sposób w klubie bądź na forum.
2. Do tej grupy równocześnie należą osoby pracujące w klubie.
3. Kandydatów do grupy wybiera się sporadycznie. Jest to swego rodzaju nagroda / wyróżnienie za zaangażowanie w sprawy klubu.

REGULAMIN GRUPY MEMBERS

1. Do grupy tej należą wieloletni klubowicze którzy na forum są rzadko. Odznacza ich wileloletnia podróż do Blue.
2. Są to użytkownicy, którzy wciąż goszczą w klubie bądź pojawiają się sporadycznie mimo upływu lat.
3. W niektórych przypadkach są to byli użytkownicy forum którzy utracili status VIP'a ze względu na rzadsze przebywanie na forum.
4. Kandydatów do tej grupy wybierają moderatorzy jednak ostateczny wybór zależy od Adminów forum.

iwonk4 - 2008-12-16, 17:56

jaka żenada ;] niech se w d.. wsadza tamte forum ;D

mozna by jakich palpitacji serca dostac piszac posta -> "zgodny z regulaminem czy nie? dodawac nie dodawac??????????"
oczywiscie po wczesniejszych paru dniach przemyśleń co dokładnie i w jakim szyku napisać i czy ma to odpowiednią jak na to forum wartość merytoryczną.

Żal żal żaaal.

Boguś - 2008-12-16, 22:38

http://www.sockandawe.com/ rzuc w busha butem :D
David - 2008-12-17, 09:43

widzieliście kiedyś samochód stevie'ego wondera ?

nie ?












on też nie

dirty_milk - 2008-12-17, 09:56

8. Dopuszcza się decyzję Administratora, którą to nada on status Vipa osobie niespełniającej powyższych warunków (wyjątkowe sytuacje)

nie mam wiecej pytan <sciana> :ban:

lucas99 - 2008-12-17, 10:12

http://www.youtube.com/watch?v=m5jxQekiet8

Wyrafinowany i inteligentny skecz lol

David - 2008-12-18, 09:08

Modlitwa kobiety:
Panie, proszę cię obdarz mnie mądroscią,
abym mogła zrozumieć swojego męża,
daj mi cierpliwość, abym mogła wytrzymać jego idiotyczne pomysły.
Proszę Cię, daj mi też miłość, bym mogła wszystko mu wybaczyć.
Tylko o siłę Cię nie proszę,
bo bym kur.wa huja zabiła! :]

zielek - 2008-12-18, 11:07

http://icemaiden.pinger.pl/p/1 bo to Polska lol
David - 2008-12-18, 12:47



2óch kozaków :F

zielek - 2008-12-18, 13:03

\o/ lol
lucas99 - 2008-12-18, 20:31

I do tego takie noworoczne... z fajerwerkami lol
szponek - 2008-12-20, 11:53

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, k^&%a, w koszyk...

Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyną. Chłopak namiętnie obmacuje jej plecy. Wreszcie dziewczyna się pyta:
- Co robisz?
- Szukam piersi.
- Piersi są z przodu.
- Tam już szukałem...

Idzie turysta i nagle widzi bace kucającego sobie w krzakach.
- Baco, co robicie?
- No srom, nie widzisz?
- A gacie?
- Łoo kur@#!!

Nocny68.5 - 2008-12-22, 00:01

Pani w szkole pyta dzieci - Kto kibicuje Wiśle Kraków ?
Na to wszyskie dzieci za wyjatkiem Jasia podnoszą ręce.
Z racji tej Jaś zostal zapytany komu kibicuje.
- Ja ? Legii Warszawa
- A czemu akurat im Jasiu - rzecze nauczycielka
- No bo kibicuje im mój tata, mama, brat wiec i ja tez
- Jasiu nie mozna wszystkiego powtarzac, gdyby Twoj tata był złodziejem, mama prostytuką a brat pedałem to co byś wtedy zrobil ?
- Kibicowałbym Wiśle !

David - 2008-12-22, 17:09



lol

zielek - 2008-12-23, 18:15

Pani pyta na lekcji uczniów:
- Gdybym umarła..... To co byście napisali na moim nagrobku?
Małgosia:
- Panie świeć nad jej duszą
Kazik
- Pokój jej duszy
Krysia:
- Spoczywaj w spokoju.
Podczas gdy dzieci odpowiadały to Jasio bawił się długopisem - rozkręcał go.. Nagle wypadła mu na podłogę sprężynka... Jasio wlazł pod ławkę i szuka...
Pani mówi:
- Wspaniale, bardzo dobrze... Czy może ktoś jeszcze chciałby powiedzieć co napisałby na moim nagrobku jakbym umarła?
I stało się ... W tym momencie Jasio znalazł sprężynkę i krzyknął:
- Ooooo tu k***o leżysz....

Nocny68.5 - 2008-12-24, 00:06

Jak zabić dwanaście much jednocześnie?




















uderzyć dziecko w etiopi patelnią w twarz

zielek - 2008-12-26, 11:31

Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję. Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej lol



Golgota, Jezus wisi na krzyżu. Piotr stoi pod górą i płacze.
Jezus mówi - Piotrze, podejdź do mnie.
Piotr zrywa się i biegnie w stronę Jezusa, jednak Rzymianie brutalnie go powstrzymują, rzucają na ziemię i kopią.
Jezus powtarza - Piotrze, podejdź do mnie.
Piotr wstaje i próbuje jeszcze raz. I tym razem zostaje pobity. Rzymianie łamią mu nos i parę żeber. Piotr pada na ziemię.
Jezus jeszcze raz powtarza - Piotrze, podejdź do mnie.
Piotr już ostatkami sił, dźwiga się na łokcie i czołga się pod górę. Rzymianie w końcu dają mu spokój. Piotr dociera do Jezusa, całuje jego stopy i mówi - Panie, jestem. Czego ode mnie żądasz?
A Jezus odpowiada - Patrz, stąd widać twój dom :mlotek: lol

Seba - 2008-12-30, 17:57

Mąż do żony:
- Co byś zrobiła gdybym powiedział, że wygrałem w totka?
- Zabrałabym połowę kasy i odeszła od Ciebie.
- To masz tu 7,50 i spier*alaj

szponek - 2008-12-30, 23:32

Szła dziewczynka i sie przewrocila.......
pedro - 2009-01-04, 20:16

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje wilk - stary zboczeniec i sie drze: - Ha, ha, Kapturku, nareszcie cie pocaluje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie calowal ! !! Kapturek patrzy na niego i mowi: - Chyba, kur*a, w koszyk... lol
Dylan - 2009-01-04, 22:08

<ZapraszmDoKina> witam ;)
<Angelika_Szukam> na jaki film idziemy?
<ZapraszmDoKina> ;)
<ZapraszmDoKina> a skąd wiesz że idziemy?
<Angelika_Szukam> sugeruje sie twoim nickiem
<ZapraszmDoKina> ale nie zapraszam każdej
<ZapraszmDoKina> tylko taką która mnie zainteresuje swoją osobą
<Angelika_Szukam> lubie się dużo ruchać
<ZapraszmDoKina> wlasnie mnie zainteresowalas swoją osobą

David - 2009-01-08, 12:16

W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
- Aniu, co robi twoj tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarka i zarabia 640zl.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zł miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama
pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz
budżet wynosi 9000 zł miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Zwisa mi to, przynajmniej żyjemy jak ludzie...

Nocny68.5 - 2009-01-08, 14:18

Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.

pedro - 2009-01-08, 22:11

Dwaj szkolni koledzy spotkali sie po latach. Chcac uczcic spotkanie kupili litr wodki i poszli do mieszkania jednego z nich. Po kilku kolejnych Franek proponuje: Moze twoja zona napije sie z nami? Czemu nie? Popros ja, jest w drugim pokoju. Po chwili Franek wraca zmieszany. Twoja zona jest calkiem naga! A co? Nie widziales golej baby? Ale ona jest z jakims facetem! Jego nie wolaj, on nie pije...
Dylan - 2009-01-09, 10:04

Ida dwa koty przez pustynię.
idą, i idą, i idą... I nagle jeden do drugiego:
- Kurnaa... Stary... Nie ogarniam tej kuwety...

David - 2009-01-09, 10:07


slyszalem u Łowców.B

krotkie ale miazga

David - 2009-01-09, 23:48

Jedzie sobie jasiu autobusem. Siedzi na pierwszym siedzeniu no i jak to jasiu, mamroci pod nosem swoje wywody:
- jakby moj tatuś był bykiem a mamusia krówką to ja bym był cielaczkiem.
Kierowce to trochę denerwowało ale nic, jedzie dalej. No i jasiu również dalej mówi:
- gdyby mój tatuś był knurem , a mamusia świnka to ja bym był prosiaczkiem.
Kierowce już coraz bardziej to denerwuje, ale nic jedzie dalej, no i jasiu dalej swoje.
- jakby mój tata był pieskiem a mama suką to ja bym był szczeniaczkiem.
W końcu kierowca nie wytrzymał i mówi do jasia:
- jakby twój ojciec był chu.jem a twoja matka kur.wą- jasiu przerywa
- to pewnie bym prowadził autobus

Nocny68.5 - 2009-01-10, 12:39

łahahah to go przygasił lol
David - 2009-01-13, 07:25

Zaraz na początku imprezy sylwestrowej w leśnej posiadłości nowobogackiej
rodziny, mała dziewczynka wyszła na spacer po zaśnieżonej i zamarzniętej
puszczy i zabłądziła.
Na szczęście i ta rodzinna historia zakończyła się dobrze..... Nikt bowiem nie
zauważył zniknięcia dziecka i zabawa trwała w najlepsze do samego końca.

Dylan - 2009-01-13, 08:19

zauwazylem ze David to lubi czarny humor :)
David - 2009-01-13, 08:30

Dylan Twoja spostrzegawczosc mnie zadziwia lol
Dylan - 2009-01-13, 11:23

Dzwoni facet na sekslinię. Słyszy w słuchawce ponętny głos:
- Cześć, kotku. Marzę o tobie, spełnię twoje każde życzenie...
- Każde?
- Taaak, każde...
- Dobra, to uważaj...
- Nie mogę się doczekać, cała drżę z podniecenia...
- Oddzwoń do mnie.


Pożar w mieszkaniu Joli Rutowicz:
- Oj, wszystko tak się pali, pali... Staniki się palą... Majteczki się palą... Gasić... Gasić... Wachlarzem gasić... Oj, nie pomaga... Keczupem gasić... Nie pomaga... Wódką... Oj! Jeszcze bardziej się pali! A, już pamiętam, woda... Ale nie pić, gasić, gasić... HURA!!! Zgasiłam! Ale jakie to wszystko mokre... Staniki mokre... Majteczki mokre... Wysuszyć... Trzeba wysuszyć... Gdzie te zapałki?...


Przychodzi lekarz do lekarza
- Słucham, co dolega?
- Rano mnie mdli, kręci mi się w głowie, zbiera na wymioty...
- To kac. Trzeba wziąć coś na kaca.
- Poważnie? Uff... to jednak dobrze powiedziałem tej pacjentce.


Przyszedł facet do firmy na rozmowę kwalifikacyjną. Firma poszukiwała menadżera.
Pokazuje szefowi firmy swoje dyplomy - magister finansów i zarządzania, ukończone kursy, zdobyte uprawnienia itp. Szef na to:
- Pięknie, pięknie. Właśnie tak wykształconej osoby potrzebuję. Będzie pan musiał wziąć na swoje barki najważniejszą kwestię w naszej firmie - finanse.
- Cóż, panie prezesie, z moim wykształceniem, to nie problem. Jeszcze tylko chciałbym się dowiedzieć ile będę zarabiał?
- Hmmm... W sumie posiada pan odpowiednie wykształcenie, jednak na początek, myślę, nie więcej niż 10 000 dolarów.
- Co? Ale skąd taka mała firma bierze środki, żeby płacić tak wysokie wynagrodzenia?
- Właśnie. To będzie pierwsze zadanie, z którym się pan zmierzy.


Szlak morski u wybrzeży Somali. Do olbrzymiego tankowca zbliża się wydrążona z pnia baobabu łódka. W środku czarnoskóry gość z łukiem przewieszonym przez plecy:
- Ej tam, na statku – krzyczy. – Macie natychmiast zebrać wszystkie pieniądze jakie posiadacie do jednej walizki i płynąć za mną.
Z jednego z bulajów wychyla się głowa w kapitańskiej czapce:
- Spier*alaj głupi czarnuchu – wrzeszczy.
Wioślarz wzdycha głęboko i mruczy pod nosem:
- Ku*wa, znowu nie wypaliło.


Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!

Motyl - 2009-01-13, 15:55

Przychodzą 3 facetki w podeszłym wieku na basen no i dochodzą do ratownikia i się pytają czy mogą popływać. Ratownik im odpowiada ze muszą najpierw pojedynczo pokazac czy w ogole potrafia.
Wskakuje pierwsza pływa pływa pływa no poporstu super no i ratownik kaze jej wyjsc z wody i sie pyta "gdzie sie pani tak pływać nauczyła?" na to kobieta"ja proszę pana byłam mistrzynią POlski w pływaniu" no i dostała pozwolenie na pływanie
Wchodzi druga do wody plywa plywa plywa no i jest jeszcze lepsza niz poprzednia ratownik kaze jej wyjsc z wody i zadaje to samo pytanie "a pani gdzie sie nauczyła tak fantastycznie plywać?" na to kobieta"ja proszę pana to byłam mistrzynią Europy w pływaniu" no dobra tez dostała pozwolenie i poszła dalej pływać
Wchodzi 3 i juz w ogole kompletnie wymiata no prawie jak delfin ratownik jest w szoku kaze jej wyjść i od razu mówi"Pani to na pewno byłą mistrzynią świata" na to kobieta <NIE PROSZĘPANA JA BYŁAM DZIWKĄ W WENECJI> :evil:

David - 2009-01-13, 15:55

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie.
Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do dom u, tylko poszedł z kumplami na piwo.
Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się pierdolenie! JA jestem w tym dom u panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne?
Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko.
I chu.j mnie obchodzi skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny.
No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No?! Kto?
- Zakład pogrzebowy skurwysynu!

zielek - 2009-01-13, 21:03

Do serwisu samochodowego weszła pewna pani i poprosiła o część 710.

Chwilowy moment konsternacji przerwał jeden z mechaników samochodowych, pytając:

- A co znaczy część 710?

Kobieta odpowiedziała:

- No wie pan, to taka mała część na samym środku silnika - gdzieś się zawieruszyła, więc potrzebuję nową.

Mechanik nie dawał za wygraną i pytał dalej:

- A do czego jest ona używana?

Kobieta odpowiedziała że nie ma pojęcia, ale pamięta dobrze że na samym środku silnika zawsze ją widziała. Mechanik podał kartkę papieru i ołówek, prosząc by pani narysowała jak ta konkretna część wygląda i wtedy może on będzie potrafił jej pomóc. Kobieta nakreślila około 6-centymetrowy okrąg, a następnie wpisała do niego 710. Acha, uśmiechnięty mechanik przytaknął głową - już wiem...


Zobacz część : http://www.likr.pl/tmp/710.jpg

Anusia23 - 2009-01-14, 08:46

dobre lol lol lol
Dylan - 2009-01-15, 09:46

Rozmowa między dwoma użytkownikami telefonów - jednym z nich jest użytkownik iPhone :)


1. Mam fajną fotkę, włącz bluetooth to Ci ją prześlę!

iPhone ma wprawdzie wbudowany bluetooth, ale nie można nim przesyłać plików na inny telefon. Służy tylko do zestawu słuchawkowego.

2. W takim razie prześlę Ci tą fotkę MMS. Zajebista, zobaczysz! Jaki masz numer ?

iPhone 3G nie ma funkcji Obsługi MMS

3. Wyślę Ci fajny sprośny SMS jaki dostałem od poznanej laski, ale proszę zaraz jak go przeczytasz wykasuj!!! Obiecujesz?

iPhone 3G nie ma opcji pojedynczego kasowania wiadomości. Użytkownik albo kasuje wszystkie wiadomości albo wcale.

4. Mam fajne dzwonki MP3 na różne okazje. Jak będziesz w domu przerzucisz je sobie kablem i ustawisz. Jak dzwoni Twoja dziewczyna, do wiadomości SMS...

iPhone 3G nie pozwala ustawić mp3 jako dzwonka. Ma wgrane tylko 20 dzwonków i tylko je można sobie ustawić, bo klient w Polsce nie ma sklepu aby kupić kolejne w sklepie iTunes.

5. Jak będziesz w domu coś Ci wyślę SMS-em. Tylko nie pokazuj żonie bo pomyśli, że ją zdradzasz.

iPhone 3G otrzymaną wiadomość wyświetla od razu całą na pulpicie bez pytania się o pozwolenie. Nie można tego wyłączyć, zatem lepiej nie zostawiać go na stole bo nigdy nie wiadomo.

6. Fajny ten Internet w telefonie. Weź zapisz te pliki video z tej strony zanim je usuną.

iPhone 3G nie pozwala zapisać innych plików z internetu jak tylko zdjęcia.

7. Pokaże Ci fajne stronki z animacjami i grami. Możesz w nie się bawić używając tylko przeglądarki!

iPhone 3G ma przeglądarkę Safari ale nie pozwala ona na oglądacie stron w formacie java ani flash. Wyskakuje błąd.

8. Wow zobacz! Weź to sfilmuj dla mnie, albo chociaż zrób zdjęcie ze zbliżeniem! Twój telefon taki wypas, pewnie ma dobry aparat!

iPhone 3G ma wbudowany aparat 2 Mega Pixele bez zoomu ani optycznego ani cyfrowego i lampy błyskowej. Nie pozwala również kręcić filmów video.

9. Dzisiaj dzwoniłem do Ciebie. Jak to do Ciebie nie dzwoniłem? Weź pokaż mi swoje połączenia przychodzące ! O widzisz jestem ? Jak to Ty do mnie ? Przecież to ja do Ciebie dzwoniłem!

iPhone 3G pokazuje wszystkie połączenia przychodzące i wychodzące razem w jednej liście. Trzeba głęboko wejść w opcje każdego połączenia, aby przekonać się jaki ono miało charakter.

10. Chwaliłeś się, że Twój telefon ma nawigację. Weź ją włącz, zobaczymy jak działa!

iPhone 3G ma wprawdzie nawigację, ale bez wgranych map i wszystkie pobiera z internetu. Zatem jeżeli Wasz kolega nie posiada akurat wykupionego pakietu internetowego z dużym limitem, nie będzie chciał jej włączyć.

11. Mogę się trochę dłużej pobawić Twoim telefonem ?

iPhone 3G ma baterie która przy stałym wykorzystywaniu jego funkcji wymaga ładowania go ok. raz na półtorej godziny, szczególnie jeżeli chodzi o filmy i nawigacje.


niech mi ktos teraz powie że iPhone jest fajny - najbardziej przereklamowany produkt na swiecie!! :)

lucas99 - 2009-01-15, 10:39

A teraz coś z zupełnie innej beczki lol

Monty Python - skecz o mechaniku rowerowym
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Dylan - 2009-01-19, 09:42

dla Davida... tylko nie jestempewien czy bylo czy nie


Żydzi proszą Hansa
-Hans zbuduj nam Dom!
-Hans zbuduj nam dom!
Hans mówi
-dobra ale jak którego w oknie zobaczę to zastrzelę
I Hans zbudował im szklarnie.


Znudzony brakiem rozrywki władca Chin, postanowił się rozerwać i
wypowiedzieć komuś wojnę, więc dzwoni do prezydenta USA i mówi:
- Słuchaj, stary, chcę ci w imieniu wielkich Chin wypowiedzieć wojnę!
Prezydent mając na względzie trwające działania wojenne w Iraku i
Afganistanie, dyplomatycznie odpowiada:
- Wiesz co? Nasze dwa wielkie narody nie powinny ze sobą walczyć,
prowadzimy wiele interesów, więc chyba to nie jest dobry pomysł.
Władca Chin zasmucił się, ale dzwoni z tą samą ofertą do Rosjan.
Putin znając siłę Chin jednak też odmawia, przypominając braterskie
stosunki, jakie łączą te dwa kraje. Wojowniczy boss kraju środka
nie rezygnuje jednak i dzwoni kolejno do Francji,Angli, Niemiec,
jednak wszyscy prezydenci stanowczo mu odmawiają. Wtedy gość wpada
na genialny pomysł:
- Zadzwonię do Polski, to wojowniczy naród, zawsze walczący,
mają wielkie doświadczenie w tej dziedzinie, tak Polska nie odmówi,
jestem tego pewien.
Bierze telefon i dzwoni do polskiego prezydenta, z propozycją wojny.
Prezydent wysłuchał go dokładnie i zadaje pytanie:
- Słuchaj, mistrzu, a powiedz ty mi, ilu was tam jest w tych Chinach?
- Półtora miliarda - pada radosna odpowiedź i w tym momencie następuje
dłuższa chwila ciszy. Zniecierpliwiony wódz Chińczyków pyta:
- I co, przestraszyłeś się?
- Nie - odpowiada prezydent - tylko się zastanawiam, gdzie my
was wszystkich pochowamy.

David - 2009-01-19, 09:43

Dylan znam kazdy kawal o zydach lol
$zpul@ - 2009-01-20, 11:11


Dylan - 2009-01-21, 09:25

poczytajcie robaczki, normalnie beka smiechu lol

http://www.joemonster.org...zony_na_poczcie

Weasel - 2009-01-21, 09:27

David napisał/a:
Dylan znam kazdy kawal o zydach lol


Najlepsze: Czemu Mojżesz przeprowadzał Żydów przez morze?
Bo się wstydził iść z nimi przez miasto :D

David - 2009-01-21, 09:32

nieee.... Czemu zydzi nie uczestniczyli w II Wojnie Swiatowej ? ... Bo wyjechali na obóz lol
zielek - 2009-01-21, 10:59

nieeee

jakie jest najpopularniejsze imie żydowskie

Dawid lol

David - 2009-01-21, 11:00

łahahahahahahaha
Dylan - 2009-01-21, 15:24








Narcyz - 2009-01-21, 19:19

o nie moge, jakie zdjecia buahahahaha, ale sie usmialem
Dylan - 2009-01-23, 08:26

<Kiddo> zaliczyłem filozofię!
<xxx> jakim cudem?
<Kiddo> no siadam a on do mnie: co stoi tam w rogu?
<Kiddo> mowie ze szafa a on: cos pan wie, 3...
<Kiddo> i wpisal mi 3 :D

David - 2009-01-23, 08:29

Jasiu sie pyta mamy :
-Mamo czy ja bylem adoptowany?
-Tak byles...ale Cie oddali

Dylan - 2009-01-23, 10:31

Koło Fortuny.

P: Jak się Pan nazywa?
Z: K jak Krzysztof...
P: Litery będzie Pan wybierał później, teraz proszę się przedstawić.
Z: K jak Krzysztof...
P: Proszę Pana...
Z: No dobrze... Krzysztof Kajak



Ostatnie zajęcia przed Bożym Narodzeniem.Facet wchodzi do sali i na wstępie:
-Proszę wyjąć kartki i długopisy. (Gość nigdy nie robił niezapowiedzianych kartkówek.)Na sali jęk i marudzenie, że "Psorze, to ostatnie zajęcia" itp.
-CISZA! (Zawsze był spokojny i miły-wszyscy w coraz większym szoku.)
-Proszę schować książki i zeszyty.
Jęk...(Zawsze mogły być na ławce!)
-Grupa pierwsza, grupa druga.
JĘĘĘK (Nigdy nie robił podziału na grupy.) Wszyscy mogiła, załamani, dziękujemy w duchu gościowi za "prezencik" na święta...
Gość zaczyna dyktować pytania:
-Grupa pierwsza rysuje Mikołaja, grupa druga choinkę.


Kumpel pojechał na wieś i trafił na imprę w przysłowiowej remizie.
Spodobała mu się jakaś panna, więc podchodzi i pyta:
-zatańczymy?
a panienka na to:
-nie chulom bo mie szłapy bolo.
Konsternacja, kumpel odchodzi. Wtem spostrzega kolejną sztukę...
Ponieważ nauka nie poszła w las, zagadnął:
-pochulosz?
a na to panna:
-spadaj wieśniaku!!!


Zasłyszane na dyskotece:
on: zatańczysz?
ona: nie.
on: to po h*j tu przyszłaś?



Od przeczkola do Opola

Prowadzacy: z kim przyjechales?
Dziecko: z mama i tata
Prowadzacy: a kto cie w domu oglada?
Dziecko: babcia i piesek
Prowadzacy: a jak ma piesek na imie?
Dziecko:Burek, ale tato mowi na niego jebany sierściuch


Jakis tam wykład:
Był sobie profesor, ktory nie mial dloni i poslugiwal sie proteza. Pierwszy wyklad tradycyjnie zaczynal kuracja wstrzasowa.
- Przywitajcie sie, ja nie mam czasu.
I rzucal reke z plastiku w tlum.
Uniwersytet Opolski


Był sobie koleś dla którego nie dało się dociąć, zawsze miał jakiś tekst w zanadrzu. Wszedł sobie kiedyś w swoim mieście i zobaczył dziewczynę która jadła loda(bez skojażeń), wiec on musiał coś powiedzieć:
-Daj polizać.
-Nie chce mi się majtek zdejmować - odrzekła mu na to
W tym momeńcie chłopak nie wiedział co ma powiedzieć, tak jakby mu się wszystkie teksty skończyły.


Warszawa - Żeran. Zajezdnia tramwajowa. Tramwaj nr. 18. Kilka przystanków dalej wsiada żul i żulowa już niezle wstawieni z rana, facet siada a baba stoi obok niego, nagle ten gada: czego tak stoisz? siadaj, ona: cicho bo mysle, tramwaj rusza a baba się przewraca, facet: to zes kur.a wymyśliła… caly tramwaj smiech, niezla pobudka


Facet w wielkim markecie kupil mrozonego kurczaka, pewnie pochodzil miedzy polkami jeszcze z pol godziny wiec miesko zaczelo sie powoli rozmrazac. Akurat stalam za nim w kolejce. Wyklada koles zakupy na tasme, a z owego nieszczesnego kurczaka zaczela ciec struzka wody. Kasjerka przez mikrofon (na caly sklep): pani ze srodkami chemicznymi proszona do kasy nr 13, panu z ptaka pocieklo!"
caly sklep, lekko kilkaset osob, smialo sie do rozpuku...

Anusia23 - 2009-01-23, 11:19

Dylan napisał/a:



Zasłyszane na dyskotece:
on: zatańczysz?
ona: nie.
on: to po h*j tu przyszłaś?




ten dobry, reszta do bani :)

David - 2009-01-23, 11:25

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka ! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy ! Chłopczyk
ponownie kręci głową i przyspiesza kroku .... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...
- No nie bądź taki ... wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !
- chłopiec nie wytrzymał....Odpierdol się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć lol lol

Seba - 2009-01-24, 16:17


David - 2009-01-25, 09:10



hahahahaah lol

damian - 2009-01-25, 11:05

ahahahaaaa kozak
lucas99 - 2009-01-25, 11:44

Sierściuch jeb*ny lol
David - 2009-01-26, 10:05

Otóż pewnego czasu diabeł zaczął się nudzić w pracy, po prostu spowszedniała mu ta robota. Jednego dnia wpadł na wyśmienity pomysł. Od czasu do czasu będzie urządzał sobie igrzyska dla rozrywki, i jak pomyślał tak zrobił. Przed wejściem do piekieł stało w poczekalni 3 gości polak niemiec i rusek. Diabeł pomyślał że będzie świetna zabawa, chciał zacząć od teleturnieju więc zadaje pytanie niemcowi: Ty niemiec słuchaj no powiedz mi jakąś liczbę, ale taką zaje**ście dużą a jak ja nie będę wiedział ile to jest to jesteś wolny. Niemiec tak myśli i mówi - setki milionów. Na to diabeł się śmieje i odpowiada ale się wysiliłeś niemiec wiesz odpadasz. Przyszła kolej na ruska diabeł mówi: ty rusek szwab nie wiedział to dla ciebie to samo pytanie. Rusek myśli intensywnie i mówi bilion bilionów. I ta sama sytuacja diabeł się śmieje mówiąc że wie ile to jest. Przyszła kolej na polaka diabeł do niego ty polak i dla ciebie jeszcze raz to samo dawaj! Polak tak chwilkę pomyślał i mówi "w ch*j" Diabeł się speszył i zaczerwienił myśli sobie kurde nigdy nie przegrałem żadnego zakładu. Mówi do polaka ty poczekaj tu chwilę zaraz wracam. Chciał się kogoś spytać ile to jest. W tym celu szybciutko odwiedził ziemię patrzy i widzi żula pod sklepem. Mówi kurde chodź no jak mi coś powiesz to kupię ci wino. Żul podchodzi a diabeł do niego ile to jest w ch*j. A żul na to łapię diabła za ramię odwracają się w drugą stronę od sklepu i mówi. Ty diabeł widzisz tamtą latarnię? Diabeł no widzę. A żul no to w ch.uj to jest jak stąd do tej latarni i jeszcze w pizdu... lol lol lol
lord=alkaline - 2009-01-26, 13:25

<madzia>a nic kompletnie nie pamietasz?
<rafik>zero
<madzia>a na balkonie co mi robiles tez nie? lol
<rafik>..bylismy na balkonie?
<rafik>ja..
<rafik>z toba!!
<madzia>tak
<rafik>mam nadzieje ze nie sami
<madzia>wlasnie ze sami..
<rafik>osz :)
<madzia>mówiłam do ciebie, prestan bo jutro nic nie bedziesz pamietał
<rafik>no i miałas racje nic :) nie pamietam
<rafik>i troche sie tego boje
<madzia>na prawde, chcesz to wiedziec?
<rafik>taaaaaaaaaaaaaaaaaak
<rafik>pisz bo ocipieje
<madzia>złapałeś mnie za tyłek przyciągnałeś do siebie i zaczaleś całować
<madzia>jestes??
<rafik>...
<rafik>to dlatego rzygałem..

a ten mrowkojad to chyba kozak z Ogniem imieczem;]

debol - 2009-01-26, 18:11

Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napier.dala krokodyla po głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach napier.dalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do publiki i pyta:
- Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
- Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...

David - 2009-01-27, 09:44

Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie. publika szaleje:
- Jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!
No to zaśpiewała.
Skończyła, a publika:
- Jeszcze raz!
No i tak trzeci, czwarty piąty... dziewiąty raz...
W końcu Mandaryna już zrezygnowana do publiczności:
- Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność:
- Śpiewaj kurvo aż się nauczysz! lol

Spotyka się dwóch homosiów:
- Co słychać?
- Zwolnili mnie z roboty.
- Gdzie tyrałeś?
- W banku spermy.
- A za co cię wywalili?
- Piłem w pracy. lol


ahahahaha

damian - 2009-01-27, 09:52

Środek nocy, wchodzi pijany mąż ze świnią pod pachą. Drzwi otwiera mu żona. Na to mąż:
-Widzisz kochanie? To jest ta świnia, z którą Cię zdradzam...
Na to żona:
-Ależ najdroższy, ja tylko żartowałam...
-Zamknij się, nie do ciebie mówię!


Mówi żona do męża:
-Kochanie poszczęściło mi się! Idę dzisiaj do sklepu patrze a ktoś zapomniał pantofelków przymieżam.. mój rozmiar!
-Ta.. poszcześciło ci się...
Nastepnego dnia żona mówi:
-Ja to mam szczęście wiesz? patrze a na dworzu na chodniku leży futro z norek! przymieżam... mój rozmiar!
-ty to masz szczeście! Ja włożyłem rękę wczoraj pod poduszkę, patrze bokserki! Przymierzam.. i ch***a nie mój rozmiar!


Na przesłuchaniu policjant mówi
- To niech pan opowie jak to było
- No kazali mi się oprzeć o maskę samochodu i wypiąć
- Napastowali pana?
- Nie..na sucho pojechali.

Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
obciągnięcie dłonią - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
- To ty obciągasz ręką?
- Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
- To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem

debol - 2009-01-27, 18:00

W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się,
złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go pier..dolnę....

Nocny68.5 - 2009-01-27, 20:26

Starszy pan stwierdził ze jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, do cholery, pięć razy Ci powtarzam!


Pracuje na stacji benzynowej na noce. Zaczalem zmiane,nuda jak (...). Nagle wchodzi koles w czarnym garniturze,czarna koszula, laczki, z neseserem w rece. Bierze jakies wino i zastanawia sie nad wyborem prezerwatyw.Bierze Durexy Extra Safe,podchodzi do kasy w milczeniu, wyciaga stowke, kadzie na ladzie. Daje mu reszte, a tu nagle wpada taka siedemnastka i wola:
"Prosze ksiedza jeszcze chipsy"`


Złote usta naszych komentatorów :
*Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa.
*Ciągnij Olu, ciągnij Oleńko....
*Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.
*Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym
czasie i właściwie zupełnie niepotrzebnie.
*W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.
*F i limonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.
*No...motywację ręczną zastosował przez klepanie.
*Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.
*Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki wciągała.
*Świderski nawet gdyby się rozmnożył to nic nie pomoże, gdy go koledzy
nie pokryją.
*Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch powietrza.
*Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem
do przodu.
*A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii.
*A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.
*Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków.
*Przepraszam, że państwa zanudzam, ale to będzie ciekawe.
*Chinki z Hong Kongu będą grały przeciwko Chinkom z Polski ? ciekawe, które Chinki wygrają?
* mecz siatkówki: tak, tak, pięknie dograł Ignaczak do Zagumnego, Zagumny na skrzydło do Wlazłego i?.gooool ? cudownie!

Dylan - 2009-01-28, 09:49

rozwalaja mnie te teksty :D

http://www.joemonster.org...y_na_poczcie_II

David - 2009-01-28, 13:36




lucas99 - 2009-01-28, 20:28

Wyborne! hahaha
David - 2009-01-28, 22:48






ahahhaaha lol

$zpul@ - 2009-01-29, 12:32

Haaaaaaaaaaahaaaaaaaaaaaa tem koles w dresie mnie rozjebal :D
Nocny68.5 - 2009-01-29, 19:14

http://pl.youtube.com/watch?v=k9uffzypb_0

http://pl.youtube.com/wat...feature=channel

http://pl.youtube.com/wat...feature=channel

szponek - 2009-01-29, 19:50

nie no Dawid rozjebales mnie tym dresem..... :D :D
damian - 2009-01-29, 21:00

ten z egzaminem też kozak :D
i gdzie Ty to znajdujesz :hahaha:

BAY2 - 2009-01-29, 22:21

hahah kolo w dresiku wymiata buhhaaaaha :P
damian - 2009-01-30, 22:48

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
-Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
-Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
-Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
-Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
-A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda...


Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który
bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudelko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna
blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga dosypialni. Jeden,
dwa...pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
- To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
- Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryture. W końcu mąż mi doradził: Pierdol go - daj mu dychę!
A posiłek sama wymyśliłam...


Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego...

David - 2009-02-02, 23:51




ahahahahaha

David - 2009-02-03, 11:34



:hahaha:

debol - 2009-02-03, 19:46

David MISTRZ!!
lucas99 - 2009-02-03, 20:47

No no... obym o żydach już nie słuchał lol
David - 2009-02-04, 07:02






:haha:

lucas99 - 2009-02-04, 10:26



hahaha Długo się nie może znudzić.

karton - 2009-02-05, 15:18




To dzieło Gośki

Radek. - 2009-02-05, 21:09


zielek - 2009-02-05, 22:34


damian - 2009-02-05, 22:38

Rodzinka je spokojnie obiadek, aż tu nagle wpada Jasiu i krzyczy:
- Mamo, babciu, siostro! Tatuś się powiesił na poddaszu!
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędzą po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
- Prima aprilis...
No to wszyscy wielkie - UFFFFF.
A Jasiu kończy:
- ...bo w piwnicy.

zielek - 2009-02-05, 22:42

dobre lol
szponek - 2009-02-06, 01:30

Wchodzi facet do warzywniaka i pyta się sprzedawczyni
- To takie zielone, owalne, włochate to co to jest
- a to kiwi
- To poproszę 1 kilogram i proszę zapakować każde oddzielnie , a
jeszcze to takie ciemne, niebieskawe , okrągłe to co ?
- a to śliwki proszę pana
- To zważy Pani 3 kilo i proszę każdą zapakować osobno , a jeszcze to
takie czerwone , okrągłe to co to jest ?
- wiśnie proszę Pana
- To poproszę 5 kilo i zapakuje Pani każdą oddzielnie, aha a to takie
małe czarne to co to ?

- a to mak ale k**wa nie na sprzedaż ! !!

Dylan - 2009-02-06, 08:50

<wielmorznik> Witam mam pytanie do państwa mianowicie posiadam w domu dysk twardy, dvd, cd obudowe do kompa głóśnik monitor crt karte graficznom kable. Mam pytanie czy da się z teggo złożyć komputer tak aby odpalił? mam jeszcze jedno pytanie czy da się te przedmioty tak zmniejszyć żeby powstał laptop czekam na odpowiedz (proszę nie mówić że to głupi pomysł) chyba wiem jak przerobić obudowe na mniejsza a reszta?


<pablo> elo co robicie?
<matt> gramy
<pablo> zjebać wam humor chłopaki?
<ex> dawaj
<matt> proboj
<ern> :D
<pablo> a wiec Mariolka jest w ciazy
<pablo> a ponoc wasza trojeczka ja przeruchala na imprezie
<pablo> a ja dziekuje Bogu że byłem struty :)
<ex> o :) !
<ern> ...
<pablo> miłego dnia ;*


Politechnika Śląska:
Analiza matematyczna dr C.
Po kartkówce: W zwszłym tygodniu myślałem, że osiągneliśmy dno, ale dziś ktoś zapukał od spodu.

David - 2009-02-06, 09:48

Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknął drzwi i na całe gardło z progu krzyczy:
- Przyszłeeeeeemm!
Ostrym kopem zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad podeszwy, pada na podłogę. Silnie klnąc pod nosem, i czepiając się rękoma ścian, przechodzi do kuchni,gdzie wywraca stół, taborety i rozbija kilka talerzy i kubkow.
- Kuu**wa przyszłemmmm!
Następnie przechodzi do pokoju, zrzuca z półek wszystkie książki, wywraca telewizor, rozbija kryształową wazę. I znowu na całe gardło:
- W domuu jestemmm! Przyszłeeeeem! Kuuuu***waaaaa!
Przechodzi do sypialni, zrywa z łóżka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami.
- Przyszłłeeemm... W domuuu jeestemmm kuu*waa!
Nareszcie opadłszy z sił, pada plecami na łóżko i wzdycha:
- Jak to zaj**biście być kawalerem... lol

Dylan - 2009-02-06, 11:18

Nedawno znajoma ginakolog w moim mieście opowiedziała mi,że przyszła do niej 14 - letnia gimnazjalistka w ciąży. A dialog mniej więcej wyglądał tak:
- Co teraz mam z tym zrobić?
- Z czym moja droga?
- Niech Pani z tym coś zrobi ! !!!
- Musze porozmawiac z Twoją mamą. Gdzie ona?
- W domu. Kazała m tu przyjść i zrobć porządek!
- W takim razie powiedz mi, gdzie ojciec dziecka. Skąd ta wczesna ciąża? Postaram się Ci pomóc.
- Brzuch mam ze słoneczka!
- Nie rozumiem. Ale dmyślam się,że spotkałas się ze swoim chłopakiem w restauracji "Słoneczna"?
- Nie! To wszystko przez słoneczko.
- ? ??
- To taka zabawa gimnazjalistów.
- Możesz mi ją wytłumaczyć?
- Najpierw pijemy po 2 puszki piwa. Potem dziewczyny kładą się na podłodze głowami do siebie, tworząc słoneczko. Chłopacy kolejno odbywają stosunek z każdą z nich. Kto pierwszy się zmęczy, ten odpada. Fajnie! Tylko teraz ten brzuch!

David - 2009-02-08, 16:12

Miejski autobus. Nastolatek do kaszlacej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
Przeciez zakaszlalam a nie kichnelam, chlopcze - odpowiada staruszka.
- Dla mnie babcia mogla sie i chujem zadlawic - harcerz grzeczny musi byc i basta!!

David - 2009-02-09, 07:39

Żona do męża:
- Tobie to wszystko się kojarzy z seksem...
- Nieprawda... Ty nie... lol

Nocny68.5 - 2009-02-09, 23:34

http://portal.plocman.pl/?option=akt&id=4919
Dylan - 2009-02-11, 09:26

Złapali Indianie białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika
i poszli się naradzić, co z nim zrobić. Siedzi sobie biedak przy palu i
myśli:
- Co tu zrobić? Niestety, mam przerąbane. Mam najbardziej przerąbane jak tylko sobie można sobie wyobrazić.
Nagle w chmurach zrobił się niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, ale nieoślepiające światło i usłyszał głos potężny, ale nieogłuszający, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząśnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował głos
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy Głos z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przerąbane...

lol

zielek - 2009-02-12, 16:28



zawsze jak to widze to lol

Dylan - 2009-02-16, 14:45

Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej spasiona mysz. W jednej łapie trzyma potężny kawał żółtego sera, drugą ciągnie za sobą wielkie pęto kiełbasy.
Idzie do pokoju skąd rozlega się chrapanie gospodarzy i taszczy to żarcie przez środek izby w stronę wejścia do swej norki. Tuż przed nim dostrzega pułapkę na myszy a w niej malutki kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem: – Jak dzieci, kurde, jak dzieci…

szponek - 2009-02-16, 22:54

http://www.youtube.com/wa...feature=related
.
.
:D

Dylan - 2009-02-17, 08:01

<konsultantka_orange> jeśli przedłuży pan umowę dostanie pan jeden darmowy numer i dodatkowe 200 smsów miesięcznie.
<konsultantka_orange> czy jest pan zainteresowany ofertą?
<klient> a po ile jest u was samsung soul?
<konsultantka_orange> ten telefon kosztuje 1299 zł i trzeba podpisać umowę na 2 lata.
<klient> ile?! przecież go można kupić za 850 w media.
<konsultantka_orange> no tak ale to u nas to jest promocja!


<Johnny> moja doktor rox
<Johnny> bez kitu nie zamienie jej na zadna inna :D
<Johnny> zryła mi banie
<Johnny> wchodze do niej
<Johnny> ta mnie osłuchała
<Johnny> i do mnie
<Johnny> z tekstem:
<Johnny> ludzie przychodzą gorączki 67 stopni bez jednej ręki krew tryska i mówią "pani doktor chyba cos mi jest" a ty przyszedłes prychnełeś dwa razy i myslisz ze furore zrobisz
<Johnny> ja jej mowie, ze sie bałem ze zapalenie pluc
<Johnny> a ta, cytuję:
<Johnny> "Pierdolisz głupoty."
<Johnny> przepisała mi scorbolamid :D
<tycjan-> ;DD

zielek - 2009-02-17, 11:31

lol
szponek - 2009-02-17, 23:20

Przychodzi 4 letni Jasiu do taty i pyta:
- jak ja się znalazłem na świecie?
Tata tak myśli co mu powiedzieć.
- Jasiu, bocian cię przyniósł.
Jasiu:
- tato, czemu ty jesteś taki głupi?
Tata:
- Jasiu, dlaczego tak brzydko mówisz?
Jasiu:
- bo my mamy taką fajną mamę a ty pierdolisz bociany?

Dylan - 2009-02-19, 09:11

http://www.joemonster.org...To_jest_reklama


<pozdrowiena z Vivy> Pozdrawiam wszystkich moich rodzicow, a w szczegolności mame i tate :)

zielek - 2009-02-20, 21:57


David - 2009-02-21, 09:59


\o/

Dylan - 2009-02-21, 11:06

Sniezna zima 1952. Lesniczówka Pranie nad jeziorem Nidzkim. W izbie
oswietlonej plomyczkiem lampy naftowej, nastrojowy pólmrok. Zza
zamarznietych szyb dochodza grozne pomruki szalejacego wiatru. Przy biurku
sam Mistrz pochylony nad kartka wyrwana z notesu, skresla kolejne wersy
Kroniki Olsztynskiej. Skrzypienie pióra poteguje tylko urok tego
sielankowego obrazka.
- Natalio? - przerywa cisze glos mezczyzny
Siedzaca w fotelu przy kominku kobieta podnosi oczy znad robótki recznej i pyta:
- Co?
- Gówno? - odpowiada mezczyzna

debol - 2009-02-21, 11:18

jeden z najlepszych Marcinie :D :D
Dylan - 2009-02-22, 11:42

ziomek spity jak zwykle podchodzi do jakiejś małolaty i zaczyna gadkę, po chwili widzę jak się miziają i całują... na drugi dzień opowiada mi historię misiąca:
- wiesz wczoraj byłem skuty, podchodzę do laski, zaczynamy gadać, całowaliśmy się , zrobiła mi malinę i tak do niej z textem uderzam:
<kalik> - chodź się ruchać do kibla
<ona> źle trafiłeś
<kalik> a co nie jesteś taka...?
<ona> nie, mam okres...
padłem na glebę... :szok:

debol - 2009-02-22, 12:07

o w kur.wę!!
David - 2009-02-23, 12:09

Ci co widzieli filmik z Durczokiem zrozumieja lol



lol

Dylan - 2009-02-23, 13:32

Dlaczego strój kąpielowy powinien mieć instrukcje obsługi?


Weasel - 2009-02-25, 14:51

Spotykają się trzy rozwódki: Amerykanka, Rosjanka (jeszcze z ZSRR) i Polka i wspominają swoje rozwody.
Amerykanka mówi:"
- Mój Johnny - jak mnie zdradził - niczego się nie spodziewał. Udawałam, że o niczym nie wiem, ale wynajęłam prywatnego detektywa. Detektyw zrobił mu mnóstwo zdjęć, ja te zdjęcia wzięłam na uroczystość jego urodzin i wręczyłam mu je jako prezent przed wszystkimi członkami klubu golfowego. Musiał w dowód przeprosin przepisać na mnie udziały w fabryce konserw, akcje z pól naftowych i naszą posiadłość w Nebrasce. Jak mnie drugi raz zdradził, to znów wynajęłam prywatnego detektywa, ten narobił zdjęć, ja te zdjęcia wzięłam i zaniosłam na zebranie zarządu jego spółki. To go wykopali z zarządu. Na przeprosiny musiał przepisać na mnie naszą posiadłość, kolekcje klejnotów rodzinnych, stadninę koni i resztę akcji. A jak mnie trzeci raz zdradził, to się rozwiodłam, bo to przecież wstyd z takim gołodupcem żyć.
Na to mówi Rosjanka:
- Witia - jak mnie pierwszy raz zdradził, to wzięłam starą Soczkinę, ta go spiła, przesłuchała, o wszystkim mi powiedziała. No to poszłam do jego brygadzisty i poskarżyłam mu się. Wytknęli go palcami na zebraniu aktywu robotniczego, zmusili do samokrytyki i publicznego przyrzeczenia poprawy. Jak mnie drugi raz zdradził, to napisałam skargę na okręgowy zjazd partii - to go wyrzucili z partii. A jak mnie kolejny raz zdradził, to się musiałam rozwieść, bo to wstyd z bezpartyjnym żyć.
Na to Polka:
- Jak mnie mój Franek pierwszy raz zdradził, to ja go dwa razy. Jak mnie drugi raz zdradził, to ja go cztery razy. Ale jak mnie trzeci raz zdradził, to musiałam się rozwieść, bo przez tego palanta przecież kurwą bym została.....



ahahahahhaha :D :D :D

lol

Dylan - 2009-02-25, 14:56

Zima, Alpy, stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na krechę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go,leci,koziołkuje w tumanie śniegu, wali w drzewo...
Kijki w jedną, narty w drugą, gosć rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy,wciąga górskie powietrze i mówi:
- No i :) , i tak lepiej niż w pracy.


Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
O tej porze to 20.
A za 15 nie da rady?
Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
20zł. - mówi taksiarz.
Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
20zł. - mówi taksiarz.
Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzyła się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
20zł. - mówi taksówkarz.
Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.


Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, ze chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarska i pyta:
- Co pan czuje?
- 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie...
- Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta.
Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
- Co pan czuje?
- Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i....
-Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to:
- Oj oj oj!
- Co, gorąca?!
- Nie, gorzka!

Paul - 2009-02-25, 20:17

http://img111.imageshack....leonidasph8.jpg lol
David - 2009-02-26, 08:01

monolog kumpla z pracy- "no...wstaje o 6 rano wlaczam kawe i herbate i sobie jeszcze spie pol godziny,a telewizor gra tak wiesz....zebym nie zasnal" lol lol lol
Dylan - 2009-02-26, 15:36

jak kobieta i mężczyzna biorą prysznic? :) )))

Jak kobieta bierze prysznic

1.Rozbiera sie i sortuje ubranie do koloru i temperatury prania
2.w drodze do lazienki zaklada dlugi szlafrok, jak mija meza, zaslania
wszystkie krytyczne czesci ciala
3.W lusterku oglada swoj nastroj, stwierdza, ze powinna trenowac miesnie
brzucha
4.pod prysznicem uzywa gabki do twarzy, szerszej gabki do ciala, szczoteczki
do stop, szczoteczki do rak i pumeks
5.myje wlosy szamponem ogorkowym, potem szamponem z 43-trzema witaminami
6.jeszcze raz myje wlosy, aby upewnic sie , ze sa czyste
7.naklada odzywke z grejfrutu i naturalnego olejku avocado, ,
8.myje twarz szczoteczka do twarzy z rozdrobniana morela, az zczerwienieje
9.reszte ciala myje emulsja z imbiru, orzecha i pomidora
10.splukuje odzywke
11.goli nogi i pod pachami
12.spuszcza wode
13.gabka wyciera wszystkie krople wody, czysci umywalke i wanne
14.wychodzi spod natrysku, wyciera sie recznikiem o wielkosci malego panstwa,
wlosy wyciera recznikiem super wchlaniajacym wode, az beda suche
15.obszukuje cale cialo czy nie ma pryszczy, wyrywa brwi peseta
16.wraca do sypialni, ma na sobie dlugi szlafrok, a na glowie recznik
17.mijajac meza, zaslania szczelnie wszystko


Jak mezczyzna bierze prysznic

1. siada na brzegu lozka, rozbiera sie i rzuca rzeczy na kupe
2. nago leci do lazienki, mijajac zone, macha ptaszkiem i wola “hu,
huu!”
3. patrzy w lusterko, oglada ptaszka i drapie sie po dupie
4. wchodzi pod prysznic
5. jeszcze raz sie drapie, teraz po jajach
6. wacha palce, upajajac sie meskim zapachem
7. bierze pierwszy lepszy szampon i rozprowadza go po calym ciele
8. smarcze w reke, i tak sie splucze
9. myje rowek i jednoczesnie pierdzi
10. puszczajac baki, cieszy sie jak to dziwnie pod natryskiem brzmi
11. wiekszasc czasu spedza na myciu czesci dolnych
12. myje pupe, wlosy zostaja na mydle
13. myje wlosy i twarz
14. szamponem tworzy fryzure irokeza
15. siusiu
16. splukuje sie i wychodzi spod natrysku
17. lekko wycierajac sie recznikiem, sam do siebie mowi, ile wody jest na
posadzce, bo zapomnial zaciagnac zaslone
18. jeszcze raz patrzy w lusterko, ocenia wielkosc ptaszka
19. zostawia mokry dywanik i zapalone swiatlo
20. wraca do sypialni z recznikiem na biodrach, mijajac zone, uchyla
recznika, macha ptaszkiem i wola “hu, huu!”
21. rzuca mokry recznik na lozko

David - 2009-02-26, 21:30

Prawdziwa rozmowa nagrana na czestotliwosci morskiej alarmowej
canal 106 pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami w październiku, 16 X 1997 roku
Hiszpanie: w tle słychać trzaski)...Tu mówi A-853, prosimy zmieńcie kurs o
15 stopni aby uniknąć kolizji, idziecie wprost na nas, odległość 25 mil
morskich.
Amerykanie: (trzaski w tle)...Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji
Hiszpanie: Negatywnie...Powtarzamy : zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć zderzenia....
Amerykanie (słychać inny glos) Tu mówi kapitan jednostki morskiej Stanów Zjednoczonych Ameryki, w dalszym ciągu sugerujemy, zmieńcie swój kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Hiszpanie: Nie możemy podjąć takiej decyzji, gdyż nie uważamy jej za słuszną, ani możliwą w tym momencie!!! Zmieńcie swój kurs o 15 stopni napołudnie inaczej dojdzie do kolizji...!!!!
Amerykanie: TU MÓWI KAPITAN RICHARD JAMES, KTÓRY DOWODZI LOTNISKOWCEM USS LINCOLN, MARYNARKI WOJENNEJ STANÓW ZJEDNOCZONYCH...!!!! DRUGIEGO CO DO WIELKOŚCI OKRĘTU FLOTY AMERYKAŃSKIEJ, JEDNOCZEŚNIE INFORMUJE, ŻE JESTEŚMY ESKORTOWANI PRZEZ 4 OKRĘTY PODWODNE, 6 NISZCZYCIELI I 2 KRĄŻOWNIKI, UDAJEMY SIĘ W KIERUNKU ZATOKI PERSKIEJ W CELU PRZEPROWADZENIA MANEWRÓW.! NIE SUGERUJĘ, JA ŻĄDAM, ABYŚCIE ZMIENILI KURS O 15 STOPNI!!!! W PRZECIWNYM RAZIE BĘDZIEMY MUSIELI PODJĄĆ DZIAŁANIA KONIECZNE ABY ZAGWARANTOWAĆ BEZPIECZEŃSTWO TAK OKRĘTU, JAK ZJEDNOCZONEJ SIŁY TEJ KOALICJI. WY NALEŻYCIE DO PAŃSTWA SPRZYMIERZONEGO, JESTEŚCIE CZŁONKIEM NATO I TEJ KOALICJI...ŻĄDAM STANOWCZO PODPORZĄDKOWANIA I ZMIANY KURSU...!!!!
Hiszpanie:TU MÓWI JUAN MANUEL SALAS ALCANTARA, JESTEŚMY WE DWÓCH, ESKORTUJE NAS NASZ PIES, MAMY ZE SOBĄ NASZE JEDZENIE, DWA PIWA I KANARKA, KTÓRY TERAZ ŚPI...MAMY ZA SOBĄ POPARCIE RADIA LA CORUNA I KANAŁU 106 -ALARMÓW MORSKICH...NIE UDAJEMY SIĘ W ŻADNE MIEJSCE I MÓWIMY DO WAS Z LĄDU STAŁEGO, Z LATARNI MORSKIEJ -853, Z WYBRZEŻA GALICJI. NIE MAMY ŻADNEJ GÓWNIANEJ INFORMACJI, KTÓRE MIEJSCE ZAJMUJEMY W RANKINGU WŚRÓD HISZPAŃSKICH LATARNI MORSKICH... MOŻECIE PRZEDSIĘWZIĄĆ ŚRODKI NA JAKIE TYLKO WAM PRZYJDZIE OCHOTA, ABY ZAPEWNIĆ BEZPIECZEŃSTWO WASZEGO ZASRANEGO OKRĘTU, KTÓRY ZA CHWILĘ ROZBIJE SIĘ O SKAŁY, DLATEGO RAZ JESZCZE SUGERUJEMY ZMIANĘ KURSU O 15 STOPNI NA POŁUDNIE, ABY UNIKNĄĆ KOLIZJI, OK. ? ?????

lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol

lucas99 - 2009-02-26, 21:50

Hardzi są lol
szponek - 2009-02-26, 22:07

nie wiem czy widzieliscie ale....

http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=10086

David - 2009-02-28, 12:12



:szok: ahahahah

zielek - 2009-03-01, 23:45

http://dilidoo.com/2009/0...ed_12_4_mb.html

buaaaaaaahahahahahahahahaahhaah taniec wokal aaaah <3

Dylan - 2009-03-03, 11:26

moze bylo a moze i nie...


zielek - 2009-03-03, 22:33

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa
pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą,
razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

lol lol lol

damian - 2009-03-04, 00:12

ahahaa mistrz :D :evil:
David - 2009-03-04, 06:56

łahahahahahahahahah
Dylan - 2009-03-05, 08:32

Dla pozostania szczerym: Tekst pochodzi od Macieja Stuhra!

Weekend, Dyskoteka, Bardzo głośna muzyka. Chłopak zauważa fajną laskę i mówi:
- Hej. Tańczysz?
- Z Tobą nie zatańczyłabym nawet po pijaku!
- Nie, źle mnie zrozumiałaś! Powiedziałem, że w tych spodniach wyglądasz, jak gruba świnia!

zielek - 2009-03-06, 14:42

http://www.youtube.com/watch?v=hySoCSoH-g8
David - 2009-03-12, 08:54

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło: - No i k...a gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta p...a wiosna do k...y nędzy? Co za p...y kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to k...a wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba nap...a jakby ich tam w górze poj......o Niby ponoć wiosna już jest, k...a - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, k...a
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie: - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...

Dylan - 2009-03-14, 16:32

Czas kryzysu. Wielki amerykanski krazownik szos jest wlasnie tankowany na stacji
benzynowej w jednym z centralnych stanów USA. Trwa to i trwa...
W koncu pracownik stacji zwraca sie do kierowcy:
- Panie, wylacz pan wreszcie silnik, bo go w ten sposób do wieczora nie napelnimy....


Lekarz do pacjenta:
- Mam dla Pana dwie wiadomosci. Pierwsza jest taka , ze ma pan raka.
Druga, ze ma pan silna skleroze.
Pacjent:
- Najwazniejsze, ze nie mam raka.

zielek - 2009-03-15, 23:03

infobot 23:11:26
Z tej strony Infobot smile Ktoś z Twoich znajomych poprosił mnie, abym spytał jaki prezent by Cię ucieszył.
Napisz do mnie: prezent odpowiedz ... zastępując kropki wymarzonym podarunkiem (np. prezent odpowiedz skarpetki), a ja przekażę informację o prezencie.
zielek 23:15:02
infobot prezent odpowiedz maniure krecaca cipka jointy
infobot 23:15:03
Witaj!
zielek 23:15:11
siema
infobot 23:15:13
Witaj!
zielek 23:15:28
spierdalaj
infobot 23:15:29
Co Ty powiesz. Serio?
zielek 23:15:34
no
infobot 23:15:35
Być może chodziło Ci o funkcję np?

Musisz podać słowo, np. np Wehmut
zielek 23:15:47
:) Ci w dupe
infobot 23:15:47
Nie no, bez przesady...
zielek 23:15:54
to w oko
infobot 23:15:55
Być może chodziło Ci o funkcję tv?

Nie znalazłem podanej stacji lub podana data jest nieprawidłowa.
Lista stacji jest dostępna po napisaniu tv lista oraz na http://www.infobot.pl/stacje
zielek 23:16:18
prezent
infobot 23:16:18
Funkcja prezent umożliwia anonimowe zapytanie podanej osoby o to, jaki chciałaby dostać prezent.
Aby zapytać kogoś, napisz: prezent zapytaj ... zastępując kropki numerkiem GG.
Aby przekazać odpowiedź, napisz: prezent odpowiedz ... zastępując kropki wymarzonym prezentem.

Zobacz przykład na stronie http://infobot.pl/prezent
zielek 23:18:04
prezent opowiedz gówno
infobot 23:18:06
Funkcja prezent umożliwia anonimowe zapytanie podanej osoby o to, jaki chciałaby dostać prezent.
Aby zapytać kogoś, napisz: prezent zapytaj ... zastępując kropki numerkiem GG.
Aby przekazać odpowiedź, napisz: prezent odpowiedz ... zastępując kropki wymarzonym prezentem.

Zobacz przykład na stronie http://infobot.pl/prezent
zielek 23:18:43
prezent opdpowiedz gówno
infobot 23:18:44
Funkcja prezent umożliwia anonimowe zapytanie podanej osoby o to, jaki chciałaby dostać prezent.
Aby zapytać kogoś, napisz: prezent zapytaj ... zastępując kropki numerkiem GG.
Aby przekazać odpowiedź, napisz: prezent odpowiedz ... zastępując kropki wymarzonym prezentem.

Zobacz przykład na stronie http://infobot.pl/prezent
zielek 23:18:56
prezent odpowiedz gówno
infobot 23:18:58
Przekazałem informację o prezencie. Mam nadzieję, że niebawem go dostaniesz smile

lol

lucas99 - 2009-03-15, 23:28

lol
zielek - 2009-03-16, 13:01

http://www.youtube.com/wa...re=channel_page

koniec ! lol lol lol lol lol lol

Nocny68.5 - 2009-03-16, 23:20

o :) padaaaaaaam

hahahahaha

Płocha68.5 - 2009-03-16, 23:24

ahahahaha do mycia ! !
David - 2009-03-17, 09:18

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet: Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor: No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet: Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

Weasel - 2009-03-17, 09:27

ahahahahhahahahhahahahh rozje*ało mi bazę lol lol lol
szponek - 2009-03-17, 14:59

ja pier... Dawid!!! :D :D:D.. no nie moge :D
David - 2009-03-18, 07:05



lol

lucas99 - 2009-03-18, 09:02

To chyba Płochy podpis. W każdym razie ostatnie dwa świetne lol
Dylan - 2009-03-18, 12:11

http://www.wrzuta.pl/audi...na_robi_loda_mu


i rebus


red - 2009-03-18, 13:56

grosz k*** w karty?
grom, K*** grom. lol

Zgadłem?? :D lol lol lol

Weasel - 2009-03-18, 14:18

A czemu ku*wa? :>
Dylan - 2009-03-18, 14:26

tak jest :) a teraz porcja dowcipów:

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzien przestal stawac. Chlopina zrozpaczy
zaczal pic, bic babe, generalnie popadł w stan depresji.
Nic nie pomagalo.
Jak mu wisial tak wisial.
Jednak szczescie mu dopisalo i któregos dnia gdy wracał od lekarza, w autobusie PKS-u podsluchal rozmowe o pewnym znachorze, który czynil wrecz cuda, a mieszkal niedaleko. Na drugi dzien byl juz pod drzwiami cudotwórcy. Ten wysluchal z uwaga opowiesci o problemach naszego bohatera i powiedzial:
- Mam na to sposób. Dam ci malego trolla, którego zlapalem kiedys w Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakas ciezka prace, Jak troll bedzie zajety, to tobie bedzie Ci stal jak maczuga. Ale gdy tylko uwinie sie z robota to znowu ci zmieknie i bedzie wisial. Chlopina troche niezadowolony wracal do domu, bo tak szczerze mówiac nie za bardzo wierzyl w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócil i postanowil spróbowac.
Kazal trolowi skopac ogródek. O dziwo gdy ten wbil w ziemie pierwsza lopate stanął mu jak maczuga. Radosny chlop rzucil babe na lózko zaczal zdzierac z niej ubranie i... nagle wchodzi troll i mówi:
- Skonczylem.
Fiut wrócił do stanu pierwotnego.
:) ! - wrzasnal chlopina - To teraz buduj garaz...
Fiut znowu zaczal sie podnosic. Juz sie zabierał za babe....a tu wchodzi troll.
Skonczylem - mówi z usmiechem patrzac na resztki erekcji swojego wlasciciela.
Wtedy wstala baba i powiedziala cos na ucho trollowi, ten pokiwal glowa i wyszedl. Erekcja wrócila, rzucili sie na lózko i tak baraszkowali bez jedzenia i bez spania cale trzy dni. W koncu chlop zapytal z ciekawosci:
- Jaką ty zes dala temu stworzeniu robote, ze juz trzy dni nie wraca?
Kobieta pociagnela go za reke nad pobliskie jezioro.
Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora caly w mydlinach wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złościa mruczy do siebie:
K..rwa, caly czas żółte na dupie!!!!!!!!


Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich. Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw: każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc. Uzyskana wielkość to wysokość odprawy.
Przed komisją staje major Brown. Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy. Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180 tysiącami dolarów. Kolejny wchodzi pułkownik Johnes. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów. Przychodzi kolej na generała Colta.
- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.
- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj - decyduje Colt.
- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa - krztusi się szef komisji.
- Zmierzcie mnie tak jak mówię - nalega generał.
- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł - poci się szef komisji.
- Mierzcie jak mówię! To rozkaz!!! - wrzeszczy generał.
Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę...
- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja???
- W Wietnamie synu!


Małe ćwiczenie na dykcję. Prosze czytać głośno:
Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha.
Która czarownica ogląda który zegarek?
A teraz to samo po angielsku:
Three witches watch three Swatch watches.
Which witch watch which Swatch watch?

I wersja dla zaawansowanych:
Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki przy
zegarkach Swatcha.
Która czarownica ogląda który guziczek?
No i teraz po angielsku:
Three switched witches watch three Swatch watch switches.
Which switched witch watch which Swatch watch switch?



Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinquecento - wyraźnie
widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada kierowca i kobieta
(kolor włosów raczej jasny).
Zaczyna się rozmowa:
- Co się stało?
- To co widać. Samochód rozbity!!
- A Pani nic się nie stało?
- Nie.
- A co się wydarzyło?
- Samochód mi się zepsuł...
- Chyba raczej go Pani rozbiła...
- Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić więc postanowiły?my holować samochód do warsztatu. Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami, dziwnymi karabiczykami przy lince
holowniczej.
No i kiedy hol już był zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i
ruszyłyśmy... (właściciel warsztatu z trudem zachowuje powagę)... no i na łuku moje Cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i uderzyło w drzewo...


Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy spragnienii sensacji agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem
Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!

zielek - 2009-03-18, 22:20

Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni
- Staryy mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma
łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:- Co ty niemożliwe
- No choć zobacz
- Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
- No chodź na chwilę
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko
neurologa łechtaczka całkiem normalna:
- no przecież normalna
Ginekolog: - No, ale spróbuj...
:)

Dylan - 2009-03-25, 08:50

Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale
leje, więc puchy. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża
bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100 $ i idzie go obejrzeć.
Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa,
któremu zalega. Ten łapie banknot - i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega
za towar. Ten łapie te 100 $ - i leci zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze
pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!)
na kredyt. Ta łapie pieniądz - i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też
korzystała na kredyt..... i w tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza,
że pokój mu się nie podoba - więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.
Zarobku nie ma, ale całe miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!

David - 2009-03-26, 08:06

Trzech mezczyzn wchodzi do baru. Jeden idzie zamawiac drinki a pozostalych dwoch siada przy stoliku. Kiedy barman dostrzega zblizajacego sie mezczyzne zauwaza ze ten wyglada bardzo bogato, ma na sobie najdrozszy frak, zloty monokl, najdrozsza debowa laske ze zlota raczka, slowem wszystkie atrybuty klasycznego, ksiazkowego milionera.

Nalewajac kufle z piwem barman nie moze powstrzymac sie od pytania: 'Prosze wybaczyc moja smialosc ale zauwazylem ze jest pan bardzo wytwornie ubrany. W jaki sposob dorobil sie pan swojej fortuny?'

'To proste. Moi znajomi ktorzy siedza tam przy stoliku znalezli Dzina w butelce po piwie na ulicy i kazdemu z nas spelnil zyczenie'

'Ach, czyli pan zyczyl sobie byc najbogatszym czlowiekem na swiecie?' pyta barman.

'Dokladnie' odpowiada mezczyzna usmiechajac sie z przekasem.

'Bardzo dobry wybor zyczenia' mowi barman.

Mezczyzna znowu sie usmiecha po czym placi za kolejke i wraca do swoich towarzyszy.
Po jakims czasie do baru podchodzi drugi mezczyzna. Tym razem barman ledwo go widzi spod tlumu najseksowniejszych kobiet ktore obejmuja go i dotykaja jego ciala. Nalewajac nastepna kolejke barman pyta:
'Prosze wybaczyc poufalosc ale pan jest znajomym tego milionera ktory byl przy barze wczesniej, czyz nie?'
'Rzeczywiscie jestem' -glos mezczyzny wydobywa sie spod tlumu pieknych pan.
'I zyczyl pan sobie byc najatrakcyjniejszym mezczyzna swiata'
'Dokladnie tak'
'Wspanialy wybor prosze szanownego pana' mowi barman z zazdroscia patrzac na ponentne kobiety otaczajace drugiego mezczyzne. Ten odchodzi do stolika z nalanymi kuflami piwa.
Niedlugo potem barman widzi ze trzeci z mezczyzn idzie w jego strone. Nie da sie nie zauwazyc ze ten mezczyzna ma zamiast glowy pomarancze. Barman w ciszy nalewa piwo lecz w koncu nie wytrzymuje i pyta:
'Pan tez znalazl butelke z Dzinem tak?'
'Tak to prawda' -odpowiada mezczyzna z pomarancza zamiast glowy.
'I jakie mial pan zyczenie, jezeli mozna spytac?'
'Chcialem miec pomarancze zamiast glowy

łahahahahahaha lol

Dylan - 2009-03-26, 08:51

"Parę lat temu, na mocno zakrapianej imprezie Sylwestrowej wchodzę do łazienki i widzę kumpla namiętnie obejmującego muszle sedesową. Żal mi się chłopaka zrobiło, podchodzę, pytam:
- "No jak tam..?"
On na to: "puść wodę"...
Myślę: - "OK -już z nim lepiej". Myliłem się... zaczerpnął dłońmi i myje twarz...
Ale po chwili patrzy na mnie z wyrzutem i mówi:
- "Ale ciepłą odkręć..."


"Opowiadał mi mój brat. Wybierali się ekipą pobawić się na miasto. Po drodze mieli zajść po jednego znajomego. Zaszli więc, on się zbiera, zakłada buty. Nagle ktoś pyta:
- A tak w ogóle to dokąd jedziemy???
Na to odzywa się 5cio letni braciszek owego znajomego, który właśnie wszedł do przedpokoju:
- Najpielw na kulestwo, a później po zioło...
Chłopaki stanęli jak wryci, potem gromka salwa śmiechu. W końcu ktoś brzdąca zapytał, kto go tego nauczył, na co malec, z rozbrajającą dziecięcą szczerością na buźce, rzucił:
- Ten tuman - wskazując palcem starszego brata."

Mówi żona do męża informatyka:
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.


Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu część bólu z matki na ojca.
Jedna para postanowiła ją wykorzystac.
Kobieta rodzi i krzyczy.
Lekarz przekrecił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca.
Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha.
No to dał 40% bólu na ojca. Kobieta juz prawie rozluźniona, a ojciec dalej
się uśmiecha.
Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca.
Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec...
dalej uśmiechnięty i zadowolony.
Poród dalej przebiegał gładko.
Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu.
Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz

Przypowieść o Kamieniach

Pewien stary druid przyniósł na miejsce spotkań kilka przedmiotów. Swą naukę zaczął od tego, że gliniany sagan wypełnił po brzegi dużymi kamieniami. Potem zapytał swych uczniów, czy ich zdaniem sagan jest pełny, a oni potwierdzili.
Wtedy stary druid wziął garść żwiru, wsypał do sagana i lekko potrzasnął. Żwir oczywiście zajął wolna przestrzeń miedzy kamieniami. Stary druid ponownie zapytał uczniów, czy sagan jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Stary druid wziął garść piasku i wsypał go potrząsając saganem. Piasek wypełnił pozostałą wolną przestrzeń.
Wtedy stary druid rzekł: Chciałbym, żebyście wiedzieli, że ten sagan jest jak wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: wasza rodzina, wasze dzieci, wasze zdrowie. Gdyby nie było niczego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione..
Żwir - to inne mniej ważne rzeczy: wasza chata, wasze obejście, wasza trzoda...
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym waszą ciężką pracę...
Jeżeli najpierw wypełnicie sagan piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu... Jeśli poświęcicie całą waszą energię, na rzeczy drobne (pracę) nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego...Dbajcie o rzeczy istotne! Zostanie wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę etc. Zauważajcie przede wszystkim duże kamienie.One są tym, co się naprawdę liczy. Reszta, to piasek...

Gdy stary druid skończył mówić i siadł w cieniu dębu, a wszyscy się rozeszli, jeden z uczniów wziósł sagan, wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet starzec zgodził się, że sagan jest pełny. Wtedy uczeń, bez problemu wlał do niego swój bukłak piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni...

debol - 2009-03-26, 20:24

Dawidowskie pomarańcze rozłożyły mnie na cześci pierwsze lol lol
szponek - 2009-03-27, 20:58

Nie czytam Dawida kawałow juz!!:D:D:D
David - 2009-03-29, 16:31

W mieszkaniu dzwoni telefon. Słychać męski głos:
- Czy zastałem Stefana?
- Nie, pomyłka!
Po chwili telefon dzwoni znów.
- Czy zastałem Stefana?
- Nie!
Po godzinie telefon odzywa się jeszcze raz.
- Tu Stefan. Czy były do mnie jakieś telefony? lol lol ahahahaha

Do szpitala trafil pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomosci, dobra i zla. Która najpierw?
- Zla, panie doktorze
- Przez pomylke amputowalismy panu obie nogi
- Co?!, a ta dobra wiadomosc, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielegniarke?
- No widze...
- Codziennie ja dymam... - odpowiada doktor


aaaaaaahahahahahahahahahha lol lol lol

damian - 2009-03-29, 18:50

aaaahahaaaaaa
nie no jak tylko widzę, że w humorze jest coś od Davida, to odrazu wiem, że ten dzień będzie udany :haha:

Seba - 2009-03-29, 19:13

http://www.youtube.com/watch?v=JdEGxonQmrE
zielek - 2009-03-29, 20:49

http://www.wykop.pl/link/...jczyk-ze-szluga

Orel wyladowal lol

Dylan - 2009-03-29, 23:08

Autentyczny tekst rozesłany przez kierownika w jednej z dużych polskich firm, gdzie pracuje masa normalnych osób, które lubią się odprężyć.
Drodzy Koledzy!
W związku z bardzo bliskim już szkoleniem w Rowach, czuję się w obowiązku podjąć kolejny raz tę syzyfową pracę i zaapelować do Waszego człowieczeństwa, resztek instynktu samozachowawczego i sumienia (trudny wyraz, zjawisko sumienia nie jest wśród Was powszechne, wiem). Jak wiecie szkolenie jest przeznaczone dla pracowników działów sprzedaży ze wszystkich spółek grupy A*****R. Znaczy to, że oprócz nas będą tam również normalni ludzie. Dlatego proszę o przestrzeganie paru zasad, które pozwolą nam przebrnąć jakoś przez ten kolejny ciężki życiowy egzamin:
1. Nie awanturujemy się zaraz po przyjeździe o warunki zakwaterowania czy miejsce przy stole. Delikatnie zwracamy uwagę osobom odpowiedzialnym za zaistniałą sytuację i grzecznie proponujemy zmianę.
2. Nie upijamy się do nieprzytomności.
3. Nie wolno w żadnym wypadku publicznie bić lub lżyć Jarka W.
4. Nie przewracamy stołów, krzeseł i ław.
5. Nie zasypiamy na krześle, ławce, fotelu ani na stole w trakcie trwania szkolenia czy integracji. Zakaz ten dotyczy również pleneru.
6. Pilnujemy się nawzajem i jak kogoś ogarnie słabość grzecznie, spokojnie i dyskretnie ewakuujemy kolegę na z góry upatrzoną pozycję.
7. Nie używamy cały czas wyrazów wulgarnych (np. zamiast powiedzieć ":) czy masz jeszcze te w dupę jebane papierosy, bo mi właśnie :) wyszły do chuja zajebanego" można powiedzieć "czy mógłbyś mnie poczęstować papierosem"; albo zamiast powiedzieć "do chuja! Widziałeś tę sukę z ... .,na pewno wali się jak dzika, o ja pierdolę" można powiedzieć "widziałeś jaka fajna dziewczyna przyjechała z firmy..."
8. Nie bijemy się między sobą, a ewentualne kłótnie należy cicho przeprowadzać i nie wołać nikogo na arbitra.
9. Nie ryczymy jak dzikie zwierzęta.
10.Nie wycieramy podłogi kolegami z pracy ani ze spółek.
11.Nie pytamy kolegów, którzy mówią rzeczy, które wydają się nam absolutnie bezsensowne "głupi się robisz?"
12.Nie opowiadamy nikomu głupot i nie zanudzamy opowieściami o naszych pijackich bądź seksualnych osiągnięciach.
13.Z Zarządem rozmawiamy TYLKO na trzeźwo!!! Staramy się podczas rozmowy nie opowiadać głupot o naszych niesłychanych możliwościach, umiejętnościach i osiągnięciach przyszłych, jak i minionych. W żadnym wypadku nie roztaczamy przed Zarządem wizji pojemności rynku w poszczególnych grupach asortymentowych. Podczas rozmowy nie należy trzymać rąk w kieszeniach, palić i wydmuchiwać dymu prosto w twarz rozmówcy, ani drapać się po genitaliach. Nie należy również obejmować rozmówcy ramieniem. Pamiętamy że Członek Zarządu naszej firmy nie jest "luźnym spoko ziomem".
14.W żadnym wypadku nie kiwamy ręką na Członka Zarządu Naszej Firmy.
15.Nie zmieniamy, klnąc na czym świat stoi, regulaminu gier i konkursów przygotowanych dla nas przez pracowników firmy szkolącej.
16. Jeżeli któryś z uczestników szkolenia nie będzie chciał pić każdej kolejki, nie ryczymy na całą salę "nie chlasz? - to po :) żeś tu przyjechał" 17.Nie gwiżdżemy na obsługę, nie domagamy się gromkim głosem wódy, żarcia czy usługi seksualnej.
18.Nie wolno uniemożliwiać wejścia/wyjścia z zajmowanego wspólnie z kolegami domku/pokoju poprzez odbywanie tam długotrwałego stosunku płciowego.
19.Nie wolno oddawać moczu do umywalek ani pojemników na śmieci. Można to uczynić do klozetu lub pisuaru.
20. Jeżeli w trakcie zabawy ktoś wyłączy prąd, bo już najwyższy czas iść spać, należy jak najszybciej podać mu szklankę zimnej wody.
21. Przed pytaniem "czy jest tu coś do wypierdolenia?", przed wykonaniem "tąpnięcia w Bytomiu" bądź "pionizacji" sprawdzamy, czy jesteśmy we właściwym domku/pokoju. Nie wyłamujemy drzwi wejściowych do w/w obiektów "bo tam na pewno się schował!"
22. Szkody powstałe podczas kretyńskich, pijackich wybryków będą pokrywane z Waszego uposażenia, bez dyskusji.
23.Będąc pod silnym wpływem alkoholu nie przechadzamy się środkiem ośrodka wczasowego i nie informujemy całego otoczenia, że jest luźno,
24.Chcąc odbić partnerkę w tańcu (o ile dojdzie do zabawy tanecznej) nie przypalamy nikogo papierosem ani nie odpychamy jak chłopca.
25.To nieprawda, że wszystkie kobiety, które będą na szkoleniu mają ochotę pobzykać się z Wami i nie należy również wygłaszać komentarzy w stylu: ":)! Tę to bym jebnął..."
26.Zabraniam palenia i robienia setek zdjęć w trakcie szkolenia i integracji. W szczególności zakaz ten dotyczy Sebastiana. Jemu nie wolno dotykać aparatu w ogóle!
27.Nie odbywamy długotrwałych i głośnych stosunków płciowych w pomieszczeniu, w którym przebywają jeszcze inne, postronne osoby, które pragną odpocząć.
28.Nie obrażamy się wzajemnie i nie snujemy głupawych opowieści o rezultatach nieudanych eksperymentów niemieckich na ludności polskiej
29. Przed rozpoczęciem darcia mordy z treścią, która ma zachęcić napotkaną kobietę do natychmiastowego odbycia stosunku płciowego, należy się rozejrzeć i oszacować audytorium. Naprawdę nie wszyscy mają ochotę tego słuchać.
Zdaję sobie sprawę z faktu, iż powyżej podjęte sprawy nie wyczerpują bardzo szerokiego wachlarza Waszych możliwości. Jednakże jeżeli narobicie sobie i mnie wstydu i zaprezentujemy się w obliczu koleżanek i kolegów z grupy A*****R, nie jako zgrany kolektyw sympatycznych ludzi, lecz jako banda wyzutych z resztek człowieczeństwa, zezwierzęconych skurwysynów i pijaków, to długo nie będzie żadnego wyjazdowego szkolenia.

David - 2009-03-31, 07:26

Przychodzi zajączek do sklepu i mówi
- Poprosze kilo soli
Sprzedawca odpowiada:
-Nie mam wagi to nasypie Ci na oko
- na ch*ja se nasyp ! !



lol

zielek - 2009-03-31, 09:11

stare lol
Dylan - 2009-03-31, 11:30

Ponizszy test zostal ulozony przez naukowcow z Oxford. Jego wyniki
sa zaskakujaco prawdziwe, a opiera sie on na jednym prostym pytaniu:
Jaki jest kolor Twojego ulubionego teletubisia?

A.Zolty
B.Purpurowy
C.Zielony
D.Czerwony

zdecyduj zanim przeczytasz dalej

Odpowiedzi dla kobiet:

A. Jesli wybralas zoltego teletubisia... Jestes lagodna i
pogodna. Ludzie często przychodza do Ciebie, a Ty doskonale
poprawiasz im
humor. Nie najlepiej uklada Ci się z ludzmi, którzy wybrali
czerwonego Teletubisia.

B. Jesli wybralas purprowego teletubisia... Jestes bardzo aktywna i
pelna energii. Masz mnóstwo pomyslow, które pomagaja lepiej zyc
Tobie i Twoim znajomym. Wystrzegaj się ludzi spod zielonego
teletubisia - oni często Cię nudza.

C. Jesli wybralas zielonego teletubisia... Jestes spokojna i
opanowana. Rodzina odgrywa najwazniejsza rolę w Twoim zyciu. Cz&ecirc;sto
poswięcasz się dla innych. Ludzie, którzy wybrali zoltego
teletubisia sa dla Ciebie najlepszymi partnerami.

D. Jesli wybralas czerwonego teletubisia... Jestes wulkanem emocji
i namiętnosci. Potrafisz zaciekle bronic swoich opinii oraz walczyc
o to w co wierzysz. W polaczeniu z ludzmi spod purpurowego
teletubisia tworzysz mieszankę wybuchowa...


Odpowiedzi dla Mężczyzn:

A. Jesli wybrales zoltego teletubisia - jestes gejem.
B. Jesli wybrales purpurowego teletubisia - jestes gejem.
C. Jesli wybrales zielonego teletubisia - jestes gejem.
D. Jesli wybrales czerwonego teletubisia - jestes gejem.



Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała:
- Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
- Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się:
- "Precz z Kaczyńskimi!"
Policjant upomina kobietę:
- Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do więzienia.
Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
- Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po co nam to.
Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje:
- Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło.
Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi:
- Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi:
- Proszę wnieść klatkę z papugą.
Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę:
- Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
Papuga nic. Sędzia podpowiada:
- Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają:
- Precz z Kaczyńskimi!
W końcu cała sala skanduje:
- Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
A papuga zawodzi kościelnym głosem:
- Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......



Księgowy, świeżo po studiach, znalazł prace w urzędzie skarbowym i na pierwszy ogień miał sprawdzić księgi podatkowe starego Rabina. Znad sterty ksiąg oszczędnego rabina, sprawdzając należności podatkowe wpadł mu do głowy pewien pomysł. Zażartuje sobie z wielebnego - pomyślał i mówi:
- Rabbi, - powiedział - widzę, że kupujesz dużo świec...
- Tak - odparł Rabin
- A co robisz ze skapującym woskiem i niedopalonymi świecami
- Dobre pytanie - powiedział Rabin - zbieramy to i kiedy uzbiera się całe pudełko wysyłamy do producenta, a on, tak dawniej jak i teraz, przysyła nam nowe pudełko za darmo.
- Aha - powiedział księgowy niezadowolony z tego, że jego niecodzienne pytanie miało najzwyklejszą w świecie odpowiedź. Myślał więc dalej...
- Rabinie, a co z zakupem macy? Co robisz z okruszkami, które ci zostaną?
- A tak - powiedział Rabin - zbieramy je, a kiedy jest ich całe pudełko,wysyłamy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz, przysyła nam nowe opakowanie za darmo.
- Aha- powiedział księgowy i jeszcze intensywniej zastanawiał się jak podejść Rabina.
- Dobrze Rabinie - kontynuował - a co robicie z napletkami, które zostaną po obrzezaniu?
- Tak, tu też nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dokładnie zbieramy i kiedy uzbiera sie pudełko wysyłamy do urzędu skarbowego."
- Do Urzędu skarbowego - spytał zmieszany księgowy?
- A tak, do Urzędu, a oni mniej więcej raz w roku przysyłają nam takiego małego chuja, jak Ty..



Przychodzi staruszka do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie
przeszkadza. Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche.
Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u Pana
w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie
śmierdzą.
Doktor na to:
-Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za
tydzień.
Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i mówi:
-Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi dał, ale teraz moje bąki,
choć nadal ciche, śmierdzą niemiłosiernie...
-Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy już przeczyściliśmy pani nozdrza,
zajmiemy się słuchem...

lord=alkaline - 2009-04-01, 03:50

Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To są banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to są taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze.
Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!


"No to po małym" - powiedział rolnik wyciągając jądra z sieczkarni.


Lekarz psychiatra do pacjenta:
- Zaraz, zaraz, nie rozumiem pańskiego problemu. Proszę zacząć od początku.
- A więc, na początku stworzyłem Ziemię...


Przychodzi para od seksuologa i mówi:
- Panie doktorze, jest nam ze sobą dobrze, ale jednak coś jest nie tak!
Seksuolog na to:
- No dobrze, proszę się rozebrać i pokazać, co jest nie tak!
Para kocha się namiętnie. Gdy skończyła seksuolog mówi:
- Proszę państwa ja nic tu nie widzę! Wszystko jest jak najbardziej ok.
Para na to:
- Nie, nie, panie doktorze, coś jest nie tak!
Małżeństwo znów zaczyna się kochać! Sytuacja powtarza się kilka razy!
Zmartwiony lekarz mówi:
- Proszę państwa, ja nic tu nie widzę, wręcz uważam, że państwo robią to doskonale. Ale jeżeli coś jest nie tak, to ja zadzwonię do swojego kolegi!
Seksuolog dzwoni i mówi do kolegi:
- Słuchaj, jest u mnie taka para, która twierdzi, że coś jest nie tak, ale kochają się jak najęci!
- Taki niski, łysy i blondyna? - pyta go kolega.
- No tak i co z tego?
- Ty, stary, ty goń ich! Oni chaty nie mają!


;)

David - 2009-04-01, 08:49

Przyszly 3 starszuki na basen.Kazda ponad 80 lat...wchodza a ratownik do nich "... ja nie wiem czy moge panie wpuscic na basen,musze sie przekonac czy panie umieja plywac "
I zaczely...wskoczyla pierwsza....przeplynela 3 x basen wzdluzi wszerz i wylazi zziajana lol ratrownik w szoku " uuuuuuu jestem pod wrazeniem,bardzo dobrze pani plywa " ..... 'bo ja prosze kierownika-ratownika bylam kiedys mistrzynia polski" lol ....wskoczyla druga....przeplynela basen 6 x wzdluz i wszerz lol kierownik w wiekszym szoku "noooo panie jeszcze lepiej,gdzie pani sie tak nauczyla? " ...bo ja prosze kierownika ratownika bylam kiedys mistrzynia europy" lol wchodzi ostatnia..przeplynela 10 razy basen wzdluz i wszerz ...kierownik prawie zemdlal z wrazenia " noooo pani to chyba musiala byc kiedys mistrzynia swiata..." na co ona" nieeee ... bylam kiedys ku*wa w Wenecji" lol lol

łahahahahaha lol


Mąż i żona świętują swoją 50 rocznicę ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi proszę!
- No dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
- Trzy razy, jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 35 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod Twoją nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- Och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuję Cię jeszcze bardziej za to co zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem.
- Czy pamiętasz tę sytuację kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem klubu golfowego i brakowało Ci 17 głosów... lol

Weasel - 2009-04-01, 14:56

Jest średniowiecze idzie sobie lasem pewien człowiek i patrzy na droge a na drodze gówno... idzie dalej patrzy nastepne gówno... idzie jeszcze dalej i patrzy znowu gówno tylko ze jeszcze wieksze, idzie sobie dalej i napotyka po drodze coraz to wieksze gówna i wkoncu dochodzi do mega wielkiego kopca gówna jakiego jeszcze w zyciu nie widzial i nie może sie nadziwić i zastanawia się skad te gówno sie tutaj wzielo... spotyka starego dziadka i pyta sie go skad wzielo sie te gówno, dziadek odpowiada: widzisz synu to jest dluuuga historia. Mialem kiedyś wielkie królestwo i mialem corke i oglosilem konkurs kto zabije smoka ten dostanie cale moje krolestwo i reke mojej corki. I znalazl sie pierwszy rycerz. Poszedl walczyc ze smokiem i walczy i walczy i smok go zjadl, poszedl nastepny i walczyl i walczyl i smok go spalil, poszedl jeszcze jeden i walczyl i walcztl i smok go zdeptal az wkoncu znalazl sie taki Szewczyk Dratewka ktory wypchal owieczki siarka i podlozyl je kiedy smok spal. Kiedy smok sie obudzil pomyslal ze zje te owieczki i zjadl... i sie nadymal i wybuchl... i tak stracilem cale swoje krolestwo i moja córke... ale skad wzielo sie to gówno - pyta czlowiek. Stary dziadek odpowiada- a niewiem pewnie ktos tu nasral.



aahhahaha :D

Dylan - 2009-04-02, 08:40

Płyną sobie dwa śledzie. jeden zasmucony, zamyślony, jakiś nieswój. Drugi pyta:
- Ej, a co ci się stało? Coś nie tak z tobą?
Pierwszy westchnął i mówi:
- Wiesz bo ja takie wielkie marzenie mam.
- Jakie? - pyta drugi.
Na co pierwszy odpowiada:
- Wiesz, tak straaasznie chciałbym mieć długie włosy, marzę o tym obsesyjnie!
Drugi śledź pyta:
- Ale po co ci długie włosy?
Na co pierwszy z rozmarzonym wzrokiem i błogim uśmiechem odpowiada:
- No tak bym je sobie za uszy zakładał...

hahahahahahaha

*ANIA* - 2009-04-02, 12:42

ahahahhah przednie
Dylan - 2009-04-03, 10:45

Leży facet na plaży, podchodzą do niego dwie panienki oczywiście młode, ładne, zgrabne i niekompletnie ubrane) i jedna z nich mówi:
-Jak puścisz bąka, to zdejmiemy staniczki...
Facet popatrzył, pomyślał i puścił, panienki zdjęły staniczki.
- Jak puścisz bąka to zdejmiemy majteczki...
Facet patrzy, że właściwie, to one tych majteczek nie mają, ale bąka sprzedał,
a panienki zdjęły, co miały zdjąć.
- Jak puścisz bąka, to obie będziemy się z tobą kochać...
Facet zrobił, co mu dziewczyny kazały i nagle słyszy:
- Kowalski ku**a, jak już musicie spać na zebraniu, to przynajmniej nie pierdźcie!!!


Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32 -óch.
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??


Do taksówki w Warszawie wchodzi facet i mówi:
- Dzień dobry, poproszę kurs do Gdyni, tylko szybko. I kurs żeby był za darmo.
Taksówkarz spojrzał i rzecze:
- Oczywiście proszę Pana. Tylko pod jednym warunkiem, przez całą drogę będzie pan trzymał piłkę tenisową w zębach.
Facet myśli, w końcu za darmochę taki kawał i mówi wspaniałomyślnie:
- Zgadzam się!
- To niech pan wysiądzie, piłka jest na haku.


Płynie ślepy i jednoręki łódką przez Atlantyk. Jednoręki wiosłuje, jak
może ale przyszła fala i porwała mu wiosło.
- No to :) dopłynęliśmy!
... i ślepy wysiadł.

debol - 2009-04-03, 22:48

Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIEDŹ:
Z Jemenu


Ktoś podpalił bimbrownie, wskutek czego zgorzała.


Wchodzi facet z karabinem do autobusu i krzyczy:
- Gdzie jest Zenek! Dajcie mi Zenka!
Przerażeni pasażerowie wskazują na pewnego mężczyznę i mówią:
- To jest Zenek.
W tej chwili ten z karabinem podchodzi do gościa i mówi:
- Zenek kryj się!
I puścił serie po pasażerach.

Boguś - 2009-04-04, 16:57

http://www.youtube.com/watch?v=SPPy1gJyxAU hahaha
zielek - 2009-04-09, 07:27

<blondynka> odpowiedz mi tak lub nie, ok?
<facet> ok
<blondynka> dlaczego mezczyzni zartuja z blondynek?
<facet> tak

Dylan - 2009-04-09, 08:08

<Honda> Dziś Darek pobił egzaminatora z prawka...
<Jaszczomp> A co sie stało ?
<Honda> Wszystko było zajebiście, Darek wręcz wzorowo zaliczył jazde na mieście, no i ten instruktor mu mówi, że zdał i że jak chce to może sobie zatrąbić, żeby uczcić zdany egzamin
<Jaszczomp> I co dalej ?
<Honda> Noto ten se zatrąbił i instruktor go oblał za używanie klaksonu w terenie zabudowanym... Darek nie wytrzymał

Mocarny Knur - 2009-04-15, 22:52

Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu się kupę - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski płotek i robi to na co ma ochotę. Gdy jest już po wszystkim, odwraca się by zobaczyć, jak mu poszło. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma. Dokładnie obmacuje całe miejsce - kupy nie ma. Delirium czy co? - pomyślał i poszedł do domu. Następnego dnia, gdy przechodził obok miejsca intrygującego zdarzenia, nie wytrzymał, przeskoczył przez płotek i zaczął szukać zaginionej kupy. Wtem z domu wychodzi właściciel:
- Panie! Co mi pan tu szuka?!
- A, bo mi się tu gdzieś długopis zgubił.
- Już myślałem, bo mi wczoraj jakiś ch** na żółwia nasrał!!!

Dylan - 2009-04-17, 08:29

z joemonstera...

Życiorys typowej blachary
Czuły Wojtek legenda forów onetu, to nie tylko ortograficzny prowokator, to też facet któremu nie można odmówić inteligencji i zmysłu obserwacji naszej rzeczywistości. Czytaj go uważnie, bo być może i ty jesteś blaszką, a jeszcze o tym nie wiesz...

0-2 lata - wtedy blacharka nie wyróżnia się jeszcze. Jak każde dziecko ryczy, robi w pampersy. Mamusia ani tatuś nie wiedzą jeszcze, jakie ziółko sobie hodują i nieszczęście na starość.

2-5 lat - Blacharka powoli wchodzi w swoją skórę. Jest lekko pusta bo chodzi w sukniach i szpilkach mamy. Już zaczyna głupio gadać. Śpi z misiem i wykazuje różne inne dewiacje.

5 - 10 lat - Do szpilek dochodzi szminka mamy i jej tani dezodorant. Blaszana osobowość krystalizuje się. Blacharka pozuje przed lustrem i udaje damę. Tudzież aktorkę, piosenkarkę.

10 - 15 lat - pierwsze symptomy zagrożenia blachą. W głowie pusto, gra na komputerach i ogłasza się w internetowych randkach, dodając sobie lat. Zaczyna się wymiana sms-ów z chłopakami z beemek.

15 - 20 lat - Blacharska inicjacja. Zaczynają się imprezy, wystrzyżeni chłopcy w dresach i bunt mamy. Blachara ma to gdzieś i pyskuje. Już kombinuje jak zwiać z domu. Naciąga starych na różowe sweterki i kozaczki w ćwiekach. Eksperymentuje z fryzurą na balejaż albo pasemka. Chłopaków naciąga na doładowanie karty. Potrafi im napisać 200 sms-ów dziennie. Ale chłopaki stawiają warunki. Coś za coś. Wtedy blacharki przed wcześnie wchodzą w dorosłość.

20 - 25 lat - Rozkwit blacharzego żywota. Imprezy, chłopaki, komórki, drinki i beemki. Blacharki żyją wypasem, kulem, odlotem, jazdom i masakrą. Najbardziej pechowe zachodzą w macierzyństwo i tu się kończą. Bardziej fartowne hulają, a jak się malują rano to sobie nucą "już dosyć świat nie jest zły" albo "niezła dżaga z ciebie jest’’" albo "ciógewer" z pomarańczy, czy tam mandarynki. Blaszki nie idą na studia tylko do chłopaków z beemek. Razem imprezują w knajpach albo jarają dżointy. Noszą mini oraz eksponują swą cielesność. Na bieżąco rozładowują wygolonych chłopaków. Chłopaki w PIT-ach wykazują zerowy dochód. Mieszkają z mamami i pucują chrom w swych 21-letnich furach, które nazywają kolubrynami. Poprzez sms-y dogadują się ze swoim towarzystwem, gdzie w weekend szykuje się dobra impra. Na imprę szykują się 3 do 5 godzin. Pasemka, włoski, szpileczki, szmineczka. Niezapomniane przejażdżki nocne beemkami. Szał i okrzyki. Mają świat u stup.

25 - 30 lat - krzywa życiowa spada. Przeważnie pojawiają się dzieci bez tatusiów. Młode mamusie nie są atrakcyjne dla łysych z beemek na imprezy. Dzieci podrzucane są babciom, blachy wdychają ostatni łyk wolności i nocnego luzu. Piją więcej niż kiedyś, głownie po to, by zatopić codzienność. Wypierają je młodsze blachy. By sprostać konkurencji nieletnich jeszcze bardziej się ćwiekują, tatuują i idą w ostre kolory. Są łatwiejsze. Szukają męża i opiekuna. Rzadko, bo rzadko ale którąś przygarnie zmywak z Dublina. Te mają szczęście.

30 - 40 lat - Blacha rdzewieje. Blachary tyją, borykając się z coraz większymi problemami z kasą. Okupują ośrodki pomocy społecznej. Wyłudzają różne zasiłki. Unikają pracy, bo "gwieździe" nie przystoi stać za ladą. Byłe blachary spotykają się w soboty we własnym gronie. Piją za resztki zapomogi i narzekają na swoje wtopione życie. Mało której trafi się nowy facet, który je jako tako ustawi. W swoim środowisku traktowane są z pogardą. Jeszcze spotykają się z mężczyznami, ale coraz to gorszego gatunku. Dostają kurzych łapek i cellulitu. Ich świetność się kończy. Zauważcie - blachary, by zrekompensować swoim dzieciom porażkę na starcie, nadają im wyszukane imiona - Andżelika, Lukrecja, Julia, Marika. Chcą im w ten sposób zrekompensować przegrane dzieciństwo i "wyposażyć" je na przyszłość. Synowie przegranych blachar to Keviny, Oskary, Adriany, a głównie Patryki. Kolejne porcje kiczu, bo imiona są z cyklu beznadziejnych.

40 -50 lat - To już dramat samotnych matek blachar. Pojawiają się problemy, bo dzieci dojrzewają. Dzieci są krnąbrne jak mamy w młodości. Nie ma za co żyć, a wydatki rosną. Nisko wykwalifikowane blachy, przegrywają nawet walkę o posadę sklepowej. Chodzą do opieki i tam wrzeszczą o zapomogę, wyżywając się na urzędniczkach. Blachary gorzknieją i rośnie w nich agresja. Córki blachar zamieniają się w.... blachary. Synowie zaś biorą sterydy i golą się na łyso. Wchodzą w konflikt z prawem. W tym wieku blachary przeklinają swoje rówieśniczki, dawne, nijakie, sztywne szare myszki, które teraz mają niezasłużenie mężów z pozycją i we flauszowych płaszczach i wypastowanych butach. W ich myśleniu to skrajna niesprawiedliwość. Przecież ja byłam ładniejsza od tej gęsi i co mnie spotkało, a co ją?!

50 - 60 lat - Blachara w TV widzi premiera albo prezydenta. Wyzywa ich od najgorszych, bo myśli, że przez nich ma tak źle. Nazywa ich złodziejami i zdrajcami. Na randkach internetowych próbuje znaleźć mena, myśląc, że ktoś nabierze się na jej krzywą gadkę i na nick "mokra19". Pojawi się czasem jeden i drugi. Przyjedzie z Siedlec, popatrzy, wykorzysta i... zniknie bez śladu.

60 i więcej lat - Wolę nie pisać, bo to prawdziwa trauma. Życie wiekowej blachy to już prawdziwa trauma i męka. Stara blaszka jest zmierzła, dokuczliwa, pyskata i wredna. Nawraca się i zaczyna chodzić do kościoła. Przeistaczają się w najbardziej betonowe dewoty. Są teraz strażniczkami moralności, piętnują młodych, obgadują ludzi, wytykają im złe prowadzenie się. Są oburzone obyczajowością młodych. Mają ostatnią szansę aby zabrylować - w procesjach.

Ten tekst ma być przestrogą dla młodych panien. Wasza młodość, uroda, gładka skóra, nie są wieczne. Pracujcie nad sobą, bo inaczej skończycie marnie jak te blaszki opisane. Sam miałem żonę (dokładnie trzecia) o nieprawdopodobnej urodzie. Była boska i prześliczna. Dziś na ulicy woła ode mnie 2 złote, by jej dać na wino, bo chce zabić kolejny beznadziejny wieczór.


i jeszcze...

TYPOWY TEKST PIOSENKI RAPERSKIEJ
1 WERS
JESTEM LUZAK , ROBIĘ DZIŚ MELANŻ (Tu może występować inne określenie),

2 WERS
ZIOMKI Z DZIELNI NA PEWNO PRZYJDĄ (tu w tle widzimy gibających się małpopodobnych kolesi - ubiór - obowiązkowo czapeczki baseballowe, podkoszulki koszykarskie lub koszulki zespołów footballowych, spodnie rzecz jasna dresiki lub sztruksy z krokiem poniżej kolan)

3 WERS
CAŁA EKIPA BĘDZIE PALIĆ ZIOŁO (w tle widać te same małpki skaczące a nad nimi unoszą się kłęby dymu. Oczywiście także przelewa się alkohol ale na głównym planie skręcają baty, widać tez fajki wodne itd)

4 WERS
J...Ć POLICJE TYCH PSÓW CO NISZCZĄ PORZĄDNE IMPREZY
(tu oczywiście ilość epitetów może być większa - przebitka na twarz jakiegoś starego wąsatego policjanta który chce rozgonić naszych imprezowiczów i ich bez powodu okłada pałką)

5 WERS
Z NAMI NIE ZADZIERAJ BO BĘDZIE PO TOBIE (oczywiście wszyscy pokazują swoje klamki i robią groźne miny, występuje czasami imitacja uderzenia w kamerę z nogi, pięści tudzież bańki)

6 WERS
NASZE FURY SĄ NAJLEPSZE W MIEŚCIE (Tu widzimy obowiązkowo podrasowane VW GOLF lub stare Bejce - tzw. wiejski tuning. Czasami znane zespoły robią zrzutkę i wypożyczają coś lepszego np audi A5)

7 WERS
U NAS NA IMPREZIE SA NAJLEPSZE SUCZKI (Stały motyw hi p hopowych teledysków - czyli na imprezie wyginają się młode dziewczyny. Co prawda w większości są to deski ale próbują wymachiwać cyckami jakby miały czym się pochwalić)

8 WERS

PRZYSPIEWKA - NANANA, JOŁ, CZEKERAP, JEA lub inne
W tym momencie zbiera się jak najwięcej ziomków w kadrze i wymachują łapami a głowami przytakują. Miny groźne że niby naprawdę rządzą na dzielnicy. Czasami w tle pojawia się przebitka GOLFA palącego gumy.

Powolny odjazd kamery. Widać szare blokowiska i grupkę orangutanów.

Koniec scenariusza

Radek. - 2009-04-25, 22:36

http://www.decobazaar.com...m-40-92179.html

drogawa ta cerata lol

Dylan - 2009-04-27, 14:56

dla Davida:

Dwóch żydów się bije i w końcu jeden bierze mydło i chce rzucić w drugiego.
Na to ten drugi:
- Mamy w to nie mieszaj.

debol - 2009-04-27, 19:28

Idzie garbaty ulicą....upadł,zakołysał się i zasnął lol lol
David - 2009-05-08, 07:53



lol

Kuba - 2009-05-08, 08:57

czas sie tam zatrzymał lol
David - 2009-05-08, 09:25

to i tak nic... 22 sierpnia Armin w Ekwadorze lol lol
Kuba - 2009-05-08, 09:26

Armin jest na topie cały czas 8-)

tylko czekać na powrót Krisa lol

damian - 2009-05-08, 19:22

dla mnie jeszcze smieszniejsze jest info, iz na jakims tam płockim iwencie w tym roku maja obważanki sprzedawać i pistolety na kaipszony :evil:
David - 2009-05-10, 22:07

Siedzi sobie grupka pijaczków. Jeden z nich prowadzi monolog:
- Wy to wszyscy jesteście idioci! Żadnych celów nie macie w życiu. Żadnych marzeń. Ja to mam marzenie! Wielkie marzenie! Po pierwsze: zarobić mnóstwo pieniędzy. Po drugie - kupić słonia...
Pauza. Pijaczek po chwili kontynuuje.
- Obszyć go futrem..
Kolejna dłuższa przerwa. Pijaczek chwilę pomyślał i kończy swoją ambitną wypowiedz:
- I zatłuc pałą jak mamuta! lol

Dylan - 2009-05-12, 10:20

<bart> w majowke
<bart> bylismy pic i pilismy 3 dni z rzedu
<bart> niektorzy ogromne ilosci
<bart> 3 dnia kumpel poszedl do kibla
<bart> po chwili przerazliwy krzyk "WYSRAŁEM JELITA"
<bart> jak przyjechala karetka okazalo sie ze koles mial tasiemca ktory nie wytrzylal stezenia alkoholu
<bart> i po prostu chcial sie ratowac

Radek. - 2009-05-12, 22:32

http://www.youtube.com/watch?v=lursLrbaHHM

Pan Kleks - Swieto Pierwszej Pigulki

David - 2009-05-15, 09:09

Szkoła Podstawowa. Pierwsza lekcja biologii w roku szkolnym :
- Dzisiaj drogie dzieci - mówi nowa nauczycielka - opowiemy sobie o ośmiornicach.....Ośmiorn ice żyją na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno, bardzo wolno pełzną po piasku.
Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że pozwala im to pędzić pod górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają bezkresne równiny, pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym "gazie" wbiegają całym stadem na szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę są już w kosmosie........
- Proszę pani - dobiega głosik z pierwszej ławki - Wydaje mi się, że pani mówi nieprawdę.
- Taaak? Jak masz na nazwisko dziewczynko?
- Marysia Kowalska.
- Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy "Kowalska jest pierdo*nięta"
pojebany lol

Seba - 2009-05-15, 17:05

http://www.insomnia.pl/Pr...__-t612698.html


kocham to forum ze wzgledu na takie tematy:D

Dylan - 2009-05-20, 14:23

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia.
- Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ? ?!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!
- Chcę natychmiastwrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut
- "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
- "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"


Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł
kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać.

W państwowym zakładzie na Ukrainie nastał nowy dyrektor.
Zwołał zebranie wszystkich pracowników:
- Od teraz nastają nowe porządki. Sobota i niedziela są wolne bo to weekend.
W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie. We wtorek przygotowujemy się
psychicznie do pracy. w środę pracujemy. W czwartek odpoczywamy po pracy. W
piątek przygotowujemy się do weekendu. Czy są jakieś pytania?
- Długo będziemy tak zapierdalać?

zielek - 2009-05-21, 00:22

http://www.youtube.com/watch?v=sjejxVitQMc :evil:
Seba - 2009-05-21, 08:52

Miazga lol



edit


+
http://www.s2o.tv/show.as...tegory=Episodes

Dylan - 2009-05-23, 09:04

http://www.youtube.com/watch?v=YIJQgAvzxvw

haha przerobiony 1 z 10

Kuba - 2009-05-24, 00:36


debol - 2009-05-24, 16:21

O Jezus :szok:
lucas99 - 2009-05-24, 21:11

No.
damian - 2009-05-25, 09:55

Obrazek
Dylan - 2009-05-25, 13:53

Betsy miała nadwagę. Mało powiedziane, Betsy była gigantyczna. Żadna dieta, żaden mądrala-magik nie był w stanie jej pomóc. Aż przyjechał do miasta pewien doktor, a jego sława go wyprzedzała. Betsy myślała: "Teraz albo nigdy, przecież i tak nie mam nic do stracenia" I zapisała się na wizytę.

Przepis otrzymany od medyka zdumiał ją wielce, albowiem brzmiał następująco:
"Proszę jeść co pani chce, ile pani chce i kiedy pani chce - nie ma żadnych ograniczeń"

Betsy była w szoku. Zarazem zdumiona i uradowana, gdyż było to jak spełnienie
marzeń: jeść i chudnąć. Niestety jeden był tylko warunek, który studził jej zapał.
Mianowicie wszystkie posiłki musiały być spożywane per rectum czyli...
doodbytniczo. "Hmm... trudno" - pomyślała Betsy. Jednak jako naprawdę zdesperowana bez wahania podjęła kurację.

Minęły 3 miesiące i pacjentka pojawiła się ponownie u lekarza. Ale cóż za odmiana!
Szczupła, gibka, ubrana w dopasowane ciuchy, uśmiechnięta - żywa reklama.
Przycupnęła sobie na krzesełku.

Doktor zadał kilka pytań, pogratulował efektu. Po chwili spostrzegł, że kobieta siedzi nieco niespokojnie. Wierci się, kręci, kołysze na boki.
- Czy coś pani dolega? - Spytał z troską - Jakieś problemy z...
- Ach nie, skąd! - Pacjentka zaśmiała się filuternie - Gumę sobie żuję..

zielek - 2009-05-26, 13:50


Dylan - 2009-05-29, 12:20

Mądrości życiowe

1. Jeśli trzeci dzień nie chce ci się pracować - znaczy, że to już środa.
2. Jeśli zbudziłeś się rano i nie musisz wstawać - znaczy, że spałeś na stojąco.
3. Jeśli jadąc samochodem poczułeś uderzenie - wysiądź i sprawdź. Jeśli z tyłu - zyskasz pieniądze. Jeśli z przodu - stracisz pieniądze.
4. Jeśli boli cię głowa - znaczy, że jest.
5. Jeśli mąż otwiera żonie drzwi samochodu - znaczy, że to nowy samochód albo nowa żona.
6. Jeśli dzieci idą do szkoły wystrojone i niosą naręcza kwiatów - znaczy, że niedługo trzeba będzie wykopać ziemniaki.
7. Im lepiej widać piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.
8. Jeśli wokół słońca zaczynają pojawiać się kręgi - czas najwyższy przewietrzyć pokój i wymyć okna.
9. Jeśli wychodząc z pomieszczenia zaczepisz się za klamkę - będziesz musiał zawrócić.
10. Jeśli wódka wchodzi ciężko i bez chęci - znaczy, że będzie wracać.
11. Nisko latające gołębie nad głową zwiastują pranie.
12. Minuta śmiechu przedłuża życie o rok. Dokładnie.
13. Jeśli znów przytyłaś pięć kilogramów w ciągu tygodnia - znaczy, że tę dietę doradziła ci twoja najlepsza przyjaciółka.
14. Jeśli matka śmieje się z dowcipów ojca - znaczy, że w domu są goście.
15. Jeśli twój pies przywitał cię słowami: "Witaj, mój właścicielu", znaczy, że nie chciał cię wystraszyć szczekaniem.
16. Zmiatasz okruchy ze stołu ręką na podłogę - znaczy, że pokłócisz się z żoną.
17. Jeśli żona cię oszukuje - znaczy, że nie jesteś jej obojętny.
18. Jeśli koń mówi do ciebie, że jesteś wariatem - znaczy, że to prawda.
19. Droga do lodówki kobiety prowadzi przez jej serce.

David - 2009-05-29, 12:24

Dylan napisał/a:
1. Jeśli trzeci dzień nie chce ci się pracować - znaczy, że to już środa.

Dylan napisał/a:
10. Jeśli wódka wchodzi ciężko i bez chęci - znaczy, że będzie wracać.


zle !

Jeśli wódka wchodzi ciężko i bez chęci - znaczy, że to już środa. lol

damian - 2009-05-29, 17:10

..e tam, wtedy to trzeba wlasnie pokoj przewietrzyc
Dylan - 2009-05-31, 11:09

nie wiem czy bylo czy nie

Pierwsza lekcja biologii w roku szkolnym:
- Dzisiaj drogie dzieci - mówi nowa nauczycielka - opowiemy sobie o ośmiornicach: Ośmiornice żyją na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno, bardzo wolno pełzną po piasku. Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że pozwala im to pędzić pod górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają bezkresne równiny, pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym gazie wbiegają całym stadem na szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę są już w kosmosie........
- Proszę pani - dobiega głosik z pierwszej ławki. Wydaje mi się, że pani mówi nieprawdę.
- Taaak? A jak się nazywasz dziewczynko?
- Marysia Kowalska.
- Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy: "Kowalska jest p*****ęta!"

piotrek_m - 2009-05-31, 14:58

byllloooooo lol
debol - 2009-05-31, 20:15

Koleś ujarał się z kumplami na masakrę. Było mu mało imprezy więc poszedł do swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada - ogólnie standardzik. W pewnym momencie panna mówi, że musi się wykąpać i żeby usiadł, poczekał, ona zaraz będzie gotowa... Koleś spoko, siedzi i czeka. Po 10 minutach zachciało mu się kupy, tak że nie mógł wytrzymać ( no i jeszcze do tego doszedł trip na grassie ). Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował sobie w czaszce szybko, że się zesra obok niego i jak panna spyta, to zwali na kundla. Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna wychodzi z kąpieli wącha, patrzy ...... SZOK ! I teraz wymiana zdań (szybka - jak na dobrego tripa przystało):

Panna: Co to jest ? !
Koleś: Pies Ci się zesrał !
Panna: PLUSZOWY :) ? !

David - 2009-06-02, 07:36

Jakie jest imię słynnego fizyka, Volta?
- Dżontra. lol

Dylan - 2009-06-02, 08:16

- Jednego.
- Ilu jasnowidzów potrzeba do zmienienia żarówki?

majkel_freek - 2009-06-06, 17:49

zielek68.5 napisał/a:
David napisał/a:
sprzedam karte lol jak cos pw lol



http://img158.imageshack....991/tripgj9.swf



post miesiąca <hahaha>

Dylan - 2009-06-06, 21:47

- Dlaczego ten piesek taki chudy - sama skóra i kości? A jak się wabi?
- Anoreksio


Złapał niemowa złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje najskrytsze marzenie mówi rybka.
- Niemowa w odpowiedzi rysuje w powietrzu romb i wystawia język.
- Chcesz loda?
- Mężczyzna milczy i jeszcze raz rysuje romb i wystawia język.
- Może chcesz pieniądze?
- Gość dalej milczy i dalej rysuje romb...
- Renault w lizing?

Seba - 2009-06-09, 10:38

http://www.allegrofun.pl/show/2164
stare ale do tej pory mnie rozpier**la lol

Dylan - 2009-06-16, 10:54

Spotykają się dwaj właściciele firm:
- Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja też nie. A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też. Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?

damian - 2009-06-16, 23:44

Trzy blondynki wracają z delegacji autem. Nagle chce im się sikać. Ale jak na złość po drodze nie widzą żadnego lasku, krzaczka, miejsca, gdzie mogłyby się wysiusiać. W końcu zauważają jakiś murek. Zatrzymują samochód, wysiadają z niego, przeskakują murek i robią swoje. Nagle zza krzaków wyłania się ksiądz. Zawstydzone dziewczyny zorientowały się, że są na cmentarzu. więc biegną czym prędzej do auta i jadą do domu. Dzień później w barze spotykają się mężowie tych pań i jeden z nich zaczyna nieśmiało romowę:
-Czy wasze baby ostatnio się dziwnie zachowywały? bo moja wróciła do domu bez gaci.
- a co ja mam powiedzieć?-mówi drugi- moja nie dość, ze nie miała gaci, to jeszcze całą dupę miała w piachu!
-Och! to jeszcze nic!-żali się trzeci- moja nie dość, że nie miała gaci, i miała cały tyłek w piachu, to jeszcze miała szarfę z napisem "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY. KOLEDZY Z WAŁBRZYCHA"!



Babcia w ogródku piele warzywa, dziadek w polu orze. Nagle słychać głos dziadka:
- Babkaaaa Kurna, babka!
Babcia nie wie o co chodzi, patrzy na dziadka. Ten podbiega, kopa w d*** i mówi:
- Dostałem wzwodu po 20 latach, a ty zamiast zdjąć majty i się wypiąć, nic nie zrobiłaś. Wszystko spierrr....
Na drugi dzień ta sama scenka. Babcia w ogrodzie, dziadek w polu. Nagle znowu dziadek biegnie i coś krzyczy. Babcia nauczona dniem poprzednim, zdjęła gacie, wypięła się. Podbiega dziadek, kopa w d***i krzyczy:
- Ty byś się tylko ru***ła, a nam ciągnik ukradli.

zielek - 2009-06-17, 14:35


Dylan - 2009-06-17, 14:56

Trzy koleżanki mieszkały w jednym pokoju. Pewnej nocy wszystkie trzy miały swoje pierwsze randki z poznanymi facetami. Wróciły w tym samym czasie.
- Wiecie - mówi pierwsza z nich - można poznać, że Twoja randka była dobra po roztrzepanej fryzurze.
- Nonsens - odpowiada druga - wiesz, że Twoja randka byla udana, kiedy wracasz i masz cały makijaż rozmazany.
Trzecia nic nie powiedziała, tylko podniosła spódnice, zdjęła majtki, rzuciła nimi w ścianę do której się owe majtki przykleiły i mówi:
- To się nazywa udana randka ! !!



Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami", facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi, paskudnie chrapiąc, obrzydliwe, grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad, nierad, facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło, staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust, zaklinowany między zębami sznureczek. "O Boże", mamroce facet niewyraźnie, "zechciej tylko sprawić, żeby to była herbata ekspresowa!"



Idzie sobie facet przez targ, nagle zaczepia go jakiś gość z chomikiem i mówi:
- kupa pan chomika i zaręczam że pan nie pożałuje. Otóż ten chomik fantastycznie robi loda
- coś pan zwariował
- ale mówię panu że nie będzie pan żałował ten chomik robi loda najfantastyczniej na świecie, normalnie nikt tak nie potrafi, jest cudowny, niesamowity naprawdę totalny odlot itd.
W końcu facet mówi do siebie a co mi tam spróbuję, pyza tym cena była niewygórowana. Zanosi chomika na ręku do domu, żona akurat gotowała obiad a on jej mówi, że wchodzi do pokoju i ma mu pod żadnym pozorem nie przeszkadzać. Żona była dobrze wychowana i wiedziała że to co powie mąż to święte. Mija godzina a facet ciągle siedzi w pokoju z chomikiem, mija dwie godziny, 5 godzin, dzień, 3 dni. Mija tydzień facet wychodzi z chomikiem na ręku i mówi do żony:
- naucz go tylko gotować i wypierdalaj.



Wieczorem żona prosi męża:
- E stary! Zrób mi minetę.
- Ale ty masz okres, odpowiada mąż.
- To nic, proszę zrób.
Mąż się zgadza i robi jej dobrze. Rano dzwonek do drzwi. Mąż idzie otworzyć, otwiera patrzy, a to listonosz. Listonosz krzyczy:
- O boże, co się panu stało, całą twarz masz pan we krwi.
- A to nic, potknąłem sie i walnąłem w drzwi - mówi koleś.
- O to musiały być drzwi od łazienki, bo masz pan gówno na brodzie.



Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej mąż się powiesił... :D

debol - 2009-06-17, 17:37

Idzie garbaty przez cmentarz o 12 w nocy. Nagle wyskakuje przed nim upiór i mowi:
- Co masz?
- Garba
- To nie masz!
Wyleczony juz niegarbaty wraca zadowolony do domu i opowiada wszystko co zaszlo swojemu kulawemu przyjacielowi. Kulawy mysli sobie: Pojde na cmentarz wyskoczy upior zapyta sie co masz, ja odpowiem ze kulawą noge i napewno zabierze mi ta noge i da zdrową.
Jak pomyslal tak zrobil. Poszedl na cmentarz o 12 w nocy i nagle wyskakuje przed nim upiór i mówi:
- Masz garba?
- Nie
- To masz!!

damian - 2009-06-17, 19:33

Chlopak odprowadza dziewczyne poznym wieczorem do domu. Przed brama po
ostatnim buziaczku, nagle mowi do niej :
- Sluchaj, chodzimy ze soba juz cztery miesiace. Chodz na pol godzinki
do mnie. Mam wolna chate...
- Nie moge... - odpowiada panna.
- Chodz prosze, prosze, prosze...
- No dobrze, ale musze na trzy minutki wpasc do domu i powiedziec
rodzicom, ze wroce pozniej.
- Dobrze, tylko sie pospiesz ! - zgadza sie radosnie chlopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, caluje chlopaka i
mowi :
- No to chodzmy...
W tym momencie otwiera sie z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla sie
ojciec i wrzeszczy :
- Zoska, do jasnej cholery Nasrac to nasralas, a wode to kto spusci ? !

damian - 2009-06-17, 19:56

A ten dostałem dzis od Davida:

Pani pyta w szkole dzieci:
dzieci ile arbuzów dacie rade unieść ?
Gosia: 2 - jeden w lewej rece, drugi w prawej
P: dobrze, a Ty Pawelku ?
Pawelek: no ja to 3 - 1 w lewej, drugi w prawej a trzeciego wzial bym na penisa
P: (lekko skonsternowana) a Ty Jasiu?
Jasiu: ja to :) 5 !
P: jak to 5 ?
Jasiu: 1 w lewa, drugiego w prawa i Józia kurwaa na dzidę lol

mało się nie osmarkałem :rotfl:

debol - 2009-06-17, 20:03

A ja sie nie osmarkalem bo juz to dawno slyszalem :)
damian - 2009-06-17, 20:05

a podziesz Ty
Nocny68.5 - 2009-06-17, 21:29

http://www.youtube.com/watch?v=QJiKEb9OAys
zielek - 2009-06-18, 13:17

http://b12.grono.net/86/8...394-500x500.jpg
zielek - 2009-06-19, 01:30

Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń, on ją pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie, zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj.
No więc zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli:
- Mmmm, pycha obiad, trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać.
Dziewczyna sobie myśli:
- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.
Matka myśli:
- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.
Ojciec myśli:
- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę.
Mija pół godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę, posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli:
- UUUch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.
Dziewczyna myśli:
- Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie....
Matka myśli:
- Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.
Ojciec myśli:
- A to gnój, moją córkę przeruchał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć.
Mija następne pół godziny. Chłopak wziął mamusię na stół i powtórzył numer. Siada i myśli:
- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale...
Dziewczyna myśli:
- świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale...
Matka myśli:
- Ehhhh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć?
Ojciec z pianą w ustach myśli:
- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć.
Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie.
- He, he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.
I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej z domu.
- No trudno, zmyję te naczynia - myśli i pyta:
- Czy ktoś ma wazelinę?
Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:
- TO JA JUŻ POZMYWAM!

:hyhy:

Dylan - 2009-06-22, 21:54


Emi - 2009-06-23, 11:03

Dobry ten marketing lol
David - 2009-06-30, 14:51

Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada więc koło niej i pyta czy nie chciałaby z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu.
Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku.
Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy.
Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę fluorescencyjnym proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza nagrobka i powiedział, że jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą. Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny, bo musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy
skończył zrzucił kaptur i krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ! a ja kierowcą autobusu!

lol lol lol

disc - 2009-06-30, 18:03

suchar :P
zielek - 2009-07-01, 12:19





:evil:

David - 2009-07-01, 20:27




lol

damian - 2009-07-01, 21:55

haaloo, haaaloooo Staroźreby
debol - 2009-07-01, 22:13

Nikt nie odbiera lol
Seba - 2009-07-01, 23:00


Dylan - 2009-07-04, 14:41

Bóg przyjmuje umarłych. Nagle ktoś wbiega, rozgląda się i szybko wybiega.
Sytuacja powtarza się kilka razy. Zdziwiony Bóg pyta sekretarza:
- Kto to jest?
A on odpowiada:
- To z reanimacji.


Konsultant: - Jaka waga przesyłki?
Klient: - Około 30-40kg.
Konsultant: - Jakie wymiary?
Klient: - No, wie Pani, to są opony od Stara, więc jak stoję to sięga mi do pasa
(chwila przerwy)
Klient: - O, właśnie ją mierzę, około 170cm



Poszedł Terminator do łaźni. Tam pod prysznicem wypadło mu
mydło, schyla się, a tu widzi na swoich wyświetlaczach:
"System wykrył nowe, nieznane urządzenie!".






Seba - 2009-07-12, 22:14

http://obczaj.net/pl/268226/
niektorzy to maja naj*bane do gara:D

Kuba - 2009-07-13, 19:20

hahahahahahahh
mam ją w domu, Szczur zaj*** ze swojej poprzedniej roboty

hahahah

Dylan - 2009-07-16, 09:25

- Jasiu chodź napijesz się ze mną wódeczki.
- Ależ tato!
- No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje.


Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy tirówce.
Uchyla się szybka:
- Ile?
Prostytutka:
- Z przodu 100, z tyłu 150.
Na to głosy z głębi radiowozu:
- Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić?


Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje.
- Rysuję Boga - odpowiedziała dziewczynka.
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda - powiedziała zaskoczona przedszkolanka.
Dziewczynka mruknęła, nie przerywając rysowania:
- Za chwilę będą wiedzieli.

damian - 2009-07-16, 09:31

haha 2 ostatnie kozaki :evil: no zlwaszcza srodkowy lol
David - 2009-07-16, 10:21

Crna mačka, beli mačor ! to sie nazywa film :)
zielek Ony - 2009-07-16, 14:53

ale o co Ci chodzi lol
David - 2009-07-16, 14:54

kur.wa tematy pojebalem lol :) i tak burdel..niech zostanie lol
Dylan - 2009-07-19, 09:45

Pewna matka wraca wieczorem do domu i znajduje taki oto liścik:

Kochana Mamusiu,

Przykro mi, ze muszę Ci powiedzieć, ze wyprowadzam się z domu do mojego chłopaka. To miłość mojego życia. Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w dodatku ma super motor. Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo.

Wreszcie udało mi się zajść w ciąże, a Abdoul mówi, ze będziemy wieść cudowne życie w jego przyczepie pośrodku lasu. Abdoul chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja tez o tym marzę. Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, ze marihuana jest zdrowa i uśmierza ból. Będziemy ją uprawiać i rozdawać naszym przyjaciołom, żeby nie cierpieli, gdy będą na głodzie (jak im zabraknie heroiny, czy kokainy).

W międzyczasie, mam nadzieję, naukowcy wynajdą wreszcie jakieś lekarstwo na AIDS, żeby Abdoul poczuł się trochę lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje.

Nie martw się o mnie, mamusiu, mam już 13 lat i mogę sama się o siebie zatroszczyć. A nawet, gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje to Abdoul, w końcu ma 44 lata...

Mam nadzieje, ze niedługo będę mogła Cię odwiedzić, żebyś poznała swoje wnuki. Ale najpierw jadę przyczepą z Abdoulem do jego rodziców, żebyśmy mogli wziąć ślub. To mu się przyda, zęby dostał wreszcie kartę stałego pobytu.

Twoja kochająca córka
PS:
Plotę bzdury, mamusiu. Jestem u sąsiadów! Chciałam po prostu Ci powiedzieć, ze w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż karteczka z ocenami, którą znajdziesz na nocnym stoliku...


A oto odpowiedz tatusia:

Przekazałem list Twojej matce. Czytając go dostała zawału sera i musieliśmy zawieźć ja do szpitala. W tej chwili leki jeszcze otrzymują ja przy życiu.

Kiedy wyjaśniłem naszym adwokatom co się stało, polecili nam się Ciebie wyrzec. Nie jesteś już wiec nasza córka i wykreśliliśmy Cię z naszych testamentów. Wyrzuciliśmy do śmieci wszystkie Twoje rzeczy i zaadaptowaliśmy Twój pokój na graciarnię. Zmieniliśmy również zamki w drzwiach.

Będziesz musiała znaleźć sobie jakieś mieszkanie, ale nie próbuj nawet użyć naszej karty kredytowej - anulowaliśmy ją. Zamknęliśmy tez Twoje konto w banku (pieniądze, które na nim były, pójdą na leczenie Twojej matki). Nie próbuj do nas dzwonić i prosić o pieniądze, zresztą i tak rozwiązaliśmy umowę na Twoją komórkę. Twoje stare zabawki, instrumenty muzyczne, kolekcje CD i zdjęcia sprzedaliśmy sąsiadowi (temu, co mówiłaś, ze podgląda Cię przez okno jak się ubierasz).

Ach, oczywiście będziesz musiała znaleźć sobie jakaś pracę, bo nie będziemy dłużej płacić ani za Ciebie, ani za Twoją naukę, ani za lekcje muzyki. Gdybyś nie mogła znaleźć pracy i mieszkania, radze Ci skontaktować się z Paulo. To gość, którego poznałem w wojsku, nie wiem dokładnie, czym się zajmuje... Ale wysłałem mu Twoje zdjęcie i odpisał mi, ze taka dziewczyna jak Ty nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się w niektórych krajach afrykańskich, które on akurat dobrze zna. Zresztą mógłby Ci pomóc.

Mam nadzieję, że będziesz bardzo szczęśliwa na Twojej nowej drodze życia.
Człowiek, którego nazywałaś Tatusiem
PS:
Kochanie, to tylko żart. Oglądam właśnie telewizję z Twoją matką, która czuje się świetnie. Chciałem tylko Ci uświadomić, ze w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż 8- tygodniowy szlaban na telewizję i wszystkie wyjścia z domu za fatalne oceny i za Twój malutki żarcik.

*ANIA* - 2009-07-20, 18:36

kiczowate :| hi hi
zielek - 2009-07-22, 20:15



lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol lol

debol - 2009-07-22, 22:03

ej ku.wa kiedy byl mecz ? ?
zielek - 2009-07-23, 10:07

jutro dopiero , ale My juz znamy wynik 8-)
Kuba - 2009-07-23, 10:14

jak mi szkoda skisłej lol
damian - 2009-07-23, 20:54

Facet ogląda ze swoim jamnikiem wyścigi hartów w telewizji. Po wyścigu patrzy na swojego jamnika i mówi:
- Spajk, ty pierdoło jedna! byś trochę umiał biegać, to bym się nieźle dorobił, a tak to tylko siedzisz na kanapie żłupiesz browary i wogóle jakiś chujowy jesteś!
Spajk się oburzył i mówi:
- Nie no Juruś spokojnie. ja umiem biegać dużo szybciej niż ta telewizyjna amatorszczyzna, którą akurat pokazywali.
J:- Nie pierdol Spajk...
S:- No ale mówię ci! załatw mi miejsce startowe, postaw wszystko co masz i zobaczysz.
Jurek się podjarał, jakimś cudem wywalczył swojemu jamnikowi miejsce startowe w all england championship, postawił wszystko co miał. Usiadł na trybunach i czeka na strzał startowy.
Nagle rozlega się strzał psy startują, że aż się zakurzyło. Szaleńcze tempo. Juruś szuka Spajka w czołówce, ale kątem oka dostrzega, że Spajk wymięka gdzieś z tyłu na 150 metrze i nagle cały zziajany pada wyczerpany na 180 metrze. Juruś podbiega do psiny i mocno zdenerwowany pyta:
- Spajk, ty chuju! co to :) było???!!
Na to Spajk:
- no... :) sam nie wiem

stary, ale niesmiertelny,
tak z okazji zbliżającego się eSeF lol

damian - 2009-07-23, 21:29

ociag z kuszetkami.(tymi lozkami) do Zakopanego. W przedziale dwie osoby. Jedna lezy pod druga na lozku pietrowym. Nagle osoba ktora lezy na dole patrzy ze z gory kapie cos... i widzi wieeelka brązowa plame i krzyczy
-PANIE PANIE ! ! OBUDZ SIE PAN ! ! PAN SRA ! !
-ja nie spie. - slyszy z gory...

zielek - 2009-08-05, 22:50

major
20:37:33
Blip .pl kto to jest
20:37:41
mam go na gg
zielek
20:37:46
hahaha
20:37:53
jakis program czy :) wie co
major
20:38:53
to jakis gosciu bo moge pisac jak z tobv
zielek
20:39:03
i co on Ci pisze?
major
20:39:26
mic bo nic nie picsalem
zielek
20:39:34
co Ty
20:39:41
to sa "pomocnicy"
20:39:47
infobot jest dobry
major
20:39:55
musiales go wpisac
zielek
20:39:57
tam masz [program tv i rozne takie
major
20:40:46
:) to nie to
zielek
20:40:55
pierdol to
20:40:5
major
20:41:36
w opisie ma Napisz co teraz robisz
zielek
20:41:53
no to mu napisz
major
20:42:03
na jakim kanale sa mecze
zielek
20:42:16
http://www.meczyki.pl/
major
20:42:39
nieh spierdala mu napisze


ghyy lol caly Kamil

David - 2009-08-05, 22:56

ahahhaahahhahaahhahahahaahaha
Dylan - 2009-08-06, 08:18

Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się, przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło... Porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki! lol

Dylan - 2009-08-20, 15:55

Spotkały się stworzonka z ludzkich części ciala.
Opowiada Woskowinek:
– Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić…
Dołącza się Pochewka:
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę…
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O, o! Tego gnoja to ja też znam!


Jedzie dwóch arabów samochodem przez miasto i jeden mówi do drugiego
- Te Abdul, wysadz mnie pod ambasadą.

Seba - 2009-09-05, 17:36

Po latach spotkało się trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.

- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ****ie do kawy.

Ten po politechnice ( z IVc), zapodaje swój pomysł:
- Wezmę ****a pożyczkę, kupie starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.

Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuje, zrobię z tego kule, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kule i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i *******nę ją siekierą w plecy.



nie wiem jak reszte ale mnie roz*ierdala ten dowcip lol

debol - 2009-09-06, 12:30

buahahahahahaha lol
zielek - 2009-09-06, 13:17

Seba napisał/a:


Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:


hahahahaha

lucas99 - 2009-09-06, 20:51

Seba napisał/a:
Po latach spotkało się trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.

- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ****ie do kawy.

Ten po politechnice ( z IVc), zapodaje swój pomysł:
- Wezmę ****a pożyczkę, kupie starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.

Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuje, zrobię z tego kule, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kule i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i *******nę ją siekierą w plecy.


Piękna historia lol

Dylan - 2009-09-07, 08:17

Rozprawa sądowa.
- Jak to? - pyta sędzia - Zamordował pan całą rodzinę dla trzydziestu złotych?!
- Panie sędzio - odpowiada bandyta - Tu trzydzieści złotych, tam trzydzieści złotych...

Dylan - 2009-09-17, 12:53

Co robią transformersy gdy wychodzą z imprezy?
Składają się na taksówkę


Spotyka zajączek niedźwiedzia i mówi:
- Cześć, pozdrawiał cię Michał!
niedźwiedź zaskoczony pyta:
- Jaki Michał?
- Ten co ci w d*pę wpychał,haha!
Poddenerwowany niedźwiedź chciał dogadać zającowi,ale nic mu nie przychodziło na myśl więc poszedł do sowy w nadzieji, że cos mądrego wymyśli..sowa po dłuższej chwili namysłu;
- Jak go spotkasz powiedz,że pozdrawiała cię Maja,a jak się spyta jaka Maja to powiesz ta co ci lizała jaja.. zadowolony niedźwiedź wykuł na pamięć ten tekst i na drugi dzień idąc do sklepu spotkał zająca.. z ironicznym uśmiechem mówi:
- Cześć pozdrawiała cię Maja!
- Wiem, Michał mi powiedział...
- Jaki Michał?
- Ten co ci w d*pę wpychał,haha!

debol - 2009-09-17, 18:27

Ej dylan , ten drugi to w przedszkolu slyszalem lol
Dylan - 2009-09-23, 10:13

Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś. Nagle z góry – prosto na twarz tego na dole – zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię.


Jasio dostał pracę w sklepie wielobranżowym jako sprzedawca. Jeden z klientów usilnie żąda, aby Jasio mu sprzedał pół kapusty, podczas gdy ten dostał wyraźne polecenie aby sprzedawać tylko całe warzywa. A że klient niepomiernie mendził, Jasio w końcu poszedł do szefa na zaplecze i mówi:
- Szefie, jakiś pokurw chce kupić pół kapusty.
Nagle zauważa że w drzwiach zaplecza stoi ów klient i wszystko słyszy.
Jasio jednak doskonale wybrnął z sytuacji mówiąc:
- A ten miły obywatel reflektuje na drugie pół.
Szefowi zaimponowało opanowanie Jasia i po odejściu klienta mówi mu:
- Synu, to było naprawdę niezłe, chyba będzie z ciebie niezły sprzedawca. Skąd jesteś?
- Z Nowego Targu.
- A czemu stamtąd wyjechałeś?
- Bo to miasto bez przyszłości: same kurwy i hokeiści.
Szef nieco zmieszany odpowiada:
- Hmm... moja żona pochodzi z Nowego Targu.
Na co Jasio:
- O, a na jakiej gra pozycji?

Dylan - 2009-10-15, 12:05

Kobiety i ich system punktowy.

Na świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać kobiety!
- Zrób coś, co ona lubi, a nabijesz za to punkty
- Zrób coś, czego ona nie lubi, a stracisz punkty
- Zrób coś, co ona lubi i oczekuje tego od Ciebie - a nie dostaniesz za to żadnych punktów

Zacznijmy od podziałki systemu punktowego - wygląda to następująco:

1) Proste obowiązki

Ścielisz łóżko: +1
Ścielisz łóżko, ale zapominasz ułożyć na nim ozdobnych poduszeczek: 0
Po prostu rzucasz kołdrę na pogniecione prześcieradło: -1
Idziesz jej kupić extra cienkie podpaski ze skrzydełkami: +5
Robisz to samo w burzę śnieżną: +8
Wracasz z tych zakupów, ale z piwem: -5
Wracasz z wyprawy po podpaski z piwem, ale bez podpasek: -25
Nocami sprawdzasz szelesty, które wydają się jej podejrzane: 0
nie znajdując niczego: 0
Jeżeli coś znajdziesz: +5
Zabijasz to kijem do golfa: +10
Gdy to był jej kot: -40

2) Zobowiązania socjalne

Przez całe party zostajesz u jej boku: 0
Zostajesz chwilę u jej boku, a potem idziesz do
- kolegi: -1
- kolega ma na imię Agnieszka: -4
- Agnieszka jest tancerką: -6
- z powiększanym biustem: -18
Na jej urodziny zabierasz ją na niezłe jedzenie: 0
Nie jest to bar szybkiej obsługi: +1
Jest to bar szybkiej obsługi: -2
Jest to knajpa z ekranem do transmisji sportowych: -3
Ta sama knajpa z transmisjami "live": -10
A Ty pomalowałeś twarz w barwy klubowe: -50

Wychodzisz z kumplem: -5
Twój kumpel jest szczęśliwie żonaty: -4
Jest kawalerem: -7
Jeździ sportowym samochodem: -10
I to włoskim ...: -25

Idziesz z nią do kina: 0
Na film, który jej się podoba: +1
Na film, którego Ty nienawidzisz: +5
Na film, który Tobie się podoba: -2
Na film, w którym cyborgi pożerają ludzi: -9
Wcześniej ją okłamujesz i mówisz, że będzie to
film o miłości: -15

3) Twój wygląd

Rośnie Ci widoczny brzuch: -10
To samo, ale trenujesz, by się go pozbyć: +8
To samo, ale Ty przerzucasz się tylko na szelki: -25
I nosisz koszule typu Hawaje -35
Mówisz "nic nie szkodzi", bo ona ma podobny: -800

4) Pytania kłopotliwe

Ona: Czy jestem za gruba?
Zwlekasz z odpowiedzią: -10
Pytasz: Gdzie?: -35
Każda inna odpowiedź?: -20

5) Komunikacja

Słuchasz jej: 0
I próbujesz wyglądać na skoncentrowanego: -10
Ponad 30 minut: +5
Ponad 30 minut podczas transmisji meczu w telewizji: +12
Robisz to samo nie spoglądając ani razu na ekran: +100
Robisz to samo, ale ona odkrywa ze zasnąłeś: -200

(Uwaga: punkty dodatnie przepadają po 2 dniach, punkty ujemne w ogóle nie
tracą ważności)

cheetah - 2009-10-15, 18:04

lol lol lol
damian - 2009-10-15, 20:19

smutne, ale prawdziwe lol :haha:
zielek - 2009-10-15, 22:45

Dylan napisał/a:
Kobiety i ich system punktowy.

Na świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać kobiety!
- Zrób coś, co ona lubi, a nabijesz za to punkty


punkt G moge nabic jedynie , na reszta mam wypierdolone :F

lucas99 - 2009-10-15, 22:55

Gieuwno prawda lol
Seba - 2009-10-18, 22:12

Pewna dziewczyna poszła sama na imprezę. Zauważyła tam super faceta,
który świetnie tańczył. Podeszła do niego i mówi:
- Ale za***iście tańczysz!
A facet na to:
- S******laj!
Dziewczyna, trochę zbita z tropu, wycofała się. Facet dalej tańczył
solo, i tak, że na wszystkich robił bardziej niż piorunujące wrażenie.
Dziewczyna znowu do niego podeszła i mówi:
- Ale za***iście tańczysz!
A facet na to:
- S******laj!
To już było trochę za dużo i dziewczyna mówi:
- Wiesz co? Jesteś cham i prostak!
A facet na to:
- No i*****! Ale za***iście tańczę!

Dylan - 2009-10-22, 11:06

Pewnego dnia pani w szkole zadała dzieciom prace domowa - miały sobie wymyślić na następny dzień jakiś oryginalny kolor. Jasio myślał całe popołudnie, aż w końcu wymyślił - kanarkowożółty. Ale pomyślał, ze zadzwoni jeszcze do Małgosi, jaki ona kolor wymyśliła. - Małgosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowożółty.
- *:) - pomyślał sobie Jasiu - Małgosia jest lepsza uczennica i znów pani powie mi ze ściągam. Musze wymyślić coś innego. Jasio myśli, myśli, myśli - nagle wymyślił - głęboki błękit. Ale stwierdził, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i się spyta, jaki kolor on wymyślił.
- Cześć Stasiu - jaki masz kolor?
- Głęboki błękit.
- Kurwaa - pomyślał sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczniem i znów pani powie mi ze ściągam. Musze wymyślić coś innego. Jasiu myśli, myśli myśli... i nic. Wkurzył się i wyszedł się przejść po mieście - nagle patrzy na wystawie leży materiał podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia olśniło - to jest to! Wrócił do domu i cały czas powtarza pod nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wrażenia zapomniał zjeść kolacje, myje żeby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...
Kładzie się do łóżka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi się rano i znów swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
Przychodzi do szkoły, siada w ławce i sobie dalej powtarza
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Małgosię: - Małgosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowożółty.
- Dobrze Małgosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani głęboki błękit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwierają się drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z małym Murzynkiem. Pan dyrektor mówi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego kolegę, oto Mambo - i wyszedł zamykając drzwi za sobą. Pani popatrzyła i mówi:
- Witaj Mambo. Dziś mamy lekcje o kolorach. Wiem, że jesteś nieprzygotowany, ale może powiesz nam jakiś ciekawy kolor?
Mambo myśli i mówi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia mało krew nie zalała - nie jadł kolacji, nic tylko kuł na pamięć tę nazwę, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wstał i nie może nic z siebie wykrztusić
- No Jasiu?

- JEBANY CZARNY!



Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...



Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Łuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!



Podjeżdża dres swoją beemką pod blokowisko, wysiada i krzyczy w stronę balkonów:
- ZAJEBALA! ZAJEBALA!
na to wychodzi dziewczyna na balkon i odpowiada:
- IZABELA KRETYNIE...



Kelner w restauracji przynosi facetowi zupę. Facet patrzy, a tam w zupie pływa mucha.
- Jak mu powiem, żeby mi wymienił zupę, to pójdzie na zaplecze, wyciągnie muchę i mi przyniesie ten sam talerz.
Wziął solniczkę, wsypał do zupy całą sól i dopiero zawołał kelnera. Ten zaraz poszedł i przynosi z zaplecza talerz. Facet ostrożnie próbuje zupę.
- O, w porządku. Jednak wymienił.
Nagle z drugiego końca sali słychac straszny krzyk:
- Ku*wa mać!!! Jaka słona zupa!!!



Turysta przeprowadza wywiad z bacą
- Baco powiedzcie mi, co wam się w życiu przydarzyło najfajniejszego?
- Ano to było jak mi owiecka zagineła, poszli my w 100 baców owiecki sukać, znaleźlimy jom, pochlalimy i jom pselecieli.
- Ale baco chodzi mi o coś takiego najśmieszniejszego w waszym życiu.
- Ano to było jak mi baranek zaginoł, poszli my w 100 baców baranka sukać, znaleźlimy go, pochlalimy i go pselecieli.
- No dobrze baco a co wam się w życiu przydarzyło najsmutniejszego?
- Ano to było jak jo żem sie zgubił...

Seba - 2009-10-25, 00:18

http://maanniiuusss.wrzut...chursky_-_dosko
http://bboyvilq.wrzuta.pl...ky-jam_jest_444

Nowy styl Stachurskyego:D

Dylan - 2009-10-26, 08:22

<Szymek> nooo krzysiek wczoraj ładnie najebany po akademiku chodził
<Paweł> to co wy robiliście potem jak poszedłem
<Szymek> a impreza jeszcze była
<Paweł> jaka impreza??
<Mario> a tam impreza, parapetówka zwykła.
<Paweł> jak to parapetówka?
<Mario> a Marian szafke przestawił, to się trzeba było napić

piotrek_m - 2009-10-26, 19:08

ahahaha :D kazda okazja dobra :D ja przestawilem kanaly w tv, moze Ktos wpadnie i sie napijemy ? ;>
Radek. - 2009-10-26, 22:08

Dylan napisał/a:
<Szymek> nooo krzysiek wczoraj ładnie najebany po akademiku chodził
<Paweł> to co wy robiliście potem jak poszedłem
<Szymek> a impreza jeszcze była
<Paweł> jaka impreza??
<Mario> a tam impreza, parapetówka zwykła.
<Paweł> jak to parapetówka?
<Mario> a Marian szafke przestawił, to się trzeba było napić



ahahaha Paulina wiem że to czytasz przestaw szafkę! lol


ja chce drugą parapetówkę lol

zielek - 2009-10-26, 22:18

Dylan napisał/a:


Podjeżdża dres swoją beemką pod blokowisko, wysiada i krzyczy w stronę balkonów:
- ZAJEBALA! ZAJEBALA!
na to wychodzi dziewczyna na balkon i odpowiada:
- IZABELA KRETYNIE...





MISTRZ! lol

zielek - 2009-10-27, 17:40

http://www.youtube.com/watch?v=H4iY6ML82HE

lol lol lol lol

Dylan - 2009-10-28, 09:04

moze bylo ale co tam...


Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
"Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.
Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi głos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce...


Małżeństwo było na wakacjach w Pakistanie. Poszli na targ, aby kupić kilka
pamiątek, które mogliby wręczyć znajomym. Zaszli w dziwną uliczkę, gdzie był
tylko jeden mały sklepik z sandałami. Już mieli zawrócić, gdy ze sklepu
dobiegł ich głos:

- Hej, wy! Zagraniczni! Wejdźcie do mojego sklepiku!

Weszli do środka. Tam w ukłonach przywitał ich mały człowieczek i
powiedział:
- Mam dla was specjalne sandały, które mają magiczną moc. Sprawiają, że
jesteś tak dziki w łóżku, jak spragniony wielbłąd na pustyni. Żona
natychmiast zapragnęła kupić te sandały, jednak maż zrobił się bardzo
sceptyczny. Uważał, że nie potrzebuje takich sandałów, a poza tym nie
wierzył w ich moc. Zapytał więc sklepikarza:
- Jak to możliwe, że sandały mogą mieć tak wielką moc?
- Po prostu je przymierz. Sandały ci to udowodnią - odpowiedział sklepikarz.

Nie chciał ich przymierzać, ale po naleganiach żony, zgodził się. Ledwie
wsunął swoje stopy w sandały, natychmiast poczuł silne podniecenie. W oczach
pojawił mu się błysk pożądania i poczuł coś czego nie czuł od lat - wielką i
brutalną potęgę seksu. W mgnieniu oka złapał sklepikarza, brutalnie zmusił
go do skłonu, oparł o stolik, ciągnął mu spodnie i zaczął sobie na nim
używać. Sklepikarz zaczął krzyczeć tak przeraźliwie, jak jeszcze nikt nigdy
nie krzyczał:
- Stój! Stój! Założyłeś lewy na prawy!



Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, strasznie mi spuchło jedno jajo, nie wiem co robić...
- No niech Pan pokaże, może coś zaradzimy.
- Ale ono jest strasznie wielkie i jak je pokaże to Pan się będzie śmiał jak wszyscy.
- Proszę się nie wygłupiać, obiecuję, że nie będę się śmiał, proszę pokazać.
Facet podchodzi do stołu, rozsuwa rozporek i wyjmuje z niego na stół ogromne jajo. Lekarz nie wytrzymując:
- Buahahahaha hahahahaha jakie wielkie jajo!!!
Speszony facet chowa jajo spowrotem do rozporka i mówi:
- Tak? To tego chorego nie pokaże...



Rozmawia żyrafa z zającem:
-zając... mówię ci... jak to wspaniale mieć tak długa szyję, gdy widzę młody listek na drzewie to bez problemu sięgam go i delikatnie zrywam, żuje,żuje mmm... i wtedy czuję jak on przechodzi przez moją długą szyję,przez każdy kręg, każdy odcinek... a gdy piję zimna wodę w upalny dzień czuję jak chłodzi moją wspaniale długa szyję, przepływa przez każdy odcinek mmm
Rozmarzyła się żyrafa, zając siedząc obok żyrafy znudzony podnosi głowę i pyta:
- żyrafa, a rzygałaś kiedyś?

Seba - 2009-10-28, 09:43

Ostatni stary ale reszta kozak lol
Seba - 2009-10-29, 12:55

Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce.
Któregoś dnia idąc w dżungli zauważył leżącego słonia.
Podszedł i zobaczył, że słoń ma w nogę wbity gwóźdź.
Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź.
Słoń wstał i popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję".
Odchodząc odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć "do widzenia" i zniknął wśród drzew.
"Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek zobaczę! - pomyślał ratownik.
Kilka lat później facet wybrał się do cyrku.
Występowały tam różne zwierzęta, także słonie, ale jego uwagę zwrócił jeden słoń,
który patrzył na niego w ten sam sposób jak ten z dżungli.
"Czyżby to ten słoń?" - pomyślał "jest do tamtego taki podobny!".
Po występie podszedł do słonia, pogłaskał go w uszy,
ale wtedy słoń złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę zmieniając jego ciało w krwawy pasztet.
Okazało się że to nie był ten słoń.

David - 2009-10-29, 13:19

stare jak wegiel lol
Seba - 2009-10-30, 00:19

Na bank nie starszy od tego ktory mi ostatnio podeslales:D
Dylan - 2009-10-30, 13:24

Jak sie nazywa trener repreznatcji RPA?
Zwoleja Ina Dynke lol



Jaś wrócił ujarany do domu. Stwierdził, że schowa się przed starymi, żeby go nie zobaczyli w takim stanie. Biegnie do kuchni, uchyla lekko drzwi patrzy, a tam stary siedzi! Zamyka i myśli "skoro stary siedzi w kuchni to na pewno nie ma go w moim pokoju". No to Jasiu biegiem do swojego pokoju, uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Myśli "skoro stary siedzi w kuchni i w moim pokoju to na pewno nie ma go w sypialni". Jasiu biegnie do sypialni uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Nagle słyszy głos "jeszcze raz gnoju otworzysz drzwi do kibla to Cię zajebe!"

Marlon - 2009-10-31, 08:55

Dylan napisał/a:
Jak sie nazywa trener repreznatcji RPA?
Zwoleja Ina Dynke


przeciez to jest nowy pilkarz reprezentacji Polski ! !! a nie trener RPA ! .... "W pustyni i w puszczy" czytał 20 razy ... chce strzelać dla Nas samobóje .... bardzo lubi polaków .. są bardzo smaczni hi

http://www.youtube.com/watch?v=iGQ7qfftT-U
hi

Marlon - 2009-10-31, 08:57

DACH CI SIE PALI
czyli motorniczy na urlopie hi hi hi


http://www.youtube.com/watch?v=eLKpvJ9VAdo

Dylan - 2009-10-31, 09:44

Marlon napisał/a:


przeciez to jest nowy pilkarz reprezentacji Polski ! !! a nie trener RPA ! .... "W pustyni i w puszczy" czytał 20 razy ... chce strzelać dla Nas samobóje .... bardzo lubi polaków .. są bardzo smaczni hi

http://www.youtube.com/watch?v=iGQ7qfftT-U
hi


moze byc i pilkarz :D ale widze ze juz u Szymona pomysły są z neta powielane....

Dylan - 2009-11-03, 14:23

Kobiecina na 18 piętrze wieżowca trzepie dywan, nagle wiatr zawiał i wyleciała. Leci sobie i tak myśli jaka to głupia była i że szkoda przez taką głupotę umierać. Nagle wpadła w ręce facetowi z 14 piętra:
- Ssiesz? - pyta facet
- Nie! - odparła oburzona.
Facet puścił ją wolno. Leci i znowu myśli o swojej głupocie. Zatrzymała się w ramionach gościa z 12 pietra:
- Pierdolisz się? - pyta gościu.
- Nie! - wrzeszczy oburzona.
I znowu facet puścił ją wolno. Lecąc zaczęła się głośno modlić i prosić o kolejną szansę. I bum! Wylądowała w rękach faceta z 8 piętra. Nauczona wcześniejszymi przypadkami wrzasnęła:
- Pierdolę się i będę ssać!
- Dziwka! - wrzasnął facet i puścił ją wolno.

Dylan - 2009-11-09, 12:22

<Darkos> Ostatnio usłyszałem taką rozmowę na moim samochodowym CB:
<1> Kolego w zielonym polonezie, jesteś na radyjku?
<2> jestem
<1> wygrałeś drzewko zapachowe, zjedź na pobocze w celu odbioru nagrody
<2> a na cholerę mi zapach?
<1> bo jedziesz jak pizda!


<stach> no słuchaj, wchodzi gość spóźniony 15 min na wykład, słuchawki zdjęte z szyi, żuje sobie gumę, no więc wykładowczyni do niego tak:"No dzień dobry, pan to się chyba przywita z koszem"
<stach> on na nią patrzy z takim zdziwieniem i niezrozumieniem
<stach> więc wykładowczyni sugeruje mu jeszcze raz wyrzucenie gumy "no niech się pan przywita z koszem"
<stach> Na co biedny student kuca przy koszu i lekko speszonym głosem mówi "cześć, Łukasz jestem"


Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
A żaba na to:
- Nic nie kumam.

Dylan - 2009-11-12, 14:00

Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty
z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta.
Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... odpowiada kelner.
- A wczoraj, k..., potrafili!


Spotyka sie 2 informatyków:
- Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą
noc śpiewaliśmy.

David - 2009-11-15, 22:02

Twitter Steviego Wonder'a lol


Dylan - 2009-11-18, 15:47

Jasio przychodzi to taty i mówi:
- Tato, tato kup mi łuk.
A tata:
- No niestety Jasiu nie mam teraz pieniędzy żeby kupić ci nowy łuk ale jak znajdę czas to ci samodzielnie zrobię.
No i tata przychodzi po 3 dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały!
I Jasio zadowolony wziął od razu i pobiegł na podwórze postrzelać do kur. Jednak niemożne napiąć cięciwy i wraca do taty
- Tato ten łuk jest zepsuty!
- Jak to... Zaraz ci pokażę jak się z takiego łuku strzela.
Ojciec wziął łuk i strzałę napiął cięciwę i strzelił. Strzała poleciała w kierunku sąsiada.
Nagle słychać jęk.
-Jasiu idź sprawdź co się stało..
Jasio pobiegł... Wraca za 15 min:
-Tato mam dobrą i złą wiadomość.
- No to zacznij od dobrej
- Dobra jest taka że przestrzeliłeś wacka sąsiadowi
- Oooo To wspaniale wreszcie ma on za swoje. A jaka jest ta zła wiadomość?
- I dwa policzki mamusi

piotrek_m - 2009-11-18, 19:08

Rozmawiają dwaj studenci uniwersytetu:
- U nas na prawie nahgorsze są pierwsze cztery lata. Potem, od drugiego roku już jakoś leci :]


Na zlecenie Komisji Europejskiej w całej Europie przeprowadzono prosty test.
Była to ankieta tylko z jednym pytaniem:
- Ile to jest 10x100 gramów?
Prawie we wszystkich krajach 99% ankietowanych odpowiedziało, że jest to jeden kilogram.
Jedynie w Polsce i Rosji ponad 95% odpowiedzi brzmiało 1 litr

lol

Żona w nocy wita męża:
- Ty to jednak jesteś bezczelny, pół nocy czekam na Ciebie z wałkiem, a Ty wracasz do domu trzeźwy.

Dylan - 2009-11-23, 10:06

Sekretarka podaje gościowi filiżankę kawy i pyta:
- Pan słodzi?
- Nie, ze Stalowej Woli

Dylan - 2009-11-24, 11:30

Facet pzyjechał do lasu na polowanie i idzie do leśniczego po pozwolenie. Leśniczy bierze go na stronę i mówi:
-Wie pan co, tu już nie ma na co polować... zające pozdychały, lisy też pozdychały bo nie miały co jeść... Ale mogę panu dać pozwolenie na Rumuna.
-Na "Rumuna"??
-No tak, na Rumuna.
-No dobra, to wezmę - Facet wziął, idzie sobie, nagle patrzy, a koło śmietnika przechodzi Rumun. Wyjął strzelbę i go zastrzelił. Natychmiast zjawia się policja. Facet zdziwiony wyjmuje papier:
-Wszystko jest w porządku panowie, ja mam tutaj pozwolenie!
-No tak... ale przy paśniku nie wolno!


Rzecz miała miejsce w słynnych już Kaczych Dołach pod Lublinem.
Jadący z cielakami kierowca TIR-a zauważył na jezdni stado idących gęsi, a nie chcąc w nie wjechać, wykonał nagły skręt i znalazł się w rowie.
Wszelkie próby wydostania się spełzły na niczym.
Szczęśliwym trafem, po kilkunastu minutach, przejeżdżał tamtędy na pastwisko po krowę znany Rychu.
Był to miejscowy pijaczek, który niezależnie od tego ile wypił, zawsze poruszał się swoim Komarem z lat 70-tych.
Nie inaczej było i tym razem.
Rychu po zatrzymaniu się podszedł chwiejnym krokiem do kierowcy i mówi:
- Odpalisz na nalewkę, to cię zaraz wyciągnę! Mam ze sobą powrozek!
- Pomożesz to ci nawet na normalną flaszkę dam!.. Ale jak?
Rychu zawiązał jeden koniec powrozu do przedniego haka TIR-a, a drugi do siodełka od Komara.
- Wskakuj do szoferki i ruszamy!
Sam usiadł na siodełku, postawił nogę na pedale i zaczął odpalać swojego potwora.
Kierowca ujrzał przed sobą kłęby ciemnego dymu, w którym zniknęła postać Rycha.
Po chwili, dodając gazu, poczuł jednak, że jego pojazd powoli posuwa się do przodu.
Jakież było jego zdziwienie, kiedy po kilku minutach stał ponownie wszystkimi kołami na utwardzonej nawierzchni.
- To jest, :) , niemożliwe! Chłopaki mi w życiu nie uwierzą jak im to opowiem!
W tym momencie podszedł Rychu czerwony jak pomidor i mówi:
- Trochę to trwało! Bo mi mieszanki brakło i musiałem pedałami pomagać w końcówce!

zielek - 2009-11-24, 17:44

http://www.youtube.com/wa...feature=related

lol

$zpul@ - 2009-11-26, 11:33

http://www.youtube.com/wa...aIgt6TGhIA&NR=1
Dylan - 2009-11-30, 11:37

Zięć chciał się 'przypadkiem' pozbyć teściowej. Pomyślał, że kupi jakiegoś drapieżnego zwierzaka który pożre zgreda, Poszedł więc do zoologicznego i mówi:
- witam, chciałbym jakieś zwierzę które uśmierci mi teściową, macie może lwy?
- niestety. - odpowiada sprzedawca.
- a może tygrysa, węża, krokodyla.
Sprzedawca rozłożył ręce w bezradności.
- no to k**wa co macie?!
- Pelikany?
- co?! a co takie pelikany potrafią?
- proszę pana, to nie są zwykłe pelikany, cokolwiek pan powie to zrobią.
Facet wziął 2 pelikany bez zastanowienia i w domu postanowił wypróbować:
- Pelikany na stół!
I na stole od razu pojawiły się pelikany niszcząc stół,
- pelikany na krzesło!
I pelikany już rozrywają krzesło.
Teść już ucieszony, zaplanował, że jak teściowa wejdzie od razu krzyknie 'pelikany na teściową', czeka, czeka, nagle drzwi się otwierają i teściowa z samych drzwi krzyczy:
- A NA CH*J CI TE PELIKANY?!


Mąż do żony:
- Dzisiaj będziemy uprawiać seks "na pszczółkę".
- Znaczy co, posmarujesz mnie miodem i będziesz zlizywał?
- Nie. Ty podlecisz, possiesz i polecisz sobie.


Jest msza w kościele. Podczas mszy odbywa się spowiedź. Nagle do kościoła wpada narąbany facet i się drze:
-Ludzie! Zapraszam was wszystkich na imprezę!
Z konfesjonału wychyla się zdziwiony ksiądz. Facet na niego patrzy i sie drze:
-A ty jak sie wysrasz to tez przyjdź!

debol - 2009-11-30, 21:47

ahahahaha, wszystkie mnie powalily a w szczegolnosci ostatni lol
zielek - 2009-11-30, 23:18

http://www.youtube.com/watch?v=j3guCQt6AN0

no :) padłem

lucas99 - 2009-11-30, 23:59

Ale tego dużo na YT!

To też dobre http://www.youtube.com/watch?v=Q1ntOt_QEb0

PS Świetna rola Bruno Ganz'a.

piotrek_m - 2009-12-01, 00:32

to Zielka mnie zniszczylo lol
David - 2009-12-01, 10:25

Idzie ksiądz polna droga, przechodzi obok skromnego gospodarstwa.
Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujecie???
- A kur.wa, kibel nowy stawiam, bo sie stary w piz.du rozjebał!
Ksiądz .lekko zniesmaczony wulgaryzmem: O, moj drogi!!! A nie mógłbyś tego
tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co? Kibel mam kur.wa owijać w bawełnę??? Dechami opierdole naokolo i ch.uj!!!


lol

$zpul@ - 2009-12-01, 10:49

http://www.youtube.com/wa...feature=related kiedys tez ogladalem to tez dobre :D

I o biedronce tez dobre :P http://www.youtube.com/wa...feature=related

Weasel - 2009-12-01, 15:18

Dylan napisał/a:


Jest msza w kościele. Podczas mszy odbywa się spowiedź. Nagle do kościoła wpada narąbany facet i się drze:
-Ludzie! Zapraszam was wszystkich na imprezę!
Z konfesjonału wychyla się zdziwiony ksiądz. Facet na niego patrzy i sie drze:
-A ty jak sie wysrasz to tez przyjdź!



hahahahaha lol

David - 2009-12-04, 14:36

Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną. Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne... Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż - zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek... - (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia) - ... a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... (goryl oszalał kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu do jasnej ku*wy wytłumacz, że boli cię głowa ! lol

piotrek_m - 2009-12-04, 18:21

Przychodzi Eskimos do baru.

Kelner: Co podać?
Eskimos: Whiskey :D
Kelner: Z lodem?
Eskimos: Nawet mnie nie wkurwiaj!



lol

damian - 2009-12-04, 19:14

Lew król zwierząt zakazał r*chać padliny w lesie, powiedział, że jak kogoś na tym nakryje to zaj*bie. Kilka dni później przez las idzie sobie zajączek wygłodniały z braku seksu, patrzy co by tu przelecieć i nagle widzi zdechłą sarnę. Rozgląda się wokoło, nikogo nie widać więc zabiera się za sarnę. Wali tą sarnę i nagle z krzaków wyskakuje lew, wk*rwiony i mówi:
- a co ty tu zając odpi*rdalasz, przecież słyszałeś o zakazie
a zając na to bijąc się w pierś
- Jak Boga kocham na k*tasie mi padła
hi

Dylan - 2009-12-09, 08:55

Pewien facet ,przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę.
Pewnej nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży. On nie chcąc zrujnować swojej
reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do
Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu.
Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko. Ona
się zgodziła, ale spytała:
-Jak mam przesłać Ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?
-Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy,
z jednym tylko słowem "spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci alimenty
na utrzymanie dziecka.
I ona wyjechała...
Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona
mówi:
-Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to
za kartką.
Maż na to:
-Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać
pocztówkę, zbladł jak ściana i... zemdlał...

Na kartce było napisane : spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti
Trzy porcje z kulkami mięsnymi ,dwie bez. Wyślij więcej sosu.

zielek - 2009-12-09, 09:33

Pono Feat.Sokół - To Prawdziwa Wolność Człowieka LP

jestem po pierwszym odsluchu lol


ale se chlopki jaja robia :szok:

David - 2009-12-09, 14:37



bardzo mnie to niszczy lol

Marlon - 2009-12-09, 16:00

David napisał/a:
Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną. Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne... Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż - zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek... - (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia) - ... a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... (goryl oszalał kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu do jasnej ku*wy wytłumacz, że boli cię głowa ! lol


:szok:

hi

Kuba - 2009-12-09, 22:13



lol

zielek - 2009-12-10, 10:51

nie widac :/
David - 2009-12-13, 15:31

Przychodzi facet do sklepu
-są pomidory?
-nie
-to ja wyjde oknem

Dylan - 2009-12-16, 10:44

W barze w Kongo siedzi trójka białych doktorantów z wyprawy naukowej. Nagle do baru wpada gang czarnuchów, szef mafii z kastetem w ręku podchodzi do pierwszego białego i wrzeszczy:
- Rucham białe kobiety w dupę!
Doktorek nic, schylił głowę przestraszony. Czarny mafioso zaśmiał się szyderczo i podszedł do drugiego doktora i krzyczy to samo:
- Rucham w dupę białe kobiety!!!
Drugi doktor podobnie jak i pierwszy, skulił się, spuścił wzrok. Mafioso kontynuuje podchodząc do ostatniego z doktorów:
- Rucham w dupę białe kobiety!!!
A na to biały doktor:
- I wcale się nie dziwię! Ja też bym czarnej nie tknął.


Stoi baca na przystanku z krową. Jedzie jakiś facet więc go zatrzymuje i pyta go:
- Podwiezie mnie pan?
- A gdzie dasz krowę?
- Aaa przywiążę się ją do zderzaka to pobiegnie.
Facet jedzie 20km/h krowa się cieszy, jedzie 80km/h krowa się dalej cieszy, jedzie 120 km/h krowa mruga okiem.
- Baco czemu ta krowa mruga tym okiem?
- A bo będzie wyprzedzać.


Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mówi pan po holendersku?
- Tak, trochę.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie, też ma.
- Mógłby pan go zawołać?
- Oczywiście. JÓZEEEEK!!! SPIERDALAJ!!!


<i> kościół, msza dla dzieci, kazanie
<ksiądz> co można zrobić, żeby tatuś był wesoły?
<dziecko1> umyć półkę
<dziecko2> posprzątać samochód
<dziecko3> nalać mu piwa

maicke82 - 2009-12-16, 20:30

nie wiem czy juz bylo ale zdrowe...legia kurczak
http://www.youtube.com/watch?v=h0eJzcq7Y9I

Dylan - 2009-12-17, 09:59

W pociągu jedzie Niemiec, Rusek i Polak. Kłócą sie, który z państw najlepiej kradnie.
Niemiec wstał i mówi do Ruska:
- Tyyy Rusek wstań, zgaś światło i szybko je zapal.
Rusek:
- no dobra.
Zgasił i szybko zapalił światło. Patrzy i nie ma sznurówek. Rusek mówi do Niemca:
- aaa tam wy nie umiecie kraść.
Rusek mówi do Polaka:
- Tyyyy Polak, zgaś i zapal szybko światło.
Polak na to:
- no dobra.
Zgasił i szybko zapalił. Patrzy i nie ma krawatu.
Polak na to:
- aaa tam wy nie umiecie kraść.
Polak mówi do Niemca:
- zgaś i zapal szybko światło.
Niemiec zgasił i zapalił światło. Patrzy wszystko ma na sobie. I zaczynają się śmiać z Polaka, że w Polsce nie potrafią kraść.
Zaraz wpada konduktor i mówi:
- Panowie Panowie Ewakuacja, ktoś nam tory podpierdolił


Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo jeż idzie!!!

David - 2009-12-18, 15:12




lol

maicke82 - 2009-12-18, 20:21

dobrze ze obama nie zadzwonil do pudziana hi
Seba - 2009-12-20, 14:15

http://www.naluz.net/2009...domowej-roboty/ lol
debol - 2009-12-24, 15:10

Teatr Narodowy,
Opera "halka"
Facet oglada przedstawienie i nagle czuje straszliwy fetor. Pochyla sie do sasiada i szepce:
- Panie kolego czyzbys sie pan zesrał?
- Tak. A o co chodzi?

damian - 2009-12-27, 19:07

Gdzieś na jakimś "pierońskim" zadupiu był jednotorowy przejazd kolejowy z zaporami. Przez ten przejazd w ciągu doby przejeżdżały tylko dwa pociągi. Jeden o godzinie 13:30 a drugi w przeciwnym kierunku o 14:30. Przejazdu tego "strzegł" dróżnik, który mieszkał wraz ze swoim sparaliżowanym ojcem w niewielkim domku z werandą jakieś 150 metrów od przejazdu. Cała jego praca polegała na tym, że dwa razy na dobę, w odstępie godziny wychodził z domku zamykał szlabany, potem otwierał i dostawał za to wynagrodzenie miesięczne w wysokości 1700 zł brutto. Sielanka.
Pewnego razu dostał telefonogram z miasta A, że pierwszy z pociągów złapał gdzieś na trasie nie planowany przestój i przyjedzie do jego "Pierdziszewa" z półgodzinnym opóźnieniem. Po paru minutach nadchodzi telefonogram z miasta B. "Ich" pociąg przejedzie przez Pierdziszewo 30 minut wcześniej.
- Kur*a, przecież.... - pomyślał
Łapie za telefon. Zero sygnału. Co robić? Panika. Biega próbuje zamknąć semafory. Dupa. Nie działają.....
Gdy do "przejazdu" pociągów zostało 5 minut dróżnik wrócił do swojego domku, wsadził sparaliżowanego ojca na wózek, wystawił go na werandę. Przyniósł z kuchni 1/2 litra bimbru, siadł obok ojca,poczęstował go Mocnym, zapalili......
- Popatrz tera ojciec - powiedział - jakie się ku*wa bedo jajca działy.

Jadą wariaci autobusem i zepsuł sie autobus. Wariaci pouciekali tylko kierowca był normalny i poszedł zobaczyć co się zepsuło. Idzie jeden wariat i mówi:
-A ja wiem co sie zepsuło.
-A idź mi stąd wariaci-odpowiada kierowca. przychodzi poraz drugi i mówi:
-A ja wiem co sie zepsuło.
-A idź mi stąd wariacie- odpowiada kierowca. Sytułacja powtarza się poraz trzeci a wariat mówi to samo:
-A ja wiem co się zepsuło. Zdenerwowany kierowca pyta się:
-No co?
-Autobus.

debol - 2009-12-27, 20:33

Po przeczytaniu pierwszego padlem na glebe lol
Drugi juz w przedszkolu slyszalem :D

Dylan - 2009-12-28, 15:28

Spokojny letni wieczór
Małżeństwo ogląda sobie spokojnie telewizję w salonie.
Wchodzi córka i oznajmia :
-Mamo , tato zmieniam płeć
Na co ojciec
-JAJA SOBIE ROBISZ?!


Rozmawiają trzej Duńczycy:
-Emigrujemy do Czech - decyduje Lars.
-Nazwiska zostawimy, ale czytane od tyłu - stwierdza Larsen
-Hmmm... - zamyślił się Larsoden.


Gorąca sauna, tuż po Świętach Bożego Narodzenia. Jeden z gołych mężczyzn wstaje z ławki i na oczach zaskoczonych "współsaunowiczów" zaczyna sikać na palenisko. Zanim ktokolwiek zdążył zaprotestować "rozlega się" zapach dobrego Martini.
- Spoko chłopaki - mówi facet - Żona na Wigilii postawiła tyle wermutu, że w pęcherzu mam samo wino.
Wszyscy uspokojeni trochę, wracają do uroków powietrznej kąpieli, gdy jeden z siedzących w kącie grubasów wstał, zdarł ręcznik opasujący tłusty tors i... nasrał na gorące kamienie. Smród niesamowity, wszyscy w panice opuszczają drewniane pomieszczenie. A grubas, kiwając głową smutnie mruczy pod nosem:
- A moja mnie zawsze jakimś gównem napasie.


Przychodzi mąż do domu i widzi na stole wibrator. Wściekły pyta żony:
- Co to ma znaczyć?!
Żona odpowiada:
- Nie Twój interes!

debol - 2009-12-28, 17:54

Dzwoni ksiegowa do profesora Miodka i pyta:
- Przepraszam, czy "zarachuje" to poprawna forma wypowiedzi?
Miodek na to:
- Wie pani, poprawna, ale lepiej byloby powiedziec "prosze zaczekac panowie"

Dylan - 2009-12-30, 12:02

+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się plynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."

Dylan - 2010-01-05, 15:03

<Tomek> kochanie, nie martw się tymi pierogami, jak chcesz to mozesz isc na kurs gotowania do mojej mamy
<Ania> nie smakuje :) ? ja bym cie musiala wyslac na kurs ruchania do mojego ojca


Pewnego dnia spotyka miś zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zając, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo podkreślają mój chujowy nastrój.


Jedzie papież swoim papa-mobile. Nagle wybiega blondynka i biegnie za samochodem. Papież kaze przyspieszyć. 40km/h... Blondynka nadal biegnie, powoli dogania... Papież znów kaze przyspieszyć.
50km/h... Blondynka jakimś cudem nadal ma siłe i begnie, już prawie
dogania samochód! Papież znów kaze przyspieszyć. 60km/h... Po kilku kilomatrach blondynka dogania papa-mobile. Wtedy papież już kazał zatrzymać, bo go to zaczęło wkurzać. A blondynka:
- Myślałam, że już nie dogonie! Dwa śmietankowe proszę!

Dylan - 2010-01-12, 09:50

Nie dalej jak miesiąc temu, mój dobry znajomy przyszedł do mnie do domu z kratą piwa. Myślę sobie- wszystko spoko, nie z takimi ilościami sobie radziliśmy we dwójkę, ale wypadałoby się jutro pokazać w robocie. Praca w biurze, w sumie godziny pracy są luźne (otwierają budynek o 5:30, zamykają równo o 20, w tym czasie trzeba przyjść i przerobić 8h) ale było już trochę późno bo koło 23, więc nikła była szansa, że zdążę wytrzeźwieć do jutra. A szef ostatnio coraz bardziej się wkurwia jak ktoś przyłazi nawalony. Zdziwiłem się, jak mi powiedział, że jest cała dla mnie jeśli tylko mu w czymś pomogę. Pytam o co biega, a ten mi zaczyna nawijać o moim starym aucie (Fiacik Cinko-Cinko) i czy jestem w stanie otworzyć go bez kluczyków. Skurwiel oczywiście wiedział, że potrafię, jego synek parę lat temu wrzucił do zamkniętego auta przez uchylone okno kluczyki. Wszyscy śmiali się w trzy dupy, a biedny wujo musiał zapierdalać do pracy 2 dni na nogach zanim udało mi się dostać do środka, oczywiście przy okazji coś w drzwiach zjebałem, do dziś zachodzę w głowę co to mogło być bo po wyjęciu drzwi, odkręceniu całego tego tałatajstwa- rączek, klamek, obudowy i wajchy od szyby okazało się, że nagle się naprawiły. No ale nie o tym miałem pisać. Pytam się go niby żartem, a co to auta się chce komuś włamać? Zdziwiłem się, bo kumpel mówi, że tak. Wypytuje dalej- po co, komu, dlaczego... No i dowiaduję się, że prowadzi wojnę z sąsiadem. Znajomy mieszka w bloku, jeździ starym Volvo, stawia go zawsze tak, żeby go było widać z jego mieszkania (chociaż nie wiem kto by się połasił na tego starego trupa). Pewnego pięknego dnia, stoi sobie na balkonie, pali sobie spokojnie papieroska a tu podjeżdża jego sąsiad, zaparkował zaraz obok jego grata, wysiadł i napluł na przednią szybę Volvo. Mój znajomy wydupia szybko papierosa, zakłada buty i napierdziela do windy. Zjechał na parter i sru pędzi na parking - sąsiada już nie ma, pewnie się rozminęli jak jechał windą, podszedł dla pewności do swojego auta żeby sprawdzić czy dobrze przyuważył, że pacan opluł mu auto. I jest - śliny tyle jakby z wiadra wylał. No to co, zapierdala z powrotem do bloku, podjechał windą i dzwoni do gościa. Po chwili drzwi się otwierają. Znajomy się pyta dla pewności czy to on jeździ czerwonym Fiatem CC o numerach takich a takich, koleś zdziwiony lekko ale potwierdza. Kolejne pytanie - po co pan napluł mi na auto? Gość robi dziwną minę, udaje, że nie wie o co chodzi - "o czym pan mówi? " Kumpel mówi, że za 30minut jedzie zmienić zonę w robocie (prowadzą coś w stylu baro-restauracjo-fastfooda, można tam kupić wszystko, nie zdziwiłbym się, jakby trzymali uran na zapleczu) i że jak zejdzie a ślina zniknie to zapomni o wszystkim. Oczywiście stary grzyb nie polazł mu tego wytrzeć, a ślina wiadomo - nóg nie ma, więc znajomy zastał ją na szybie. Wkurwił się, a że jego sąsiad z leksza brudne auto miał to mu narysował na masce fiuta i właśnie taki też podpis pod nim umieścił. Pojechał do roboty, auto zostawił żonie, żeby sobie wróciła (on zawsze wracał razem z kucharzem który mieszkał na tym samym osiedlu). W robocie jak to w robocie, jakoś mu zleciało. Przyjechał do domu, zjadł kolacyjkę, telewizor sobie załączył i poszedł do kuchni po browar. Po otwarciu lodówki przeżył prawdziwą traumę bo zostało mu 1 piwo tylko a film który miał zamiar obejrzeć był dość długi. No to co robić- ubrał się, wziął dokumenty, pieniążki i gna do auta żeby zdążyć zanim film się zacznie. Wkłada kluczyk, otwiera drzwi, ciągnie za klamkę a ona cała z czegoś upierdolona! obejrzał inne - też czymś uwalone. Powycierał to ładnie. Zamknął drzwi bo na film mu się już nie chciało patrzeć i idzie tam gdzie wcześniej stało auto sąsiada. Cinko-Cinko powycierane, błyszczy się jak psu jajca. No to wiadomo już, kto stoi za upierdoleniem klamek. Jak wojna to wojna! Pojechał swoim autem do swojego baro-restauracjo-blablabla, otworzył i zaczął grzebać w koszach, uwalił się cały od stóp po czubek nosa ale uzbierał 2 wiadra odpadków. Wrócił pod blok i CHLAST! po Fiaciku. Następnego dnia miał pozaklejane gazetami wszystkie szyby w aucie, tak, że musiał to zeskrobywać, oczywiście odwdzięczył się i zatkał mu tłumik używając pianki montażowej do okien. W odpowiedzi sąsiad skołował pierdalny łańcuch, do tego kłódkę dobrej marki i za jego pomocą połączył tylni most z latarnią. Znajomy musiał zapierdzielać przez pół miasta do szwagra, żeby mu kątówkę pożyczył. Po drodze wpadł na genialny pomysł. I do tego potrzebny byłem ja. Miałem mu otworzyć drzwi. Na początku się wykręcałem, że to niebezpieczne, że na policji możemy wylądować, że poprzednim razem męczyłem długo z tymi drzwiami zanim je otworzyłem, ale w końcu odezwała się we mnie to bardziej pierdzielnięte "ja", które towarzyszyło mi zawsze gdy byłem jeszcze nastolatkiem i kiedy robiliśmy te wszystkie głupie rzeczy (zalepienie śniegiem drzwi od klatki, chrzest jajeczny nowej linii autobusowej w mieście, zostawienie pod bankomatem starego banknotu 100zł wysmarowanego gównem itp). Umówiliśmy się na 2 w nocy pod jego blokiem, pokręciliśmy się trochę tu trochę tam, potem ja zabrałem się do roboty. Zdziwiło mnie, bo kumpel cały czas coś wpierdalał, miał cała reklamówkę bułek, trochę kiełbachy, serek i coś tam jeszcze. W końcu udało mi się otworzyć drzwi, tym razem nawet dość szybko (hmm.. może ja zły fach wybrałem i powinienem zostać złodziejem jednak...). Zadowolony z siebie czekam co zrobi kumpel. A ten mi mówi, że idziemy stąd. Myślę sobie, co jest :) ? No ale dobra, jak idziemy to idziemy. Siedliśmy sobie na ławce, jakieś 100metrów dalej. Pytam się, o co biega a on mi co chwila "Zobaczysz, zobaczysz", zjadł bułki, serek, kiełbachę, dał mi do potrzymania jakąś kartkę, siedzieliśmy na ławce jeszcze przez około 1,5h po czym mój towarzysz wyciągnął zza pazuchy butelkę i wypił zawartość. Wtedy coś mi już zaczęło świtać... Nie minęło 20minut jak pognał biegiem do Fiacika, otworzył drzwi, ściągnął spodnie, wlazł do środka i nasrał na siedzenie pasażera. Ja pierdole, już wyobrażam sobie co by było jakby nas ktoś wtedy przyuważył. Prawie 30letni faceci włamują się do auta gościowi, jeden wpierdala całą reklamówe żarcia, tylko po to żeby to wysrać, a gość któremu to robi, doskonale będzie wiedział, że to on. Srał chyba przez 5 minut. Ja już byłem trochę zestrachany, no ale w końcu mówi, że już skończył. Ale siedzi w tym aucie dalej i gapi sie na mnie. :) co jest- mówię- trzeba spierdalać! A ten mi mówi prawie przez łzy "Chłopie :) , co ja zrobiłem, co ja zrobiłem! ", Patrze tak na niego i nie rozumiem, co to nagle jakieś wyrzuty sumienia go wzięły. A on dalej swoje "ja pierdole, ale głupi jestem". Mówie mu, żeby wyłaził już, a jak stwierdził, że jednak przesadził to może tu zostać i pucować auto temu gościowi do rana ale niech na mnie nie liczy bo do domu chce jechać. On się uśmiecha i mówi ":), stary nie o to chodzi.... nie wziąłem srajtaśmy". No to ładnie :) , w pobliżu nie ma nawet jednego liścia którym można się podetrzeć, śmieci też nie widzę, chusteczek też nikt nie ma. Dobra, lece szybko do niego na górę. Wbiegam po schodach bo winda gdzieś wysoko stała, a powolna jak żółw jest. Po chwili stoję pod drzwiami i dzwonie. Otwiera zaspana Monika i patrzy na mnie ze zdziwieniem. Mówie szybko zanim zacznie zadawać pytania - daj mi szybko srajtaśmę. "Co?? "-no papier toaletowy, szybko "Wy wiecie która jest godzina, na co wam ten jebany papier?". :) mać, zaczęło się! - No wiesz... (:) co jej powiedzieć) ... siedzieliśmy u mnie w aucie i piliśmy wódkę, no i zarzygałem sobie siedzenia, do jutra będzie strasznie śmierdzieć więc muszę to powycierać teraz, Adam jest u mnie w aucie, też się urżnął i nie chciał przychodzić...(:) teraz wielka chwila, uwierzy czy nie). Spodziewałem się każdej możliwej odpowiedzi, ale ta którą usłyszałem prawie mnie zabiła "A nie zesrał się przypadkiem? (:) w tym miejscu zacząłem płakać) Nie wiem co wy kręcicie, ale widzę, że jesteś trzeźwy, wódki nie pijecie nigdy, a już na pewno nie przyjechałbyś tu autem jakbyście mieli zamiar wypić. Masz tu ten papier i znikaj bo chce sie wyspać", IHA- misja wykonana, teraz szybko trzeba na dół. Oczywiście prawa Murphy-ego dały o sobie znać i kiedy miałem zamiar dzwonić po windę okazało się, że obie są już na dole. Kurde nieciekawie - znaczy, że ktoś wychodził i to co najmniej 2 osoby, mam nadzieje, że nikt na parkingu kumpla nie przyuważył. No nic, lece po schodach. Dolatuje na parking, jest spoko, nikt podobno nie przechodził. Znajomy sie podciera, zostawia kartkę (dopiero teraz dojrzałem, że pisze na niej SZACH MAT) i wychodzi z auta. Oddalamy się kawałek, w moim mózgu pojawia się obraz "Mission passed - Krata browarów" z GTA 3 w które namiętnie graliśmy w robocie jak nie było co robić, albo po godzinach. Jest 5godzina, chce jechać do domu, ale kumpel upiera się, że musimy zobaczyć mine gościa. No dobra, mówie, gość mnie nie zna, więc przeparkuje swoje auto obok, i będę w nim siedział a Ty się gdzieś schowaj. Przeparkowałem. Czekaliśmy do 6:30 ale jedyną osoba która widzieliśmy to była Monika. Dobrze, że ona nas nie dojrzała. W końcu przed 7 zrezygnowaliśmy, coraz więcej ludzi zaczeło się tam kręcić. Przeparkowałem auto jeszcze raz, byle z dala od tego zasranego CC. Postanowiłem się przespać u kumpla- byłem śpiący a miałem 30minut jazdy autem do domu, nie chciałem ryzykować, że usne za kierownicą. W drzwiach mineliśmy jeszcze jego synka który wybierał się do szkoły. Padłem na wyro i śpię. Koło 14 pobudka "stary, :) , sąsiad stoi pod drzwiami, mam mu otworzyć? ". Hmmm spotkanie z sąsiadem mogło źle się skończyć, już miałem przed oczami tą bójkę, ale doradziłem, żeby otworzyć. Kumpel otworzył i słyszę jak sąsiad się ładnie wita i mówi coś w tym stylu: "Panie Adamie, wiem, że źle zrobiłem jak wtedy panu naplułem na to auto, ale myślałem, że to kogoś innego wtedy, przepraszam, że się wtedy nie przyznałem i nie powycierałem, za te następne głupie żarty też. Myślę, że trzeba skończyć już te wygłupy, a to na zgodę (pół litra rumu)" a kumpel odpowiada "no, ma pan rację, niech mi pan powie tylko- czy był pan dziś w swoim aucie?" - "We fiaciku? Nieee, wczoraj go sprzedałem, ale stoi chyba jeszcze na parkingu bo benzyny w nim brakło i gość nie miał jak nim odjechać, a ja kupiłem sobie nowe...."




Rozsypala sie sól - bedzie klótnia.
Rozsypal sie cukier - na zgode.
Rozsypala sie kokaina - beda wizje.
Upadl widelec - ktos przyjdzie.
Upadlo mydlo - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskólki nisko lataja - bedzie deszcz.
Krowy nisko lataja - rozsypala sie kokaina.
Peklo lustro - bedzie nieszczescie.
Pekl rozporek - bedzie wstyd. Mniejszy lub wiekszy...
Pekla prezerwatywa - lepiej, zeby peklo lustro.
Swedzi nos - bedzie pijanstwo.
Swedzi dupa - mydlo upadlo...

debol - 2010-01-12, 18:52

moglbys Marcinie to pierwsze nieco skrocic? lol
lucas99 - 2010-01-12, 20:28

Słabizna i nie warto :P Tzn płęta cienka.
damian - 2010-01-12, 20:33

srodek nawet w miare, ale koncowka mnie rozczarowala, wiecej sie spodziewalem lol
damian - 2010-01-13, 08:25



http://photos-b.ak.fbcdn....1_8246732_n.jpg

David - 2010-01-13, 08:26

jest moc lol lol
damian - 2010-01-13, 08:27

leżę i kwiczę lol lol lol
David - 2010-01-13, 13:16

stary przyłapał Jasia na waleniu konia
- nie ma takiego bicia . dziekuje , dobranoc !




ahhahahahahaha lol

damian - 2010-01-13, 13:22

łaaaahahahaahahahaahahahaaa MISTRZ
wared - 2010-01-13, 20:05

David napisał/a:
stary przyłapał Jasia na waleniu konia
- nie ma takiego bicia . dziekuje , dobranoc !




ahhahahahahaha lol


hahahhaha

damian - 2010-01-13, 20:07

mocne bardzo :evil:
Maruda - 2010-01-15, 11:50

Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
* Czemu płaczesz?
* Aaaaaaaa! A boo bo siostry ida na baaaal a jaaaaaa nieeeee!
* Nie płacz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
* Huuuuuuurrraa! Dziękuję matko chrzestna! Ale nie mam powozu...
Wrózka machnela różdżką!
* Oto i powóz..
* Ale.. ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampaxa!
Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wróżka krzyczy za nią:
* Tylko wróć przed pólnocą bo czar pryśnie!!!
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, ze zegar zaraz wybije północ... ruszyła w kierunku ogromnych schodów... pedzi, pedzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybil godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię...

:evil:

David - 2010-01-15, 14:23

http://zssij.pl/


brawo lol

Weasel - 2010-01-15, 14:25

O chooj lol
Seba - 2010-01-16, 11:31

http://www.youtube.com/watch?v=kh6fIPV0nEc

miazga lol

pedro - 2010-01-16, 17:55

nie ma juz tego filmiku
damian - 2010-01-16, 18:20

czyli naprawde musial byc dobry :D
Seba - 2010-01-16, 18:58

no wg mnie i moderatorow youtube widocznie tez lol
damian - 2010-01-16, 19:01

nie wiem, jak inni, ale ja wierzę Ci na słowo lol
David - 2010-01-18, 12:21

pedro napisał/a:
nie ma juz tego filmiku


jest lol
http://www.youtube.com/watch?v=lP6krY76Tfs


ale dziewucha musi miec piekny poniedzialek w szkole lol

lucas99 - 2010-01-18, 12:47

Cytat:

rysio5o (16 min. temu) Wyświetl Ukryj
0
Oznaczono jako spam
Odpowiedz | Spam
Witam, jestem w stanie zorganizować autokar z wycieczką do Strzegomia - "ścieżkami Pauliny". Odwiedzimy szkołę, miejsce z filmiku itp. Jedna grupa to minimum 50 osób. Koszt ~100zł. Zapewniony ciepły posiłek na stołówce gdzie jada sama bohaterka. Wyjazd z Wrocławia, Krakowa, Poznania. Pozdrawiam.


Ogólnie to zupełnie mnie to nie bawi.

red - 2010-01-19, 10:01

znowu nie widziałem :kropa:
Dylan - 2010-01-19, 10:10

to ten?

http://www.youtube.com/wa...real_rn-1r-1-HM

David - 2010-01-19, 10:11

w przyrodzie nic nie ginie lol tak ten :D
red - 2010-01-19, 10:16

:szok: buhahahahaha
Seba - 2010-01-19, 10:19

http://patrz.pl/filmy/eee...zapina-na-wiezy
botvin - 2010-01-19, 19:28

Jasio Bawi się kolejką i co chwila krzyczy wsiadac kur.....wa wysiadac kur.wa w koncu ojciec jasia wpada do pokoju i pokrzykuje na jasaia że ma przestac bluznic bo zabierze mu zasialacz od kolejki na to jasio wsiadac kur....wa ,ojciec zabiera zasialacz i wychodzi po godzinie jasio odbiera zasilacz wpada do pokoju podlacza zasialcz odpala kolejke i zaczyna wsiadac kur......wa szybko szybko przez tego pojeb......anca mamy godzine opóznienia
Dylan - 2010-01-20, 08:36

- Co robi kominiarz na dyskotece?
- Daje czadu! lol


- Co robi Danuta?
- Stenka :)

zielek - 2010-01-21, 12:24

Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widzę że nie jest dobrze. Mów pan co się stało to panu ulży.
- Nie.... nie ważne...
- No wyrzuć pan to z siebie to będzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna mówić:
- Wie pan, poznałem fajną dupę, wszystko zajebiście, poszliśmy do jej domu, zaczynamy się pukać a tu mąż wraca bo zapomniał laptopa. Ona każe mi się schować na balkonie, wiec ja wyszedłem na balkon i zacząłem zwisać na rękach jak ten idiota.
- Oooo to musiał pan się wk***ić!
- Nie. Nie to mnie wk***iło! Po chwili słyszę... a ona puka się z NIM!
- Oooooo to musiał pan się ostro wk***ić!
- Nie. Nie to mnie wk***iło! Po chwili przez okno wylatuje zużyty kondom i ląduje na mojej głowie.
- Uuuu to musiało ostro pana wk***ić!!
- Nie. Nie to mnie wk***iło!! Po chwili koleś wychodzi na balkon i leje mi prosto na głowę!
- O kur... to musiał pan się maksymalnie wk***ić!!!!
- Nie. Nie to mnie wk***iło!
Barman patrzy zdezorientowany...
- To co pana tak wk***iło?
- Wie pan co mnie wk***iło? To, że dopiero po tym wszystkim spojrzałem w dół i zorientowałem się, że mam metr do gruntu!


Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...


Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo juz mnie wkurwia!


Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się oknem na czwartym piętrze:
- Urodziło się?
- Urodziło.
- A co: chłopiec czy dziewczynka?
- Chłopiec.
- A do kogo podobny?
Żona macha ręką:
- Nie znasz...


Jaka jest w Polsce kara za pedofilię?
- Przeniesienie do innej parafii!


- Janie, czy to jest gówno czy plastelina?
Jan bierze na palec i wącha.
- Hrabio, to jest gówno.
Na to Hrabia:
- No tak. Bo niby skąd w mojej dupie plastelina


Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego.


- Tylko eksplozja dobra moze odmienic swiat - zaapelowal papiez Benedykt XVI.
- Eksplozja? Dobra! - odpowiedzieli islamisci.

wared - 2010-01-21, 23:03

USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia.
-To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
-Dobrze zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: Dajcie mi wolność, albo śmierć” ?
W klasie cisza. Suzuki podnosi rękę
- Patrik Henry, 1775, Filadelfia.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: „Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąc”?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863, Waszyngton
Nauczycielka do uczniów z wyrzutem.
-Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej, niż wy!
W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept.
- Pocałuj mnie w dupę , pieprzony Japończyku...
- Kto to powiedział ? Krzyczy nauczycielka, na co Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Generał McArthur w 1942 roku na Guadalcana i Lee Lecocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera.
W klasie jeszcze ciszej.. Ktoś szepce:
- Rzygać mi się chce.
- Kto to ? ! wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
- George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 roku podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
-Obciągnij mi druta !
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
-To już koniec. Kto tym razem?
-Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu.. odpowiada Suzuki.
Na to inny uczeń:
-Suzuki to kupa gówna!
A Suzuki:
-Valentino Rossi w Rio de Grand Prix Brazylii w 2002 roku !
Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor
- Cholera takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
Suzuki:
-Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku. :evil:

Dylan - 2010-01-22, 09:14

mozliwe ze bylo...


Chlopak odprowadza dziewczyne poznym wieczorem do domu. Przed brama po
ostatnim buziaczku, nagle mowi do niej :
- Sluchaj, chodzimy ze soba juz cztery miesiace. Chodz na pol godzinki
do mnie. Mam wolna chate...
- Nie moge... - odpowiada panna.
- Chodz prosze, prosze, prosze...
- No dobrze, ale musze na trzy minutki wpasc do domu i powiedziec
rodzicom, ze wroce pozniej.
- Dobrze, tylko sie pospiesz ! - zgadza sie radosnie chlopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, caluje chlopaka i
mowi :
- No to chodzmy...
W tym momencie otwiera sie z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla sie
ojciec i wrzeszczy :
- Zoska, do jasnej cholery ! !! Nasrac to nasralas, a wode to kto spusci ? !

damian - 2010-01-22, 15:53

aaaahahahahahaa
nie no juz slyszalem, nie wiem czy tu, czy gdzies indziej, ale miażdży lol

Weasel - 2010-01-25, 13:25

W domu spokojnej jesieni,trzech dziadkow toczy rozmowe przy sniadaniu.
> Pierwszy mowi:
> - Mam kamienie czy co? Nie moge rano zrobic siku. Wstaje o 7-ej i pol
> godziny musze sie meczyc aby cos polecialo.
> Drugi mowi:
> - Ja wstaje tez o 7-ej,siadam na kiblu i nie moge zrobic kupy!
> Po godzinie wreszcie cos zrobie!
> Na to trzeci dziadek:
> - Ja tam nie mam zadnych problemow. Sikam o 5-ej, wale kupsko o 6-ej,
> i budze sie o 7-ej.
>
>
> Mąz uszczypnąl zonę w posladek i zazartowal:
> - Gdybys to trochę ujędrnila, moglibysmy się pozbyc twoich
> wyszczuplających majtek.
> Potem uszczypnąl ją w piersi i powiedzial:
> - A gdybys to ujędrnila,moglibysmy się pozbyc wszystkich twoich
> stanikow.
> Oburzona kobieta lapie męza za penisa i krzyczy:
> - A gdybys to ujędrnil, to moglibysmy się pozbyc ogrodnika,
> listonosza, hydraulika i mleczarza!


> Maly chlopiec wchodzi do sypialni rodzicow i widzi, ze jego matka
> siedzi na jego ojcu i podskakuje.Matka zauwazyla swego syna. Gdy
> wyszedl zsiadla szybko z ojca, ubrala się i zaniepokojona tym, co mogl
> zobaczyc, poszla się dowiedziec, co naprawdę widzial. Syn spytal:
> - Co robilas tatusiowi,mamusiu?
> - Wiesz, jaki twoj tata ma wielki brzuch?
> - Tak, rzeczywiscie ma.
> - Widzisz, więc czasami pomagam mu go splaszczyc.
> Chlopczyk na to:
> - Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziala...
> Mamusia, skonfudowana,spytala:
> - Dlaczego tak uwazasz,synku?
> - Bo za kazdym razem, jak idziesz na zakupy, ta pani z drugiej strony
> ulicy przychodzi,klęka w sypialni przed tatusiem i nadyma go znowu!


> 98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
> Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
> - Nigdy nie czulem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną.
> Jest w ciązy i wkrotce będziemy miec syna...
> Doktor mysli chwilę i mowi:
> - Niech pan pozwoli, ze opowiem panu pewną historię: Pewien mysliwy,
> ktory nigdy nie zapominal o sezonie mysliwskim, wyszedl raz z domu w
> takim pospiechu, ze zamiast strzelby wziąl ze sobą parasol. Kiedy
> znalazl się w lesie, z krzakow wyszedl ogromny niedzwiedz. Mysliwy
> wyciągnąl parasol, wycelowal w niedzwiedzia i wypalil. I wie pan co
> stalo się potem?
> - Nie - odpowiada staruszek.
> - Niedzwiedz padl martwy jak kloda.
> - Niemozliwe! - wykrzyknąl staruszek. - Ktos inny musial wystrzelic!
> - I do tego punktu wlasnie zmierzalem....


> Facet wraca o 6 nad ranem do domu, po całonocnej libacji alkoholowej.
> Drzwi otwiera zaspana żona i pyta:
> - Zakładam, że masz bardzo dobry powód, dla którego pojawiasz się o
> tej godzinie?!
> Na co on odpowiada:
> - Śniadanie, kochanie!


Ksiądz i rabin mieli czołowe zderzenie. Kiedy opadł pył,okazało się,
> że
> > wypadek był poważny. Z kompletnieroztrzaskanego auta wysiada lekko
> > potłuczony rabin. Z drugiego - ksiądz zparoma siniakami... Obydwaj
> > duchowni patrzą na siebie i na samochody.
> > - To niemożliwe że żyjemy - mówi rabin do księdza.
> > - No właśnie, to musi być znak od szefa.
> > - Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.
> > - Tak, od dziś koniec waśni między religiami - zgadza się ksiądz. Na te
> > słowarabin wyciąga piersiówkę.
> > - Napijmy się, żeby to uczcić!
> > Ksiądz bierze butelkę, pociąga parę łyków i oddaje rabinowi. Rabin
> > zakręca ją i chowa.
> > - A ty?
> > - A ja? Ja poczekam, aż przyjedzie policja.


> Franek mówi do kolegi:
> W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
> - A ile chcesz za nią dostać?


> Żona widzi jak mąż kroi viagrę.
> - Czemu ją kroisz na 4 części? - pyta
> - Dziś chciałem cię tylko pocałować.


> Facet podchodzi do kolegi pyta:
> - Zgadasz sie na udział w seksie zbiorowym?
> - A kto w nim bierze udział?
> - Ja, ty i twoja zona.
> - Nie, nie zgadzam sie.
> - No to cię skreślam z listy...



Żona do męża :
> - Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
> - Trudno, oddychaj tym, co masz.



;)

Weasel - 2010-01-25, 15:23

Pewnego dnia zabrałem ze soba mojego dziadka do sklepu w centrum miasta

> aby kupic mu nowa pare butow.

>

> Zatrzymalismy sie aby kupic sobie cos szybkiego do przekaszenia.Kiedy

> podchodzilem do stolika gdzie siedział dziadek, zauwazylem jak przyglada

> sie on nastolatkowi z nastroszonymi różnokolorowymi wlosami.

>

> Moj dziadek przygladal mu sie uwaznie aż w koncu mlody chlopak bardzo

> wulgarnie odezwał sie do dziadka:

>

> - Co :) stary dziadu, nigdy w zyciu nie zrobiles nic zwariowanego ?

>

> Znajac mojego dziadka szybko polknalem kawalek pizzy ktory mialem w

> ustach aby nie zakrztusic się podczas jego odpowiedzi. Nie zawiodłem

> się. Bardzo spokojnie i bez zmruzenia oka odpowiedzial :

>

> - Tak....raz się tak najebałem, że wyruchałem pawia, i wlasnie się

> zastanawiam czy nie jestes przypadkiem moim synem......

damian - 2010-01-25, 15:29

łaaahahaha mocarz lol
David - 2010-01-25, 19:20

Posterunek policji, młoda policjantka przesłuchuje starszą kobietę w charakterze podejrzanej w sprawie zabójstwa młodego chłopaka w parku:
- No to niech mi Pani opowie jak to było - pyta ze współczuciem policjantka
- Bo ja wyszłam na spacer do parku, siadłam na ławce karmić gołębie i ten młody człowiek się do mnie przysiadł - odpowiada łamiącym się głosem staruszka.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on mi położył rękę na kolanie...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I zaczął tak "jeździć" ręką po moim udzie.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie.
- ...
- Drugą ręką złapał mnie za pierś.
- I bała...
- Nie, nie
- ...
- No i on tak gładził ręką moje udo, już miał włożyć mi rękę za majtki, ja rozchyliłam na nogi, a on zabrał ręce, roześmiał się i powiedział: "prima aprilis babciu", to zajebałam skurwysyna!

lucas99 - 2010-01-25, 19:27

łeeeee do pawia nie dorasta lol
damian - 2010-01-25, 20:54

dokladnie lol poza tmy juz gdzies tu chyba byl niedawno :P
Dylan - 2010-01-26, 15:08

Podryw na męczendajzera :)

Zawsze mnie zastanawiało skad u polskich pracodawców te debilne zapożyczenia z angielskich nazw zawodów. Senior Business Manager albo inny Junior Project Consultant czyli de facto ni cholery nie wiadomo na jakie stanowisko poszukują. Aż mnie wczoraj olśnił mój kolega

Spotykam kolegę(K) i sie pytam co robi (bo dawno go nie widziałem)
(J) - no cześc co tam u Ciebie??
(K) - jestem menchendiserem w Tesco - powiedział zadowolony
(J) - To przewalone towary na pólkach układać
(K) - Ale przynajmniej podryw mam niezły

Tu sie roześmiałem a on dalej

(K) Jadę na dyskotekę w marynareczce i jak bajeruje to mówie lasce - jestem "menczendajzerem" w dużej angielskiej firmie i od razu czuje sie jak kierownik, a ona nie pyta co dokładnie robie bo udaje że przecież światowa i wie to się pytac nie bedzie bo wie że dyrektor nie. I po takiej gadce niczym dyrektor opuszczam dyskotekę z nową dziewczyną

----------

Dlaczego mężczyźni nie powinni redagować kącika porad
Drogi Jacku,
mam nadzieję że będziesz mi w stanie pomóc.

Pewnego dnia wybrałam się do pracy, zostawiając mojego męża w domu oglądającego telewizję.
W drodze do pracy zgasł mi silnik i samochód został unieruchomiony jakieś dwa kilometry od domu - musiałam wrócić się aby poprosić męża o pomoc.
Kiedy dotarłam do domu nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Był w łóżku z córką naszego sąsiada! Mam 32 lata, mój mąż 34, a córka sąsiada ma 19.
Pobraliśmy się 10 lat temu. Mąż przyznał mi się, że romansuje przez ostatnie pół roku. Mąż nie zamierza iść do poradni małżeńskiej.
Jestem kompletnym wrakiem człowieka. Potrzebuję pilnej porady. Możesz mi pomóc?
Magda.
_______________________________________________________________________________________________________________________
Droga Magdo,
zgaśnięcie silnika po krótkiej jeździe może być spowodowane przez wiele czynników.

Najpierw sprawdź czy nie jest zapchany przewód paliwowy. Jeśli jest czysty, sprawdź wszystkie przewody i rury doprowadzające powietrze do silnika.
Sprawdź też przewody uziemiające. Jeśli to nie rozwiąże twojego problemu to należy sprawdzić czy pompa paliwowa nie jest uszkodzona i czy dostarcza prawidłową ilość paliwa do wtryskiwaczy. Mam nadzieję, że byłem pomocny.
Jacek.

lol

Dylan - 2010-01-27, 08:08

<woncky> i jak tam po imprezie?
<woncky> widzialem ze z jakas panna sie tam zamkneliscie w pokoju ;)
<terens> aaajjjj człowieku, obczaj jaka akcja
<terens> wszystko fajnie idzie, szmeges majonez, no i dziewczyna wyciąga z torebki durexy
<terens> takie wiesz specjalne, na przedłużenie stosunku
<terens> no i jak już było po wszystkiemu, to panienka się wzięła za lodzika
<woncky> to gitara ;]
<terens> ale słuchaj dalej - okazało się, że w tych kondomach jest jakiś związek chemiczny
<terens> który powoduje sztywnienie
<terens> no i lasce język zdrętwiał :D
<terens> wyobraź to sobie - znad twojego krocza podnosi się głowa i mówi "bueuele" xD

zielek - 2010-01-27, 10:05

Na bliskim wschodzie , naukowcy odkryli jezioro o cudownych właściwościach . Miało ono uzdrowicielską moc . Pewnego dnia , nad jezioro wybrał sie facet bez dłoni . Wkłada ręke do jeziora , wyciąga a tu cud , ręka w całości .
Następnego dnia przyjeżdża niewidoma kobieta . Wchodzi do jeziora i po kilku minutach wychodzi uradowana odzyskaniem wzroku .
Dzień później przyjeżdża facet na wózku inwalidzkim . Wjeżdża do cudownego jeziora , po kilku minutach wyjeżdża patrzy - ja pierdole, nowe opony

David - 2010-01-27, 10:09

ctrl c + ctrl v lol
Dylan - 2010-01-27, 10:38

"Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana - zdaniem, należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu krajach na świecie?"
Ankieta okazała się totalna porażką, ponieważ:
1. W Afryce - nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. We Francji - nikt nie wiedział, co to jest szczerze.
3. W Europie Zachodniej - nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach - nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie - nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej - nikt nie wiedział, co to znaczy proszę.
7. W Ameryce Północnej - nikt nie wiedział, ze są jeszcze jakieś inne kraje.
8. W Europie Wschodniej - powiedzieli, ze nic nie będą wypełniali dopóki ankieter z nimi nie wypije, a jak wypił, to dostał w mordę, bo wyglądał na Niemca.

zielek - 2010-01-27, 10:56

David napisał/a:
ctrl c + ctrl v lol


jak wszystkie w tym topicu




sie dopierdalasz sie lol

David - 2010-01-27, 11:36




mnie poniszczylo lol

damian - 2010-01-27, 11:37

mnie rowniez lol
Weasel - 2010-01-27, 11:39

omaszzz lol masakra :mlotek:
zielek - 2010-01-27, 11:57


Seba - 2010-01-27, 19:08

http://www.insomnia.pl/Pr...y_-t625338.html
debol - 2010-01-27, 19:39

:szok: Kozak
Dylan - 2010-01-28, 12:17

Zbliżają się urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple zastanawiają się
nad prezentem:
- Może 50-calowego płaskiego Soniaka i kino domowe?
- Eeee, już ma takich kilka, nawet w kuchni i garażu...
- To może Merolka S-ke albo Beemke??
- Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jezdżą takimi już od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
- No ku*wa, bez przesady!

Dylan - 2010-02-08, 08:52

<Edyta> Można się dobrze bawić na imprezie bez alkoholu, prawda ?
<Krzysiek> Nie wiem, nie byłem


<on> Sory, że wczoraj nie wpadłem - kumpel miał wieczór kawalerski...
<ona> Na wieczorach kawalerskich zawsze jest pełno dziwek!
<on> No co ty! To wieczór kawalerski! Nie zabiera się dziewczyn!
<ona> Ty chyba myślisz, że ja nigdy na wieczorze kawalerskim nie byłam...


Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku..
Jeden numerek,drugi....czwarty ...siódmy... W końcu po dziesiątym zasypia.Budzi się nad ranem, a męża nie ma w łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w łazience. Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego:
-No wyłaź i sikaj,przysięgam ,ze ona śpi...



Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy i młodzi lekarze, lekarki. Nagle jedna z młodych zrywa się:
- Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki!
- Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza?
- Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa - burknęła urażona.
Palec ordynatora spoczął na karcie choroby:
- Koleżanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu głową...



Biegnie zajączek przez las. Z naprzeciwka biegnie też skunks. Nie zauważyli się, wpadli na siebie i stracili przytomność. Po pewnym czasie dochodzą do siebie.
- Co się stało? Kim ja jestem? - pyta zajączek.
- Jesteś mały, masz długie uszy, to chyba jesteś zajączek.
- A ja kim jestem? - pyta skunks.
- Jesteś mały i śmierdzisz, to ty chyba jesteś mały Rumun.



Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością:
- Kto to był?!
- Moja kochanka - odpowiada mąż.
- Wystarczy! Chcę rozwodu!
- Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz.
W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka - informuje ją mąż.
- Nasza jest sympatyczniejsza.

Dylan - 2010-02-15, 08:47

<Ciesiel> mazury, zeszłoroczna majówka.
<Ciesiel> zamarzyło nam się żeby wieczorem wysmażyć sobie grilla pod flaszeczke
<Ciesiel> no i koleżka mój wbija do sklepu kupić mięcho jakies.
<Ciesiel> Więc wali do sprzedawczyni z tekstem: "Jakis karczek na grilla poprosimy, tylko wie pani, taki tłusty w :) żeby był"
<Ciesiel> A babeczka bez chwili wahania z totalnym poker facem odpowiada:
<Ciesiel> "Tłusty w :) się skończył. Mamy tylko taki tłusty że ja pierdole!"



Siedzi jeżyk na działce. Dookola błekit nieba, słoneczko swieci, wieje delikatny wiatr. Widzi nad swoją głową piękne jabłko. Zrywa je, siada na ławeczce.
- Zjem je sobie - myśli.
I nagle... Ziemia drży, dymi, rozstępuje się, a ze szczeliny wyłazi ogromna dupa. Chwyta jabłko i znika. Dym opada, cisza. Jeżyk w szoku:
- Co to, k...a, było?!
Znowu wstrząs i dym. Wyłazi dupa i mówi:
- Antonówka!



Spotykają się dwaj przyjaciele . Jeden taki smutny, w depresji, mówi, że wszystko mu zbrzydło, sprzykrzyło się.
- Tak nie można. się smucić Pójdziemy do mnie, wypijemy...
- Taa, pić, znowu z tobą pić...
- No dlaczego tylko pić? Posiedzimy, przegryziemy...
- Taa, żreć, znowu z tobą żreć...
- I moja żona będzie zadowolona jak nas odwiedzisz...
- Taa, ruchać , znowu ruchać...

Dylan - 2010-02-17, 15:19

Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą. Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie,:), Strażnik Teksasu!


Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pięć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciągnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...


Przychodzi kobieta do lekarza:
- Panie doktorze, ostatnio słabo się czuję i odczuwam takie jak by ciążenie w brzuchu... Takie jak by wzdęcie czy coś...
- Proszę się położyć, zaraz panią zbadam.
No i lekarz przeprowadził gruntowne badania po czym mówi kobiecie:
- No cóż, czeka panią szereg nieprzespanych nocy, wypełnionych płaczem i zmianą pieluch...
- O Jezu! Jestem w ciąży?
- Nie, ma Pani raka jelit.


Siedzą zabawki na półce i rozmawiają.
- Byłem kiedyś prawdziwym koniem - opowiada mały kucyk My Little Pony. - Lecz zapragnąłem żyć wiecznie, więc poszedłem do dobrej wróżki i poprosiłem o pomoc. Zrobiła hokus-pokus, i czary-mary, machnęła różdżką i bęc! Oto jestem.
- Ja byłem kiedyś prawdziwym samochodem - mówi mały resoraczek Matchboxa. - Lecz rdza zaczęła nadgryzać moją karoserię. Strach zajrzał mi w oczy więc pojechałem do znajomego maga-alchemika. Abra-kadabra, skropił mnie jakimś eliksirem i pyk! Jestem!
- A ja byłem kiedyś prawdziwym niedźwiedziem - rozpoczyna pluszowy miś. - Kiedy zrozumiałem, że mój czas nadchodzi poczłapałem do leśnej Baby Jagi. Gdy wszedłem do chatki zobaczyłem, że jest kompletnie napruta. Mimo to powiedziałem czego chcę. Nabluzgała na mnie, zwyzywała od "sierściuchów jebanych", pokazała 'faka' i wrzasnęła: "Wypchaj się!!" No i jestem.

Maruda - 2010-02-18, 12:18

http://patrz.pl/mp3/partnerstwo

lol

Seba - 2010-02-18, 13:20


David - 2010-02-20, 10:49

wracają dwie babki z imprezy późną nocą bez mężów.
akurat przy cmentarzu lac im sie zachciało, wiec obie gdzies cichaczem poszły w cmentarz.
ale przy załatwianiu okazało sie ze niema sie czym podetrzec,
wiec pierwsza wymysliła, ze zdejmie majtki, podetrze i wywali.
druga natomiast obczaiła wieniec, wiec sru za szarfe , podtarła sie i git.
na nastepny dzien spotykaja sie mezowie ów ba i mówią:
- te moja stara to bez majtek wczoraj wróciła...
-a tam bez majtek, moja to wróciła z wiencem miedzy posladami z napisem
' nigdy o tobie nie zapomnimy - orkiestra dęta z bytomia'

Seba - 2010-02-21, 23:00

- Dzieci!!! Dzieci!!! Przywiozłem wam pieska!!!
- Hurrrraaaaa!!! Tato, a gdzie jest???
- Trochę na zderzaku, reszta w nadkolu.

Dylan - 2010-02-22, 08:51

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wrzaski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!


Przychodzi rabin do księdza i mówi:
- Słuchaj, mam świetny pomysł - jak się najeść za darmo w dobrej restauracji.
- No to mów szybko co trzeba zrobić - odpowiada ksiądz.
- Zamawiasz co chcesz, a potem czekasz aż zaczną zamykać restaurację i jak podchodzi kelner mówisz, że już płaciłeś jego koledze, który już wyszedł.
Następnego dnia poszli do restauracji. Zamówili wszystkie najwykwintniejsze i najdroższe potrawy i czekają, aż zaczną zamykać. Zbliża się godzina zamknięcia. Podchodzi kelner i przynosi im rachunek.
- Ale my już płaciliśmy pana koledze, który już wyszedł... - mówi rabin.
- I do tej pory czekamy na resztę... - dodaje ksiądz.


Dlaczego Jezus nie grał w kosza?
Bo miał dziurawe ręce.


Siedzi sobie typiarka w pociagu, ma okres a że siedzi sama w przedziale to postanowila zmienic podpaske.No i wsio przebieglo pomyslnie tylko co zrobic z ta zuzyta?Niewiele myslac wyrzuca przez okno.Peronem przechadza sie koles i nagle BUCH dostaje czyms w twarz.Sciaga to,patrzy....Ku*wa kawalek waty a tak mi ryj rozjebalo;]

David - 2010-02-23, 09:55





lol

Weasel - 2010-02-23, 10:37


Dylan - 2010-02-23, 10:39

ja tu nic nie widze :)
Seba - 2010-02-23, 10:49

ja tez :P
skarbulek - 2010-02-23, 14:41

hahah dobry kawal hi hi
damian - 2010-02-23, 16:24

jak sie pomysli to mozna zobaczyc, ale marny poczatek i nie chcialo mi sie czytac od konca :D
lucas99 - 2010-02-23, 20:41

Najlepiej wrzucajmy tylko same linki... nie ma co pierdzielić się z wklejaniem. Po pierwsze czytelniej, a po drugie znikną kłopoty z wyświetlaniem.

A! No i nie trzeba myśleć jak wyświetlać nie widoczne :P

PS Od teraz; trzyyy, czteeeryyy!! lol

piotrek_m - 2010-02-23, 20:50

i lucasowi sie megabajty nie beda marnowac na mobilnym internecie lol
lucas99 - 2010-02-23, 21:05

Jak najbardziej tak lol
Dylan - 2010-03-02, 13:02

Wizytacja w jednostce 267. Dowódca, pułkownik Szpara, zdaje relacje wizytującemu obiekt generałowi:
- Największym moim osiągnięciem, jest wprowadzenie bezwzględnej dyscypliny...
W tym momencie otwierają się drzwi, wsuwa się głowa kaprala Maruszaka i mówi:
- Ej, ty stary chuju, biorę gazik, bo jedziemy z plutonem na kurwy! Dobra?
Głowa się wycofuje, drzwi trzaskają a pułkownik widząc zdziwienie w oczach generała wyjaśnia :
- Widzi pan, jeszcze rok temu żaden by się nawet nie zapytał.


Jak nazywa sie cygan sprzedajacy plyty CD?
CD-Rom


Przychodzi facet do lekarza. Mówi mu, że ma pewien problem. Mianowicie, gdy śpi nad ranem ma dziwny sen. Przychodzi do niego krasnoludek. Staje mu na klatce piersiowej i mówi:
- Cześć stary, co słychać? Chce ci się sikać? No to sikamy!
Tłumacząc dalej lekarzowi mówi mu, że w tym momencie się właśnie moczy. I nie może sobie z tym poradzić.
Lekarz zapisał gostkowi pewne leki, twierdząc że to mu na pewno pomoże.
Za jakiś czas przychodzi gostek jeszcze raz i mówi:
- Panie doktorze, to nic nie dało. Znowu w nocy przyszedł ten krasnoludek. Znowu zagaił ze mną rozmowę, a na koniec zaproponował mi abyśmy się odlali. Pomimo, że chciałem odmówić, nie potrafiłem i znowu się pomoczyłem.
Lekarz zaczął przekonywać gostka, że musi być twardy i stanowczy. Musi mieć silną wolę i przeciwstawić się temu uczuciu poddania się i sikania. Facet pozytywnie naładowany, wraca do domu. Kładzie się spać. Nad ranem ma znowu sen.
Przychodzi do niego krasnoludek. Staje mu na klatkę piersiową, i zaczyna prowadzić rozmowę:
- Cześć. Co słychać. Masz ochotę na sikanie?
- Mam - odpowiedział gostek.
- No to sikamy - zaproponował krasnoludek.
Facet z całej siły, spięty z grymasem na twarzy, uradowany odmawia. Na to krasnal:
- Aaa, srać ci się chce?! To robimy...


Podchodzi Adam Małysz do kiosku:
- poprosze gazete
- 2 złote
- nie 2 srebrne :D

Dylan - 2010-03-05, 14:20

impreza w obozie koncentracyjnym
dj wola przez mikrofon:
-jak sie bawi lewa komora?
slychac:
-jeeeeeeeeeeee
-jak sie bawi prawa komora?
-jeeeeeeeeeeeeeee
-no to GAZU!!!!


Nawalony ojciec wraca do domu po wywiadówce w szkole Jasia:
- Jasssiuuuuuu...
- Tak, tato.
- A weźźź i przynieśśś tu swój dzienniczeeeek... hyp...
- Tak tato... już niosę...
- No maszzzzz... go?
- No już mam....
- No to gooo otwóóóórz na stronieeee... z uwagaaa... miii... chrap... chrap... chrap...
- No już otworzyłem.
- Chrappp... chrappp...chrappp...
- Tato... już otworzyłem!
- CHRAPP! CHRAPPPP!!!
- TATO!
- TATO?!
- TATO! OBUDŹ SIĘ!!! TATO?
- No sooo jest... no co??? Czego chcesssss... synku?
- NO JUŻ OTWORZYŁEM!!!
- A tooo dooobszeee... dobsze... TO POLEJ!

debol - 2010-03-05, 19:38

Uahahaha
zarowno pierwszy jak i drugi mnie rozsmieszyl lol

Seba - 2010-03-07, 20:44

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
David - 2010-03-07, 22:52




moj wydzial na demotach lol

piotrek_m - 2010-03-07, 23:28

nie no to ja wpadam tam do Ciebie na wydzial na zaliczenia lol
lucas99 - 2010-03-11, 21:25

Znalazłem "na strychu" i wpisuję co ciekawsze lol


Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u nich jakieś takie chytre... Rzucam się do komputera. Faktycznie! Zmienili hasło!


Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna".
Następnego dnia pyta dzieci:
- Aniu?
- Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna.
- Bardzo ładnie.
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc pyta:
- Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zsiedli, krzyknęli na Małgośkę by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła:
Matka! Jest tylko jedna!


Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
- Sieeemaaaaa!
widząc to zszokowana nauczycielka, mówi do Jasia:
- Jasiu, natychmiast podnieś tornister, wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy!
Jasio ze spuszczoną głową podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaaaaa! Kur*a, nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!


Mąż i żona jedzą obiadek, żona paskudnie oblała się zupą:
- Popatrz jak ja wyglądam! Jak świnia!
- No - I jeszcze się zupą oblałaś.

piotrek_m - 2010-03-14, 12:11

Rodzina jedzie samochodem za smieciara, z której w pewnym momencie spada wibrator i uderza w szybę.
To tylko owad - mówi zaklopotana matka chcąc ratować niewinność synka
Niewiarygodne ze może latać z tak wielkim kutasem.


no poplakalem sie lol

Dylan - 2010-03-18, 08:26

- Jechał pan z prędkością 130 km/h. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?!
- Taa... Na chodniku?!


Stoją dwaj krzyżacy przed bramą zamku na straży. Wtem przelatują samoloty i bombardują zamek, zamieniając go w kupkę gruzu. Krzyżacy wstają, otrzepują się, jeden wyciąga paczkę fajek i częstując drugiego:
- No to po marlborku.


Przychodzi facet do dyrektora najlepszego cyrku na świecie i mówi:
-Panie mam zajebisty numer. Najlepszy pod słońcem. Nigdy go pan nie widział. Chce pan abym go panu kierownikowi pokazał?
-Nie dziękuje, mamy w bród kasy i nie można wymyślić już czegoś lepszego, niż to co nasz cyrk pokazuje.
-Nie, ale panie, masz pan tu kij bejsbolowy i jebnij mnie pan nim z całej siły w mordę.
-No co pan! Panie?! Z konia, pan spadłeś?
-Nie, no dawaj pan. Tu masz dokumenty, ze jakby coś mi się stało to nic pan nie odpowiadasz. To chcesz pan zobaczyć ten numer czy nie?
Dyrektor wziął bejsbola i jebnął gościa z całej siły. Typ pada bez przytomności na ziemie. Diagnoza lekarska - roztrzaskana głowa, guz mózgu, krwiak na potylicy, rozszczepienie kręgosłupa, połamane oczodoły, zmasakrowane ucho, zmiażdżenie naczyń krwionośnych w puszce mózgowej. Gościa zawieźli do szpitala. Wyrok -2 tygodnie życia. Po miesiącu, przeprowadzono operacje w Szwajcarii, przywracając pewne czynności życiowe, no ale gość nadal warzywo. Respirator i kroplówka. Po pół roku, zaczął ruszać palcem i oczami. Po roku wróciła mu świadomość i mógł jeść przez rurkę. Po półtorej roku zaczął samodzielnie podciągać się na szynach w łóżku. Po 2 latach i rehabilitacji o własnych silach zaczyna się poruszać za pomocą kuli.
Po blisko 3 został wypisany ze szpitala. Idąc o kuli kupił bilet do Białegostoku. Wysiadł na stacji. Był piękny dzień wiec zamówił taksówkę. Taksówka zawiozła go do cyrku. Wysiadł. Idzie o własnych silach. Wspiął się po pierwszym schodku, drugim, wyjebał kule, po trzecim. Puka do drzwi dyrektora.
-Proszę wejść!
Gość wchodzi uśmiechnięty i wyprostowany. Dyrektor do niego:
-Co jest?
-Tadaaaam!



Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy:
- Nikomu nie można ufać, nikomu
Na moment przerywa pranie:
- Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć
chciałem...

wared - 2010-03-18, 08:34

Dylan napisał/a:
Stoją dwaj krzyżacy przed bramą zamku na straży. Wtem przelatują samoloty i bombardują zamek, zamieniając go w kupkę gruzu. Krzyżacy wstają, otrzepują się, jeden wyciąga paczkę fajek i częstując drugiego:
- No to po marlborku.
dobre lol
David - 2010-03-18, 08:37

wared napisał/a:
Dylan napisał/a:
Stoją dwaj krzyżacy przed bramą zamku na straży. Wtem przelatują samoloty i bombardują zamek, zamieniając go w kupkę gruzu. Krzyżacy wstają, otrzepują się, jeden wyciąga paczkę fajek i częstując drugiego:
- No to po marlborku.
dobre lol


ten kawal jest starszy od samego Malborka :P

damian - 2010-03-18, 09:59

ale mnie rozniosl lol lol
Weasel - 2010-03-18, 10:15

O kurna hahahaha dobre kawaliny :P
Warszawiak:) - 2010-03-18, 18:28

Hahaha.Dobre jest z tym cyrkiem i gosciem. :D
debol - 2010-03-18, 20:36

David napisał/a:

ten kawal jest starszy od samego Malborka :P


Potwierdzam. Ale za to cyrkowiec prawie mnie z krzesła zwalił lol

Dylan - 2010-03-22, 08:40

RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYLIŚMY SIĘ DZIĘKI FILMOM

* Policjanci w czasie każdego dochodzenia muszą odwiedzić klub ze stripteasem – co najmniej raz.
* Nawet, kiedy nie ma nikogo w pobliżu, wszyscy obcokrajowcy wolą rozmawiać ze sobą po angielsku.
* Jeśli ktoś cię goni po mieście, zwykle możesz wtopić się w tłum podczas akurat odbywającej się parady.
* Szef policji prawie zawsze zawiesza w czynnościach swojego najlepszego dochodzeniowca – albo daje mu 48 godzin na zakończenie śledztwa.
* Wszystkie zakupy ze spożywczaka zawierają co najmniej jedną bagietkę.
* Bezpieczne sprowadzenie samolotu na ziemię jest zadaniem trywialnym pod warunkiem, że ktoś cały czas mówi w słuchawkach, co należy zrobić.
* System wentylacyjny dowolnego budynku stanowi znakomitą kryjówkę – nikomu nie przyjdzie do głowy nas tam szukać, a w dodatku możemy niepostrzeżenie dostać się szybami w dowolne miejsce.
* Policja daje swoim funkcjonariuszom testy osobowości, żeby następnie celowo dobierać partnerów, którzy są swoim całkowitym przeciwieństwem.
* Wieża Eiffla jest widoczna z każdego okna w Paryżu.
* Wszystkie bomby są wyposażone w elektroniczne zapalniki z ogromnym wyświetlaczem, który precyzyjnie informuje nas, kiedy nastąpi wybuch.
* Masz całkiem spore szanse przeżyć dowolną wojnę, chyba że nieroztropnie pokażesz komuś zdjęcie swojej ukochanej.
* Facet nie okaże cienia cierpienia, nawet obrywając ciężkie bęcki, ale zawsze cicho zasyczy, kiedy kobieta spróbuje oczyścić jego rany.
* Płacąc za taksówkę, nie trzeba patrzyć do portfela – wystarczy złapać za pierwszy lepszy banknot i podać go kierowcy. Za każdym razem będzie to dokładna należność za kurs.
* Zatrzymawszy się w nawiedzonym domu, kobiety powinny sprawdzać nawet najmniejszy hałas, mając na sobie jak najmniej ubrań.
* Każdego ranka matki zwyczajowo gotują dla swojej rodziny jajka, bekon i tosty. I nie szkodzi, że ani mąż, ani dzieci nigdy nie mają czasu zjeść przed wyjściem.
* Samochody, które ulegają wypadkom, prawie zawsze wybuchają.
* Wszystkie numery telefonów w Ameryce zaczynają się od cyfr 555. (tu akurat wiem czemu)
* Pojedyncza zapałka wystarczy do podpalenia pomieszczenia wielkości Stadionu X-lecia.
* Chłopi w średniowieczu mieli idealne uzębienie.
* Każdy, kto miał koszmarny sen, budząc się, gwałtownie usiądzie na łóżku i będzie dyszeć.
* Jadąc nawet najprostszą szosą, należy co jakiś czas lekko obracać kierownicą w jedną i drugą stronę.
* Zawsze da się zaparkować tuż przed budynkiem, do którego jedziemy.
* W przypadku walki wręcz nie ma żadnego znaczenia, czy przeciwnik ma przewagę liczebną. Złe charaktery będą cierpliwie czekać, atakując w pojedynkę.
* Kiedy ktoś obrywa w głowę tak mocno, że mdleje, to i tak nigdy nie doznaje wstrząśnienia ani uszkodzenia mózgu.
* Żadna osoba, która doświadczyła pościgu, porwania, eksplozji, wybuchu wulkanicznego, czy też porwania przez kosmitów, nie dozna jakiegokolwiek szoku.
* Po nałożeniu, szminka nigdy się nie wyciera – nawet w czasie nurkowania.
* Wszystkie zamki można w kilka sekund otworzyć za pomocą karty kredytowej lub spinacza – chyba że to drzwi do płonącego budynku, w którym jest uwięzione dziecko.
* Wszystkie wiadomości w telewizji zwykle mówią akurat na temat, który dotyczy cię bezpośrednio, i to w momencie, w którym akurat włączasz odbiornik.




Zdzichu woła Jolkę:
- Te Jola, chodź no tu, weź no zobacz, bo chyba miliona wygrałem w Lotto.
Jolka sprawdza:
- Faktycznie, to co mi kupisz?
- Tobie? Poszła mi do garów.
No i tak się Zdzichu zastanawia, co by tu sobie kupić?
- Mam - pomyślał - zawsze chciałem mieć Mercedesa.
Jedzie do salonu Merca, wpada, a tam...?
...już na niego czekają.
- Dzień dobry, witamy, jest pan naszym milionowym klientem. Proszę sobie wybrać model Merca w prezencie i od nas milion "baksow" extra. Zdzichu twardy chłop, ale mało się nie rozpłakał ze szczęścia. Jedzie tym merolem do domu, głaszcze walizkę z wygraną i drugą - prezent od Mercedesa, aż tu nagle... ...po hamulcach!... (zatrzymał się)
- Przecież zawsze chciałem mieć jeszcze Rolexa - i zawraca.
Wpada do salonu Kruka, a tam.... (stała już historia) już na niego czekają... orkiestra, tort, telewizja....
- Dzień dobry, jest pan naszym milionowym klientem. Proszę sobie wybrać dowolny model biżuterii i od nas dodatkowo milion "baksów". Zdzichu nie wytrzymał, rozpłakał się jak dzieciuch.
Jedzie Merolem do domu, spogląda co chwilę na Rolexa i trzy walizki pełne szmalu, aż tu nagle... ... po hamulcach! (zatrzymał się)
- :) - zachciało mu się okrutnie srać, tylko jak? gdzie? w środku
drogi? co chwilę mijają go inne samochody?
- Aaaaa, bogaty jestem - pomyślał - stać mnie, mogę sobie wejść do rowu (przydrożnego) i po robocie.
Tak zrobił. Wszedł do rowu i zajął się ... (tym, po co tam wszedł), aż tu nagle...!
- :) , że też nie pomyślałem, żeby wziąć jakiś papier do wytarcia!
- Aaaaa, bogaty jestem, co mi tam.
I zamierza posłużyć się wystającą kępka trawy. Ciągnie, ciągnie... aż tu nagle! Jak go coś z boku nie palnie!
- Czyś ty zwariował Zdzichu!!?? Nie dość, że w łóżko nasrałeś, to jeszcze chcesz mi wszystkie włosy z pizdy wyrwać!?




Siedzi sobie czterech kolesi, grają na konsoli i palą trawkę. Nagle jeden mówi:
- Słuchajcie chłopaki, podobno jak się wciągnie bąka z dupy to jest większa faza.
Kumple z aprobatą przyjęli pomysł i oddelegowali najgrubszego, żeby wypiął dupę i pierdział. Gruby opuścił spodnie i wystawił dupę. Pierwszy koleś nachylił się, gruby pierdnął, koleś wciągnął i:
- Ja pierdolę ale faza! - wykrzyknął i padł na podłogę uśmiechnięty.
Drugi nachylił się, wciągnął i:
- Ja pierdolę ale faza! - wykrzyknął i padł na podłogę uśmiechnięty.
Nachylił się trzeci, gruby pierdnął, koleś wciąga, a nagle zaczyna się dusić, krztusić, kaszleć, przewraca się na podłogę cały siny...
- Ej stary co się stało - pytają kumple - co jest, :) ? !
Koleś próbując złapać oddech, cały czerwony i zapłakany wyszeptał:
- Kometa.



Jedzie ciężarówka bardzo wysoko załadowana.
Kierowca - cwaniaczek chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na co kierowca:
- Nie, k*rwa! Most wiozłem i mi się paliwo skończyło!




Lech Kaczyński postanowił odwiedzić szkołę dla downów.
Pani mówi do downów:
- Drogie dzieci, to jest Lech Kaczyński. Wiecie kim jest ten pan?
Żaden down nie ma pojęcia kim jest ów tajemniczy jegomość, ale po chwili niepewnie zgłasza się Jasiu:
- Nowy?

Seba - 2010-03-22, 10:30

z filmami dobre lol
wared - 2010-03-22, 10:42

Dylan napisał/a:
Siedzi sobie czterech kolesi, grają na konsoli i palą trawkę. Nagle jeden mówi:
- Słuchajcie chłopaki, podobno jak się wciągnie bąka z dupy to jest większa faza.
Kumple z aprobatą przyjęli pomysł i oddelegowali najgrubszego, żeby wypiął dupę i pierdział. Gruby opuścił spodnie i wystawił dupę. Pierwszy koleś nachylił się, gruby pierdnął, koleś wciągnął i:
- Ja pierdolę ale faza! - wykrzyknął i padł na podłogę uśmiechnięty.
Drugi nachylił się, wciągnął i:
- Ja pierdolę ale faza! - wykrzyknął i padł na podłogę uśmiechnięty.
Nachylił się trzeci, gruby pierdnął, koleś wciąga, a nagle zaczyna się dusić, krztusić, kaszleć, przewraca się na podłogę cały siny...
- Ej stary co się stało - pytają kumple - co jest, :) ? !
Koleś próbując złapać oddech, cały czerwony i zapłakany wyszeptał:
- Kometa.

lol

debol - 2010-03-22, 18:50

Mąż wraca z pracy, patrzy a zona na kolanach sciera podloge. Długo sie nie zastanawiajac rzuca walizke pod stol, zawija zonie kieckę i zabiera sie do roboty. Po chwili zona odwraca glowe i mowi:
- Ty to jestes tak samo pojebany jak moi koledzy z pracy!
lol

lucas99 - 2010-03-22, 21:08

lol
Dylan - 2010-03-23, 09:31

Kończy się seminarium poświęcone osmozie cieczy. Profesor podsumowuje:
- I tak właśnie ścieka woda. Czy wszystko jest zrozumiałe?
Wstaje Murzyn i mówi:
- Ja czegoś nie rozumiem. Jak to jest: woda ścieka i pies ścieka?

wared - 2010-03-23, 09:37

haha :D
piotrek_m - 2010-03-23, 20:39

Czym się różni kobieta od dzika?
Niczym. Jedno i drugie szuka ryjem żołędzi.


Dowcip od mojej kolezanki lol

Seba - 2010-03-23, 20:48

a od kaczki?
niczym... i to i to na jajach siedzi.

damian - 2010-03-23, 21:15

aaaashahahaa LOL,to na ladne panny Wy trafiacie LOL aahha
piotrek_m - 2010-03-23, 22:15

no zleee? przynajmniej wiedza co maja robic lol
Seba - 2010-03-25, 17:04

Wiem, ze to starsze niz internet ale do tej pory mnie gniecie lol


Dylan - 2010-03-26, 08:56

W zatłoczonym do granic możliwoości pociągu, w przedziale, wstaje facet i mówi:
- Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja. Nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz sie zes..am w gacie.
Na to ktoś mówi:
- No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę. Mógłby pan zrobić to do niej. My się odwrócimy, a potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę na podłodze, zaczął rozpinać spodnie. Jeden z pasażerów w tym czasie, trochę dla odwrócenia uwagi,wyjął papierosa i próbuje go zapalić. A na to facet, kucając z już ściągniętymi spodniami, mówi:
- Przepraszam pana bardzo, ale to jest przedział dla niepalących!




Żona do męża:
- Kochanie, wyrzuć śmieci!
- Ku**a, dopiero co usiadłem!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.




wisi jezus na krzyzu z dwoma innymi skazancami po lewej i po prawej.nagle mowi do tego po lewej
-ty przysun sie do mnie,chodz blizej
a skazany
-no jak przeciez jestem przybity gwozdziami do krzyza'
-to nie
mowi do tego po prawej
-chodz do mnie przysun sie
-jak przeciesz jestem przybity
na to jezus
- to ch*j wam w dupe nie bedziecie na zdjeciu

Weasel - 2010-03-26, 09:35

ahahahhaah Jezus wymiata !
Warszawiak:) - 2010-03-27, 16:48

Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babeczka zbliża się do baru i daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko, kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą, krzaczastą brodę.
- Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego twarzy dłońmi.
- Nooo, nie - odpowiada mężczyzna.
- A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać - szepcze, przejeżdżając palcami poza brodę w stronę czupryny.
- Niestety, nie ma go - dyszy barman nawyraźniej podniecony.
- Może ja pomogę?
- Dobrze. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie dalej niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i pozwalając mu ssać je delikatnie.
- Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego.

====

Ateista po śmierci trafił do piekła. Pierwsze, co zrobił, to zapytał diabła, jak tam jest.
-Nie ma się czego bać, tu jest naprawdę fajnie. Chodź ze mną to ci pokażę.
Przechodzą korytarzem i mijają kina, restauracje, puby, domy publiczne, teatry, kluby, kręgielnie... Normalnie życie jak w Madrycie, dla każdego coś miłego. Ateista jest już prawie całkowicie przekonany, że będzie mu tu lepiej niż na ziemi, kiedy nagle widzi otwarte drzwi, a za nimi ściana ognia i przytłumione krzyki ludzi...
-A to co ma znaczyć, diable? Miało być fajnie.
-Spokojnie, to tylko katolicy. Jak sobie wymyślili-tak mają.

====

Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.
Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku!
Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi.

====

CZYM RÓŻNI SIĘ ŻYD OD TRAMPOLINY??
- NA TRAMPOLINIE NIE SKACZE SIĘ W GLANACH.

====

Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze?
- Bo wstydził się przez miasto

====

Co zrobić, aby dzieci w Afryce nie chodziły głodne?
Poobcinać im nogi.

====

idzie Polak,Anglik i Niemiec przez Rosję...pierwszy idzie Anglik i widzi kobietę z dzieckiem,która smaruje chleb gównem i gada
- co bieda??
- Bieda??
- Bieda, bieda... i daje jej 100$.
Drugi idzie przez Rosję Niemiec i ta sama sytucja...daje jej 100 euro.
Trzeci idzie Polak, widzi kobietę, która smaruje chleb gównem i mówi co bieda??
- Ona na to...no bieda,bieda
- To co tak grubo smarujesz??

====

jak zwalczyc zjawisko głodu i bezrobocia jednoczesnie?
niech głodni zjedza bezrobotnych

====

Czym sie różni przejechany żyd od przejechanego psa?
-Przed przejechanym psem są ślady hamowania

====

Na ulicy spotyka się dwóch gejów:
- Co u ciebie? - pyta jeden
- Aj mówię ci, tak się zakochałem, że nie mam, kiedy się zesrać

====

Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbliżający się królik wrzeszczy:
- Z drogi, bo idzie królik - król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem. Królik stanął za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz, to gorzko tego pożałujesz. Liczę do trzech:
- Razzzzz, dwaaaaaa...
W tej chwili byk walnął wielkiego placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy wynurza się brązowy królik i pyta:
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku?

====

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, x, w koszyk...

====

Po walce trener Gołoty mówi do niego:
- ale nastraszyłeś Adamka w II rundzie.
- Tak? A czym?
- Myślał, że Cię zabił!

====

Idzie przez park kobieta obładowana siatami. Z krzaków wyskakuje facet i odsłania przed nią swe nagie ciało. Kobieta patrzy się na niego krótką chwilkę i oznajmia:
- No nie! Zapomniałam kupić jajek

====

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? Kurna, u mnie beznadzieja. Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zapierdzielać do domu na piechotę. Przychodzimy kurna przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. na to wszystko tak się wkur...., że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem

====

Co toPewna para wzięła ślub. Dwa tygodnie później mężowi zachciało się spotkać ze starymi kumplami w ulubionym barze. Ubrał się więc i mówi:
– Kochanie, wychodzę, ale niedługo wrócę.
– A dokąd idziesz misiaczku? – pyta żona.
– Do baru, ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
– Chcesz piwo, robaczku? Wybieraj – to mówiąc żona otwiera lodówkę i prezentuje 25 gatunków piwa z 12 krajów: Niemiec, Holandii, Anglii...... Mąż stanął jak wryty i zdołał wydusić tylko:
– Tak, tak, cukiereczku...... ale w barze .... no wiesz.... te chłodzone kufle......
Żona mu przerwała:
– Chcesz do piwa schładzany kufel? Nie ma problemu. – i wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Jednak mąż, choć nieco blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
– No tak skarbie, ale wiesz... w barach mają takie pyszne przystawki. Nie będę długo, obiecuję.
– Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? – i żona otworzyła szafkę, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
Mąż resztką sił próbował się ratować:
– Ale kochanie ......rozumiesz..... w barze ..... te męskie gadki, ten wulgarny i pikantny język......
– Chcesz przekleństw, moje słoneczko? TO PIJ TO JEBANE PIWO Z TEGO PIEPRZONEGO KUFLA I ŻRYJ DO CHUJA PANA PRZYSTAWKI!!! TERAZ JESTEŚ, DO k**** NĘDZY, ŻONATY I NIGDZIE NIE BĘDZIESZ SIĘ WŁÓCZYŁ!!! POJAŁĘŚ TO TY SKU...SYNIE?!?!?!

====

co to jest żona i teściowa w samochodzie?
Zestaw głośnomówiący.

====

Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczkę...
- Dziękuję.

====

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pie***lę, to niech pan chociaż to weźmie...

====

Sprzątaczka została zgwałcona w pewnym biurze. Policjant ją przesłuchuje:
- No, proszę pani, jak do tego doszło?
- Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu i mniezgwałcił.
- To czemu pani nie uciekała do przodu?
-Gdzie??? Na umyte?!!!!

====

Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i zoburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!

====

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę,która klęczy przed figurą i się modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedłdo zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jakdalej się modli.
Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiątzdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz k**** mać!!! I czterdzieści siedem zdrowasiek poszło się jebać!

====



Zadowolony klient Dresiarzy

====

W sklepie:
- Jest wódka?
- A jest osiemnaście ukończone?
- A jest koncesja?
- Oj masz, zażartować nie można...

====

- A wiesz? Wczoraj, jak wracałem z pracy, zobaczyłem, że trzech gości bije jednego. Oczywiście od razu rzuciłem się na pomoc...
- Ty zawsze taki odważny jesteś. I jak, pomogłeś?
- Oczywiście! Żebyś widziała, jaki my we czwórkę mu wpi*rdol spuściliśmy!

====

- Kochanie, wiesz, że o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie?
- Ile?
- 3.600 baksów, torebka z prawdziwej krokodylej skóry. Spodoba ci się...
- OK. A mówiłem ci, zajączku, że cię kocham, że jesteś najpiękniejsza na świecie, najmądrzejsza i niepowtarzalna?
- Ile?
- Dwa dni. Rybki połowię i wracam.

====

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole
znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali.
Pierwsza odważna osoba skoczyła.
>Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła.
Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze
murzyn.
Bohater usunął się i murzyn grzmotnoł o ziemię.
- Eeej ale spalonych nie rzucajcie

====

- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

====

Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie wchodzi
jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie
- Zabijemy 14 milionów Afganczykow i jednego mechanika rowerowego...
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mowiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afganczykow.

====

Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?

====

Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.

====

Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
treści:
"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z
pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z
kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a
gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj
dziwko, jestem żonaty!".

====

Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu
polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl
przed dom,
postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za
zimno.
Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego
lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku
poklepala go po posladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzles?
- Zmarzlem.
- No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...

====

Smutny
- Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę?
- Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
- I z tego powodu jesteś taki ponury?
- Muszę, bo inaczej nie wyjedzie.

====

Młoda para wyjechała w podróż poślubną. Przez pierwsze 3 dni pan młody non stop posuwa panią młodą. 3go dnia schodzi z niej i mówi:
- Dobra, do zobaczenia za 3 dni.
Ona zdziwiona pyta:
-Jak to? Dokąd idziesz?
-Nigdzie nie ide, będe cię od tyłu posuwał!

====

Spotykają się dwaj koledzy. Jeden z nich ma podbite oko.
- Co ci się stało?
- Żona mnie tak mrożonym kurczakiem załatwiła.
- Mrożonym kurczakiem?!
- Tak, poszła po niego do zamrażarki, nachyliła się, a wtedy ja podszedłem i wziąłem ją od tyłu.
- To co, nie lubi od tyłu? - dopytuje się kolega.
- Lubi, ale nie w hipermarkecie.

====

Jedna blondynka nazwała swojego psa GŁĘBIEJ.Gdy wyszła z nim na spacer facet zaciągnął ją na łąkę i zaczął gwałcić.Zrozpaczona kobieta woła psa Głębiej!!!!,Głębiej, a na to gwałciciel głębiej się nie da

====

Siedmioletni chłopczyk idzie chodnikiem ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi:
- Wsiadaj do środka to dam ci 10 zł i lizaka.
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku.
- No, wsiadaj! Dam ci 20 zł, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje.
- No, nie bądź taki... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 zł, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj, odczep się, tato! Kupiłeś Golfa, to musisz z tym żyć...

====

Małego niedźwiadka Alexa uniosła kra na środek morza.
Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...

====

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc:
- Zostaw!!! To na stypę!!!

====

Młody człowiek został skazany na dwa lata więzienia za handel
pirackim oprogramowaniem. Przy wejściu do celi współwięzień pyta:
- Grypsujesz?
Pytany odpowiada z oburzeniem:
- W życiu żadnej nie zepsułem!

====

Jasio podglądał swoich, rodziców, gdy tato własnie ruszał tyłkiem. Później zaczepił tatę i pyta:
Tato, a co ty robiłeś mamusi?
Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje i dmuchałem mamusie żeby nie zatonęła.
O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu -Wczoraj był listonosz i dmuchał mamę od przodu, od tylu i sprawdzał językiem, czy nie puszcza powietrza.

====

Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku semestru
posłał Ducha Św. na Ziemie, aby ten zdał mu relacje, jak to studenci
się uczą. Duch Św. rzekł:
- AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje.
Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Duch Św. o sprawdzenie co
dzieje się ze studentami.
- AWF zaczyna się uczyć, medycyna kuje, polibuda chleje.
Ostatnia była wizyta Ducha Św. tuż przed sesją.
- I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
- AWF się uczy, medycyna kuje, polibuda modli się.
- I oni zdadzą! - rzekł Bóg.

====

Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa.
Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- Noo, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

====

Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.

Weasel - 2010-03-29, 09:18

Niektóre mistrzowskie, aż się popłakałam ! :D
Dylan - 2010-03-29, 11:56

Wchodzi student na egzamin, profesor pyta:
- I co?
- Koniak.
- Koniak? To DOBRZE.
- Nie, panie profesorze. To BARDZO DOBRY koniak.


Jedzie Ziobro samochodem i potrącił 2 pieszych na przejściu dla pieszych.
Przychodzi do sędziego i się pyta:
- Co z tym zrobimy ?
Sędzia się zastanowił i odpowiada:
- Myślę, ze ten, który głowa rozbił przednia szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki - 8 lat za próbę ucieczki...


Dwóch więźniów rozmawia przechadzając się po spacerniaku.
- Za co siedzisz?
- Za udzielenie pierwszej pomocy.
- Jak to?
- Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.


Na konferencji prasowej dziennikarka do Leppera:
- Fama mówi, ze używa Pan słów, których znaczenia pan nie zna.
Na to Andrzej:
- Niech pani powie tej Famie, ze może mnie pocałować w dupę i vice versa.

Dylan - 2010-03-30, 09:40

Milicjant z drogówki zatrzymuje luksusowego Bentley'a za przekroczenie dopuszczalnej prędkości.
Bentley zatrzymuje się majestatycznie, bezszelestnie opuszcza się przyciemniana szyba.
- Inspektor Pietrow. Poproszę dokumenty.
Z okna wysuwa się ręka z pięciotysięczno-rublowym banknotem. Inspektor zręcznym ruchem umieszcza banknot w kieszeni swojego munduru.
Milicjant:
- Wszystkiego najlepszego! Proszę się postarać na przyszlość nie przekraczać dopuszczalnej prędkości...
Z okna wysuwa się ponownie ręka z banknotem.
- I proszę uważać, bo za następnym zakrętem stoi druga ekipa...
Kolejny banknot znika niepostrzeżenie w kieszeni munduru.
- Pracuję tutaj we wtorki i czwartki od 8 rano do 15.00. Zapamiętałem pański numer, w te dni może Pan jeździć spokojnie, tak jak Pan lubi...
Następne 5 tysięcy rubli znika w kieszeni milicjanta.
- Szczęścia życzę, zdrowia Panu i rodzinie, mądrych dzieci, powodzenia w biznesie, żeby piesek zostawał championem na wystawach międzynarodowych...
Znowu ręka w kieszeni z banknotem.
Inspektor stoi kilka chwil z bardzo zamyśloną miną. Po chwili uśmiecha się i
mówi:
- A teraz powiem wierszyk...

wared - 2010-03-30, 21:58

doobre lol
David - 2010-04-05, 19:58

jak anzywa sie rumun sprzedajacy plyty CD ?


CD-ROM

lol

Dylan - 2010-04-05, 20:01

byyyyyyyyyyyyyylo


Idą na Berlin żołnierz polski i żołnierz ruski.
Ruski idzie w jednym bucie.
Polak go pyta:
-Czto Sasza? But zgubił?
-Niet, ja znalazł.


II Wojna Światowa, ruski oficer uciekł z niemieckiej niewoli i przedarł się do obozu sowieckiej partyzantki. I uprzejmy dowódca oprowadza go po obozie i odpowiada na jego pytania.
-Jedzenia dużo macie jeszcze?
-No, na tydzień będzie..
-A amunicji?
-Ostatnio zdobyliśmy szkopski skład i mamy na kilka porządnych akcji.
-A jak tam u was z seksem?
-A, z tym to jest dobrze, bo mamy Nataszę.
-Ale was jest w oddziale ze dwudziestu...
-Ona przez cały dzień obsługuje po dwóch naraz.
-O! To i w mordu bierze?
-Nie, w paszczu nie bierze, bo jej głowę w zeszłym tygodniu granat urwał.



W piaskownicy rozmawiają Jasiu i Maciuś.
-Tata zabrał mnie wczoraj na paintball. Ale było fajnie!
-Eee to nic. My się z moim tatą ostatnio bawiliśmy w ruskich żołnierzy.
-Niby jak?
-Zaszliśmy do sąsiadki, tata ją wyruchał, a ja jej zajebałem zegarek.


Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
- Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
- A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w dupie...

debol - 2010-04-06, 21:49

A wieta jaki kolor ma murzyn jak sie wysra?

PRZEZROCZYSTY lol

Dylan - 2010-04-07, 11:55

Przychodzi dwóch murzynów i mulat do sklepu, a sprzedawca się pyta:
- Co dla najjaśniejszego Pana?



Wsiada nabombowany facet z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi:
- A ty gościu gdzie? A za bilet?
Typek podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi:
- Za bilet!!!


Wieś,środek nocy. Nagle na środku placu staje King Kong,wyjmuje interes i wrzeszczy:
- Wstawać mi tu zaraz i zmarszczyc Freda raz-dwa!!!
Pobudziły się chłopy i w strachu zaczęły robić co trzeba.W pietnastu interes mocno rękami objęli i na komendę wszyscy do przodu i do tyłu i do przodu i do tyłu....
Nagle słychać krzyk kowala:
- Stać,stać ! !!
- Co sie stało?
- Sołtysa pod skórę wciągnęło ! !!


Siedzi sobie Polak w pociągowym przedziale i nagle do przedziału wbiega skoksowany, łysy Rusek i mówi:
- Polak, ja budu cie rznac. Ty chociesz z wazelina ili bez?
Polak tak myśli, no kurde trudno, to już chyba lepiej z wazeliną.
- Z wazeliną.
Rusek wychodzi z przedziału i woła:
- Wazelin chodz, budjem rznac!



Żona dzwoni do męża:
-Kochanie, szef mi właśnie zaproponował wyjazd na tydzień żeby z nim powędkować. To jest moja szansa na awans, którego oczekiwałam już od dłuższego czasu. Spakuj proszę moje rzeczy na 7dni, wliczając w to kalosze, wędkę, skrzynkę z przynętami, bo tylko ja ją mam- i proszę nie zapomnij o mojej niebieskiej piżamce. Wyjazd jest już dziś, więc po południu jak będę tamtędy przejeżdżać, wstąpię po walizkę.
Mąż zapakował co żona prosiła, po czym podał jej walizkę gdy po nią przyjechała. Gdy żona wróciła zaczął rozmowę:
-I jak, dostałaś awans?
-Oczywiscie!
-To rozumiem, że był niezły połów?
-Pewnie, było jeziorko i strumyczek, więc złowiłam 3pstrągi, 2karpie, 5dorszy, a nawet jednego węgoża. Mam tylko pytanie: czemu nie zapakowałeś mi niebieskiej piżamki, tak jak prosiłam?
-Zapakowałem. Jest w skrzynce z przynętami.

Dylan - 2010-04-12, 13:35

eee jakiś kawał bym wrzucil ale taka powaga wszedzie ze chyba nie wypada
Seba - 2010-04-12, 14:45

Wiesz, no wg mnie to oczywiscie nalezy sie pamiec i szacunek zmarlym ale no jesli nie jest to zart na ten temat to czemu nie mialbys go napisac.
Dylan - 2010-04-12, 14:52

Jaki odgłos wydaje piła łańcuchowa Ku Klux Klanu?
- Run nigga nigga nigga nigga!


Elegancka pani pyta ekspedienta w sklepie z ekskluzywnymi wyrobami ze skóry:
- Powiedz mi, dobry człowieku, dlaczego te oto dwa portfeliki z krokodylej skóry tak znacząco różnią się ceną, skoro rozmiary ich zasadniczo są porównywalne?
- Łaskawa pani zechce przyjąć do wiadomości, iż tańszy z nich został wykonany ze skóry wziętej z krokodylego grzbietu, natomiast droższy wykonano ze skóry pobranej z penisa rzeczonego zwierzęcia.
- Rozumiem, że wysoka cena wynika z małej dostępności surowca.
- Łaskawa pani raczy się mylić. Ów portfelik odpowiednio pogłaskany zmienia się w walizkę podróżną.


Ankieterka przeprowadza ankietę wśród przechodniów na temat: „moje hobby”. Napotyka przechodnia, który zachłannie zaciąga się papierosem.
– Przepraszam, przeprowadzam ankietę na temat „moje hobby”.
– Ja teraz jaram i nie wiem co to jest hobby (tu się głęboko zaciągnął).
– No, to jest to, co się bardzo lubi robić. To takie własne zainteresowanie czymś.
– A, to ja jarać lubię (znów głębokie zaciągnięcie się papierosem).
– Tylko to. Nic pan więcej nie lubi?
– Nie, ja tylko jarać lubię (oczywiście ostre zaciągnięcie).
– No może chociaż seks pana interesuje?
– Aaa... seks, no.... może, tak, seks jest w porządku (zapala następnego papierosa).
– To może powie pan, jaka jest pańska ulubiona pozycja?
– A, to tylko od tyłu, tylko od tyłu (zaciągnięcie się papierosem).
– A dlaczego tylko od tyłu?
– A bo se wtedy można zajarac!



Spotkanie dwóch kumpli po 10latach:
-Musimy się umówić na dłuższe spotkanie!
-Ok, to przyjdź do mnie np jutro?
-Ok, to daj adres i jestem koło 16.
-No to najpierw dojeżdżasz do Piłsudzkiego, skręcasz w pierwsza ulice jednokierunkową, parkujesz na dziedzińcu, podchodzisz do frontowych drzwi, otwierasz je z buta, podchodzisz do windy, klikasz prawym łokciem guzik aby przyjechała, wyjeżdżasz na czwarte piętro, plecami otwierasz drzwi, podchodzisz do mieszkania nr 21 i lewym łokciem dzwonisz do moich drzwi
-Jasne, nie ma problemu, powinienem trafić... tylko po :) te zabawy z łokciami itp?
-No chyba nie przyjdziesz z pustymi rękami?

Seba - 2010-04-12, 15:01

trzeci miazga lol
Weasel - 2010-04-12, 15:07

+1
Popłakałam się :placze:
:rotfl:

Warszawiak:) - 2010-04-12, 20:43

Ostatni the best lol
piotrek_m - 2010-04-18, 00:15

o ile dobrze pamietam :P

Stoi grupka znajomych, nagle jeden pyte:
- Ktotupolewa?

lol lol lol



o drugi:

Dziwisz sie? ale dziwisz sie?

lol lol lol

Dylan - 2010-04-20, 11:04

<zeroekran> Jednak gry komputerowe kształcą - samouczek do Anno 1701: "Aby twoi osadnicy przeszli na wyższy poziom cywilizacyjny musisz dostarczyć im alkohol"


Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów.
- Patrzcie i uczcie się ode mnie.
Wchodzi klientka :
- Proszę proszek do prania firan.
- Proszę bardzo ale doradzam też kupić płyn do mycia okien skoro robi już pani pranie to może umyć pani okna.
Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca, teraz Twoja kolej - mówi szef widząc następną klientkę.
- Proszę podpaski.
- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro nie może pani dawać dupy, to niech chociaż okna umyje.



Co mówi Żyd pedofil do dziecka?
- Kupisz cukierka?



Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami. Jerry ma labradora, a Tom ratlerka. Gadają, gadają, mija godzina. Nagle Jerry proponuje:
- Zjedzmy coś w restauracji, dokończymy rozmowę...
- No nie wiem... Nie wpuszczają tam psów, a to pies córki. Jak go straci to chyba mnie zagryzie!
- Damy radę! Pokażę Ci coś... - mówi Jerry. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z psem. Podchodzi kelner i mówi:
- Proszę Pana, tu nie wolno wprowadzać psów.
- Jestem niewidomy, a to mój pies przewodnik.
- W takim razie OK. - odpowiada kelner, a Jerry zachęca Toma aby zrobił to co on. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z ratlerkiem. Kelner:
- Proszę pana, tutaj nie wolno wchodzić z psami.
- Ależ ja jestem niewidomy! To mój pies przewodnik.
- To teraz ratlerki szkolą?!
- Cholera, ratlerka mi wcisnęli?!




- Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies.
- A kobieta?
- Walczy z lodówką o dziewiąte miejsce.



Przychodzi baba do lekarza i mówi mu o swoich problemach:
-Panie doktorze, ciągle mam ochotę na seks! No mówię Panu! Ciągle! W niedziele, w kościele, przy spowiedzi albo gdy jem, w nocy mam erotyczne sny... Mówię Panu! MA-SA-KRA! Jak zobaczę jakiegoś kutasa to od razu mam go ochotę zajeździć...
-A brom brała Pani?
-Aaaa.... [uśmiechając się zalotnie] jeszcze żem dzisiaj nie brombrała...

Weasel - 2010-04-20, 11:44

brombrała lol
Adrian - 2010-04-20, 14:04

ulubiona potrawa Putina
- kaczka po smoleńsku

zielek - 2010-04-20, 14:46


wared - 2010-04-20, 21:31

lol
Adrian - 2010-04-21, 23:41

aaaahahahhahahahahhahah dobre zielek ahahahahaha lol
Seba - 2010-04-22, 15:54


zielek - 2010-04-22, 16:07

widzialem kiedys filmik z tym gosciem :D dobry wariat lol
Dylan - 2010-04-27, 09:10

Ukrainiec żenił się z Rosjanką.
Przed nocą poślubną ojciec radzi synowi:
- Złap mocno żonę i z całej siły pchnij na łóżko, niech wie, że Ukraina jest mocna
- Potem pokaż jej swojego kutasa, niech wie , że Ukraina jest wielka
Nagle wtrąca się dziadek i mówi:
- a potem zwal se konia, niech wie, że Ukraina jest niezależna


Sąsiadka zaczepia panią Kowalską:
-Pani Kowalska kto by uwierzył pani synek Jasio jutro ślub bierze!
A Jeszcze wczoraj chodziło toto na czworaka ,w błotku się taplało ,mówić nie potrafiło i w majtki sikało !
Oj tak ,wczoraj miał wieczór kawalerski - odrzekła z niesmakiem Kowalska


- czy leci z nami pilot?
- tak, tu po lewo

Seba - 2010-04-27, 09:38

Pierwszy miazga lol
wared - 2010-04-27, 16:08

Dylan napisał/a:
Sąsiadka zaczepia panią Kowalską:
-Pani Kowalska kto by uwierzył pani synek Jasio jutro ślub bierze!
A Jeszcze wczoraj chodziło toto na czworaka ,w błotku się taplało ,mówić nie potrafiło i w majtki sikało !
Oj tak ,wczoraj miał wieczór kawalerski - odrzekła z niesmakiem Kowalska
lol
debol - 2010-04-27, 21:11

Dylan napisał/a:

- czy leci z nami pilot?
- tak, tu po lewo


coś z tej serii:

Co oznacza skrót PiS?
-Polecieli i Spadli

David - 2010-04-27, 21:32

debol napisał/a:
coś z tej serii:


dlaczego Kaczynskiego pochowali na Wawelu ?
zeby Piłsudski mial zimnego leszka pod reką

Seba - 2010-04-27, 21:57

Jak juz lecimy w tym temacie to lapcie.






wared - 2010-04-27, 22:41

malo eleganckie te wasze zarciki :/
lucas99 - 2010-04-28, 05:50

Zdecydowanie nie na miejscu.
Weasel - 2010-04-28, 08:55

:szok: ...
No ale od zimnego leszka nie mogłam się powstrzymać :diabel:

Seba - 2010-04-28, 09:51

No mnie na ogol nie bawia zarty na ten temat ale no czasem jak cos zobacze albo przeczytam to mimowolnie mnie kladzie na ziemie.
dirty_milk - 2010-04-28, 10:02

+1 ;]
piotrek_m - 2010-04-28, 12:52

kazdy ma inne poczucie humoru, mnie tam smiesza :D
Dylan - 2010-04-28, 13:02

+1 ;]
David - 2010-04-28, 13:05




nic nie poradze ze mnie smieszy

David - 2010-04-28, 13:12

Adrian napisał/a:
ulubiona potrawa Putina
- kaczka po smoleńsku



zielek - 2010-04-28, 13:25

wez sie juz ogarnij !
debol - 2010-04-28, 21:50

Dawid masz jeszcze jakies obrazki?
lol

Dylan - 2010-04-29, 10:13

Ruś Kijowska. Biesiada u jednego z możnowładców. Siedzi gospodarz - Władimir Jasne Słoneczko, przygląda się, ucztuje. Popijawa trwa trzeci dzień...

Władimir jest już lekko znużony. A tu wbiega na salę grupa przepięknych dziewic i rozpoczyna tańce, korowody. Wszystkie w koronkach bielusieńkich. Jedna z nich wyjątkowo wpadła w oko Władimirowi. Wzywa więc swego sługę, pokazuje mu ją i nakazuje przyprowadzić ją do siebie. Sługa przyprowadza wskazaną tancerkę.
- Co u ciebie, dzieweczko?
- A dziękuję, Ojczulku, zdrowam...
- A ojciec twój, matka? Żyją?
- A dziękuję, Ojczulku, żyją w dobrym zdrowiu.
- Bracia? Siostry? W porządku?
- Tak, dziękuję Ojczulku, zdrowi...
Tu panienka zdobywa się na ogromną odwagę i mówi:
- A czy mogę Wam pytanie zadać, ojczulku?
- Pytaj, jeśli się nie boisz.
- Powiedzcie mi, Ojczulku, bo już od dawna spokoju mi to nie daje, dlaczego nazywają Was "Jasne Słoneczko"?

- Widzisz, tu wszyscy piją, bawią się, tańczą, potem porozjeżdżają się do swoich domów, a ty zostaniesz i będziesz mi laskę robić. Jasne, słoneczko?



Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść
za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak
samo robił on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
M: o Boże, o mój Boże! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami !

zielek - 2010-04-30, 11:33

na ulicy stoją dwaj policjanci z psem policyjnym na smyczy. w pewnym momencie podchodzi do nich jasio i zaczął oglądać psa z każdej strony
- czego tu szukasz - pytają policjanci
- bo koledzy mi powiedzieli że stoi tu pies z dwoma chujami

Dylan - 2010-05-04, 08:53

Słowa BARDZO TRUDNE do wymówienia po spożyciu alkoholu:
1. Wyindywidualizowany entuzjasta
2. W czasie suszy szosa sucha
3. Nielojalna Jola

Słowa ABSOLUTNIE NIEMOŻLIWE do wymówienia po spożyciu alkoholu:
1. Nie, dzięki chłopaki, mi już nie polewajcie...
2. Nie, nie namawiajcie mnie, nie będę śpiewać...
3. Przykro mi Piękna Nieznajoma, ale nie mam ochoty na seks ...

piotrek_m - 2010-05-04, 11:09

sana prawda :D latwiej powiedziec "wyindywidualizowany entuzjasta" niz "nie, dzięki chłopaki, mi już nie polewajcie" lol
piotrek_m - 2010-05-06, 22:53

Egzamin w szkole agentów CIA.
Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ją zabić w 30 sekund!
Po 30 sekundach student wraca i mówi:
- Sorry, nie mogłem tego zrobić.
Kolejny student
- W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet.
Rozkaz: zastrzel ją. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor.
Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
- Sorry, nie mogłem tego zrobić...
Następny student.
- W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund! - mówi instruktor.
Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity
rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
- Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zaj***ć taboretem!

debol - 2010-05-07, 21:40

AAaaaaaaaaaaaaa, najlepsze kawaly na niebieskiejkrainie lol
Warszawiak:) - 2010-05-07, 22:28

Hahahah najlepszy joke Piotrka lol
Seba - 2010-05-10, 19:04

http://allegro.pl/item101..._jaszczomb.html
piotrek_m - 2010-05-10, 22:56

Mąż wchodzi na wagę i z całej siły wciąga brzuch.
Żona patrzy na to i z przekąsem i pyta:
- Myślisz, że Ci to pomoże?
- Oczywiście. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.

:]

wared - 2010-05-10, 22:57

lol
Dylan - 2010-05-12, 12:22

Mały Szkot mówi do ojca:
- Tato, kup mi na urodziny łyżwy!
- Przecież latem nie jeździ się na łyżwach!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin!


Pewien facet miał papugę, która non stop dzwoniła mu z telefonu i miał duże rachunki za połączenia.Więc mówi do papugi:
-Jeżeli jeszcze raz złapię cię że dzwonisz z mojego telefonu to przybiję cię skrzydłami do ściany na tyle dni ile wydzwoniłaś.Papuga mówi:
-No dobra.
Na drugi dzień facet wraca do domu z pracy sprawdza biling rozmowy i dostrzega że papuga wydzwoniła mu 30 minut,więc złapał papugę i przybił ją skrzydłami do ściany na 30 dni.
Minęły 2 dni papuga tak wisi wisi rozgląda się na boki i patrzy a koło niej wisi Jezus na krzyżu i pyta się go:
-Ej ile tu wisisz?
-2000 lat.
-To gdzieś ty KU*WA dzwonił ! ?




dodatkowo link:
http://pokazywarka.pl/hwtypt-2/

zielek - 2010-05-12, 12:44

nie ma na Ciebie uja w tym topicu Dylan lol
David - 2010-05-14, 08:44

-co robi Jarek Kaczyński, gdy chce się z nim pogadać o seksie?
-odwraca kota ogonem.

piotrek_m - 2010-05-14, 09:35

hahaha lol
wared - 2010-05-14, 21:07

:evil:
Seba - 2010-05-17, 07:30

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
agusia - 2010-05-17, 15:04

http://w981.wrzuta.pl/fil...acyjna_-_pomocy nie wiem czy umieszczam to we właściwym dziale lol
David - 2010-05-20, 07:20

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej mąż się powiesił...


no padłem lol

Weasel - 2010-05-20, 08:25

o ch*j lol :mlotek:
Dylan - 2010-05-20, 11:30

<matek> studenci to jednak wielcy ludzie są
<matek> jak był ostatnio pochód juwenaliowy to kilku ziomków zrobiło sobie tratwę z palet i pływało po rzece
<matek> i gdy złapała ich rzeczna policja to kilka tysięcy osób zaczęło krzyczeć do tych policjantów zostawcie titanica !



Do komisariatu doprowadzono dwóch włóczęgów.
- Gdzie mieszkasz? - policjant pyta jednego z nich.
- Nie mam domu.
- A ty?
- Ja mieszkam naprzeciwko kolegi.



Po latach spotykają się koledzy z klasy:
- Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
- Bardzo w porządku, Józku, mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
- Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
- Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.

debol - 2010-05-20, 21:09

Jedzie Malgosia rowerkiem. W pewnym momencie przewrocila sie wybila sobie wszystkie zeby. Jednak nie plakala dwa tygodnie. DLACZEGO?
Bo kierownik jej przebil płuco lol

Jenak nic nie przebije dzisiejszego kawalu Dawida :D

Warszawiak:) - 2010-05-21, 19:16

Wraca góral z wojska i pierwsze co robi to idzie do swojej dziewczyny. Ona napalona, rozłożona w łóżku czeka na niego, bo wiadomo że jemu na pewno w wojsku też brakowało, ale on wyprowadza ją przed dom i pokazuje widoki.
-Widzisz kochana te piękne góry?
-No widzę, ale chodź już do łóżka!
-Poczekaj chwilę. A widzisz ten piękny widok pasących się owiec?
-No widzę ale weź mnie już przeleć!
-Moment. A widzisz ten piękny zachód słońca na tle szczytów?
-No widzę ku*wa ale chodź mnie przelecieć! I właściwie to po co mi to wszystko pokazujesz?
-Bo teraz bez przerwy przez pół roku to będziesz tylko sufit oglądała.

skarbulek - 2010-05-21, 21:32

Trwa rozprawa sądowa,a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dziećmi. Matka wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci. Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia.Mąż przez chwilę milczał i rzekł:
-panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu że słodyczami i wypada z niego baton, to baton należy do mnie czy do automatu?:D

David - 2010-05-24, 10:41



niszcza mnie te komiksy lol

zielek - 2010-05-25, 10:58

http://www.youtube.com/wa...player_embedded :)
zielek - 2010-05-26, 12:09

http://www.youtube.com/watch?v=Hl1g5s8D_QU

leze

piotrek_m - 2010-05-27, 15:49


damian - 2010-05-27, 16:50

lol :evil:
Seba - 2010-05-27, 16:56

mocne lol
majkel_freek - 2010-05-28, 10:51

http://www.youtube.com/wa...feature=related

hahahahahahaha

$zpul@ - 2010-06-01, 01:41

http://www.youtube.com/wa...feature=related
Seba - 2010-06-01, 23:19


zielek - 2010-06-02, 11:34

Kierownik sklepu szkoli nowego pracownika i pokazuje mu jak skutecznie sprzedawać. Podchodzi klientka do kierownika i prosi o proszek do prania, kierownik podaje proszek i mówi:
- Skoro Pani będzie robiła pranie to może warto też okna w domu umyć, mamy teraz płyt w promocji.
- To poproszę też płyn.
Następna klientka podchodzi do nowego pracownika i prosi o podpaski, pracownik podaje podpaski i mówi:
- Może kupi Pani też płyn do mycia okien, skoro i tak Pani nie porucha to może warto chociaż okna w domu umyć.




Przychodzi czarnoskóra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, który realizuje najdziwniejsze zamówienia. Mają renomę sklepu, który jest w
stanie każdą zachciankę spełnić. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:
- Proszę pana, szukam czegoś naprawdę wyjątkowego. Chcę buty jakich nigdy nikt nie miał, cena w ogóle nie gra roli...
Sprzedawca pomyślał i zaczyna:
- Mogę panu zaproponować te przepiękne buty ze skóry czarnej kobry, ta odmiana węża jest właściwie na wyginięciu, wiec cena nie będzie mała... 1500$
- No niby ładne, nawet mi się podobają, ale za mało odjechane, może coś lepszego, cena nie gra roli...
- Możemy zaproponować panu te... (sięga na wyższą półkę i wyciąga buty ze złotą podeszwa, wyszywane diamentami. Sznurówki także pozłacane, coś niesamowitego).
- Przepiękne, ile?
- 5000$
- Jednak potrzebuję czegoś bardziej odjechanego, moi koledzy mają podobne,
ja potrzebuję ich przebić.
Sprzedawca zasępił się cały, myśli, myśli i zaczyna bardzo po cichu...
- Jest jedna para butów, absolutny unikat. Jedyna taka na świecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materiału - wyjmuje dość
pospolicie wyglądające jasne buty - to buty z ludzkiej skóry, rozumie pan powagę i to, że cena nie będzie mała...
Raper uśmiechnął się jedynie, takich to na pewno nikt nie będzie miał, oczy mu się zaświeciły i pyta:
- Ile?
- 150 000$ i nie negocjujemy...
Raper pomyślał dłuższą chwilę...
- No coś niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie tańszych?
- Mamy czarne, za 5,99$ lol

Dylan - 2010-06-02, 11:41

W szkole:
- Hej! Ty! Tam pod oknem! Kiedy był pierwszy rozbiór polski? - pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam.
- To jak ty chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.



Co musi zrobic Niemka by schudnąc 4 Kg.?
-Ogolić nogi..

Weasel - 2010-06-02, 11:55

zielek68.5 napisał/a:
Mamy czarne, za 5,99$


o ch*j :D :o

debol - 2010-06-02, 19:26

Zielek masz cos jeszzce w swoim repertuarze?
majkel_freek - 2010-06-02, 19:29

$zpul@ napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=BTomGlxCdJY&feature=related


Szpula to zobacz to lol

majkel_freek - 2010-06-02, 19:30

$zpul@ napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=BTomGlxCdJY&feature=related


Szpula to zobacz to lol

http://www.youtube.com/watch?v=i0YSPRiXqWY

Seba - 2010-06-04, 20:01

http://img158.imageshack....991/tripgj9.swf

Stare to ale za kazdym razem mnie rozklada lol

David - 2010-06-05, 12:01

Dlaczego Asia spadła z rowerka?
Bo nie ma rączek...
.
.
.
.
.
.
.
Puk puk
kto tam?
na pewno nie Asia.



lol

Kuba - 2010-06-05, 13:19

hahaha lol dobre
Weasel - 2010-06-07, 08:59

Seba napisał/a:
http://img158.imageshack.us/img158/8991/tripgj9.swf

Stare to ale za kazdym razem mnie rozklada lol


lol
a co to kurna chłopaki od dragostadintei?

Seba - 2010-06-07, 10:03

Nie no czemu? z jakiejs kreskowki ktos wycial i zapetlil :P
Weasel - 2010-06-07, 10:20

Tak mi się skojarzyli z tym teledyskiem co latali na skrzydłach samolotu :P noma noma hej
Dylan - 2010-06-07, 10:58

Czym się różni erotyka od perwersji?
- Erotyka jest wtedy, kiedy używasz piórka.
- Perwersja jest wtedy, gdy w grę wchodzi cały kurczak.



- Kiedy w Anglii jest lato?
- Gdy pada ciepły deszcz.


Przychodzi pacjent do urzedu miasta i mowi do klientki w oknie:
-chce sie inaczej nazywac
-a jak sie pan teraz nazywa? -pyta urzedniczka
-Józef Gó*no
-ahm, rozumiem dlaczego chce pan zmienic. a jak sie pan chce nazywać?
-Maciej Gó*no


Dwóch kumpli spotyka się w barze. Bar zamykają, a oni czują się niedopici. Idą więc do jednego z nich. Otwierają im potulne żona i teściowa gospodarza. Gość pyta kolegę:
- Jak ty je tak wytresowałeś?
- Raz przyszedłem do domu pijany. One na mnie zaczęły krzyczeć. Ja wtedy za nożyczki i strzygę pudla. Drugim razem tak samo. Za trzecim razem biorę nóż i zabijam pudla.
- Ale co to ma wspólnego z żoną i teściową?
- One są już po drugim strzyżeniu.

Warszawiak:) - 2010-06-07, 21:55

Ostatni Dylana mistrzowski lol
Weasel - 2010-06-08, 09:08

Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!


Samolot zbliża się do Tajlandii i podchodzi do lądowania. Z głośników słychać głos stewardesy:
- Ostrzegamy państwa, że połowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga połowa - gruźlicę.
- Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przygłuchawy dziadek.
- Żeby dupczyć tylko te, które kaszlą.




Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?



Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS
- Co? Co ty dopiero teraz mi to mówisz
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy!



Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.
- Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
- A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał



Przychodzi mąż do domu patrzy, a tu żona podłogę myje, a dupę ma wypiętą
do góry. Długo nie myśląc, podbiega, łapie za dupę, spódnice podwija,
majty w dół i posuwa. Zrobił co swoje, a żona odwraca głowę i mówi:
- Taki sam pojebany jak chłopaki w robocie.



Maż wraca od lekarza i mówi, że zostało mu tylko 24 godz. życia. Kocha się więc z żoną, wspaniale namiętnie. Po kilku godzinkach mąż ponowienie przytula się do żonki i mówi:
- Może jeszcze raz kochanie... pozostało mi tylko 16 godzin...
Żonka coć tam odburknęła, ale nic z tego. Ponownie za kilka godzin ta sama sytuacja, ale żonka nie daje za wygraną, tłumacząc mu, że dopiero co się kochali. Po następnych kilku godzinach, on znów usiłuje przytulić się i prosi:
- No... może tym razem kochanie... pozostało mi tylko 4 godziny...
Na co żonka już zirytowana tym jego marudzeniem, odwraca się i mówi:
- Słuchaj... ja muszę rano wstać do pracy, a ty nie...



lol

zielek - 2010-06-08, 11:28

przeczytane na innym forum:

"Tak się zastanawiałem do którego tematu będzie to najlepiej pasować i uznałem, że ten będzie odpowiedni...Mianowicie, przed chwilą skończyłem oglądać program "Bez ciśnień" na kanale Nsport. Program jest utrzymywany w luźnej konwencji, dzisiaj tematem programu było "co zrobić aby polski klub wygrał ligę mistrzów". I tak sobie bez ładu i składu debatowali m.in. Grzegorz Skrzecz i Iwona Guzowska, aż zadzwoniła niejaka pani Olimpia z Warszawy (program jest na żywo), po głosie kobieta w średnim wieku i z grubsza powiedziała tak: "ja mam taki sposób na to aby nasze zespoły osiągały sukces, a zawiera się on w dwóch słowach...ITI Spierdalaj". Konsternacja jaka zapanowała w programie była genialna smile.gif"

ktoś to widział, słyszał? lol

David - 2010-06-10, 10:50

dlaczego dresy nie mają zębów?
- bo mają wyjebane.

wared - 2010-06-10, 11:04

lol
Seba - 2010-06-13, 16:16

http://www.infohip.com/fo...rty-sanchez.gif
David - 2010-06-23, 14:00

3 ślimaki weszły do baru. Oczywiście nie spodziewały się, że będą chciały się napić, ale to im nie przeszkadzało. Zamówili 3 piwa. Nagle wszyscy zaglądają do muszli - brak kasy. Więc jeden mówi:
- Dobra, gramy w marynarza - ten kto przegra idzie po kasę, a reszta czeka z otwarciem piw na niego.
Ok, wszyscy grają w marynarza. Z 3 został przegrany Józek:
-Dobra idę - ale wpierw sztama! Nie weźmiecie łyka dopóki nie przyjdę!
Sztama, sztama i szafa gra. Józek wyszedł z baru. Minął dzień, tydzień, miesiąc, rok i nic. Miecio i Kazik czekają... W końcu:
- Wiesz.. go tyle nie ma a suszy w gardle...weźmy łyka!
- Ale była sztama...
- Była, była ale się zmyla....no weź - mięczak nie bądź!
- No dobra...
Już otworzyli, już przykładają do ust , już chcą zaciągnąć a na to zza ściany Józek;
- Ej kur.wa! - ja ciągle patrze!

wared - 2010-06-24, 02:49

lol
Weasel - 2010-06-24, 08:31

Mówi Putin do Miedwiediewa: mam problem ze strefami czasowymi!
Jaki? - pyta Miedwiediew
Dzwonię do Obamy z życzeniami urodzinowymi , a on mi mówi, że miał wczoraj. Dzwonię do Tuska z kondolencjami , a on mi mówi ,że samolot do Smoleńska wylatuje dopiero jutro!!

lol

Dylan - 2010-06-24, 10:07

Podczas burzy śnieżnej w górach zagubiony turysta dostrzega mały drewniany domek. Podchodzi i puka do drzwi.
- Jest tam kto?
- Tak - odpowiada małe dziecko.
- A czy jest twój tatuś?
- Nie, wyszedł, zanim ja wszedłem.
- A mama?
- Nie, wyszła, kiedy wszedł tatuś.
- Dziwna z was rodzina! Nigdy nie jesteście razem?
- Owszem, ale nie tutaj, proszę pana. Tu jest ubikacja.


Budzi sie koleś w rowie, zdezorientowany, zmeczony dniem wczorajszym. Otwiera oczy, widzi nad sobą pochyloną postać w kapturze i pyta:
- A kim ty :) jesteś?!
Postać odpowiada:
-Jestem KAC i zaraz będę cię napierdalał!!!!


Skarży się pijak barmanowi:
- Moja żona powiedziała, że jak nie przestanę pić to ode mnie odejdzie.
- No i co?
- Będzie mi tej kurwy brakowało.


Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę. Ta klasycznie mówi:
- Spełnię twoje 3 życzenia...
- Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba...
- No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!
- No dobra... mam prośbę! zrób abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednocześnie!!!
- Proszę bardzo!
Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował 5 razy...


Audycja pewnej rozgłośni radiowej:
-Witam Państwa, z tej strony prowadzący. Podajemy godzinę dla słuchaczy:
Czternasta trzydzieści osiem
Podajemy godzinę dla analfabetów:
Jeden-cztery trzy-osiem
Podajemy godzinę dla policjantów:
Kreseczka krzesełko, pół bałwanka bałwanek


- Słyszałeś? Korea Północna przegrała z Portugalią 0:7...
- Ty, to oni chyba teraz dostaną jakąś nagrodę oO
- Ciekawe jaką?
- Pojadą na obóz

Dylan - 2010-06-28, 09:14

Spotyka się dwóch kumpli, rozpijają flaszkę i cięgiem narzekają:
- No, nie wiedzie mi się. Kupiłem jakiś czas temu krowę, a ona już cały tydzień mleka nie daje. Wyobraź sobie, cztery cycki i zero zysku!
- Wiesz, ja mam podobnie.
- Przecież ty mieszkasz w mieście!
- No tak, ale żona i córka nie mogą roboty znaleźć


Ziomek do swojej dziewczyny:
- Nie chcialbym żebyś mnie źle zrozumiala....zapraszam cie na loda...
Ona:
-Super, lubie Magnum
On:
-No wlasnie :) mowilem zebys mnie zle nie zrozumiala...



FIFA zastanawia się, czy na koncertach wuwuzelowych zezwolić na rozgrywanie meczów



Malutka dziewczynka wybrała się z ojcem do fryzjera. Strasznie się bała dlatego po drodze tatuś kupił jej brzoskwinkę, aby skupiła się na czymś przyjemnym. Gdy weszli do salonu stanęła tuż przy nim obok fotela fryzjerskiego, wtem fryzjer uśmiechnął się do niej i powiedział:
- Kochanie, będziesz miała brzoskwinkę całą we włosach.
- Wiem - odpowiada dziewczynka - i urosną mi piersi..



Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach. W
środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem:
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kur*a, cieszysz?! Posuń się!



Mechanik zdejmował głowicę cylindra w Harleyu, którego klient zostawił poprzedniego dnia. Gdy naprawiał usterkę i czyścił całość, do sklepowej części warsztatu wszedł lekarz. Gdy obsługa nie reagowała na jego dzwonki i wołania, mechanik postanowił że zada mu pytanie:
-Doktoru, pozwolisz na słówko?
-Słucham ? - zapytał lekarz podchodząc do mechanika
-Popatrz, -wskazał silnik- to jest serce tego motoru, otwarłem go, naprawiłem, wyczyściłem, a teraz popatrz - zakręca wszystko z powrotem i odpala motor - poskładałem wszystko do kupy i działa. Dlaczego więc, jeśli oboje jesteśmy specjalistami od serc, nasze pensje różnią się tak bardzo?
Lekarz zamyślił się, a uśmieszek zawitał na jego twarzy. Nachylił się i wyszeptał mechanikowi do ucha:
-Spróbuj przy włączonym silniku



Do szpitalnej sali, gdzie leża pacjenci ze sztucznymi płucami wpada elektryk i oznajmia: - No panowie. Oddychajcie teraz głęboko bo za chwile na godzinę wyłączam prąd.

Weasel - 2010-07-02, 22:06

> > Szkoła, nauczycielka pyta klasę:
> > - Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich,
> > to ile zostanie?
> > Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
> > - Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
> > - Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok
> > rozumowania...
> > - To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasiu.
> > - Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza
> > delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z
> > loda
> > stożek, a trzecia odgyza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest
> > mężatką?
> > Pani chwilę się zastanawia i pewnym głosem odpowiada:
> > - Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc
> > stożek.
> > - Poprawna odpowiedź brzmi: ta, która ma obrączkę na palcu, ale
> > podoba mi się pani tok rozumowania...

Dimon - 2010-07-03, 12:44

Co oddziela ludzi od małp ?

-Morze Śródziemne lol :P

Dylan - 2010-07-05, 09:21

Rozmowa żula z kobietą:
- Szefowo, da pani 2 zł na wino.
- Jasne, jeszcze pan sobie za to jedzenie kupisz.



<ktostam> elo
<Oti>kto to?
<ktostam> znalazlem Twoj numer gg na forum gamedev
<Oti> ok ; d
<ktostam> napisales w podpisie, ze sluzysz pomoca
<Oti> przedstaw sie jeszcze to cie dodam ; p
<ktostam> (...)
<Oti> ok
<Oti> w czym potrzebujesz pomocy?
<ktostam> jako ze sluzysz pomoca czy mozesz zrobic grafike do mojej gry za darmo?
<Oti> ja nie jestem grafikiem ;d
<ktostam> nie szkodzi
<ktostam> nauczysz sie
<ktostam> masz na to cale wakacje



Stoi Donald na wale i nagle zauważa złotą rybkę leżącą obok niego. Długo się nie zastanawiając, postanowił wrzucić ja do wody, gdyż może spełni jego życzenie. Rybka wpłynęła do wody i przemówiła.
- A więc, jakie jest twoje życzenie?
- Chcę zostać prezydentem!
Donald budzi się w łóżku, a przed nim Pani prezydentowa.
- Donald wstawaj! Lecimy zaraz do Smoleńska!



Bzyka starszy facet dziewczyne i po jakims czasie mówi:
- boże ale ty masz małe cycki!!!
a on na to:
- ale tato ja mam dopiero 10 lat

lol

Kuba - 2010-07-05, 16:03

-Czym się różnią dzieci murzyńskie od dzieci żydowskich?


- Żydowskie jeżdzą na obozy. a murzyńskie na kolonie. :)

wared - 2010-07-05, 22:52

lol
Dylan - 2010-07-08, 11:16

Droga krzyżowa, do księdza podbiegł wieśniak i
mówi:
-Proszę księdza matka mi umiera,
proszę ją namaścić.
Ksiądz nie wiedząc co robić wpadł
w dylemat, ale nagle
podszedł do niego pijak i mówi
-Proszę ksiedza, słyszałem co się stało
proszę iść z wieśniakiem ja dokończę
Drogę Krzyżową chodzę na nią od
dziecka.
Ksiądz się zgodził pobiegł po oleje
i poszedł z wieśniakiem. Gdy wracał
dochodziła godz. 22, a w kościele świeci się
światło. Wchodzi do kościoła i widzi za
ołtarzem pijaka, który mówi:
- Stacja 144, Jezus idzie do wojska
" Przyjedź mamo na przysięgę ......"



Jak najlepiej wkurzyć archeologa??
Dać mu zużyty tampon i zapytać się z jakiego jest okresu



Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta:
"Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele
używana. Cena 360 zł. Informacja - na miejscu."

Małżonka robi swojemu mężowi awanturę.
-Wcale nie chodzi mi o to, że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak
tanio. Skąd wziąłeś tą cenę?
-Już Ci wyjaśniam: 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł; złota obrączka -
200 zł. Razem 360 zł. Gra?

Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną
przez zonę:
"Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele
używany. Cena 0,67 zł. Informacja - na miejscu."
Tym razem awanturę robi mąż.
-To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz opchnąć?
-Już Ci wyjaśniam: dwa jajka po 0,32 zł to daje 0,64 zł;
10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł.
Razem 0,67 zł. Gra?



Dlaczego niemcy graja tak długo na MŚ lub ME???
- Bo nie chcą do żon wracać.

Kuba - 2010-07-08, 14:14

Dylan napisał/a:
Dlaczego niemcy graja tak długo na MŚ lub ME???
- Bo nie chcą do żon wracać.



uuuuuuuuuu niekoniecznie lol

narzeczona Bastiana Schweinsteigera

Dylan - 2010-07-08, 14:37

sprawdzilem
narzeczoną tego szkopa jest nijaka sarah brandner i wygląda tak:


Kuba - 2010-07-08, 14:51

ta z mojego zdjęcia to też jest rzekomo Sarah Brandner tylko jak widać po po twoim zdjęciu, lekko po tunningu (ahh ten Photoshop) lol heh
Dylan - 2010-07-08, 15:11

Pani z Twojego zdjęcia to
Oksana Andersson (dziewczyna Christiana Wilhelmssona – szwedzki piłkarz występujący na pozycji bocznego pomocnika. Obecnie gra w Al-Hilal.)

:mlotek:

nie wiem gdzie tu podobienstwo widać, na pierwszy rzut oka mozna zobaczyc ze maja inny kolor oczu

Kuba - 2010-07-08, 18:23

too mnie oszukali w takim razie :)
Warszawiak:) - 2010-07-09, 22:19

Hitler do żydów
-dziś urządzamy zawody ten kto pierwszy i ostatni przybegnie na mete zginie, a reszta przezyje
-zydzi sie ciesza
hittler:
- pierwsza dwójka na start

Siedzi dwóch rumunów w parku. Jeden beknął. Drugi do niego
"Weź się kur** nie chwal!!!

Rozmawia 2 rumunow:
- Jade na wakacjie do Slowacji. Slonce, super hotele, niskie ceny
Na to drugi:
- Ja jade do Polski, tam masz sex na dzien dobry, sex przed obiadem po obiedzie, przed kolacja, po i cala noc sex...
Pierwszy z niedowiezanie,
- Tak a kto Ci to opowiadal.???
Na to pierwszy:
- A w tamtym roku siostra byla.


Pani przedszkolanka pomaga
dziecku założyć wysokie,
zimowe butki. Szarpie się, męczy,
ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze,
dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je
ściągają , mordują się, sapią...
Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu,
sapią, ciągną, ale nie chcą
wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko
mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się
oczy. Odczekała i znowu szarpie
się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata
ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na
szafce, odczekała, aż przestaną
jej się trząść, i znowu pomaga
dziecku wciągnąć buty.
Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona
pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.


Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego: - Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia. - Dlaczego dwa? Pyta facet. - A bo ja jestem mała rybka. - Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały. Pstryk i życzenie się spełniło. - A teraz drugie życzenie. Mówi facet. - Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój. - Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie. Na to facet. - To bym chciał, aby moja żona wyładniała. Rybka na to: - Jak masz jej zdjęcie to pokaż. Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi: - Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia?


- Halo, taxi? - Tak. - Czy zawieziecie mnie do stolicy Niemiec? - oszalał pan? Wie pan, jak daleko leży Berlin? - Berlin... Sześć liter... pasuje!


Starszy pan stwierdził ze jego
żona słabo słyszy i postanowił
pójść skonsultować się z
lekarzem, co może na to
poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę
wiedzieć jak bardzo jest to
zaawansowane. Niech pan to
zbada w następujący sposób,
najpierw zada pytanie z
odległości 10 metrów, jak nie
usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi
pan powie przy jakiej odległości
pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w
kuchni kolacje, a facet w pokoju
czyta gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10
metrów od niej, zobaczymy czy
mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś
na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył
dystans do 8 metrów, wciąż
żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do
6, 4, 2, aż w końcu podchodzi
staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, do cholery, piąty razy Ci
powtarzam!!!


Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony. Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku materiału - kameleon stał się żółty. Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach - zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich stronę i powiedział: - Weźcie wy się wszyscy odpie*dolcie...


Nauczycielka pyta się Jasia:
-Jasiu gdzie mam postawić tę papugę? Jasiu na to:
- Wypier****ć ją na szafę. Nauczycielka:
-Jasiu jeśli jeszcze raz tak powiesz, to wylądujesz u dyrektora!
Nauczycielka pyta się znowu: -Jasiu gdzie mam postawić tą papugę?
A Jasiu na to:
- Wypier****ć ją na szafę.
Jasiu i nauczycielka idą do dyrektora.
Dyrektor się go pyta:
- Co znowu nabroiłeś? Jasiu mówi:
-Pani spytała się gdzie ma postawić papugę, no to jej powiedziałem:
- Wypier****ć ją na szafę.
A dyrektor na to:
-A po h*j tak wysoko?...


Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w środku nie pije? Pyta barman.
- Nie, to kierowca.


Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!

zielek - 2010-07-13, 19:49

Maria jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi.

:szok: lol lol lol

Kuba - 2010-07-14, 22:47

Po upojnej nocy, z samego rana mąż mówi do żony:
- Krysiu, kochanie to ja może skoczę do sklepu po śniadanko.... ile mam kupić bułeczek ?
- Oh! Jaki ty miły! Kup tyle kajzerek ile było numerków wczoraj - odpowiada żona
Mąż poleciał do sklepu i mówi do kasjerki:
- Poprosze 4 bułeczki hhmmmmm eee przepraszam, poproszę 2 bułki, loda i kakao

lol

KoTu - 2010-07-15, 14:06

Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wkurwił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O krwa! Jaki ja jestem pojebany!

hi

Weasel - 2010-07-15, 14:10

Kocham ten kawał !
Seba - 2010-07-15, 14:19

Wstyd sie przyznac ale ja tez lol
debol - 2010-07-15, 23:45

Aaaaaaaa!!!! najlepszy kawal pod sloncem. Zawsze go opowiadam jak jestem najebany lol
Weasel - 2010-07-16, 08:11

+1 :oops: i o spajkim lol
Warszawiak:) - 2010-07-16, 22:18

Z Orlem the best!:D:D:D
lucas99 - 2010-07-16, 22:27

krrrwa nie mogę wygrzebać tego ze spajkim :/ Dawid obecnie ogarnia kuwetę lol więc może kto inny pomoże :P
piotrek_m - 2010-07-17, 09:28

Cytat:
Facet ogląda ze swoim jamnikiem wyścigi hartów w telewizji. Po wyścigu patrzy na swojego jamnika i mówi:
- Spajk, ty pierdoło jedna! byś trochę umiał biegać, to bym się nieźle dorobił, a tak to tylko siedzisz na kanapie żłupiesz browary i wogóle jakiś chujowy jesteś!
Spajk się oburzył i mówi:
- Nie no Juruś spokojnie. ja umiem biegać dużo szybciej niż ta telewizyjna amatorszczyzna, którą akurat pokazywali.
J:- Nie pierdol Spajk...
S:- No ale mówię ci! załatw mi miejsce startowe, postaw wszystko co masz i zobaczysz.
Jurek się podjarał, jakimś cudem wywalczył swojemu jamnikowi miejsce startowe w all england championship, postawił wszystko co miał. Usiadł na trybunach i czeka na strzał startowy.
Nagle rozlega się strzał psy startują, że aż się zakurzyło. Szaleńcze tempo. Juruś szuka Spajka w czołówce, ale kątem oka dostrzega, że Spajk wymięka gdzieś z tyłu na 150 metrze i nagle cały zziajany pada wyczerpany na 180 metrze. Juruś podbiega do psiny i mocno zdenerwowany pyta:
- Spajk, ty chuju! co to kurrwa było???!!
Na to Spajk:
- no... kurrwa sam nie wiem


wystarczylo w google wpisac "niebieskakraina.laa.pl spajk" lol

KoTu - 2010-07-17, 21:07

krwa,o spajkim nie slyszalem lol lol
zielek - 2010-07-21, 15:58

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

lol

Warszawiak:) - 2010-07-24, 10:31

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran I nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana...
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
- Nie chciałaś mu dać du*y, to się zastrzelił!


Jak nazywa sie zjawisko farbowania wlosow blondynki na ciemny kolor?
-Sztuczna inteligencja

- Dlaczego blondynkom nie przysluguje przerwa na kawe w pracy?
Poniewaz jest to nieoplacalne.Po przerwie trzeba je ponownie przyuczyc do zawodu...

Dlaczego blondynki nie uzywaja wibratorow?
Poniewaz od wibratorow bola zeby...

David - 2010-07-24, 11:22

Siedzi Andrzej na kamieniu i placze, podchodzi do niego Jezus i pyta:
- Andrzeju dlaczego placzesz?

Andrzej odpowiada:
- Bo jestem slepy, nic nie widze.
Jezus dotknal glowy Andrzeja i go uzdrowil.

Nastepnego dnia na kamieniu usiadl Marian i zaczal plakac - Jezus podszedl i pyta:
- Dlaczego placzesz Marianie?
Marian pokazuje ze jest gluchy i nic nie slyszy, na co Jezus dotknal jego glowy i go uzdrowil.

Kolejnego dnia na kamieniu usiadl Janusz i zaczal plakac - podszedl Jezus i pyta:
- Czemu placzesz Januszu?

Janusz pokazal ze nie potrafi mowic, wiec Jezus dotknal jego glowy i go uzdrowil.

Czwartego dnia na Kamieniu usiadl Łukasz i rozpacza, najbardziej z tych wszystkich co przed
nim zostali uzdrowieni, wiec podszedl Jezus i pyta:
- Łukaszu dlaczego placzesz?
Łukasz odpowiada:
- Bo jestem z Bełchowa.
Jezus usiadl obok Łukasza i rowniez zaczal plakac.



lol

damian - 2010-07-24, 11:24

MOOOOOOOOOOOOOOC :evil:
lucas99 - 2010-07-24, 11:29

I uj w Bełchowie też już nie masz kolegów lol
David - 2010-07-24, 11:38

to za te podsmiechujki z socho lol
piotrek_m - 2010-07-24, 12:55

ahahahahahahhahahahhah posikalem sie ze smiechu lol
debol - 2010-07-24, 12:57

Dobrze ze ne z dzierzgówka :D

piotrek_m napisał/a:
posikalem sie

moczydupa, moczydupaa lol

zielek - 2010-07-26, 12:00

Para w łóżku. Żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu...
- Żółw. :)

Warszawiak:) - 2010-08-01, 11:37

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawinietym bobasem na rekach do szczesliwego ojca.Juz ma mu przekazac bobaska, gdy nagle spuszcza niemowlaka na podloge.
Podnoszac zawadzil jego glowka o parapet, a nastepnie huknal nozka o drzwi.Ojciec w szoku.A na to lekarz:
- Zaaartowalem, dziecko zmarlo przy porodzie.
hi

wared - 2010-08-01, 22:05

mocne :evil:
Dylan - 2010-08-05, 11:04

Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wku*wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź!!! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, ku*wa, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale, Ryszard...

wared - 2010-08-05, 14:42

lol
Seba - 2010-08-05, 16:33

dobre lol
Dylan - 2010-08-09, 10:34

Ding-dong!
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy aucie i nie może sobie poradzić.
- Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pięćdziesiątka...

Dylan - 2010-08-16, 09:49

Drużynowe Mistrzostwa Świata w robieniu loda! Zjechały się Panie z całego świata. Oczywiście nie zabrakło prasy, radia, telewizji...itp.
Korespondent jednej z stacji TV przeprowadza wywiady z drużynami. Najpierw zaczyna rozmowę z amerykankami:
- Jak nastroje przed zawodami?
- Wszystko dopięte na ostatni guzik, ciężko trenowałyśmy w okresie przygotowawczym, morale doskonałe, wygramy! Jeżeli oczywiście w polskiej drużynie zabraknie Mani...
Podobne pytanie zadaje Francuzkom:
- Wszystko w najlepszym porządku, w końcu jest to nasza narodowa dyscyplina, od lat jesteśmy w czołówce, wygramy! Jeżeli oczywiście Mania nie przyjdzie....
I tak chodzi od nacji do nacji i wszędzie to samo: "Jeżeli Mania nie przyjdzie....".
Wreszcie nie wytrzymał i pyta:
- Co to za Mania? Autorytet jakiś czy co?
- Autorytet nie autorytet, ale kostkę Rubika w ustach układa.


Jedzie rajd samochodowy przez Europę.
Co 600 km rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo.
Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankował paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski.
Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- Słuchajcie, przejechaliśmy 8000 km a Wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego?
- Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.

Seba - 2010-08-16, 16:32

Leci samolot i nagle jakaś awaria, słychać dźwięki alarmów, ludzie zaczynają panikować, ogólnie nieciekawie... Kapitan uspokaja ludzi i mówi żeby się wszyscy ustawili przy wyjściu bo stewardessy zaczynają rozdawać spadochrony i będą wyskakiwać. Wszyscy w popłochu biegną do drzwi samolotu, tłok straszny i stewardessa mówi
- Najpierw kobiety i dzieci!
Ktoś z tłumu:
-Pieprzyć dzieci!!!
A ksiądz na to:
- A zdążymy?!

Weasel - 2010-08-19, 09:32

Z pewnego forum internetowego:

zdenerwowana napisał:
25-08-2008 17:43
Siedziałam chłopakowi na kolanach.Przez spodnie czułam jedo członka lecz on nie miał wytrysku. A ja jeszcze miałam w tym czasie okres i miałam podpaske...Czy jest to coś poważniejszego czy tylko ocieranie?? Prosze odpowiedzcie szybko!!!

:szok: lol

skarbulek - 2010-08-19, 10:16

wypowiedź jakiejś zakutej malolaty :P
Warszawiak:) - 2010-08-20, 21:22

Trzech pedałów rozmawia o swoim ulubionym sporcie. Pierwszy z nich mówi:
- Moim ulubionym sportem są zapasy. Ci zawodnicy, tak się macają, jakie to romantyczne...
Na to drugi:
- Co Ty gadasz? Najlepsze są szachy! Zawodnicy patrzą przez tyle minut sobie prosto w oczy, to takie romantyczne...
Na to trzeci:
- Ehh... wy to jesteście leszcze. Futbol amerykański - to jest to! Ostatnia minuta, twoja drużyna przegrywa, rzut wolny, kopiesz w piłkę i nie trafiasz! Wtedy 11000 spoconych mężczyzn krzyczy z trybun "Ch*j Ci w d**ę!" A ty leżysz i marzysz...

Dylan - 2010-08-23, 10:28

Wykładowca: - Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam prawie wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie "Przejebane". Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na "Nie Jest Dobrze". Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłam wasze prace.
Nie jest dobrze.


Do recepcji wpada nieźle wnerwiony klient hotelu i wrzeszczy:
- To jest skandal! to przechodzi ludzkie pojęcie, co tu się dzieje!
- Ale co się stało?!
- Wyobraź sobie pan, że wchodzę do własnego pokoju, a tam stoi goły murzyn z pistoletem i mówi, że jeśli mu nie zrobię loda, to mnie zastrzeli!
- No i co pan zrobił?
- Słyszałeś ku*wa strzały?!



Ślub miał się odbyć nazajutrz.
Poprzedzającego wieczora dałem trochę czadu - chlańsko, striptiz, panienki, takie tam, nic w sumie szczególnego, ale... Tak czy owak po wszystkim byłem konkretnie sponiewierany. Jak bardzo? No, bardzo. W każdym razie w dniu, kiedy miałem stanąć przed ołtarzem musiałem mieć jeszcze niezłą banię bo, jak mi potem mówili, uśmiechałem się wciąż głupkowato, burczałem coś pod nosem, ze dwa razy się widowiskowo wyjeb*łem a na koniec narzygałem pannie młodej w dekolt.
Myślę, że po tym wszystkim, po tym wstydzie, biskup przeniesie mnie raczej na inną parafię...

wared - 2010-08-23, 22:23

3 dobry lol
David - 2010-08-24, 09:22



ahahaha

Dylan - 2010-08-30, 12:29

Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
- Ilu pani miała partnerów?
- Pięciu. No, może sześciu...
- To nie tak znów wielu...
- Cóż - słaby weekend...



- Kochany, czy przede mną całowałeś się już wcześniej z jakąś dziewczyną?
- Tak, ale tylko raz i to przy ludziach.
- Przy ludziach? A co oni tam robili?
- Krzyczeli "gorzko! gorzko!"



Idzie sobie pedał ulicą, nagle otwiera się nad nim niebo i zstępuje anioł. Staje przed pedałem z wielkim mieczem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE ! !
Pedał wystraszony nie wie co sie dzieje próbuje oponować:
-Ale panie aniele, jak to tak srać na środku ulicy ? ?
Anioł wkurzony wyciąga miecz i jeszcze groźniejszym głosem mówi:
-SRAAAJ PEDALE ! ! BO CIĘ POSIEKAM ! !
Pedał spanikowany ściąga portki, kuca i ciśnie. Po chwili postawił klocka.
Anioł pokiwał głową z uznaniem i zniknął.
Pedał idzie dalej, nagle znów się otwiera niebo i zstępuje anioł. Większy od poprzedniego, z większym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE ! !
Pedał już wystraszony nie na żarty nawet nie próbuje protestować. Siadł gdzieś pod murkiem i ciśnie, ciśnie. 15 minut cisnął aż w końcu zrobił jakąś małą kupę. Anioł pokiwał z uznaniem głową i zniknął.
Pedał idzie dalej. Już jest pod swoim domem, już wkłada klucz do zamka, gdy nagle znów niebo się otwiera, pojawia się snop światła i zstępuje po nim archanioł. Paknięty jak Schwarzenegger, w złotej zbroi ze złotym mieczem. Staje przed pedałem i groźnym głosem mówi:
-SRAJ PEDALE ! !
-Ale panie aniele, już 2 razy dzisiaj srałem, 5 minut temu nawet...
-SRAJ PEDALE- przerwał mu archanioł - SRAAAJ, BO CIĘ POSIEKAM ! !
No to pedał ściąga gatki, kucnął gdzieś pod drzewem i ciśnie. Mija 10 minut, 15, 20... W końcu udało mu się wypchać jakiegoś bobka małego.
Anioł patrzy na niego i mówi:
-No, my cię ku*wa nauczymy, do czego dupa służy!



Wraca Rusek z Afryki z wieloletniej tułaczki, przywiózłszy ze sobą małpkę siedzącą mu na ramieniu. W porcie witają go bliscy, znajomi... Ludzie zaczynają wypytywać:
-jak było? Jakie tam są baby?
-Dajcie spokój, syf, brud, malaria.
-no ok, ale jak baby?
-Brak słów, wszędzie gówno, trupy, dzieci takie chude...
-no ale jak baby?
Na to małpka zaczyna go szarpać:
-Tato, no powiedz im o tych babach!

Weasel - 2010-08-30, 12:42

Pedał stary, ale zawsze wymiata. Za każdym razem bawi mnie do łez, ale jednocześnie aż mi ciary przechodzą :)
zielek - 2010-09-01, 22:44

Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły do ich windy, a słyszę:
- Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani …. - SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!

Warszawiak:) - 2010-09-02, 22:03

Trzej mężczyźni opowiadają o narządach płciowych swoich żon i porównują je do
miast. Pierwszy mówi:
- Wagina mojej żony jest jak Paryż - piękna, zachwyca zwłaszcza nocą.
Drugi mówi:
- Wagina mojej żony jest jak Londyn - zawsze taka wilgotna.
Trzeci:
- A wagina mojej żony jest jak Radom.
Pozostali dwaj patrzą na niego pytająco, wreszcie jeden nieśmiało
się odzywa:
- Radom? A właściwie to co masz na myśli?
- No dziura. po prostu dziura...

wared - 2010-09-04, 01:36

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekną Julie...
- To znaczy?
- Hmm... a moze przytul jak Abelard swą Heloize...
- Czyli jak?
- Jak, jak, jak,..., Srak kur*a! Czytales cos w ogole kiedys do chu** pana?
- Tak! Naszą Szkape. Pociągniesz?

debol - 2010-09-04, 19:33

Wreszcie cos w pytę mocnego lol Dobrze opowiedziany moze miec niszczycielską moc lol
Weasel - 2010-09-06, 09:12

:szok: mocarz!
zielek - 2010-09-06, 11:29

za ten suchar dam Ci puchar , oficjalna nominacja dla wareda lol
Dylan - 2010-09-06, 15:21

Mały Piłat podchodzi do taty:
-Tato, tato, co mi kupiłeś na urodziny?
-Chodź ze mną, to zobaczysz...
Idą przez Jerozolimę.
-Łaaaaał! Tato, ale zajebiście, zabrałeś mnie na spacer po Jerozolimie, nikt tak nie ma!
-Cicho młody, to jeszcze nie jest prezent!
Idą na Golgotę.
-Łaaaał, tato! Ale zajebiście, zabrałeś mnie na Golgotę, kocham Cię stary!
-Ryja gówniarzu, to jeszcze nie jest prezent!
Na golgocie widać trzy krzyże, przesłonięte płachtami.
-Łaaał, tatuś! Ale wypas, trzy krzyże dla mnie postawiłeś!
-Zamknij japę, młody, to jeszcze nie prezent... Setnik! (łac. Centurion- przyp. Nostry)
Setnik zdejmuje płachtę ze środkowego krzyża.
-O ku*wa, tatuś! Jezusa dla mnie ukrzyżowałeś!! Ale wyjebane, nikt tak nie ma!
-Cicho synuś, Jezus ma Ci coś do powiedzenia. Setnik, drabinę!
Setnik podstawia drabinę, mały Piłat, podjarany jak nigdy, wchodzi i pyta:
-Słucham Jezu, co chciałeś mi powiedzieć?
A Jezus zbolałym, słabym głosem:
-Stooo laat, stooo laaat...


Do leśnego baru wpada Jeż. Wkurwiony maksymalnie, mordka cała opuchnięta i posiniaczona. Wali łapką w kontuar i wrzeszczy na cały bar:
- Jak jeszcze raz ktoś każe zającowi iść się jebać w mordę jeża, to na do końca życia na dupie nie usiądzie!


Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałęzionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...
- O! To pójdę i ja! Też zasunę...
Minęła godzina, znów się spotykają:
- No i jak tam, Misu, zasunąłeś?
- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem...

zielek - 2010-09-08, 14:50

http://www.hip-hop.pl/for...=12583852934503

:torba:

Weasel - 2010-09-08, 15:13

Cytat:
jak subziro wypierdalasz kregoslup i ruchasz


Cytat:
chyba musze se zwalic konia bo mam tak ze jak zwale to diametralnie mam juz ja w dupie na pare godzin


kozaki!

Warszawiak:) - 2010-09-08, 22:09

zielek68.5 napisał/a:
http://www.hip-hop.pl/for...=12583852934503

Ja pierd..... hi hi hi
Beka jak nic. lol

Kuba - 2010-09-12, 10:43

jak blondynka robi dżem??
















obiera pączki lol

David - 2010-09-13, 07:06

PANDA


poskładało mnie to niemiłosiernie lol

damian - 2010-09-13, 08:50

miszcz lol
Dylan - 2010-09-13, 09:12

Rozmowa sąsiadów:
- Panie Piotrze, jak panu nie wstyd? Pięćdziesiąt lat pan z żoną przeżył, a teraz pan ją zostawił i ożenił się z jakąś dwudziestolatką? Czy pan zwariował?
- A czego pan się czepia? Wie pan, jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji. Bez końca! A z młodą to jest tak, że jak wieczorem wyjdzie, to dopiero rano wróci... Człowiek całą noc spokojnie prześpi!


Dlaczego Murzyni maja płaskie nosy?
- Żeby było im łatwiej pic z kałuży.

Weasel - 2010-09-13, 09:25

Dylan napisał/a:
Dlaczego Murzyni maja płaskie nosy?
- Żeby było im łatwiej pic z kałuży.



Leżę. lol

David - 2010-09-13, 10:51

panda 1

panda 2

panda 3

panda 4




no co jest moc lol lol

Dylan - 2010-09-13, 11:14

mnie nie smieszy jakos to
Weasel - 2010-09-13, 12:59

W mieście otwarto agencję towarzyską
12 -letni synek, pyta ojca
- Tato, a co właściwie robi siew agencji towarzyskiej?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
-Synku, ogólnie rzecz biorącmożna powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze za pieniądze. Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi.
Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
-No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze! Pani poprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chleba, posmarowała masłem, miodem i podała chłopcu. Chłopiec wpada do domu i krzyczy;
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej. Ojciec o mało co nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
-I co?! - pytają nieśmiało rodzice
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
................Matka zemdlała.

Weasel - 2010-09-13, 13:00

Taka moja osobista uwaga - 12latkowie to już się parzą jak króliki, ten kawał powinien być o 3latku co najwyżej :]
Dylan - 2010-09-13, 13:28

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą do pokoju, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Aaaaa!!! Tu jest mysz!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Yyy.. ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hi r...

lol

Dylan - 2010-09-13, 13:28

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą do pokoju, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Aaaaa!!! Tu jest mysz!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Yyy.. ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hier...

lol

David - 2010-09-14, 07:06

- Kto ma najpiękniejsze nogi na Wawelu?
- Kaczyńska.
- Dlaczego?
- Bo ma nogi stewardessy...

Dziewczyna pyta ginekologa:
- Ile kalorii jest w spermie?
- Słuchaj, młoda - odpowiada doktor - Jeśli połykasz, to nikogo nie interesuje jak gruba jesteś.


lol

Weasel - 2010-09-14, 08:33

ahahaha kalorie pożeracz ! lol
Weasel - 2010-09-14, 13:40

Jak spędzają czas emeryci w różnych krajach?

W USA - z butelką whisky cały dzień na rybach.
We Francji- z butelką wina cały dzień z panienkami.
W Polsce - z butelką moczu cały dzień w przychodni

lol

wared - 2010-09-14, 21:46

lol
Dylan - 2010-09-16, 09:45

Przy łóżku umierającej żony siedzi mąż.
- Może ci coś potrzeba kochanie mówi smutnym głosem.
- Chciałabym - odpowiada cichutko żona, żebyśmy kochali się ten ostatni raz.
- Oj taka słaba jesteś, ale jak tak bardzo chcesz...
I gość włazi do łózka, robi co żona sobie życzy, a potem przytula się i usypia ze zmęczenia. Budzi się po jakimś czasie, a żona w świetnej formie krząta się po kuchni gotując obiad. Facet zrywa się z pościeli i woła:
- Kochanie, co się stało, przecież taka chora byłaś?
- A to ten seks z tobą tak mi pomógł - informuje go z uśmiechem kobieta.
Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
- Co jest? Nie cieszysz się, że wyzdrowiałam?
- Nie o to chodzi - mówi mąż - tylko jakbym wiedział, że mam takie możliwości, to i babcię Zosie bym uratował i wujka Zdziśka..



Czy prawo Murphy'ego działa wtedy, kiedy przygotowałeś kolację, kupiłeś wino, wziąłeś prysznic i odstawiłeś się jak szczur na otwarcie kanałów, a ona godzinę przed wyznaczonym czasem zadzwoniła, że nie przyjedzie?
Nie. Prawo Murphy'ego działa wtedy, kiedy pół godziny później ona dzwoni, że zmieniła zdanie i jednak przyjedzie, a ty zdążyłeś zeżreć kolację, wychlać wino i sobie zwalić.



Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc stawia go na biurku i zadaje mu pytania:
- Jak się nazywa drobno zmielony węgiel?
Kot odpowiada:
- Miał!
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie rodzaju męskiego?
- Miał!
Łowca talentów się wku*wił i wyrzuca kolesia z kotem za drzwi.
Kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
- no co ku*wa, może niewyraźnie mówiłem?

Weasel - 2010-09-16, 10:41

Kot zgniótł :D
zielek - 2010-09-16, 12:04

Mały Piłat podchodzi do taty:
-Tato, tato, co mi kupiłeś na urodziny?
-Chodź ze mną, to zobaczysz...
Idą przez Jerozolimę.
-Łaaaaał! Tato, ale zajebiście, zabrałeś mnie na spacer po Jerozolimie, nikt tak nie ma!
-Cicho młody, to jeszcze nie jest prezent!
Idą na Golgotę.
-Łaaaał, tato! Ale zajebiście, zabrałeś mnie na Golgotę, kocham Cię stary!
-Ryja gówniarzu, to jeszcze nie jest prezent!
Na golgocie widać trzy krzyże, przesłonięte płachtami.
-Łaaał, tatuś! Ale wypas, trzy krzyże dla mnie postawiłeś!
-Zamknij japę, młody, to jeszcze nie prezent... Setnik! (łac. Centurion- przyp. Nostry)
Setnik zdejmuje płachtę ze środkowego krzyża.
-O :) , tatuś! Jezusa dla mnie ukrzyżowałeś!! Ale wyjebane, nikt tak nie ma!
-Cicho synuś, Jezus ma Ci coś do powiedzenia. Setnik, drabinę!
Setnik podstawia drabinę, mały Piłat, podjarany jak nigdy, wchodzi i pyta:
-Słucham Jezu, co chciałeś mi powiedzieć?
A Jezus zbolałym, słabym głosem:
-Stooo laat, stooo laaat...



Edyp do Syzyfa: Yo, rollingstone
Syzyf do Edypa: Yo, motherfucker
_________________

Weasel - 2010-09-16, 12:22

W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok tez ktoś siedzi, wiec zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to głos (kobiecy):
- No możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70
kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu.
Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Pie*dole, nie będę go trzy razy tlumaczył

zielek - 2010-09-16, 13:00

Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że powiedział mu, że zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście, ta zgadza się i kochają się. Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin.
Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a ta się budzi.
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy…
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!

Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej zielone... straszne..
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły do ich windy, a słyszę:
- Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani …. - SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!


a!






BYLÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓOOO

wared - 2010-09-16, 22:04

zielek68.5 napisał/a:
Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że powiedział mu, że zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście, ta zgadza się i kochają się. Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin.
Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a ta się budzi.
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy…
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!
lol
zielek - 2010-09-19, 22:48

14 Legia Warszawa 6 6 4-9 2 0 4
Dylan - 2010-09-20, 15:36

możliwe że było lub sporo osób zna ale co tam:

Rodzaje gówna

Gówno Duch - czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu
Gówno Czyste - czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
Gówno Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wy srać
Gówno Pękająca Żyła na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji
Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
Gówno Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
Gówno Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z Ciebie
Gówno Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje
Gówno Jak Chciałbym Się Wysrać - kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, usiąść na kiblu, cisnąc i pierdnąć kilka razy
Gówno Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup
Gówno Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje Ci dupę
Gówno Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę
Gówno Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
Gówno Wysokiej Klasy - nie śmierdzi
Gówno Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
Gówno Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
Gówno Pijackie (Kac kupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
Gówno Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
Gówno Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy
Gówno Artyleryjskie - gdy srasz dalej niż widzisz
Gówno Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
Gówno Zabawa w Chowanego - wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
Gówno Królicze - wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje srać z nudów.
Gówno Pochodnia - gówno, które tak pali dupę, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)
Gówno Dualnej Gęstości - jedna część gówna jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem stałym
Gówno Betonowe - gówno, które zostawiasz po 2 tygodniach nie chodzenia do kibla
Gówno Chirurgiczne - następuje po Gównie Betonowym - musisz iść do chirurga, ponieważ dupa jest rozdarta.

Dylan - 2010-09-22, 10:32

Przychodzi facet do banku, podchodzi do okienka:
-Chcę otworzyć konto w tym pieprzonym banku!
-Co, proszę?
-Niedosłyszysz dziwko?!
-Wypraszam sobie, idę po dyrektora!
Po chwili wraca z dyrektorem:
-Witam pana, o co chodzi?
-Chcę otworzyć konto w tym jebanym banku!
-Hmm... rozumiem, a jaką sumę chciałby pan wpłacić?
-10 milionów Euro...
-I ta dziwka robi jakieś problemy?!



Dyskoteka.
- Ej stary, znasz tę laskę o tam w kącie, myślisz, że daje?
- Daje.
- Bierze?
- Bierze.
- Kosztuje?
- Darmo.
- Ha, wreszcie zar*cham. Jak ten tłum skończy dansy na parkiecie, podejdę, zagadam...
- To nie dansy, oni wszyscy do niej.



- Dlaczego Polska reprezentacja przegrywa?
- Bo obrońcy stoją pod krzyżem!

Dylan - 2010-09-27, 08:59

Na zamek wchodzi rycerz. Jego zbroja cała zakrwawiona w ręku dzierży zakrwawiony miecz. Staje przed obliczem króla i mówi:
-Rycerz -Panie sławiłem twe imię paliłem wioski, gwałciłem wieśniaczki, mordowałem wieśniaków, dzieci w rzekach topiłem. By sławić twe imię wśród wrogów na zachodzie
-Król- Zaraz zaraz na zachodzie? Przecież ja nie mam wrogów na zachodzie!!-
-Rycerz-Teraz już masz !



Murzyn, Meksykanin i Amerykanin znaleźli lampę dżina. Wychodzi dżin i pyta się każdego po kolei jakie jest jego życzenie.
Na to Murzyn:
- Ja chcę aby wszyscy moi czarni bracia powrócili do Afryki
Puf! Murzyni znaleźli się w Afryce.
Następnie Meksykanin:
- Ja podobnie, chcę aby wszyscy meksykanie powrócili tam skąd pochodzą.
Puf! Meksykanie znaleźli się w Meksyku, Ameryce Południowej itp.
W końcu Amerykanin:
- Hmmm... to znaczy że w Ameryce nie ma już ani meksykańców ani czarnuchów?
- Na to wygląda.
- To daj colę.



Siedzi dwóch facetów w knajpie i po wypiciu kilku kufli, piwo powiedziało im, ze najwyższa pora iść do WC. Wiec poszli. Jeden stanął przy pisuarze, a drugi wlazł do kabiny. Ten, co był przy pisuarze po pewnym czasie skończył, a ten, co był w kabinie nie wychodzi i nie wychodzi, tylko słychać dobiegające stamtąd jakieś stękanie.
- Józek, co ty tam robisz? - woła ten co lał do pisuaru.
Tamten otwiera drzwi i mówi:
- Wiesz, wypadła mi sztuczna szczeka do muszli i jej właśnie szukam.
- To czemu masz taka mordę ujebaną?
- Bo znalazłem już trzy, ale nie moje.



Pewnego razu przychodzi gość do baru z ciekawską małpką. Siada przy barze i prosi barmana o piwko. W międzyczasie małpka się niecierpliwi i zaczyna biegać po barze.
A tu wypije klientowi kolę, a tu z talerza zgarnie kotleta. Na wszystko patrzy bacznym okiem zniesmaczony barman. Nagle małpka ląduje na stole bilardowym, spogląda na bilę i ją połyka.
Barman nie wytrzymuje, krzyczy do właściciela,
- panie, widziałeś pan co zrobiła pana małpa?
- nie, nie zauważyłem mówi koleś.
- połknęła kulę od bilarda

na to facet, aaa to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, niech pan się nie przejmuje, zapłacę za szkody. Dokańcza piwko, płaci i wychodzi.

Za dwa tygodnie znowu wpadają do baru, facet i małpka. Ten sam schemat, piwko a małpka buszuje po barze do woli. Barman znowu patrzy na małpkę a ta podchodzi do talerzyka z wisienką, wkłada sobie wisienkę w dupę, wyciąga i je. Tego barman już nie wytrzymuje:
- Panie... widział Pan co ta pana małpa zrobiła?
- nie, nie zauważyłem
- no właśnie podeszła do talerza z wisienką, włożyła sobie ją w dupę, wyciągnęła i zjadła
- aaa to mnie nie dziwi odpowiada facet, ona wszystko je w zasięgu wzroku, ale odkąd połknęła bilę to najpierw wszystko mierzy...



Była sobie 10letnia dziewczynka z zespołem Down'a. Siedzi sobie jak to codzień nad rzeczką i chlapie rączkami w wodzie sepleniąc coś niezrozumiałego. Tak pluska, pluska, aż... wpadła jej w rączki maleńka złota rybka! Rybka patrzy na dziewczynkę, dziewczynka na rybkę... Aż w końcu zdegustowana rybka rzekła:
-Wypuść mnie, a spełnię Twoje 3 życzenia!
-Nio dobja!- Uśmiechnęła się szeroko dziewczynka.
-A więc jakie jest Twoje pierwsze życzenie, dziewczynko?
Dziewczynka tak myśli, myśli...
-Yyyyy.... To ja chće zieby mi tak jenzyk zwisał po sameeee kolaaaana. O. I tak chlapsiał na boki!
Rybka patrzy, oczy wielkie, no ale dobra, spełniła zyczenie dziewczynki.

Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie.
-A więc jakie jest Twoje drugie życzenie dziewczynko?- Pyta ze strachem w głosie złota rybka.
-To ja tejaz chće mieć takieeeegoooo wielkiegooo gajba. Zieby ponad głowę mi wyśtawał!
Rybka oczywiście spełniła życzenie dziewczynki.

Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje.
-No więc masz jeszcze jedno życzenie! Wykorzystaj je dobrze!- Ze zrezygnowaniem mówi rybka.
-Ńo to ja chće tejaz źeby mi siem oćy to jedno zamykało, to otwielało i tak na źmianę!
Rybka oczy wielkie jak spodki, ale życzenie spełnia i odpływa w nurt rzeczki.

Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje, jedno oko się zamyka, drugie otwiera i tak na zmianę, a ona chlapusia tymi rączkami tę nieszczęsną wodę. W końcu znów pojawia się złota rybka i patrzy na ten obraz nędzy i rozpaczy.
-Dziewczynko! Czemu nie chciałaś być piękna? Bogata? Może zdrowa? Mieć ładny dom, albo fajnego chłopaka! tyle jest możliwości, dziewczynko!

Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje, jedno oko się zamyka, drugie otwiera i tak na zmianę, ona patrzy na rybkę... i w końcu odpowiada.
-A mogłam?!

Weasel - 2010-09-27, 09:10

Dziewczynka z downem gniot ! lol ahahah
zielek - 2010-09-27, 10:24

Poszedł sobie ojciec z małym synkiem na basen i już po basenie biorą prysznic. nagle malec się poślizgnął i już miał upaść ale złapał ojca za fiuta, przytrzymał się i utrzymał równowagę. Na to ojciec spoglądając w dół: Widzisz synu, jakbyś był z matką to byś się wyjebał
KoTu - 2010-09-27, 18:36

Słyszy facet strzały w szafie, otwiera ją,
a tam marynarka wojenna.

lol

David - 2010-09-27, 23:03

Facet lekko na bani wraca do domu ......
Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka Ci w głowie itp...
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka Ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ? !
- Nie wiesz? Wiedziałem! Oprócz kasy i seksu, żadnych, k*rwa, zainteresowań!... żadnych.! lol

Dylan - 2010-09-30, 15:33

Po oceanie płynie okręt wojenny pod brytyjską banderą. Nagle z gniazda bocianiego słychać krzyk obserwatora:
- Panie kapitanie! Hiszpański okręt na horyzoncie!
Na co kapitan:
- Dajcie mi moją czerwoną koszulę i do abordażu!
Załoga ruszyła do ataku, wymordowała Hiszpanów i zatopiła okręt wroga.
Kilka dni później sytuacja się powtórzyła.
Z gniazda bocianiego słychać krzyk obserwatora:
- Panie kapitanie! Hiszpański okręt na horyzoncie!
Na co kapitan:
- Dajcie mi moją czerwoną koszulę i do abordażu!
Załoga ruszyła do ataku, wymordowała Hiszpanów i zatopiła okręt wroga.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Z Brytyjczykami na okręcie podróżował członek Admiralicji. Pewnego wieczora, po kolejnym udanym ataku, podszedł do kapitana i pyta:
-Panie kapitanie. Wasza załoga, Wasz styl dowodzenia i umiejętności napawają Koronę dumą. Proszę mi tylko wyjaśnić po co przy każdym ataku prosi Pan o czerwoną koszulę.
Na co kapitan:
-Bo widzi Pan, Panie admirale, na czerwonej koszuli nie widać śladów krwi. Dzieki temu nawet jak pokłują mnie rapierem czy postrzelą bronią palną, moja załoga myśli, że jestem nieśmiertelny i chętniej staje do boju.
Admirał zrozumiał i odszedł zadowolony z taktyki kapitana.
Kilka dni później sytuacja się powtarza i z gniazda bocianiego słychać krzyk:
-Panie kapitanie! Cztery hiszpańskie okręty na horyzoncie!
Na co kapitan:
-Dobrze... dajcie mi moje brązowe spodnie i do abordażu!!!



Jedzie facet drogą. Tą samą drogą jedzie kobieta tyle, że w przeciwnym kierunku. Kiedy mają już się mijać facet krzyczy przez okno: Jebana gruba krowa!
Babka odwraca się i krzyczy: Pieprzony głupi kutas! Po czym jej samochód uderza w ogromną krowę, samochód się rozwalił a kobieta zmarła.
Jaki z tego morał?
Gdyby tylko kobiety umiały słuchać...



Pewna kobieta była w ciąży z trojaczkami. Dwoma dziewczynkami i jednym chłopcem. Pewnego dnia już z widocznym brzuchem poszła do banku, niestety pech chciał, że tego dnia złodziej napadł na bank. W wyniku szamotaniny z ochroniarzami rabuś wystrzelił 3 razy na wskutek czego, wszystkie kule trafiły w brzuch kobiety, która cudem przeżyła.
W szpitalu kobieta dowiedziała się, że ciąży nic nie zagraża, niestety kule utkwiły w płodach, a operacja ich usunięcia mogła by zagrozić życiu dzieci. Kobieta postanowiła zostawić wszystko tak jak jest.
Po 16 latach córka z płaczem przychodzi do tej samej kobiety i mówi:
- Mamo zobacz coś takiego wypadło gdy zrobiłam siusiu, strasznie bolało... Po czym pokazuje pocisk.
- Nie martw się to nic takiego.
Następnie przychodzi druga córka z płaczem i sytuacja się powtarza, a babka zrobiła się trochę zaniepokojona.
W końcu przychodzi syn z lekko zażenowaną miną. Kobieta na to:
- Niech zgadnę, robiłeś siku i coś wyskoczyło?
A syn na to:
- Nie, waliłem gruchę i zastrzeliłem psa.



Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę.
Spotyka żyrafę:
"Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże... Z łezką w oku odchodzi.
Lew spotyka zebrę:
"Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje kalendarzyk - "tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Więc spożyje panią w środę na kolacje". Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi.
Zbliża się wesoło kicający zajączek.
"Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc ja zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
- "To ja pana pierdole!"
- "Aa, to ja pana skreślam.."

wared - 2010-09-30, 21:04

Dylan napisał/a:
Pewna kobieta była w ciąży z trojaczkami. Dwoma dziewczynkami i jednym chłopcem. Pewnego dnia już z widocznym brzuchem poszła do banku, niestety pech chciał, że tego dnia złodziej napadł na bank. W wyniku szamotaniny z ochroniarzami rabuś wystrzelił 3 razy na wskutek czego, wszystkie kule trafiły w brzuch kobiety, która cudem przeżyła.
W szpitalu kobieta dowiedziała się, że ciąży nic nie zagraża, niestety kule utkwiły w płodach, a operacja ich usunięcia mogła by zagrozić życiu dzieci. Kobieta postanowiła zostawić wszystko tak jak jest.
Po 16 latach córka z płaczem przychodzi do tej samej kobiety i mówi:
- Mamo zobacz coś takiego wypadło gdy zrobiłam siusiu, strasznie bolało... Po czym pokazuje pocisk.
- Nie martw się to nic takiego.
Następnie przychodzi druga córka z płaczem i sytuacja się powtarza, a babka zrobiła się trochę zaniepokojona.
W końcu przychodzi syn z lekko zażenowaną miną. Kobieta na to:
- Niech zgadnę, robiłeś siku i coś wyskoczyło?
A syn na to:
- Nie, waliłem gruchę i zastrzeliłem psa.

lol

Warszawiak:) - 2010-10-02, 19:55

Maniakalny morderca ciagnie w nocy kobiete do lasu. Ta krzyczy:
- Ja sie boje! Jak tu ciemno. Jak tu strasznie!
A morderca na to:
- Strasznie, strasznie... Widzisz, a co ja mam powiedzieć? Sam bede tedy wracał.



Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby:
- Ma pani raka, nie ma żadnej nadziei
- Ale panie doktorze, niech pan cos poradzi błagam!
- No dobra niech się pani błotem okłada
- To pomoże?
- Nie ale się pani do ziemi przyzwyczai.



Żona z kochankiem leży w łóżku. Przychodzi maż:
- Co wy tu robicie?
Żona do kochanka:
- Mówiłam Ci ze to głupek.



Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze oko mnie boli!
- Taak? To proszę zrobić mostek pod ściana.... Dobrze, teraz prosze zrobić pod druga ściana... a teraz pod oknem...
- Ale panie doktorze! Ja mam chore oko!!!
- Tak, wiem ale jutro przywożą mi czarne biurko i chciałem sprawdzić gdzie będzie pasowało



Straszny skąpiec do studenta:
- To pan wyciągnął wczoraj z rzeki mojego tonącego syna?
- Ach, nie ma o czym mówić......
- Jak to nie ma o czym mówić? A gdzie jego czapeczka?!



Jasiu chwali się swojemu kumplowi:
- poznałem świetna laskę i zaprosiłem ja na nockę do siebie, jutro ci opowiem jak było. Na następny dzień koleś widzi Jasia totalnie wymęczonego i pyta go jak było, a Jasiu:
- Ja świetnie , jedenaście razy!!!!! Prześcieradło sztywne.
- A ona?
- Nie wiem, nie przyszła.



- Słuchaj, są na świecie czarne koty, prawda?
- No jasne że są, czemu ma ich nie być?
- A są takie koty, czarne oczywiście, wielkości około metra?
- Pewnie są, jakieś wypasione albo coś takiego.
- A takie półtora metra, czarne?
- No nie wiem, może gdzieś jakieś pojedyncze egzemplarze. Ale to chyba niemożliwe.
- A czarne koty dwumetrowe?
- Nie. Takich to nie ma na pewno.
- No to pięknie. Przejechałem księdza...

:P

Dylan - 2010-10-04, 10:51

Kłócą się 3 koleżanki która ma mocniejszy cipo-ścisk:
- Ja mam najmocniejszy cipo-ścisk - mówi ruda
- Udowodnij bo nie wierzymy - odpowiadają koleżanki
Bez namysłu ruda sięga po butelkę FRUGO wkłada sobie w cipę, spina się i butelka pęka
- Eee to nic ja mam najmocniejszy cipo-ścisk - mówi zbulwersowana brunetka po czym wkłada sobie cegle i spina się i spina aż cegła rozleciała się.
- Eee to nic ja mam najmocniejszy cipo-ścisk - mówi blondynka. Podniosła kieckę i kuca, zrobiła znów kilka kroków i znów kuca i tak kilka razy aż nagle oburzone koleżanki pytają:
- Co Ty ku*wa robisz?
- Wyrywam gwoździe z podłogi



Pewnego dnia Pinokio przychodzi do swojego ojca i mówi
-Tato miałbym do ciebie prośbę..
- No o co chodzi synku..
- Bo, wiesz tato, zakochałem się i miałbym do ciebie prośbę..
- No wiesz co synku.. to ja ci już nie wystarczam, wystrugałem cię, dałem ci życie a ty..
- Tatku proszę, naprawdę się zakochałem..
- No dobrze, o co chodzi?
- Zrób mi dziurę w dupie...



Sędzia pyta faceta podczas rozprawy:
- Nadal twierdzi pan, że nie zabił żony, tylko że popełniła samobójstwo?
- Tak - odpowiada facet
- A może pan mi wyjaśnić, jak żona mogła sama strzelić do siebie z łuku?



W warsztacie samochodowym
klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
- No to teraz- mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem- bierz się pan za mój!

Warszawiak:) - 2010-10-04, 20:45

Nowa pozycja "na byka":
1. wchodzimy na panienkę "od tylu"
2. mówimy jej, ze mamy AIDS
3. przez 10 sekund staramy się nie spaść



Modli się Murzyn do Wielkiego Ducha:
- Wielki Duchu dlaczego dałeś mi czarną skorę?
- Żebyś w czasie polowania w dżungli był niewidoczny!
- A dlaczego dałeś mi tak pokręcone włosy?
- Żebyś strzygł je przy samej skórze zapłaczesz się w zarośla w afrykańskim buszu podczas polowań!
- Rozumiem - mówi Murzyn
- Wiec dlaczego urodziłem się w Chicago?!



Starsza kobieta w autobusie zwraca uwagę siedzącemu chłopakowi:
- Jaka ta młodzież nie wychowana nawet miejsca nie ustąpi!
- A pani w młodości ustępowała?
- Ależ oczywiście!
- No to teraz cholera nóżki bolą!



Telefon do zamku:
- Dzień dobry mówi hrabia
- Tu Jan, słucham panie hrabio.
- Co nowego w zamku?
- Jak pan hrabia wyjechał na polowanie, to przyjechał jakiś fagas z Londynu i pani hrabina już przez dwa dni bara bara z nim w łóżku. Janie weź z gabinetu sztucer i zabij oboje w łóżku. Tak jest panie hrabio. Słychać dwa strzały
- Zabiłem oboje, panie hrabio.
- Weź ciała, wynieś do ogrodu, przywiąż do nóg kamienie i rzuć do stawu.
- Ależ panie hrabio, my nie mamy stawu w ogrodzie...
- Czy to jest numer 346 765 23?
- Nie pomyłka.
- To przepraszam...



Na biurku Saddama H. oddzywa sie telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - oddzywa sie bełkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurwiasz i dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyślil sie Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzień na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? znowu mówi Paddy, pamietasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No... ale ja mam 20 ty. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem dodatkowe pół miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów: - Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ją wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłonilo cię do zmiany decyzji?
-Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do wniosku, że nie da rady żebyśmy wyżywili dwa miliony jenców.




Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dżin.
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował.
- Chcę do domu, do Chicago.
Dżin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
- Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy!



Rozbił się okręt. Na bezludnej wyspie wylądowało 50 facetów i 1 kobieta.
Po miesiącu kobieta mówi:
- Dosyć tych świństw! - i popełniła samobójstwo. Po trzydziestu dniach zebrali się faceci i zadecydowali:
- Dosyć tych świństw! Trzeba ja pochować.
Mija następne 30 dni. Faceci podejmują decyzje:
- Dosyć tych świństw! Wykopujemy ja z powrotem.



Siedzą w knajpie Małysz, Schmitt i Ahonen.
Pija piwo. Po którejś kolejce podchmielony Schmitt mówi:
- Słuchajcie, zdradzę wam pewien sekret. Kiedyś, jak obejrzałem film "101 dalmatyńczyków", to następnego dnia skoczyłem 101 metrów!
Na to mówi Ahonen:
- Wiecie, coś w tym jest. Kiedyś przeczytałem "150 sposobów na stres" i następnego dnia w zawodach skoczyłem 150 metrów!
Na to Małysz zrywa się przerażony i biegnie do drzwi. Schmitt zatrzymuje go:
- Co ci się stało?
- Trzeba koniecznie odwołać jutrzejsze zawody!!!
- Ale dlaczego?
- Bo dziś rano skończyłem czytać "20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi"...




Przychodzi okres wiosenny. Misie budzą się w gawrze. Stwierdzają, że niedźwiedzice jeszcze śpią, a ze są gentelmenami wiec ich nie budzą. Ale jak to chłopy po tak długim życiu w celibacie postanawiają, iż trzeba cos wymysleć. A wiec zaczynają to robić miedzy sobą. W pewnym momencie wpada zając i otwiera oczy ze zdumienia. Po chwili ucieka w las.
Jeden misio mówi do drugiego:
- Jesteś szybszy i złap tego pierdolonego zająca, bo to jest największy plotkarz w lesie.
Misio goni zająca przez las.
W pewnym momencie zajączek wpada do jeziora. A misio wkłada swoja ogromna łapę i go szuka. Po chwili wyciąga bobra i go pyta:
- Nie widziałeś może zająca??
Na to bóbr:
- Utonął, ty pedale.



Weryfikacja pracownikow:

DO WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW

Prosimy o dostarczenie w terminie do 17 stycznia 2001 aktualnych badań krwi i kału.

Na podstawie w/w badań lekarz zakładowy stwierdzi, czy ma pan/pani pracę we krwi, czy w dupie.

Podpisano
DYREKCJA




Do faceta dzwoni rano telefon. Odbiera i słyszy:
- Halo, dzień dobry, czy pan zamawiał budzenie na siódmą?
- Tak - odpowiada zaspany.
- No to szybciutko, szybciutko, bo juz dziewiąta....



Mąż zwraca się do żony:
- Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona, zalotnie:
- A czarodziejskie słowo?
Mąż:
- Biegiem!



Młoda kobieta idzie na zakupy do supermarketu i stojąc przy kasie ma nastepujące artykuły w koszyku: mydło, szczoteczkę do zebów, pastę do zebów, bochenek chleba, litr mleka, mrożoną pizzę i jogurt. Kasjer przygląda się kobiecie, uśmiecha się i mówi:
- Samotna, co?
Kobieta usmiecha sie nieśmiało i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadł?
- Bo jest Pani taka brzydka.

Dylan - 2010-10-11, 09:35

Poszedł murzyn na studia wieczorowe i wpisali mu nieobecność...



Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu.
Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
- Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
- Bo go nie ma.
- Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
- A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
- Też jest
- Takiego chuja! Kowalski nie ma piwnicy!



Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim. Przechodzi ktoś obok i pyta:
- Panie. Co pan robisz?
- A wie Pan. Wpadła mi marynarka...
- Ale chyba nie będziesz Pan w niej chodził?!
- Nie, ale w kieszeni miałem kanapki.



Po co dziwkom majtki?
-Żeby im w kostki było ciepło

piotrek_m - 2010-10-11, 10:16

To chyba najlepszy dzial zeby to opowiedziec :P

Przychodze dzisiaj rano do pracy zaniesc L4 bo jestem chory i mowie do kierownika:
- Przynioslem L4 do konca tygodnia
Kierownik na wkurwie:
- Nie mogles powiedziec wczesniej ze bedziesz chory?



no kuuuwa :D lol nasteonym razem wysle podanie z tygdniowym wyprzedzeniem :]

Weasel - 2010-10-11, 10:30

lol hihi
historia z życia wzięta Piotra + piwnica Kowalskiego wywołały u mnie gromki śmiech lol

David - 2010-10-11, 10:36

a propos L4 to ja czesto zalatwiam wchodzac do pani doktor i mowie na wejsciu " nie bede owijał w bawełne,chory nie jestem,5 dni potrzebuje lol " .....zawsze mi dała lol
piotrek_m - 2010-10-11, 10:56

no po takim tekscie to by Ci kazda dala :D
Weasel - 2010-10-11, 11:39

No jakbym usłyszała, że Dawido potrzebuje przez 5 dni to też bym się nie zastanawiała lol
debol - 2010-10-11, 17:38

HA!
zielek - 2010-10-12, 16:28

Dylan napisał/a:
Poszedł murzyn na studia wieczorowe i wpisali mu nieobecność...







Po co dziwkom majtki?
-Żeby im w kostki było ciepło



o kurwaaaaa lol


ten tez niezly :P


Gada dwóch kumpli:
- Słyszałeś że w USA skazano murzyna na 5 lat wiezienia za zabicie małej dziewczynki ?
- Tylko 5 lat za taką zbrodnie ?
- Sędzia wziął jednak pod uwagę ze to nie on zrobił.

Weasel - 2010-10-13, 09:04

ahahahahhahh
Warszawiak:) - 2010-10-13, 21:06

- Jaki jest szczyt egocentryzmu?
- Powiedzieć dziewczynie, która właśnie Ci zrobiła "loda": "Dobry byłem, co nie?".

lol

Dylan - 2010-11-03, 22:49

- Co to jest: wchodzi jednym uchem, wychodzi drugim, a mimo to pozostaje w głowie?
- Kilof.


Małżeństwo nie miało nigdy czasu na sex bo po nocach dzieci nie sypiały i wchodziły czasami do sypialni, więc facet z babka wpadli na taki pomysł że jak im się będzie chciało to pozbierają pranie w domu i zejdą do pralni a tam będą cię dymać.
Więc pewnej nocy stary się budzi i się pyta żony:
-Stara to co robimy pranie?
-No co ty kochanie nie ma prania.
Facet zasną, budzi się po chwili i znów się pyta:
-Stara to co robimy pranie?
-Niee nie ma ciepłej wody.
Gość wkurwiony pała mu stoi, więc wychodzi, po 15 minutach wraca zasypia.
Nagle babka się budzi i się pyta faceta:
-Kochanie to co robimy pranie?
-Wiesz co mam w dupie twoją pralkę już sobie ręcznie wyprałem!



Budzi się blondynka po imprezie pod krową i mówi. Ej chłopaki co wy tu jeszcze robicie?



Poszedł Mahomet do Boga. Puka do bram nieba, otwiera mu Jezus, Mahomet pyta więc:
- Jest Bóg?
Jezus odwraca się i krzyczy:
- Tatoooooo! Zamawiałeś kebab?!

debol - 2010-11-04, 21:15

KILOF :szok:
lol

Weasel - 2010-11-05, 11:38

Mahomet ! ~

lol

Dylan - 2010-11-12, 09:12

Małżeństwo (Kaziu i Stacha) po ostrej popijawie zeszłego dnia budzi się na zajebistym kacu. Kaziu idzie do kibla. Spojrzał w lustro i krzyczy: -Stacha! Stacha!
Stacha: - Co jest?
Kaziu: - Chodź! Zobaczysz.
Stacha przychodzi: - No co?
Kaziu (pokazując na lustro): - Patrz! Brat przyjechał.
Stacha: - Faktycznie. A z jaką kurwą!



Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Arab.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 900 milionów.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Niemiec.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 1,5 miliarda.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Nie - odpowiada Polak.
- Masz kosztorys?
- Nie.
- A ile chcesz za robotę?
- 3 miliardy 900 milionów.
- Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
- No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln arab zrobi bramę.



Facet podjeżdża do dziwki w wiadomo jakim celu. Pyta się jej:
- Ile za ruchanie?
- A ile masz?
- 20 zł.
- Za mało.
- Dam jeszcze telefon.
Dziwka po krótkim namyśle zgadza się. Po skończonym jebańsku klient daje jej 20 zł:
- A telefon? - pyta się :)
- Pisz: 503...



Wchodzi facet do urzędu
Urzędnik się pyta: Imię i Nazwisko
O: Jan Sraczka
Um bardzo rzadkie nazwisko

wared - 2010-11-12, 17:54

Cytat:
Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Arab.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 900 milionów.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Niemiec.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 1,5 miliarda.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Nie - odpowiada Polak.
- Masz kosztorys?
- Nie.
- A ile chcesz za robotę?
- 3 miliardy 900 milionów.
- Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
- No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln arab zrobi bramę.

polska rzeczywistosc lol

KoTu - 2010-11-12, 22:24

Mąż po powrocie do domu, zastaje żonę ze swoim kolegą w łóżku... niewiele myśląc, łapie za broń i strzela do rzeczonego, zabijając go. Wzrok kieruje ku żonie... na co ta: - Świetnie, rób tak dalej to nie będziesz miał żadnych kolegów!

lol

Dylan - 2010-11-14, 21:28

Górnik - Możemy zgasić światło...?
Żona - Oczywiście, kochanie.
Górnik - Mogę cię wziąć od tyłu...?
Żona- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
Górnik - Mogę ci mówić Pedro...?



Przychodzi koleś do Mc Donalda i zamawia zestaw.
- Czy chce Pan powiększone frytki? - pyta sprzedawczyni.
- Powiększone frytki?! To można tak?
- Oczywiście - odpowiada z politowaniem babeczka.
- Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki.
Po chwili koleś dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą:
- Przepraszam ja zamawiałem powiększone frytki...
- No tak, to są powiększone...
- Nie, ta frytka jest normalna...
- No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma Pan ich więcej...
- Proszę Pani, czy jakby chciała sobie Pani cycki powiększyć, to by sobie Pani dorobiła trzeciego?



Wódz indiański zachorował więc Indianie biegną do szamana:
- Szamanie! Wódz zachorował i nie możemy go wyleczyć. Poradź coś!
- Weźcie pomidora, pokrójcie i połóżcie mu na brzuchu. Niech leży tak cały dzień.
Niestety u wodza nie było widać poprawy więc nazajutrz Indianie znów biegną do szamana.
- Szamanie, nie pomogło! Cóż dalej mamy robić!?!
-Weźcie cebule, pokrójcie i połóżcie mu na polikach.
Indianie dalej zrobili tak jak radził szaman lecz poprawy nadal nie widać.
- Szamanie znów nic! Cóż teraz mamy czynić?
- Weźcie dwa jaja i połóżcie mu na czole.
Po półgodzinie przybiegają znowu do szamana.
- Niestety nie daliśmy rady. Dociągnęliśmy tylko do brzucha!

zielek - 2010-11-19, 10:29

Byle sobie facet, niedorajda życiowa - żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pieniędzy itd.,. dla kolegów popychadło. Któregoś razu idzie przez las - patrzy a na drodze siedzi magla żabka I omowi do niego:
- Znam Cię. Znam twoje problemy - wiem , ze jesteś dobrym człowiekiem - pomogę ci. Idź do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj. Koleś się popukał w czoło i poszedł do domu. I o dziwo ...ZASKOCZENIE!
...
Żona pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciągną na spacer. Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okragło .... PIęKNIE ! Koleś aż nie może uwierzyć i myśli - musze pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie do lasu spotyka ta żabkę i mówi:
Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje życie ! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie wynagrodzę ci te uczynność.
Żabka na to:
- Przeleć mnie.
A facet z zażenowaniem:
- Ale jak,.... precież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić ? .....
Żabka - wiesz... mam ograniczone możliwości i nie zmienię się w 25 letnia, piękna, dorodna blondynkę z wielkimi cyckami.... Szczyt moich możliwości, to gdzieś ... 12 lat.
Facet:
- Ok, niech będzie dwunastolatka.
Żaba sie w mig zmieniła w 12 tke - facet ja przeleciał.
- ...
- ...
- ... I taka jest prawda Wysoki Sadzie, a nie to, co opowiada ta gówniara!!!



W przedziale sypialnym rabin przygotowuje się do nocy.
Na piętrowym łóżku młody człowiek już prawie gotowy do snu, pyta rabina:
- Może mi rabbi powiedzieć, która godzina?
Rabbin nie mówiąc ani słowa gasi światło, kładzie się na swoje miejsce i zasypia.
Rano pociąg dojeżdża do Charkowa. Rabin i młody człowiek przygotowują się do wyjścia.
Rabin patrzy na swój zegarek i mówi:
- Młody człowieku! Pytaliście się mnie wczoraj, która godzina. Jest wpół do dziewiątej.
- A dlaczego mi wczoraj Pan nie odpowiedział, rabinie?
- Gdybym Panu wczoraj odpowiedział, to by się pan zapytał, dokąd jadę.
I gdybym odpowiedział, że do Charkowa, to byś Pan powiedział, że też jedziesz do Charkowa.
I że nie masz Pan noclegu. A ja, człowiek dobry z natury bym Pana zaprosił do siebie.
A mam córkę na wydaniu. I byś się Pan pewnie jej spodobał. I musiałbyś się Pan z nią ożenić.
- No i co w tym strasznego?
- Tak sobie pomyślałem - po ch*j mi zięć bez zegarka?


On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:






















































- Ze śmieciami....

David - 2010-11-19, 10:37

zielek68.5 napisał/a:

On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:






















































- Ze śmieciami....
_________________





ahhahahahaha złoooooo lol

Weasel - 2010-11-19, 10:52

O kuwa mordoooooooooooooorrrrrrrrrrrrrrr
lol

lucas99 - 2010-11-20, 00:27

najsss łągahahahaha
Dylan - 2010-11-22, 14:07

Akcja ma miejsce w Paryżu .Przychodzi zdołowany Turek do lekarza i mówi:
T-Proszę Pana mam straszną depresję. Nie wiem czym jest spowodowana.
*L-Hmm.. Dam Panu nowe tabletki antydepresyjne....
T- Nie... Próbowałem już wszystkie
*L- W takim razie niech proszę słuchać. Weźmie Pan reklamówkę. Wrzuci Pan tam 4 zgniecione ząbki czosnku, 1 główkę cebuli, wleje trochę mleka, a na koniec tam nasra. Potem niech to poleży 2 dni na kaloryferze. I proszę to wdychać 4x dziennie przez tydzień.
T- Dobrze.
Po tygodniu Turek wraca do tego lekarza i mówi.
T- Dziękuję Panu. Niesamowite, ale mnie to przeszło. Co było przyczyną
*L-To proste. Tęsknota za ojczyzną....



Poczekalnia na porodówce. Zestresowany przyszły tatuś miętosi w dłoniach kwiatki i czeka. Poci się. Nagle wychodzi lekarz z dzidziusiem na rękach. Tatuś wstaje z krzesła uszczęśliwiony, a tu jeeeeb! Lekarz wypuścił dziecko z rąk, niemowlę gruchło o ziemię. Tatuś mało zawału nie dostał, zbladł, oczy wyszły mu z orbit, a tu dup! lekarz próbując podnieść dziecko kopnął je i maluszek przeturlał się przez korytarz uderzając z impetem o ścianę. Tatuś nie ogarnia, co się dzieje, próbuje krzyczeć, płakać, ale głos uwiązł mu w gardle. Lekarz podnosi dzieciątko, ale bach! przywalił maleńką główką o kant szafki wiszącej na korytarzu. Tatuś zaczyna płakać, a lekarz podchodzi do niego i mówi:
- Żartowałem, zmarło przy porodzie.



Na leśnej polanie spotyka się jeż i skuns. Jako, że wcześniej nie znali swoich gatunków to badają teren.
Skunks - Ooo Pierwszy raz Cię tutaj widzę. Jesteś taką małą kuleczką, masz na sobie kolce...hmmm Ty musisz by jeż.
Jeż - Tak dokładnie jestem jeżykiem. Szczerze mówiąc ja Ciebie też tutaj nie widziałem. Ale widze, ze jesteś jakiś taki ciemny, śmierdzisz jak c*uj to musisz byc rumun.

Warszawiak:) - 2010-11-23, 22:28

Dorosły facet kocha się z dziewczyną. Nagle się pyta:
- A ile ty w ogóle masz lat?
- 13 a co?
Koleś zdziwiony odepchnął ją i zaczął się ubierać w pośpiechu na co dziewczyna:
- Co ty, przesądny jesteś?

lucas99 - 2010-11-23, 22:58

:hahaha:































































lol

Weasel - 2010-11-26, 15:03

Wiesław, coś taki markotny? - Nie wiesz?! Benek nie żyje! - No coś ty?!
Jak to?! - Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka,
zapalił śluga, pościel się zajęła... - I spalił się?! - Nie...
Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć... - I połamał się na śmierć? -
Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i na tam
skoczył. - Pękło? - Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem
wskoczył do chałupy. - I się spalił. - Nie! Odbił się od framugi i
spadł... - ... rozbijając się... - Otóż nie!. Stał tam wóz strażacki.
Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna. - Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania! - Żesz
w ryj! To jak ten Benek zginął?! - Zastrzelili go, bo ich zaczął w***wiać.





Ksiądz , pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z nich jest najlepszym
duszpasterzem. Uradzili, że każdy z nich uda się do puszczy, znajdzie
niedźwiedzia i nawróci go na swoją wiarę. Po powrocie spotkali się i
wymienili doświadczeniami.

Zaczął ksiądz: - kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm i
pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu idzie do I Komunii.

Pastor: - ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem. Zacząłem mu głosić
Dobrą Nowinę. Niedźwiedź stał jak zahipnotyzowany i pozwolił się
ochrzcić.

Obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie i bandażach, leżącego na
szpitalnym łóżku.

Rabin uniósł oczy do góry i szepnął łamiącym się głosem: - tak sobie
teraz na spokojnie myślę, że może nie powinienem był zaczynać od
obrzezania..

Warszawiak:) - 2010-11-27, 16:51

Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
-Otwór u baby na literę P.
-Poziomo czy pionowo.
-Poziomo.
-To pisz "pysk".

Do sypialni wpada mąż i wola do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!


Teściowa zaprosiła zięcia na obiad. Zdziwiony myśli że ta chce go otruć. Gdy podała zupę, zięć myśli: nie możliwe, napewno jest zatruta. I dał spróbować kotkowi teściowej. Po chwili kotek leży sztywny na plecach. A zięć: wiedziałem, pobił i wyrzucił teściową przez okno.
A po chwili kotek wstaje i mówi:
-jest, jest, jest!!!


Spotyka sie stopa z penisem..
Stopa mówi do penisa:
- Ty wiesz ja to mam dobrze, mój pan codzienie mnie myje, ubiera na mnie ciepultką skarpetkę wiesz czasami śmierdzę, ale ogólnie jest super..
Na to penis rozżalony mu odpowiada:
- Wiesz ty to masz fajnie...bo u mnie to troche lipa...co wieczór nakładaja na mnie obcisły kaftan i jeżdże windą w góre i w dół, w górę i w dół aż się pożygam...


Mikolaj przyniosl dzieciom prezenty - zwierzatka; wszystkie się
ucieszyly, a jeden Pinokio stoi ze spuszczona glowa;
- Widze, ze nie podoba Ci sie prezent
ode mnie - mowi Mikolaj - popatrz
inni tez dostali zwierzatka - kotki, pieski..
- Ale ja sie boje tego bobra!

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem
i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

lol

Weasel - 2010-12-06, 08:48

> Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska,> zielona............>
Lekarz: - O boże, co się pani stało?>
Kobieta: - Panie doktorze, juz nie wiem co mam dalej robić...> Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.>
Lekarz: - Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek!> W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani> filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i> płucze....>
Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza.> Wygląda jak kwitnące życie...>
Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada!!, za każdym razem, kiedy mój> mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a> on nic mnie nie robi..>
Lekarz: - Widzi pani, po prostu trzymać pysk zamknięty. lol



> Mówi maz do zony:> - idz po piwo.>
zona na to:> - alez kochanie, moze jakies magiczne slowo
No to maz na to:> - hokus pokus, czary mary, wypierdalaj po browary :) )

:P

Warszawiak:) - 2010-12-06, 23:02

Weasel ostatni the best! lol hi
David - 2010-12-07, 08:48

Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym... Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten skurwysyn użył monet!

KoTu - 2010-12-09, 21:00

Noc poślubna po hucznym, żydowskim weselu. Izzak popił, pojadł, cholera wie co jeszcze i (pech niesamowity) sie posrał w łóżku,
budzi się rano - patrzy - łóżko zasrane, śmierdzi niemiłosiernie, ale całe szczęście jego nowo-poślubiona Sara jeszcze śpi.
Na szybko więc ułożył historyjkę i budzi Sare:
-Sara ! Sara! Wstawaj!
-Co się stało?
-Sara, ja miałem taki straszny sen, ja stałem na takiej wysokiej drabinie, a ona stała na takiej wysokiej zamkowej baszcie, a ta baszta nad takim wielkim klifem... dął taki straszny wiatr, ja sie tak mocno trzymał tej drabiny! Sara, powiedz mi, co ty byś zrobiła?
-Chyba bym umarła
-A ja się tylko zesrałem!


Zima, stok. Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku, gogle, kask, fajny
kostium. Jedzie... nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w
drzewo.... Wstaje... kijki zgniecione, narty połamane, strój rozjebany,
gogle rozbite, cała twarz we krwi, parę zębów brakuje...
Otrzepuje się, patrzy do góry i mówi:
Ku*wa, i tak lepiej niż w pracy!!

Dylan - 2010-12-10, 09:13

Jak się nazywa lek przeciwbólowy dla żydów?
- PanAdolf


Przychodzi student do spowiedzi, klęka i mówi:
-Ojcze zgrzeszyłem
Na to ksiądz:
-Pijesz?
Student:
-A masz coś?


Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?


Jaka jest róznica miedzy zwykłym zającem a latającym zającem ?
- Zwykły zajac nie ma orła na plecach

wared - 2010-12-10, 18:49

Cytat:
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?


Jaka jest róznica miedzy zwykłym zającem a latającym zającem ?
- Zwykły zajac nie ma orła na plecach

dobre lol

Weasel - 2010-12-13, 13:46

Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść


Wielu mężczyzn zawdzięcza swój sukces pierwszej żonie, a swą drugą
żonę - sukcesowi.

Dylan - 2010-12-16, 12:27

- Jaka jest różnica miedzy "erotyczne" a "perwersyjne"?
- Erotyczne to gdy twoja dziewczyna sciąga majtki i rzuca je o ścianę. Perwersyjne, gdy się
przykleją.


-Pobawimy się w wóz strażacki ?
- Jak to się robi ?
- Moje palce to wóz strażacki i jedzie on w górę Twoich nóg. Kiedy masz dość mów "czerwone światło:
- Ok
Zaczynamy zabawę, a ona po paru sekundach:
- Czerwone światło !
- Wozy strażackie nie zatrzymują się na światłach.

Warszawiak:) - 2010-12-18, 13:14

Facet u kochanki (maz w delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie... Babka, niewiele myslac, mowi mu:
- Stan na srodku, tak jak jestes goly, a ja powiem staremu, ze taka statue kupilam.
Maz wchodzi, rozglada sie, zauwaza:
- A to co?!
- No... kupilam taka statue, znajomi tez maja, teraz taka moda...
Maz machnal reka i poszedl spac. Zona tez. W srodku nocy maz wstaje, idzie do kuchni, wyciaga chleb, smaruje maselkiem, kladzie szyneczke, serek, ogoreczek... podchodzi do statui i wrecza ze slowami:
- Masz, ja tak trzy dni stalem, zeby choc ku*wa nakarmila...



Maz wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala swiatlo i widzi zone z walkiem w rece.
- Zwariowalas! O czwartej rano kluski robisz?!



Zona szyje sukienke na maszynie, a maz stoi nad nia i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uwazaj, nie za szybko! Przeciez ty nie umiesz szyc!
- Po co te twoje glupie komentarze?
- Chcialem ci tylko pokazac jak sie czuje, gdy jedziemy razem samochodem...



Maz przyniusl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mowi do zony:
- to co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Zona rozebrala sie do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi:
- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dolu...



- Kochanie, jak ci smakowal obiad, ktory dzis ugotowalam?
- Dlaczego ty stale dazysz do klotni?!



Do sypialni wpada maz i wola do lezacej w lozku zony:
- Ubieraj sie szybko! Pozar!!!
Z szafy przerazony meski glos:
- Meble! Ratujcie meble!



Maz wraca nad ranem do domu. Zona pyta:
- Gdzie byles? cala noc czekalam i nie zmruzylam oka.
Maz zmeczonym glosem:
- A myslisz, ze ja spalem?



Przychodzi maz do domu po pracy i chlast zone w twarz.
- za co?
- Gdybym wiedzial za co to to bym cie zabil!



W szpitalu.
- Dlaczego do tej pory nie odwiedzila pana zona?
- Bo ona lezy w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczela.

Dylan - 2010-12-27, 23:29

Dziki zachód. Małe miasteczko a w nim saloon, bank, sklep no i oczywiście burdel, przed którym siedzą trzy kurwy, obserwując od niechcenia otoczenie.
Nagle, prawie jednocześnie dostrzegły kowboja, idącego z dziwnie wykrzywionymi nogami, tzn. kolana szeroko a stopy blisko siebie.
- Ciekawie czemu tak idzie - mówi pierwsza- może ma hemoroidy?
Druga - Pewnie długo jechał na koniu i sobie jajka odbił.
Trzecia wstała, podeszła do kowboja i pyta:
- Od czego się panu tak stało ?
- Od myślenia.
- ? ?????
- No, myślałem, że pierdnę, a się zesrałem...



Wraca żona z pracy, gdy nagle z pokoju dziecięcego dobiegają ją niepokojące odgłosy. Otwiera drzwi, patrzy a tam mąż ogląda z dzieciakami film porno.
- stary oszalałeś!! Co ty wyprawiasz?!...
- spokojnie kochanie - odpowiada mąż, przecież to jest dziecięce porno.



- Mamo! Co dziś na obiad?
- Gówno z truskawkami.
- Znowu z truskawkami?

Weasel - 2010-12-28, 08:27

Dylan napisał/a:
Wraca żona z pracy, gdy nagle z pokoju dziecięcego dobiegają ją niepokojące odgłosy. Otwiera drzwi, patrzy a tam mąż ogląda z dzieciakami film porno.
- stary oszalałeś!! Co ty wyprawiasz?!...
- spokojnie kochanie - odpowiada mąż, przecież to jest dziecięce porno.



buahahahaa :D dobreee

Dylan - 2011-01-05, 11:43

Na świecie są 2 rzeczy, na które można patrzeć bez końca:
- Zachód Słońca i parkującą kobietę



Po ostrym seksie kobieta mówi do mężczyzny:
-Kochanie, kupiłbyś mi rower
Na to facet:
-zamknij mordę, za 2 miesiące masz komunię to dostaniesz od chrzestnego...



Kobieto jeśli mężczyzna pamięta po 1 randce twój kolor oczu to znaczy, że masz za małe cycki.


Podczas wycieczki do ZOO mały chłopczyk pokazując na wybieg pyta :
- Mamo co konikowi wisi pod brzuchem ?
- To jest syneczku c*uj, którym konik pierdoli inne koniki jak mu się chce ruchać ale nie pokazuj paluszkiem bo to nie jest kulturalnie.

David - 2011-01-13, 10:33


Weasel - 2011-01-13, 12:01


David - 2011-01-13, 21:51


Weasel - 2011-01-14, 08:18

David to Ty? lol
blueludek - 2011-01-15, 21:48

http://niebieskakraina.la...?p=22872#22872l
blind44 - 2011-01-16, 09:47

bawi cie to?
Warszawiak:) - 2011-01-17, 19:34

Trener Francji pyta Pana Boga:
- Panie Boże, za ile lat Francja zostanie mistrzem świata?
- Za 6 lat.
- O, nie! To nie za mojej kadencji - odpowiada trener.
Na to trener reprezentacji Polski pyta Pana Boga:
- Panie Boże, za ile lat Polska zostanie mistrzem świata w piłce nożnej?
- Nie za mojej kadencji - odpowiada Pan Bóg.
:mlotek:


Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Pies? Ja nie mam psa.
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa.

Kuba - 2011-01-25, 19:43

jak sportowo to sportowo lol


Pani pyta dzieci w szkole:
- Które z was kibicuje Arce Gdynia?
Wszystkie dzieci podnoszą rączki tylko nie Jasio.
- A ty, Jasiu, czemu nie podnosisz? - pyta pani.
- Bo ja kibicuje, Legii Warszawa - Odpowiada rezolutnie Jasio. - Ale
dlaczego? - pyta pani.
- Bo tata kibicuje Legii, mama, starszy brat... To i ja kibicuje Legii
mówi Jasio.
- Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np.
jakby tak twój tata był alkoholikiem, mama prostytutką a brat pedałem, co
wtedy byś zrobił - pyta pani.
- To wtedy bym kibicował Arce..... - Odpowiada Jasio.

lucas99 - 2011-01-25, 20:47

lol
damian - 2011-01-25, 20:51

ogólnie lepsza wersja, gdy to Legia jest w 2ej roli 8-)
damian - 2011-01-25, 20:51

ogólnie lepsza wersja, gdy to Legia jest w 2ej roli 8-)
lucas99 - 2011-01-25, 21:34

ej spoko nie bulwersuj się tak... żeby pisać to dwa razy... ehh







lol

Weasel - 2011-01-26, 08:16

Świetny kawał !
damian - 2011-01-26, 22:54

lucas99 napisał/a:
ej spoko nie bulwersuj się tak... żeby pisać to dwa razy... ehh







lol


mowilem tylko, jaki byl oryginal :evil:

Warszawiak:) - 2011-01-30, 21:14

-Co powstanie z połączenia murzyna z ośmiornicą?
-?
-Ja też nie wiem, ale musi zajebiście szybko zbierać bawełne...



Spotykają się dwie prostytutki, jedna ma zawinięty wokół szyi czarny szalik.
pierwsza pyta : a Ty co, chora jesteś?
druga odpowiada: Nie, mam czarny pas w ssaniu



W parku:
- Tatusiu, a kto to jest alkoholik?
Ojciec nie wie jak ma to wytłumaczyć więc mówi
- Córeczko widzisz te 4 drzewka?
- Tak widze, odpowiada córka.
- No to alkoholik widzi 8 drzewek.
- Ale tato tam są tylko 2 drzewka...

lol

Weasel - 2011-04-19, 09:05

Jedzie kobieta taksówką, po dojechaniu na miejsce przeznaczenia mówi kierowcy,że nie ma pieniędzy. Kierowca spokojnie rusza, jedzie za miasto i zatrzymujesię na małej polance. Wysiada z samochodu, podchodzi do bagażnika i wyciągawielki koc. Przestraszona kobieta mówi:
- Proszę pana, niech pan mi nic nie robi, ja mam męża i dzieci!
A kierowca spokojnie odpowiada:
- A ja 40 królików, ..... rwij trawę.

lol

damian - 2012-10-04, 23:23

Dobre :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group